We wrześniu powrócą Wileńskie Spotkania Sceny Polskiej

Otwarcia VIII edycji festiwalu dokonały senator Barbara Borys-Damięcka, ambasador Urszula Doroszewska i organizatorka – Lila Kiejzik
| Fot. Marian Paluszkiewicz

Po długim okresie niechcianego wypoczynku od kultury na żywo – powracają wydarzenia kulturalne. Swoje plany na wrzesień zaczyna również ujawniać Polski Teatr „Studio” w Wilnie.

– Postanowiliśmy, że pomimo nadal niepewnej sytuacji zorganizujemy dziesiątą edycję Międzynarodowego Festiwalu Teatralnego „Wileńskie Spotkania Sceny Polskiej”. To dla nas bardzo ważne wydarzenie, które nie tylko jest okazją do spotkań z polskimi spektaklami dla wileńskiej widowni, ale w tym czasie ma szczególne znaczenie również dla samych artystów – mówi „Kurierowi Wileńskiemu” Lila Kiejzik, reżyserka i kierownik artystyczny Polskiego Teatru „Studio” w Wilnie.

Tegoroczna edycja została zaplanowana w dniach 10–14 września. Spektakle poszczególnych teatrów wystawiane będą w Domu Kultury Polskiej w Wilnie, Pałacu Kultury w Trokach i domach kultury na Wileńszczyźnie.

– Zwykle nasz festiwal odbywał się nieco później, jesienią, ale doskonale wiemy, że w związku z pandemią takie miesiące jak październik czy listopad mogą być po prostu obłożone zbyt wieloma obostrzeniami. Chcemy dlatego maksymalnie wykorzystać pierwszą połowę września, by stworzyć możliwość spotkania na żywo – komentuje Kiejzik.

Reżyserka podkreśla, że jest zmęczona inicjatywami online, które – choć w czasie całkowitego zamknięcia spełniły swoją rolę, gdyż zapewniły kontakt z widownią – nie mogą się równać z teatrem na żywo.

– Teraz jest czas na powrót do prawdziwych spotkań i chcemy go wykorzystać – zauważa rozmówczyni.

W czasie tegorocznego festiwalu widzowie Wileńszczyzny będą mogli zobaczyć spektakle teatralne, wziąć udział w koncertach, spotkać się z artystami, obejrzeć wystawy.
– Swój udział potwierdziły teatry z Czech, Ukrainy oraz z Anglii. Oczywiście, nie zabraknie także gości z Polski – informuje Kiejzik.

Czytaj więcej: Powrót aktorów Polskiego Teatru „Studio” na Pohulankę

Polski Teatr „Studio” w Wilnie zaprezentuje spektakl „Szkice o Polsce”
| Fot. Marian Paluszkiewicz

Na scenach Wileńszczyzny we wrześniu będziemy mogli więc zobaczyć dobrze znany lokalnej widowni  Polski Teatr Ludowy we Lwowie, który jest uczestnikiem niemal każdej edycji wileńskich festiwali. Goście z Czech, czyli aktorzy amatorskiego Zespołu Teatralnego im. Jerzego Cienciały, zagrają „NO COMMENT lub Idioci w polityce“ w reżyserii Janusza Ondraszka na podstawie sztuki Jozefa Banáša. Po raz pierwszy gościem festiwalu będzie Scena Poetycka w Londynie. W Wilnie goście z Anglii zaprezentują Moralność „Pani Dulskiej” wg. Gabrieli Zapolskiej oraz wieczór poetycki. Teatr im. Wandy Siemaszkowej z Rzeszowa przywiezie do Wilna natomiast „Wiśniowy Sad” na podstawie utworu Antoniego Czechowa.

– Bardzo się cieszę, że ten spektakl zostanie pokazany, bo jest to tegoroczna premiera. Po raz pierwszy będzie on wystawiony pod koniec sierpnia w czasie Transmisji w Rzeszowie, a niedługo potem trafi do Wilna – dopowiada organizatorka festiwalu.

Swoje propozycje przywiezie również Fundacja Pomysłodalnia z Rumi. Jedną z nich będzie międzypokoleniowy lalkowy spektakl muzyczny dla dzieci i ich rodziców „Nasza bajka” oraz koncert „Polskie, arcypolskie”, w którym wystąpi m.in. pochodzący z Wileńszczyzny saksofonista Rafał Jackiewicz.

– Muzycznych propozycji będzie podczas festiwalu więcej. Jeden z wieczorów zostanie poświęcony Agnieszce Osieckiej, której piosenki wykona aktorka Teatru im. Wandy Siemaszkowej w Rzeszowie, Dagna Mikoś – dodaje Kiejzik.

Oczywiście – podczas festiwalu nie może zabraknąć propozycji z Wilna. W tym roku – oprócz gospodarzy, którzy w czasie festiwalu zaprezentują spektakl „Szkice o Polsce” na podstawie twórczości Norwida, wystąpi również Polski Teatr w Wilnie ze spektaklem „POP-EZJA” w reżyserii Bożeny Sosnowskiej i Romualda Ławrynowicza.

– Propozycji mamy naprawdę dużo i nie mam wątpliwości, że każdy znajdzie coś dla siebie. Oczywiście, bierzemy pod uwagę pewne utrudnienia, które nadal mogą wystąpić w związku z pandemią, ale mamy nadzieję, że ostatecznie wszystko się uda. Nie po raz pierwszy podejmujemy ryzyko, organizując wydarzenie w tak trudnym czasie i wiem, że warto, bo widownia bardzo potrzebuje tego rodzaju wydarzeń – podkreśla rozmówczyni „Kuriera Wileńskiego”.

– Tegoroczna edycja będzie oczywiście upływać pod znakiem pandemii, ale chcemy, by jednak nie przyćmiła ona naszego małego jubileuszu. Nasz festiwal będzie się odbywał po raz 10., dlatego przygotowujemy niespodziankę dla tych, którzy towarzyszą nam od lat. Będzie to album poświęcony Wileńskim Spotkaniom Sceny Polskiej, który zaprezentujemy na zakończenie festiwalu – zapowiada Kiejzik.

Międzynarodowy Festiwal Teatralny „Wileńskie Spotkania Sceny Polskiej” jest jedynym tego rodzaju wydarzeniem teatralnym na świecie, zrzeszającym polskie teatry, aktorów amatorskich i zawodowych na jednej płaszczyźnie teatralnej. Jego pierwsza edycja odbyła się w 1994 r.

Czytaj więcej: Lila Kiejzik: Kocham teatr za prawdziwe emocje, które są tylko tu i teraz