Więcej

    Ptasia grypa koło Szyłokarczmy opanowana, ale litewska gospodarka już ucierpiała

    Samorząd Szyłokarczmy (lit. Šilutė) oficjalnie zniósł stan wyjątkowy, który obowiązywał po wykryciu ptasiej grypy na fermie drobiu w Vilkyčiai należącej do grupy Groward Group.

    Czytaj również...

    Ograniczenia zniesione

    Według mera rejonu Vytautasa Laurinaitisa, sytuacja została opanowana, a choroba nie rozprzestrzeniła się poza pierwotne ognisko. „Stan wyjątkowy został zniesiony, ponieważ wszystko, co jest niezbędne w tej sytuacji, zostało wykonane: ptaki zostały zutylizowane i ptasia grypa nie rozprzestrzeniła się poza ognisko” — powiedział Laurinaitis dla agencji BNS.

    Lokalny stan wyjątkowy wprowadzono 29 stycznia w promieniu trzech kilometrów od fermy drobiu w Vilkyčiai, około 22 km od Szyłokarczmy. Dzięki temu można było rozmieścić większe siły policyjne do ochrony tego obszaru oraz wykorzystać środki z funduszu rezerwowego samorządu.

    „Ruch wokół ogniska i wzdłuż ulicy został ograniczony, postawiono znaki i dyżurowała załoga policyjna. Wynajęto firmę (polską — przyp. red.), która utylizowała kurczaki, (…) a następnie zdezynfekowała cały teren” — dodał mer.

    Ciężkie skutki gospodarcze

    Od czasu wykrycia ptasiej grypy w rejonie Szyłokarczmy zutylizowano wszystkie ptaki — ponad 250 tys. Wysoce zjadliwy szczep wirusa został potwierdzony pod koniec stycznia na fermie drobiu w Vilkyčiai.

    Zakażenie miało dla Litwy poważne konsekwencje ekonomiczne. Kilka krajów ograniczyło import litewskiego mięsa drobiowego.

    „Otrzymaliśmy doniesienia z Japonii i Kirgistanu o ograniczeniach eksportu z okręgu Kłajpedy. Region Polinezji Francuskiej również nałożył ograniczenia na okręg Kłajpedy. Tajwan, ponieważ nie uznaje zasady regionalizacji, cofnął status wolnego kraju Litwie z powodu ptasiej grypy, co oznacza, że nic nie może być eksportowane z całego kraju” — poinformował Paulius Bušauskas, zastępca dyrektora Państwowej Służby Żywności i Weterynarii (VMVT), we wtorek 18 lutego na antenie radia LRT.

    To jeszcze nie koniec pracy

    Mindaugas Kašinskas, szef Wydziału Nadzoru Okręgu Kłajpedzkiego VMVT, informował na początku lutego, że po wybiciu drobiu w Vilkyčiai rozpoczęto oczyszczanie fermy. Proces ten miał potrwać co najmniej miesiąc.

    Władze nie znają jednoznacznej przyczyny zakażenia, choć pojawiały się spekulacje, że wirus mógł pochodzić z Polski. Inne źródła zakażenia również są brane pod uwagę.

    Ferma drobiu należy do Groward Group, pośrednio kontrolowanej przez jednego z głównych litewskich producentów żywności, Vičiūnai Group, której właścicielami są mer Kowna Visvaldas Matijošaitis i Liudas Skieras.

    Chociaż sytuacja w Vilkyčiai została opanowana, skutki gospodarcze i sanitarne epidemii ptasiej grypy mogą być odczuwalne przez dłuższy czas. Władze Litwy monitorują sytuację i podejmują działania mające na celu zabezpieczenie innych ferm drobiu przed potencjalnym rozprzestrzenieniem się wirusa.

    Ptasia grypa ogólnie nie jest chorobą rzadką, jednak jej wysoce zjadliwe mutacje są już bardzo groźne dla ferm drobiu. Z tego względu po wykryciu ognisk podejmowane są decyzje o tak drastycznych krokach, jak opisana utylizacja 250 tys. ptaków. Choroba ogólnie nie jest groźna dla ludzi, choć są niektóre szczepy, które mogą przenieść się na człowieka i wywołać ostry przebieg choroby.

    Istnieją szczepionki dla ludzi na niektóre szczepy ptasiej grypy, ale zaleca się je głównie dla grup ryzyka — pracowników, którzy zawodowo mają bliską styczność z ptactwem.

    Czytaj więcej: Na Litwie odnotowano pierwszy w tym roku przypadek ptasiej grypy

    Afisze

    Więcej od autora

    Czy Mickiewicz znał język litewski i jakiej był narodowości? Odpowiedzi udzielił on sam i jego dzieci

    „Mickiewicz był Litwinem! A nie, bo Białorusinem! A w ogóle to był kosmopolitą!” – żadne z tych twierdzeń nie jest w pełni poprawne, ale jednocześnie trochę poprawne jest. Na...

    Na spotkaniu wydawców przed 26. Wileńskimi Targami Książek – także wydawca z Polski

    Za drzwiami Litewskiej Biblioteki Narodowej im. Martynasa Mažvydasa toczyły się rozmowy, które mogą zdecydować o tym, jakie książki dla dzieci znajdziemy na półkach w całej Europie. Spotkanie we środę...

    Jest zielone światło dla upamiętnienia powstania. Pomnik Kościuszki w Wilnie coraz bardziej realny?

    Litwa białą plamąPomniki Tadeusza Kościuszki do niedawna stały na Białorusi, wciąż stoją w Polsce, a także we Francji i USA. Litwa do dziś nie doczekała się upamiętnienia generała insurekcji...