Odczytywanie miasta. Szczecin w literaturze XXI wieku

Najnowsza książka Krystyny Rodzewicz to propozycja wyjątkowa na tle współczesnych publikacji o Szczecinie. Nie jest to bowiem ani klasyczny przewodnik literacki, ani akademicka monografia — choć czerpie z obu tradycji. Rodzewicz tworzy osobisty, ale zarazem oparty na rzetelnym czytaniu tekstów „atlas wrażliwości”, w którym współczesna literatura staje się narzędziem do ponownego odkrycia miasta.

Czytaj również...

Spotkanie poświęcone książce

Jej najnowsza książka, zatytułowana „Odczytywanie miasta. Szczecin w literaturze XXI wieku”, jest jednocześnie próbą katalogowania i interpretacji współczesnych głosów literackich, które traktują Szczecin jako temat lub tło. Autorka zbiera w niej szkice, analizy i refleksje nad tym, jak Szczecin pojawia się w tekstach współczesnych twórców — co to miasto „mówi” w prozie i poezji XXI w. oraz w jaki sposób literatura przyczynia się do rekonstruowania miejskiej tożsamości. Książka wpisuje się w nurt literackiej topografii i literaturoznawstwa lokalnego, ale robi to językiem przystępnym, skierowanym nie tylko do specjalistów, lecz także do szerokiego czytelnika zainteresowanego kulturą i historią miasta.

Promocja jej nowej książki odbyła się 19 listopada 2025 r. w Willi Lentza — jednej z najbardziej reprezentacyjnych i rozpoznawalnych przestrzeni kulturalnych Szczecina. Spotkanie z autorką zorganizowano w ramach cyklu „Kochamy książki” i zgromadziło lokalnych literatów, czytelników oraz przedstawicieli instytucji kultury. W programie wieczoru znalazły się rozmowy o genezie książki, fragmenty tekstów i dyskusja o roli literatury w kształtowaniu obrazu miasta. Wydarzenie podkreśliło nie tylko wagę samej publikacji, lecz także miejsce Willi Lentza jako przestrzeni dialogu między twórcami a publicznością.

Impuls do dyskusji i zwrócenie uwagi na detale

Na spotkaniu wyraźnie zaznaczył się element lokalnej wspólnoty — to nie była jedynie premiera kolejnej książki, ale też spotkanie ludzi, którzy od lat uczestniczą w budowaniu życia literackiego Szczecina. Rozmowy dotykały tematów pamięci miejskiej, rewitalizacji przestrzeni i roli kultury w budowaniu tożsamości mieszkańców.

Dla wielu uczestników książka Rodzewicz stała się impulsem do dalszych dyskusji o tym, jak mieszkańcy zapisują swoje miasto w opowieściach, i o tym, jakie historie warto ocalić. Autorka przygląda się Szczecinowi takiemu, jakim opisują go poeci, prozaicy i eseiści XXI w. Interesują ją przede wszystkim narracje mniej oczywiste: teksty, które nie operują zestawem utartych symboli, lecz szukają nowych sposobów mówienia o mieście — miejscami peryferyjnym, przetartym historią, ale też dynamicznie zmieniającym się i pełnym niejednoznaczności.

Rodzewicz prowadzi czytelnika przez różne literackie obrazy: te nostalgiczne, te krytyczne i te, które bazują na rytmie codzienności. Jej interpretacje są wnikliwe, lecz nigdy przesadnie hermetyczne — autorka świadomie unika akademickiego tonu, zachowując przejrzystość i przystępność.

Jednym z największych atutów książki jest zwrócenie uwagi na detale. Rodzewicz umiejętnie wydobywa małe fragmenty miejskiej przestrzeni — podwórka, zaułki, skwery, dawne fabryki, rejony nabrzeża — i pokazuje je tak, jak funkcjonują w literackiej wyobraźni. Dzięki temu Szczecin wyłania się z tej publikacji nie jako jednorodne „miasto-temat”, lecz jako mozaika, której elementy dopiero razem układają się w spójną całość. Czuć, że autorka zna to miasto nie tylko intelektualnie, ale i z codziennego doświadczenia. Styl autorki pozostaje klarowny, nienachalnie poetycki, a przy tym zdyscyplinowany. Widać tu zarówno warsztat eseistki, jak i wrażliwość poetki. Książkę czyta się płynnie, a każdy rozdział stanowi osobny mikroesej — możliwy do lektury niezależnie, choć razem tworzą spójny komentarz do współczesnego życia literackiego Szczecina.

Spotkanie autorskie Krystyny Rodzewicz w Willi Lentza prowadziła Róża Czerniwaska-Karcz (od lewej) | Fot. Leszek Wątróbski

O autorce

Krystyna Rodzewicz to postać dobrze znana w środowisku literackim Szczecina: inżynier budownictwa z wykształcenia, która z powodzeniem łączy techniczny warsztat z wrażliwością poety i eseistki. Jej droga twórcza jest przykładem późnego, lecz konsekwentnego wejścia w świat literatury — najpierw kariera zawodowa, potem stopniowe budowanie własnego głosu w poezji i prozie.

Jako osoba aktywna w lokalnym środowisku literackim pełni funkcje organizacyjne i upowszechniające kulturę, między innymi w strukturach Związku Literatów Polskich w Szczecinie. Jej dorobek wydawniczy obejmuje zróżnicowane formy: od poezji, przez eseje, aż po teksty prozatorskie i krytycznoliterackie.

W ostatnich latach Rodzewicz konsekwentnie poszerzała pole swoich zainteresowań, podejmując tematy związane z pamięcią lokalną, przestrzenią miejską i literackim odczytywaniem miasta. Ta orientacja badawczo-artystyczna łączy w sobie zamiłowanie do detalu z próbą zarysowania szerszych perspektyw — jak funkcjonuje pamięć zbiorowa, jak literatura uczestniczy w tworzeniu tożsamości miasta, jakie narracje przetrwały i jakie powstają dziś.

Podsumowując: Krystyna Rodzewicz to autorka, której twórczość wyrasta z połączenia technicznego rzemiosła i literackiej wrażliwości, zakorzeniona w szczecińskiej rzeczywistości, a jednocześnie niosąca echa rodzinnych korzeni z Litwy. Jej najnowsza książka „Odczytywanie miasta” to ważny głos w debacie o tym, czym jest współczesny Szczecin w literaturze — zarówno jako przestrzeń materialna, jak i wyobrażeniowa. Spotkanie w Willi Lentza umocniło tę pozycję, pokazując, że lokalna publiczność chętnie uczestniczy w rozmowach o swoim mieście. „Odczytywanie miasta” to publikacja ważna: wypełnia lukę w refleksji nad najnowszą literaturą związaną z regionem, a jednocześnie pokazuje, że o Szczecinie można pisać inaczej — bez stereotypów, bez upraszczania, z uważnością, która pozwala ponownie dostrzec jego wielowarstwową naturę. To książka zarówno dla mieszkańców, którzy chcą zobaczyć swoje miasto w literackim zwierciadle, jak i dla czytelników spoza regionu, zainteresowanych współczesną humanistyką miejską.

Okładka książki | Fot. Leszek Wątróbski

Rodzinne więzy z Litwą

Bardzo ważnym wątkiem w biografii Krystyny Rodzewicz są jej rodzinne więzy z Litwą. Autorka ma korzenie pochodzące z Litwy. Jej rodzice brali ślub w kościele w Olanach (lit. Alionys). Kiedy przyjeżdża na Litwę, to na tamtejszym cmentarzu zapala świeczki na grobie Jadwigi Pażusiowej — jej prababci urodzonej w roku 1877. Jej dziadkowie pochodzili z Ejciun, a pradziadek — Dominik Rodzewicz — urodził się w Bołkunach. Rodzice opuścili rodzinne strony w roku 1957 i osiedlili się w Szczecinie, gdzie przyszła na świat pani Krystyna. To dziedzictwo kulturowe pojawia się w niektórych jej tekstach i wypowiedziach: pamięć o rodzinnych stronach, migotanie wspomnień i subtelne refleksje nad tożsamością regionalną przeplatają się z opowieściami o Szczecinie, mieście przyjętym jako druga (a może pierwsza?) ojczyzna. Dzięki temu w twórczości Rodzewicz widać spotkanie dwóch pejzaży — północno-zachodniej Polski i obszarów dawnej Litwy, co tworzy ciekawy kontekst emocjonalny i historyczny.

Afisze

Więcej od autora

Myszyniec — tam, gdzie czas nie biegnie prosto, a historia wciąż oddycha…

Do Myszyńca nie prowadzi jedna droga. Prowadzą do niego ścieżki pamięci, wydeptane przez pokolenia Kurpiów, przez sosnowe bory, w których cisza ma swoją wagę, a ziemia — swój głos. Tu czas nie biegnie prostą linią. Raczej krąży, zatacza kręgi, wraca w świętach, procesjach i opowieściach przekazywanych szeptem przy kuchennym stole.

31. Wesele Kurpiowskie w Kadzidle: „Sakrament jest miłością”

Na Kurpiach czas płynie inaczej. Gdy rozbrzmiewają dawne melodie, a barwne stroje znów wypełniają przestrzeń wokół kościoła i sceny, przeszłość spotyka się z teraźniejszością. 31. Wesele Kurpiowskie w Kadzidle po raz kolejny przypomniało, że tradycja, jeśli jest zakorzeniona w wierze i wspólnocie, nie przemija.

Bałkański romans na wyciągnięcie ręki — czyli jak Polacy pokochali Czarnogórę

Jeszcze kilkanaście lat temu wakacyjne plany Polaków związane z Bałkanami oznaczały chorwackie „Jadran” i bagażnik pełen prowiantu. Czasy się jednak zmieniają, a wraz z nimi nasze podróżnicze horyzonty. Dziś hitem i nową miłością rodaków stała się Czarnogóra — niewielki, ale niezwykle dynamicznie się rozwijający kraj, który szturmem wdarł się do pierwszej dziesiątki rynków z największą liczbą zagranicznych turystów.