Litwa obliczy i wystawi rachunek za okupację Niemcom i Rosji? Podpisano deklarację z Polską

W Wilnie podpisano deklarację między instytutami pamięci Polski i Litwy. Jak wynika z odpowiedzi na pytanie „KW”, to jeden z kroków do obliczenia i wystawienia rachunku za okupacje Niemcom i Rosji.

Czytaj również...

W sobotę 2 maja w budynku Ambasady RP w Wilnie podpisano deklarację o współpracy pomiędzy Centrum Badań Ludobójstwa i Ruchu Oporu Mieszkańców Litwy i Instytutem Strat Wojennych im. Jana Karskiego. Instytucję litewską reprezentował dyrektor dr Arūnas Bubnys, a polską dr Bartosz Gondek.

„Cieszę się, że współpraca naszej instytucji z polskimi instytucjami zajmującymi się pamięcią historyczną rozwija się w bardzo dobrym kierunku. Mamy wiele podpisanych umów z różnymi placówkami w Polsce – z Instytutem Pamięci Narodowej, Muzeum Pamięci Syberii w Białymstoku oraz Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku” — mówił po podpisaniu deklaracji dyrektor Centrum Badań Ludobójstwa i Ruchu Oporu Mieszkańców Litwy, dr Arūnas Bubnys.

Podobieństwo doświadczeń

Powołał się na podobieństwo doświadczeń Polski i Litwy.

„Najważniejsze jest to, że nasze doświadczenia historyczne są bardzo podobne. Zarówno w Polsce, jak i w Litwie doświadczyliśmy dwóch totalitarnych okupacji – nazistowskiej i sowieckiej. Na Litwie faktycznie zrobiliśmy jeszcze stosunkowo niewiele, jeśli chodzi o oszacowanie szkód wyrządzonych przez okupację sowiecką, które miały charakter demograficzny, ekonomiczny i ekologiczny. Naszym zadaniem jest – we współpracy z Polską i krajami bałtyckimi – oszacowanie tych szkód i domaganie się odszkodowania” — wyjaśnił.

Z kolei dr Bartosz Gondek, dyrektor polskiego Instytutu Strat Wojennych im. Jana Karskiego zwrócił uwagę, że deklaracja nie jest początkiem współpracy, tylko ją gruntuje.

„Instytut zajmuje się badaniami naukowymi i upowszechnianiem wiedzy. Interesują nas straty wojenne — trwałe skutki drugiej wojny światowej dla naszych narodów, a w szczególności straty poczynione przez okupację sowiecką” — podsumował dr Bartosz Gondek.

„To obowiązek, który musimy zrealizować — zebrać dokumenty i dane dla przyszłych pokoleń, bo za chwilę świadków, szczególnie tych związanych z trudną historią, która dotknęła oba nasze narody, po prostu wśród nas nie będzie. Bardzo cieszymy się z tej deklaracji współpracy — również w zbieraniu i wymianie dokumentów oraz efektów badań” — mówił obecny na podpisaniu jako przedstawiciel rządu Polski minister Jakub Stefaniak, zastępca szefa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów RP.

Wilno — miasto historii kilku narodów

„Jesteśmy w Wilnie — mieście, które jest historią co najmniej dwóch narodów, ale też kilku innych. Mówię o instytucjach państwa: lepiej, żeby współpracowały i wspólnie pracowały nad tym dziełem, niż osobno — taka współpraca jest skuteczniejsza i pozwala zrobić więcej, szybciej. Jako przedstawiciel władzy uchwałodawczej życzę obu instytutom odpowiedniego zrozumienia we władzy wykonawczej. Jak sami państwo wiecie — bez należytego finansowania praca może trwać znacznie dłużej” — mówił Piotr Adamowicz, przewodniczący Komisji Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Środków Przekazu Sejmu RP.

Odpowiedź na pytanie „KW”

Na pytanie „Kuriera Wileńskiego”, co de facto nastąpi po podpisaniu takiej deklaracji, dyrektor Arūnas Bubnys odpowiedział, że to pierwszy krok do pewnego oszacowania strat, aby żądać zadośćuczynienia od Rosji oraz Niemiec za okupacje.

— Uważam, że to (podpisanie deklaracji – przyp.red.) dobry początek. W zeszłym roku odbyła się nasza wspólna konferencja, a w tym roku również chcemy zorganizować kolejną we wrześniu. Z pewnością istnieje wiele tematów, w ramach których możemy najpierw organizować seminaria i konferencje, a następnie na ich podstawie wydawać książki i przedstawiać wnioski do parlamentów Polski i Litwy — powołania komisji rządowych, które domagałyby się politycznie od obecnych władz Rosji lub władz Niemiec zrekompensowania strat, jakie poniosły nasze państwa w latach II wojny światowej i w okresie powojennym. Najpierw nauka, potem polityka — odpowiedział dyrektor na pytanie „Kuriera Wileńskiego”.

Afisze

Więcej od autora

Oszuści na Litwie poszerzają asortyment narzędzi. Wracają „tradycyjne” metody oszustw

Na łamach „KW” często informujemy o oszustach, którym sprzyja nasza bezbronność w internecie. Ale nowe technologie nie znaczą, że wśród złodziei ginie tradycja. Jak informują krajowe media, na ulicach Wilna wrócił dobrze znany „trick”. Wykorzystuje nasze wrażliwe serca.

Wzruszająca homilia po ataku nożownika w Polsce. „Jestem uczniem mojego Pana, Jezusa Chrystusa”

We czwartek 24 września Polskę wstrząsnął atak nożownika na opactwo benedyktynek w Jarosławiu. Zginął ksiądz, są ranni. Służby potwierdziły, że nożownik działał pod wpływem problemów psychicznych. Jeden z księży, który ocalał, acz został ranny, wygłosił kazanie. Kazanie poruszające do głębi serca. Odniósł się do obywatelstwa nożownika.

„Kurier” poleca: „Litwomani i polonizatorzy”, lektura dla umiejących nie tylko pisać, ale i czytać

„Media o tym nie piszą!”, „dlaczego akademicy o tym nie wspomną?!”, „dlaczego nie napiszecie o tym i tamtym?!” – to w dyskursie zdominowanym przez pół- i anonimowe konta w tzw. socmediach (czy sieć-mediach, bo oplatają człowieka niczym narkotyk) jest już wyświechtanym zarzutem. Warto więc przypomnieć potrzebną pozycję, która okaże się przydatna. Okazuje się, że o wszystkim i media, i akademicy też piszą, wręcz trąbią. O ile ktoś umie także czytać, a nie tylko pisać.