Nielegalny „mech” na pomniku Cvirki w Wilnie. Konflikt artystek z samorządem

W stolicy dwóch artystów pokryło pomnik Petrasa Cvirki sztucznym mchem podczas akcji artystycznej. Samorząd Miasta Wilna twierdzi, że nie wyraził zgody na tę instalację. Artystki Eglė Grėbliauskaitė i Agnė Gintalaitė, które zakończyły dekorowanie pomnika, poinformowały w piątek, że spotkały się z „bezprecedensowym aktem cenzury”. Nie pozwolono im zdjąć rusztowania i przykrytej tkaniny ze zdobionego pomnika.

| Fot. Marian Paluszkiewicz

„Obecnie ma miejsce bezprecedensowy akt cenzury, kiedy politycy miejscy, przy pomocy funkcjonariuszy porządku publicznego, praktycznie używają siły wobec dzieła sztuki. Nie wolno demontować rusztowania, żeby ludzie mogli zobaczyć pomnik we mchu” — opowiadają artyści w oświadczeniu.

Ich zdaniem wstrzymanie imprezy dla samorządu „nie ma wystarczających podstaw prawnych”. Swoje przedsięwzięcie kobiety planowały przeprowadzić do 13 grudnia.

Ze swojej strony samorząd poinformował, że artyści dwukrotnie ubiegali się o zgodę na performans. Najpierw do Komisji Pamięci Historycznej Rady Miejskiej, a następnie bezpośrednio do administracji. Za każdym razem pozwolenia nie utrzymały.

Przedstawiciele samorządu twierdzą, że chcieli pokojowo dojść do porozumienia, ale im się to nie udało.

Czytaj więcej: Prof. Jarosław Wołkonowski: „Pierwszym państwem, które postawiło opór była Polska”

Grėbliauskaitė i Gintalaitė już są znane ze swych sztuk

Grėbliauskaitė jest doktorantką wileńskiej Akademii Sztuk Pięknych, tworzy prowokacyjne instalacje artystyczne w przestrzeni publicznej. Na przykład w 2016 roku bez pozwolenia przy Sejmie umieściła „Arkę triumfu” ze śmieci itp.

Jej koleżanka Gintalaitė jest studentką studiów magisterskich z kulturoznawstwa porównawczego na Uniwersytecie Witolda Wielkiego. Jedną z jej najbardziej godnych uwagi prac jest projekt fotograficzny radzieckich bram garażowych.

Pomnik wykreślony z rejestru wartości kulturowych

Pomnik Cvirki latem tego roku został wykreślony z rejestru zabytków kulturowych. Samorząd przygotowuje się do usunięcia pomnika i przekazania go Litewskiemu Narodowemu Muzeum. Plac, gdzie stał pomnik, został pod koniec września uznany za wartość pod ochroną.

Powstały spory wokół roli Cvirki w historii. Litwy Zwolennicy rozbiórki pomnika podkreślają jego współpracę z władzami sowieckimi i jego wkład w represje wobec innych ówczesnych pisarzy.

Przeciwnicy demontażu uważają, że lekkomyślne niszczenie sowieckiego dziedzictwa nie różniłoby się od sowieckiej cenzury, a talent literacki Cvirki należy docenić i oddzielić od działalności politycznej.

Część działaczy zajmujących się zwalczaniem propagandy podkreśla z kolei, że pozostałości poprzedniego reżimu usuwać nie wolno, ale należy opatrzyć je odpowiednim wyjaśnieniem kontekstu w postaci tablicy bądź innej. Zauważają, że trudno jest podkreślać represje uprzedniej epoki, gdy nie zachowano dowodów w przestrzeni publicznej.

Czytaj więcej: Spory wokół pomnika Petrasa Cvirki


Na podst.: BNS, własne