Vytautas Sinica: „W XIX w. ludzie walczyli o jedyne państwo, jakie posiadali — RON”

W wydaniu magazynowym dziennika „Kurier Wileński” nr 49 (6-12 grudnia br.) ukazał się wywiad z Vytautasem Sinicą, prezesem partii Zjednoczenie Narodowe (lit. Nacionalinis susivienijimas). Poseł w rozmowie ujawnia swój niejednoznaczny pogląd na Konstytucję 3 maja.

Czytaj również...

Litewska poprawka

Poseł Vytautas Sinica podkreślił w rozmowie z „Kurierem Wileńskim”, że w jego opinii Konstytucja 3 maja nie była dla Wielkiego Księstwa Litewskiego korzystna, ale „litewska poprawka” ten stan poprawiła.

— Konstytucja 3 maja znosiła równoprawny status Wielkiego Księstwa Litewskiego w Rzeczypospolitej Obojga Narodów, ale późniejsza poprawka do niej tę niesprawiedliwość naprawiła. Ostatecznie ten status i tak nie był równoprawny — faktycznie w Rzeczypospolitej Obojga Narodów dominowała bardziej rozwinięta wówczas kultura polska i państwo powoli asymilowało wszystkie warstwy społeczne w kierunku polskości. To nie wina Polaków, ale niedopatrzenie i kulturalna słabość nas, Litwinów. I lekcja na dziś, że naród, zwłaszcza nieliczny, musi aktywnie dbać o zachowanie swojej kultury i tożsamości. Słaba tożsamość najczęściej oznacza i słabe państwo — wyjawił dla „KW” Sinica.

Ocena powstań

Odniósł się także do powstań, które miały na celu wyrwanie Polski i Litwy z okupacji rosyjskiej.

— Czuję wielki szacunek do uczestników wszystkich powstań przeciw rosyjskiej (carskiej) okupacji. Nasza partia nie zajmuje jakichś publicznych pozycji w tej kwestii, ale nie wątpię, że większość z nas ma takie właśnie podejście. W XIX w. ludzie powstali i walczyli o jedyne państwo, jakie posiadali — Rzeczpospolitą Obojga Narodów — stwierdził.

Pełny wywiad, który ukazał się w wydaniu magazynowym 6 grudnia, jest już także dostępny na portalu „Kuriera Wileńskiego”: Vytautas Sinica: Potępiam frazy „wracajcie do swojej Polski”. Polska nie jest wasza, Litwa jest

Afisze

Więcej od autora

Dzięki nim nie zapomnieliśmy. Ale czy pamiętamy o nich?

Do redakcji „Kuriera Wileńskiego” zwrócili się zaniepokojeni Czytelnicy. Pytali o Kalwarię Wileńską, miejsce pamięci AK, o to, gdzie zniknął pomnik. Nasi dziennikarze mają uspokajające wieści. To też dobry moment, aby przyjrzeć się mniej oczywistym strażnikom pamięci, którzy przez dekady nie wylękli się okupanta.

Odsłonięto w Wilnie pomniki czegoś, co nie istnieje

Filary po obu stronach Zielonego Mostu w Wilnie wcześniej miały innych „bohaterów”. Były to rzeźby przedstawiające sowieckich żołnierzy i przedstawicieli proletariatu. Stały od 1952 r., jednak po napaści Rosji na...

Wilno przebudowuje swoje serce. Miasto dementuje plotki i zobowiązuje się

Miasto twierdzi, że żadne drzewo nie ucierpi, a projekt jest ambitniejszy, niż jeden udostępniany obrazek. Główne elementy, w tym Radziwiłłówna, pozostaną na swoich miejscach. W założeniach jest też „wyrwanie” kawałka dla mieszkańców.