KW ⋅ Komentarze
Szanowny Panie Pośle,
Ponieważ jest nam znane Pańskie zainteresowanie losem Polaków w Republice Litewskiej, zwracamy się z prośbą o podjęcie na forum Parlamentu Europejskiego kwestii wprawdzie szczegółowej, acz o fundamentalnym znaczeniu: szykanowania przez władze RL zarówno samej idei Karty Polaka, jak i osób, które te Kartę przyjęły.
Karta Polaka jest tym zupełnym minimum, które Rzeczpospolita jest winna Polakom, pozostawionym decyzją zwycięskich w II wojnie światowej mocarstw, poza wschodnią granicą Państwa Polskiego.
Karta Polaka jest jedynie substytutem tego, co się tym Polakom należy, a mianowicie polskiego obywatelstwa.
Jej utworzenie było wynikiem wielu kompromisów, owocem wielu ustępstw kręgom niechętnym jakimkolwiek formom pomocy kresowym Polakom.
Karta Polaka pomaga Polakom pozostałym na terenach Białorusi, Ukrainy, czy rzuconym na terytorium Rosji, w utrzymywaniu łączności z Polską nie tylko w wymiarze — nazwijmy to — duchowym, ale i praktycznym. A to dzięki niewielkim, ale konkretnym ułatwieniom (nie nazywajmy ich przywilejami!) w podróżach do Polski czy pobytach w Polsce.
W przypadku Republiki Litewskiej, kraju członkowskiego Unii Europejskiej, Karta Polaka ma wyłącznie ten pierwszy, romantyczny wymiar. Bo dzięki prawu europejskiemu podróż, zamieszkanie, praca czy nauka, nie są ograniczane żadnymi biurokratycznymi barierami. Dla obywateli Republiki Litewskiej, Karta Polaka jest formą deklaracji miłości do Polski i polskości.
Tym bardziej więc nie do zaakceptowania jest fakt uczynienia przez litewskie, szowinistyczne kręgi (tak polityczne, jak i medialne) z Karty Polaka dyżurnego tematu do „politycznego bicia”. Tym bardziej nieakceptowalne są próby sekowania zarówno samego prawa przyjmowania przez litewskich Polaków Karty, jak i próby zastraszania konkretnych osób, które Kartę przyjęły (na przykład polskich posłów do litewskiego parlamentu):
Ponieważ prawie dwudziestoletnie doświadczenie stosunków pomiędzy III Rzeczpospolitą a odrodzoną Republiką Litewską nie pozostawia złudzeń, co do intencji i praktyk władz litewskich, zwracamy się do Pana z prośbą o podjęcie kroków na forum Parlamentu Europejskiego, w celu definitywnego ukrócenia nieprzystających krajowi członkowskiemu Unii Europejskiej praktyk.
Z poważaniem
Społeczna Rada Programowa „Kuriera Wileńskiego”
Komentarze
161 komentarzy do “List Społecznej Rady Programowej „Kuriera Wileńskiego” do europosła Ryszarda Czarneckiego”
popieram
Zgłoś komentarz
Bardzo dobry tekst . Gratuluję !
Zgłoś komentarz
Przyłączam się do pochwał. Do tego łyżka dziegciu. Więcej własnej inicjatywy kochani rodacy. Może trzeba więcejh pisac o gwałtach litewskich, może dobrzy byłoby te gwałty dokumentować, aby następnie odpowiednie dokumenty złożyć w Radzie Europy w Strassbourgu. Co robi w tej sprawie ZPL, AwPL?
Zgłoś komentarz
W tym tygodniu list ten zostanie wydrukowany, podpisany i wysłany do posła w formie papierowej. A także elektronicznej.
Zgłoś komentarz
Swoją drogą sam bym chciał mieć Kartę Polaka (a mieszkam w Polsce).
Zgłoś komentarz
# Litewski parlament nie zatwierdził na stanowisko wiceprzewodniczącego sejmowego komitetu oświaty, nauki i kultury Jarosława Narkiewicza z Akcji Wyborczej Polaków na Litwie, gdyż — jak twierdzą posłowie z litewskiej partii konserwatywnej – może się on ubiegać o Kartę Polaka.
#
Jeśli to prawda – jeśli jest gdzieś takie stanowisko jednej z partii parlamentarnych – to jest to nic innego jak szykanowanie niektórych obywateli własnego państwa – to na pewno złamanie jednego z pierwszych artykułów konstytucji, „Wszyscy obywatele są równi wobec prawa”. Równolegle wystąpiłbym do litewskiego trybunału konstytucyjnego.
Zgłoś komentarz
Zastanawiałem się nad złożeniem wniosku o przyznanie mi Karty Polaka i właśnie nagonka władz litewskich posłużyła swego rodzaju katalizatorem podjęcia,słusznej zresztą,decyzji o posiadaniu Karty Polaka.ZAstanawiam się teraz nad aktualnie nad tabliczką z nazwą ulicy sic.
Zgłoś komentarz
Dobra inicjatywa. Sam wyślę podobny list do polskich posłów w PE, także do Pana Kalinowskiego.
Zgłoś komentarz
Gratulacje Musimy o tym mowic wszedzie i zawsze.
Zgłoś komentarz
Dobra decyzja, czas zacząć działać zdecydowanie, szowinizm niektórych Litwinów (najgorsze, że przyklad idzie z”z góry”)zaczyna zmierzać w kierunku konfrontacji, patrz:
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,7312634,Napis_na_budynku_polskiej_ambasady___Won_z_Litwy_.html
Zgłoś komentarz
Właśnie, chciałbym zapytać za p. Piotrem – Co w tej sprawie robi ZPL, bo mnie się wydaje, że jest raczej nieobecny w tej sprawie..
Zgłoś komentarz
Ten list może być dobrym początkiem. Należy działać nie tylko okazjonalnie, jak coś się akurat wydarzy(niestety, ale taką taktykę stosuje ZPL, bardzo cenna instytucja, ale powinna być 10X bardziej aktywna), ale napiętnować każde, pozornie najmniejsze antypolskie działania władz litewskich.Sprawy z pozoru „drobne” w krajach praktycznej demokracji traktowane byłyby jako drastyczne.I nie wolno robić przerw ,PODSTAWOWE prawa Polaków na Litwie są łamane codziennie. Zakaz języka pomocniczego- urzędowego, zakaz tablic dwujęzycznych,ostra dyskryminacja polskiego szkolnictwa, grabież ziemi ,antypolskie granice okregów wyborczych itd. – to cały czas trwa , bezustannie.. i tak trzeba też te PODSTAWOWE problemy nagłaśniać- bezustannie.Aż bezprawie się skończy.
Zgłoś komentarz
wykreslilbym ten akapit:
„•Przewodniczący Głównej Komisj Wyborczej Zenonas Vaigauskas uzależnił sprawowanie mandatów poselskich przez posiadających Kartę Polaka posłów AWPL Waldemara Tomaszewskiego i Michała Mackiewicza, od orzeczenia Sądu Konstytucyjnego. Stwierdził, że jeżeli Sąd Konstytucyjny uzna, że Karta Polaka stanowi przysięgę wobec obcego państwa, obu posłom grozi utrata poselskich mandatów.”
jest rzecza oczywista ze Vaigauskas powinien, jako urzednik, wykonywac orzeczenie Sadu Konstytucyjnego (gdyby takie kiedykolwiek w sprawie Karty sie pojawilo). Zamiast tego napisalbym o tych czlonkach GKW (G. Kalinasuaks etc.), ktorzy chcieli uniewaznic mandaty poslow z ramienia AWPL nawet bez decyzji SK.
Zgłoś komentarz
Kmicic,
a może czas na „przewrót pałacowy” w ZPL? Niech ustąpią „starzy”, a ich miejsce zajmą „młodzi”, bardziej aktywni działacze.
Zgłoś komentarz
Kmicic,
a może czas na przewrót pałacowy” w ZPL i zastąpienie „starych” nowymi, młodymi, chociażby duchem,bardziej aktywnymi działaczami?
Zgłoś komentarz
Piotr: z przewrotami ostrożnie, doświadczenie jest bezcenne i nie wolno z niego rezygnować. Ale aktywnośc w ZPL jest zdecydowanie za mała,”starsi” powinni się zająć tym, w czym świetnie się czują – upamiętnianie obecności polskiej na tej ziemi.A młodszych trzeba kształcić w ogniu walki, w ZPL powinno ,aż „kipieć” od aktywności. Jest to organizacja najbardziej uprawniona do obrony Polaków na Litwie, również na arenie miedzynarodowej. AWPL nie wszystko wypada i nie wszystko wolno.
Zgłoś komentarz
Polecam jeszcze jednego naszego europosła również mocno zaangażowanego w/w sprawie
ana Janusza Wojciechowskiego e-mail :
kontakt@januszwojciechowski.pl .
Polecam gorąco również tam wysłanie tego listu,a zapewne nie zostanie on bez odpowiedzi.
Zgłoś komentarz
Przepraszam,ta buzia to niechcący.
Zgłoś komentarz
Może ktoś wie, kogo ma na asystentów europoseł W.Tomaszewski?
Zgłoś komentarz
do Piotr (nr 3)
Uważam, że w dokumentowaniu szykan przeciwko sobie wileńscy Polacy powinni przyjąć taktykę Adama Michnika vs Lwu Rywinowi – czyli wszystkie szykany nagrywać, a później nagłaśniać poprzez ich upublicznianie.
Zgłoś komentarz
Zgadza się zbierać dowody, dokumentować, nagrywać, filmować wszystkie ZBRODNIE litewskie na NARODZIE POLSKIM. Gdy już będzie ich cała masa wysłane do Bruxeli/Luxemburga zrobią piorunujące wrażenie na KE und PE. Wtedy komisarze i parlamentarzyści Unii porażeni ogromem zbrodni Litwinów na Narodzie Polskim Wyślą dwa, może cztery półki pancerne negocjatorów którzy ognistymi przemowami zmuszą Litwinów do kapitulacji i przyznania Polakom w LR pełni praw a zniesienie ich dla Litwinów. A wtedy zapanuje pokój i harmonia.
Zgłoś komentarz
Nie widze powodu do ironii.
Zgłoś komentarz
uspokoj się, senas. dbaj o serce. jakos tak cię szkoda. wiem, ze „za rodinu obidna”, ale nie osmieszajmy się.
Zgłoś komentarz
to Senas
Nie wiąż przyznania pełni praw Polakom ze zniesieniem ich Litwinom – bo to sztuczne wiązanie takie typowo litewskie, a nawet delfickie… A pułk się pisze przez „U”.
Zgłoś komentarz
@ pšv – 23
Mnie raczej chodziło o półki z ustawami, segregatorami itp. niż o formacje wojskowe
. Aczkolwiek analogia była zamierzona.
Zgłoś komentarz
Senas,
tradycyjnie nie stać cię na nic więcej niz na ironie i typową litewską zośliwość, pustą w środku. Bo taka jest waśnie natura litewskiej wadzy, natura pswa ogrodnika, sama nie zje, ale \polakowi zjeść nie da.
A co do militariów, to śmieszny senasie, lepiej troszcz się o śmieszną armijkę litewską. To chyba najsabsza armia w NATO. Nie wiem dokadnie ile liczy kompanii, ale nawet, jeżeli są to dwa lub trzy bataliony, to zapewne jej wartość bojowa sprowadza się gównie do ochrony natowskiej kuchni polowej.
Zgłoś komentarz
to Senas
Ale analogia- negocjatorzy na półkach… Zreszta o ile jest to analogia litewska, to byc może – różne tam takie ponarskie stosy z negocjatorów. OK, typowe! „Ogniste” było kluczem?
Zgłoś komentarz
Senasie,
skoro wspomniaeś o zbrodniach litewskich na Polakach, dodajmy i na Żydach, to też byo to z twojej strony pudo. Zważywszy na zbrodnie litewskie na Polach i Żydach podczas II wojny światowej, powinieneś wyrażać się na ten temat z większą ostrożnością i z większym szacunkuiem, zwaszcza do rodzin pomordowanych.
Zgłoś komentarz
Kmicic,
z tym przewrotem to bya oczywiście przenośnia. Chciaem tylko zrócić uwagę na fakt, iż Polacy na Litwie powinni też sami od siebie podjąć kontrakcję. Wówczas gos polski z Macierzy byby jeszcze bardziej wzmocniony, a ponadto brzmiaby bardziej wiarygodnie.
Zgłoś komentarz
@ piotr – 27
Jesteś pewien, że wiesz co piszesz!!!?
Zgłoś komentarz
Senasie,
czyżbyś chciał po0wróić do swojej psychiatrycznej retoryki, którą stosowałeś onegdaj na tym forum? Co takiego jest nieprawdziwego w tym przypomnieniu? Skoro sobie pozwalasz na kpiny, to musisz sie liczyć z odpowiednią reakcja, niekoniecznie tobie miłą.
Zgłoś komentarz
@ piotr – 30
Dobry człowieku, nie bardzo wiem o co Ci chodzi z tą „psychiatryczną retoryką” ale, pewnie słusznie zakładam, że ma mnie to w jakiś sposób obrazić. No, cóż, próbuj dalej
Zgłoś komentarz
Czy to poważnie publikowac list, który jeszcze nie został ani zredagowany, ani zatwierdzony podpisami, ani tym bardziej wysłany. Wyglada na kolejne kołtuństwo jakichs samozwańczych radców programowych, którzy najpierw obnosili się z tablicą pamiatkową po Mackiewiczu, teraz z temat Karty (zreszta nieco spóźniony). No ale pańska wola, żeby istnieć, trzeba cos robić, a jak jeszcze robi się hałas wokół, to i iluzja robienia z nicnierobienia (przynajmniej brak konstruktywnych działań, same destrukcje i oszołomstwo) jest większy. Skoro jednak tzw. rada przyjmuje taką zasadę działalności, to dla większej jej imitacji proponuję też zaadresować list jeszcze do dwóch, trzech podobnych oszołomów w eurparlamencie (wśród pisowców znajdzie się takich). Uważajcie tylko panowie, żeby adrestaów nie okazało się więcej niz sygnatariuszy Rady, bo jakoś marnie taki apel będzie wyglądał.
))
P.s. Czy stanowisko Rady, jest również stanowiskiem redakcji K.W.? Czy, to nie ma znaczenia według zasady „narod i tomasz jediny”?
A co do Karty Polaka? Czy branie jej na przekór komuś, to jest słuszną postawą? Chyba, że to dobrze przemyśłana akcja (nie mylić z wyborczą), żeby wiedząc upartośc Polaków, nieświadomie zmusić ich do ubieganie sie o karte??? Bo dobrowolnie, to jaoś z tym kiepsko szło
Nasze uszanowanie,
)
Organ reprezentacyjny polskich gazet i kawałku telewizji na Litwie
Zgłoś komentarz
Senas,
bynajmniej nie chcę cię obrazić, nawet próbuję cię zrozumieć, rzecz w tym, że zamiast pisać otwartym tekstem, uciekasz się do różnych figur stylistycznych, będących, moim zdaniem, ucieczką od prawdziwej dyskusji.
JaKI KOMENTARZ, TAKA REPLIKA.
Zgłoś komentarz
do Organu…..;Temat, jak każdy tutaj , nadal aktualny, i takim pozostanie do momentu aż poszkodowani nie zostaną oficjalnie przeproszeni , a inicjatorzy całej „akcji” publicznie napiętnowani. Więcej takich listów. Każda konkretna inicjatywa jest cenna, prawda musi iść w świat. A z PO też rozmawiamy):-)Jest jeszcze spora grupa „oszołomów w PE” , którzy wolą nie widzieć tego co wyczynia RL z mniejszościa polska na LT. Niebawem będą musieli przejrzeć na oczy.. Może, Organ… włączy się bardziej aktywnie, może wspólnie z Radą?
Zgłoś komentarz
Niestety, beznadziejnie napisany tekst. Amatorszczyzna.
Zgłoś komentarz
do Organ reprezentacyjny:
Pozdrawiam Panie z….”Sakwy”.
Jak Pan widzi robię swoje i BĘDĘ robił swoje. Argumenty o „agenturalnej działalności” jak Pan widzi, mnie nie przekonały.
Zgłoś komentarz
Niestety, słabiutko napisany tekst. Naiwnie argumentowany, z bykami. Amatorszczyzna.
Zgłoś komentarz
@ tomasz – 35
… niby skąd???? zresztą mów mi Panie na ty, wszak jesteśmy kolegami „organicznymi”
a więc też mówię, że robi się, by sie robiło, ale przyczym tu „agenturalna działalnośc”, podle mnie to zwyczajna pycha, no może głupota… chyba, że się mylę abo czegoś nie wiem
Nasze uszanowanie,
Organ reprezentacyjny polskich gazet i kawałku telewizji i ćwiartki radia na Litwie
Zgłoś komentarz
@ Organ r… – 32
Wzięcie Karty Polaka na złość jak najbardziej wPiSuje się w pokrzywioną „logikę” dowalenia Litwinom. Zwłaszcza jak kopie się z Polski, nic nie kosztuje a jakie zasługi w walce o polskość Wileńszczyzny. Może nawet ktoś kiedyś Tablicę przyczepi do jakiegoś muru.
Zgłoś komentarz
Senasie,
a w co wpisuje się logika litewska dręczenia, straszenia Polaków, którzy przyjęli Kartę Polaka? Popraw mnie, jeśli się mylę, ale dostrzegam cw tym kontynuację szowinistycznych praktyk litewskiego przedwojennego państwa. Uwag o polakożerstwie i ogólnej nienawiści do Polaków ci oszczędzę.
Zgłoś komentarz
Astoria: jeśli są jakieś błędy lub uważasz, że można list napisać lepiej — zapraszam do współpracy. Myślę, że pozostali członkowie Rady się ze zmną zgodzą — każda forma pomocy będzie mile widziana.
Zgłoś komentarz
Do Senas.Nie jestem z Polski.Nie mam nic wsplnego z PiSem i nie ubiegam się o zasługi/pzed kim?/
Zgłoś komentarz
Jak daleko posuna sie jeszcze- zabrano ziemie, odebrano mozliwosc wlasciwej pisowni swego nazwiska, zdejmuja tablice, na innych falszuja historie, duchowni likwiduje msze w jezyku polskim, chca zamknac poslkie szkoly, wmawiaja, ze nie jestesmy Polakami. To sa fakty.
Zgłoś komentarz
W Wilnie została odsłonięta nowa tablica pamiątkowa : „W tym domu spędził dzieciństwo i młodość Senas Senasavicius, niestrudzony bojownik internetowy o litewskość Wileńszczyzny. Zawsze kłamał w słusznej sprawie „. Na uroczystości obecni byli prezydent Republiki Litewskiej, prezes Rady Ministrów, przewodniczący Sejmu, a także prezes „Vilniji” Kazimeras Garsva jr., syn znanego posła do parlamentu RL Songaila jr.oraz rodzina,przyjaciele i sympatycy zmarłego działacza. Przemawiali m.in. Pan Makauskas ps.Vidoq oraz w języku niemieckim Pani Hildegarde Senaseviciene, która zaapelowała do zebranych by wspólnymi niemiecko-baltyckimi siłami zwalczać słowiańskie robactwo. W imieniu polskich rewolucjonistów- internacjonalistów płomienną mowę wygłosił tow. Ikonowicz ps.Bury.
Odśpiewano hymny litewski i niemiecki. Po uroczystości grupa młodych zwolenników „Vilniji” przeszła pod budynek ambasady polskiej, gdzie powybijano wszystkie szyby okienne i ciężko pobito ambasadora.
Zgłoś komentarz
do 45. Dzieki. Fajny komentarz
Zgłoś komentarz
Uśmiałem się.
Zgłoś komentarz
Brawo Rada !
Rozważcie proszę mobilizację AWPL i ZPL do akcji : wydrukować listę naruszeń praw mniejszości, rozprowadzić wśród Rodaków (poprzez O. ZOL) jako wzór indywidualnej skargi, zaadresowanej do Premiera Szwecji (z odpisem do głównych gazet w Szwecji) jako szefa Prezydencji UE. To na początek – przed Strassburgiem.
Zgłoś komentarz
W imieniu Rady dziękuję za wszystkie głosy poparcia. Należą się one szczególnie Pani Werze.
chciałbym podziękoważ także za krytykę ale takowej tutaj nie widzę. To co pewnie niektórzy będą chcieli nazywać krytyką nie jest nią. Jest czymś zupełnie innym a komentować tego bez łamania regulaminu nie potrafię.
Z wyjątkiem jednego głosu który może się takim stać – Astorii, przydałyby się jednak konkrety. nie mówiąc już o możliwości współpracy.
Zgłoś komentarz
do tomasza : wystosowalem bardzo konkretna propozycje.
Zgłoś komentarz
Do Społecznej Rady Programowej „Kuriera Wileńskiego”:
Popieram!!!
Zgłoś komentarz
Tablica ku czci Senasa 45:
Dobry żart. Super.
Zgłoś komentarz
Do Józefa
Jeśli chcecie zainteresować media szwedzkie, to proponuję napisać do Macieja Zaremby, dziennikarza największego dziennika szwedzkiego Dagens Nyheter, temat kresów zdaje się jest mu bliski, rodzina jego pochodzi z okolic Dyneburga.
maciej.zaremba@dn.se
Zgłoś komentarz
Ad 53
Sorrki , Ojciec Macieja Zaremby to Oskar Bielawski wybitny polski psychiatra, który studiował w Dorpacie, a pochodził z kresowej rodziny szlacheckiej z Polesia
Zgłoś komentarz
zybedeusz i tomasz:
Uprzejmie dziękuję za propozyzję współpracy z Radą, ale nie jestem zainteresowany, gdyż sens Rady pojmuję inaczej od Rady. Moim zdaniem, celem Rady jest pomaganie „Kurierowi” w byciu lepszą i poczytniejszą gazetą, a nie działania z tym bezpośrednio niezwiązane, takie jak: pomaganie szkołom, wmurowywanie tablic, czy pisanie listów w obronie Polaków na Litwie. Mam wrażenie, że moja przypadkowa działalność komentatorska lepiej służy gazecie, niż działalność powołanej do tego Rady, więc nie widzę powodu, żeby to zmieniać.
Korekta tekstu, moim skromnym, subiektywnym zdaniem:
„losem Polaków w RL”–>lepiej sytuacją, bo komunikuje zainteresowanie faktami, a nie dolą czy przeznaczeniem
„wprawdzie szczegółowej, acz o fundamentalnym znaczeniu”–>niezrozumiałe przeciwstawienie, gdyż między szczegółowym i fundamentalnym nie ma przeciwstawności; i dlaczego staroświeckie „acz”?
„szykanowania (…) idei Karty Polaka”–>idei nie można szykanować
„osób, które te Kartę przyjęły”–>otrzymały lub posiadają
„Karta Polaka jest tym zupełnym minimum”–>przesadne wartościowanie; pokazuje, że piszący nie kieruje się wyważoną argumentacją
„Polakom, pozostawionym decyzją zwycięskich w II wojnie światowej mocarstw, poza wschodnią granicą Państwa Polskiego”–>wątpliwa sugestia porzucenia, gdy ta ludność jest autochtoniczna, więc zawsze u siebie, oraz, gdyby w pozostawieniu było coś złego, to znaczyłoby, że w wysiedlaniu Polaków z Litwy było coś dobrego.
„Karta Polaka jest jedynie substytutem tego, co się tym Polakom należy, a mianowicie polskiego obywatelstwa”–>To daleko idąca idea, podważająca istniejące w Polsce prawo o obywatelstwie, a rzucona tu mimochodem, jednym zdaniem, dziwi, to w tekście nie o polskim prawie, ale o sytuacji Polaków na Litwie.
„Jej [Karty Polaka] utworzenie”–>ustanowienie
„w podróżach do Polski czy pobytach w Polsce”–>zbyteczna koniunkcja, gdyż jedno implikuje drugie w oczywisty sposób
„ma wyłącznie ten pierwszy, romantyczny wymiar”–>raczej symboliczny; duchowy nie znaczy romantyczny
„podróż, zamieszkanie, praca czy nauka, nie są ograniczane żadnymi biurokratycznymi barierami”–>biurokracja znaczy złe administrowanie, a nie administrowanie czy regulowanie jako takie – podróży, zamieszkania, pracy; bariery zniesiono z powodów politycznych, a nie w ramach walki z biurokracją
„Karta Polaka jest formą deklaracji miłości do Polski”–>przerysowanie, świadczące o emocjonalności i naiwności piszącego; motywy posiadania Karty Polaka nie powinny być przedmiotem domniemania, gdyż piszący nie posiada na ten temat żadnej wyższej wiedzy
„tematu do „politycznego bicia”–>tematów się nie bije, nawet politycznie, nawet w cudzysłowie
„próby sekowania zarówno samego prawa”–>prawa nie można sekować, można je łamać
„Pański kolega z Parlamentu Europejskiego, Vytautas Landsbergis–>wątpliwe użycie słowa „kolega”
Zgłoś komentarz
w pelni popieram poprawki Astorii, z wyjatkiem wykreslenia “Polakom, pozostawionym decyzją zwycięskich w II wojnie światowej mocarstw, poza wschodnią granicą Państwa Polskiego” – autochtoniczny charakter ludnosci nie wyklucza jej pozostawienia przez RP. „kolegi” tez bym sie nie czepial. Kolega – to nie przyjaciel tylko ktos bedacy w tej samej organizacji.
ps. bariery zniesiono z powodow nawet nie politycznych tylko ekonomicznych
Zgłoś komentarz
@ Astoria: mam zwyczaj słuchać tego, co się do mnie mówi. A ponieważ list jest mojego autorstwa – w tym konkretnym przypadku też tę zasadę stosuję, choć moim zdaniem komentarz jest napisany wg zasady „reductio ad absurdum”.
A uwagi natury osobistej proszę sobie darować.
Zgłoś komentarz
co do uwag Astorii (o ile nie ma profesury z zakresu filologii polskiej), to nie zgadzam się zasadniczo ze wszystkimi uwagami, poza jedną:
“próby sekowania zarówno samego prawa”–>prawa nie można sekować, można je łamać
To „sekowanie ” brzmi niezwykle egzotycznie, aczkolwiek takie słowo w słowniku występuje…
Reszta to subiektywne „widzimisię”, nieuzasadnione i niczemu nie służące.
Zgłoś komentarz
Astoria:
1)”Polakom, pozostawionym decyzją zwycięskich w II wojnie światowej mocarstw, poza wschodnią granicą Państwa Polskiego”–>wątpliwa sugestia porzucenia, gdy ta ludność jest autochtoniczna, więc zawsze u siebie, oraz, gdyby w pozostawieniu było coś złego, to znaczyłoby, że w wysiedlaniu Polaków z Litwy było coś dobrego”.
Bardzo ciekawa koncepcja, ale niestety dowodząca, że Pan nie bardzo rozumie czego to zdanie dotyczy. Albo sprawia Pan takie wrażenie.
Tu nie chodzi o „wysiedlenie”. Tu chodzi o to, że cały zwarcie zamieszkały przez Polaków obszar Wileńszczyzny pozostawiono, poza granicami Polski. Dając im do wyboru, albo ekspatriację (nota bene nie wszystkim), albo pozostanie na swojej ziemi rodzinnej, tyle, że w obcym dla nich organizmie państwowym. Dodajmy, organizmie, który traktował ich, jak obywateli drugiej kategorii. Zatem ta ludność została przez Państwo Polskie PORZUCONA i przez 44 lata, jej sytuacja była tematem tabu, dla naszych władz. Była też tematem zakazanym dla inicjatyw obywatelskich. Polacy kresowi zostali odcięci od głównego nurtu polskiego życia społecznego i kulturalnego. Zostali poddani brutalnej presji wynaradawiania i pozbawieni majątków, zniszczone zostały ich instytucje kulturalne, zwalczano ich wiarę.
Czy Pan tego nie wie, czy nie przywiązuje Pan do tych faktów wagi?
2)”“Karta Polaka jest jedynie substytutem tego, co się tym Polakom należy, a mianowicie polskiego obywatelstwa”–>To daleko idąca idea, podważająca istniejące w Polsce prawo o obywatelstwie”
Zanim odpowiem, to proszę powiedzieć, o którym konkretnie przepisie „prawa o obywatelstwie” Pan pisze?
List nie jest idealny, ale list to nie jest ani raport, ani akt normatywny. Ważniejsze jest, czy odniesie skutek. A to ostatnie nie jest uzależnione, nawet od najbardziej wyszukanej formy, tylko jest zależne od rzeczywistych chęci i możliwości adresata.
Zgłoś komentarz
Zgadzam się z Astorią, zamieniłbym „kolega” na litewski europoseł
Zgłoś komentarz
@ 45
Życzenie komuś śmierci rzeczywiście jest doskonałym dowcipem. Autor zadawał sobie chyba z tego sprawę nie podpisując się swoim zwykłym nickiem.
Gratulacje.
Zgłoś komentarz
Nikt Ci śmierci nie życzy, ale jak każdy człowiek, jesteś śmiertelny.
Nie dzisiaj i nie jutro tablica ta zawiśnie w Wilnie. Kiedy jednak dokonasz pracowitego żywota uhonorują Cię w ten sposób. Musisz jednakże nadal bardzo się starać, by ziściło się marzenie autora postu 45.
Zgłoś komentarz
@ 62.
mineły już czasy kiedy to w jaki kolwiek sposób można było zasułuzyc sobie na honorową tablicę.No chyba ze jest sie laureatem nagrody Nobla.Dla litwinów byłby to chyba ogromny szok.
Zgłoś komentarz
Litwinom Nagroda Nobla nie „grozi” zarówno w bliższej jak i dalszej perspektywie czasowej w żadnej dziedzinie nauki i literaturze.Ale kto wie?, mogę się mylić, niezbadane są wyroki Komitetu Noblowskiego.
Zgłoś komentarz
do Wery Raksztelis: mimo to jednak wysluchalbym rad Astorii i poprawil ten list. Gdyby to byl osobisty Pani list do posla Czarneckiego – to Pani decydowalaby o zwrotach, jednak poniewaz jest to list Rady – a w domysle – czytelnikow KW, nie sadze by bylu tu miejsce na stawianie tak radykalnych stwierdzen jak to ze „Karta Polaka jest substytutem obywatelstwa”. Dla wielu posiadaczy Karty Karta jest tym czym jest dokuemntem stwierdzajacym tozsamosc narodowa, a nie obywatelstwo. Podobnie ma sie rzecz z jednak subiektywnymi ocenami typu „zupelne minimum” czy „Karta jest wyrazem milosci do Polski”. Wolalbym list o konkretach a nie o emocjach. I tez nie jestem pewien co do przeciwstawienia „szczegolowosci” „fundamentalnosci”
Zgłoś komentarz
Inicjatorami i redaktorami listu są członkowie Społecznej Rady, a nie wszyscy interanauci. Po to wybiera się jakieś ciała społeczne, by miały pewną samodzielność w podejmowaniu decyzji oraz w pisaniu oświadczeń. Kolejne wybory do Społecznej Rady zweryfikują stopień akceptacji internautów do jej dzisiejszych członków.
Adresatem listu jest Ryszard Czarnecki, a nie jakiś Astoria. Niechaj Astoria wydziwia nad listami adresowanymi do niego.
Ryszard Czarnecki zadecyduje, czy w związku z tym listem, tak napisanym jak napisanym, podejmie jakieś działania.
Upierdliwy dziad Astoria ma tutaj tyle do gadania, co Żyd na gestapo. Należy go olać.
Zgłoś komentarz
do a propos:zupełne minimum, substytut obywatelstwa to są właściwe określenia, list jest bardzo wyważony i absolutnie nieagresywny. Ja bym mocniej nawiązał do bardziej podstawowych problemów , języka pomocniczego, oświaty, grabieży ziemi i dopiero jako sprawę najmniej istotną , ale symboliczną -nazwiska.Ale na początek , świetnie.
Zgłoś komentarz
Oto na naszej klasie:
Trzeba bronić rodaków na Litwie – Ryszard Czarnecki. Eurodeputowany. Polityk PiS.
Z Komisji Europejskiej nadeszła oficjalna odpowiedź na moje zapytanie w sprawie dyskryminacji Polaków na Litwie.
Oto moje pytanie i odpowiedź – delikatnie mówiąc dyplomatyczna, ale przecież chodziło o postawienie sprawy na forum międzynarodowym:
„Jakie środki zamierza podjąć Komisja Europejska, aby rząd Litwy zaprzestał dyskryminacji polskiej mniejszości narodowej w tym kraju? W ostatnich miesiącach nastąpiła intensyfikacja praktyk trwających od szeregu lat: zmniejszenie liczby polskich szkół i polskich klas, przymusowa lituanizacja nazwisk, brak zwrotu majątku zabranego kilkadziesiąt lat temu przez władze sowieckie (Litwini w o wiele większym stopniu podlegają procesowi reprywatyzacji), zakaz używania polskich nazw miejscowości i ulic na terenach zamieszkałych przez polską mniejszość, co jest absolutnie niezgodne z europejskimi standardami, próby podważania mandatów posłów reprezentujących mniejszość polską w litewskim parlamencie – to są praktyki, wobec których Komisja Europejska nie może milczeć. Proszę o potraktowanie sprawy jako bardzo pilnej i wymagającej niezwłocznej interwencji”.
„Sprawa Polaków na Litwie została umiędzynarodowiona i taki był cel pytania do Komisji. Odpowiedź jest w zasadzie zaproszeniem do dalszego drążenia tego tematu także na forum Rady, gdzie zasiadają szefowie rządów Polski i Litwy. Powinniśmy dalej stosować presję na Wilno w zakresie ochrony praw człowieka.”
Odpowiedź Komisji Europejskiej:
„Poszanowanie praw osób wywodzących się z mniejszości, wraz z poszanowaniem zasady o niedyskryminacji stanowi jedną z fundamentalnych zasad Unii Europejskiej. Zostało to wyraźnie podkreślone w artykule 2 Traktatu o Unii Europejskiej, w formie zmienionej traktatem z Lizbony, który wejdzie w życie z dniem 1 grudnia 2009 r. Artykuł ten wpisuje poszanowanie praw osób wywodzących się z mniejszości w ramy podstawowych wartości Unii Europejskiej.
Komisja może jednakże działać jedynie w obszarach kompetencji UE, w których dyrektywa 2000/43/WE (Dyrektywa Rady 2000/43/WE z dnia 29 czerwca 2000 r. wprowadzająca w życie zasadę równego traktowania osób bez względu na pochodzenie rasowe lub etniczne, Dz.U. L 180 z 19.7.2000) wprowadza w życie zasadę równego traktowania osób bez względu na pochodzenie rasowe lub etniczne.
Podniesione kwestie wchodzą w zakres odpowiedzialności państw członkowskich, które muszą zapewnić ochronę praw podstawowych poprzez zastosowanie przepisów krajowych i zobowiązań międzynarodowych. Kwestie te podlegają jurysdykcji państw członkowskich, a po wyczerpaniu wszystkich możliwości dostępnych na szczeblu krajowym, możliwe jest wniesienie sprawy do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka.”
Postanowiłem pójść za ciosem i złożyłem również zapytanie do Rady UE. Oto jego treść:
„Czy Rada zamierza zobowiązać rząd Litwy do przestrzegania praw mniejszości narodowych w kontekście dyskryminacji mniejszości polskiej w tym kraju, co ma miejsce od dłuższego czasu i przejawia się w obszarze wymuszania niepolskiej pisowni nazwisk, w sferze edukacji, zakazu dwujęzyczności w nazwach miejscowości, czy braku zwrotu majątku zabranego Polakom przez władze radzieckie? Kiedy takie działania Rady mogą nastąpić?”
http://ryszardczarnecki.salon24.pl/141803,trzeba-bronic-rodakow-na-litwie
Zgłoś komentarz
kiepski adresat
Zgłoś komentarz
Zawsze o niebo lepszy od Dominika.
Ten się na niczym nie zna.
Zgłoś komentarz
No i dobrze. Nawet Bardzo dobrze. Chwała Radzie za akceptację tego LISTU. Chwała i podziękowania Wierze Raksztelis za wysiłek włożony w jego napisanie. Podziękowania wszystkim konstruktywnym krtytykom. A jest ich niewielu, oj niewielu.
Szkoda, że Astoria zaczął jak wredny belfer. Zamiast zachęcić -pierwszymi słowami posiał defetyzm… Jego krytyka zasługuje jednak na wnikliwą analizę. Praktycznie w każdym jej punkcie ma rację. I szkoda, że taki UMYSŁ woli zostać z boku…
List jest jednak świetny. I tylko od jego AUTORKI zależy na ile zechce uwzględnić uwagi krytyczne.
Pozdrowienia dla wszystkich…
Zgłoś komentarz
wera raksztelis:
Miło mi, że Pani weźmie pod uwagę sugestie względem tekstu. W moim komentarzu nie ma uwag natury osobistej.
Zgłoś komentarz
@ Astoria:
to znaczy, że nie przeczytał Pan uważnie swojego tekstu:
„…“Karta Polaka jest formą deklaracji miłości do Polski”–>przerysowanie, świadczące o emocjonalności i naiwności piszącego;…” – to jest uwaga natury osobistej i – jak napisałam – więcej sobie takich nie życzę.
Zgłoś komentarz
Wera Raksztelis:
To nie jest uwaga natury osobistej. Proszę ją czytać tak: Przerysowanie sprawia, że czytelnik odnosi wrażenie, iż autor tekstu (kimkolwiek jest) kieruje się emocjami i naiwnością.
Zgłoś komentarz
Komentarz usunięty za złamanie regulaminuZgłoś komentarz
do 66: jesli jest to osobisty list i Rade nie interesuje zdanie internautow – to po co ten list zostal poddany dyskusji?
Zgłoś komentarz
75.
Nie zabrakło również delegacji weteranów „kalesoniarzy” (z Litauische Sonderverbande, lit. Vietine Rinktine)
Zgłoś komentarz
Jest to informacja prasowa zawierająca treść listu Społecznej Rady. Nie ma tam mowy o poddaniu listu „pod dyskusję”. Gazety i portale internetowe o rozmaitych rzeczach informują. Ważnych, mniej ważnych i błahych.
Zgłoś komentarz
@ 75
Nie dość, że idiota to w dodatku tchórz.
Zgłoś komentarz
79 :
Pierwsza krytyczna autorefleksja Senasa.
Zgłoś komentarz
Rada przede wszystkim musi sie zajmowac promocja i uatrakcyjnieniem KW, a nie innymi pobocznymi, chociaz tez aktualnymi, sprawami. Niezrownany wod Rady troche nie w tym kierunku ja prowadzi.Przede wszystkim KW!
Zgłoś komentarz
@ 80
Wdawanie się w pyskówki z tchórzem który boi się ujawnić pod zwykle używanym nickiem nie ma sensu.
Zgłoś komentarz
A kto się pod tym nickiem ukrywa?
Zgłoś komentarz
szkoda komentarza, ładny był.
Zgłoś komentarz
do 78: z postow tomasza (m.in. nr 4) i wery raksztelis wywnioskowalem, ze jest to dopiero projekt i mozna skladac propozycje jego poprawienia. jesli sie pomylilem – zdarza sie.
Zgłoś komentarz
@ Res
Poseł Ryszard Czarnecki w swojej karierze politycznej nie zasłynął żadnym konstruktywnym działaniem. Swoją wątpliwej jakości sławę zawdzięcza przede wszystkim przepływaniu z partii do partii, a bardziej jako parlamentarzysta udziela się jako bloger. Idealny na dzisiejsze czasy „polityki postpolitycznej”, czyli takiej, w której – mówiąc w skrócie – głównie dużo się mówi, a mało robi. Wysyłanie do niego podobnych do ww. apeli jest przeciwskuteczne. Jak w większości działań Czarneckiego, będzie dużo hałasu, a mało efektów.
Zgłoś komentarz
Nie martw się o to Dominiku. To taka moja dobra rada.
Zgłoś komentarz
@ Res
Martwię się, bo zależy mi na tym, żeby państwo litewskie respektowało prawa swoich obywateli należących do mniejszości narodowych i etnicznych. To samo dotyczy mniejszości polskiej. Po ww. piśmie widać niestety, że część przedstawicieli polskiej społeczności szuka poparcia u ludzi skompromitowanych i bezużytecznych
Zgłoś komentarz
Na rogu ulic Piłsudskiego i Żeligowskiego, dawniej Landsbergisa i Songaiły, w restauracji „Orzeł Biały” siedział samotnie przy stoliku dyrektor departamentu integracji z Rzeczpospospolitą Polską Ministerstwa Gospodarki Litwy Środkowej, niejaki Zbigniew Lechosław Senasiewicz, urodzony w Wilnie absolwent Uniwersytetu Wrocławskiego.
Laba diena ponas Senas – z przyjaznym uśmiechem i wyciągnietą w geście powitania prawą ręką podszedł do niego Audrius Vidockas vel Widocki, dawny znajomy z organizacji „Vilnija”.
Proszę mówić do mnie po polsku ! Jestem Polakiem i nie życzę sobie, aby zwracano się do mnie w języku litewskim.
Ależ drogi Senasie… próbował już po polsku ratować sytuację Widocki.
Nie jestem żadnym Senasem proszę pana. Mam na imię Zbyszek i pochodzę ze starej rodziny szlacheckiej z deputacji kowieńskiej – odparował szybko Senasiewicz. W tym momencie w drzwiach wejściowych lokalu stanął, podpierający się laską, siwy jak gołąbek Marek Grynszpan, polskojęzyczny mieszkaniec dzielnicy Astoria w Nowym Jorku. Witajcie panowie ! Kopę lat was nie widziałem – zawołał od progu w kierunku Senasiewicza i Widockiego. Jak się żyje w nowym państwie ? Zawsze wam mówiłem i bedę powtarzał póki sil starczy, integrujcie się, nie zamykajcie się w swoim narodowym getcie.
Nie wiem, o czym pan mówi, panie Marku ? Ja od urodzenia byłem Polakiem – z lekką irytacją w głosie odparł Senasiewicz.
Nagle dostrzegł profil siedzącego w sąsiedniej sali Krzysztofa Hniedziewicza, bydgoszczanina pełniącego obecnie funkcję doradcy Generalnego Gubernatora Litwy Środkowej.
O i pan Krzysztof jest z nami ! Prosimy do naszego stolika – zawołał przymilnie Senasiewicz.
To ja już sobie pójdę, nie będę panom przeszkadzał, wyszeptał ledwie słyszalnym głosem Widocki. Ukłonił się grzecznie i chyłkiem opuścił restaurację. Marek Grynszpan zamarł i zaniemówił. Stracił wszelką ochotę do dalszej rozmowy. ” Jak ta kanalia nacjonalistyczna błyskawicznie rozpleniła w Wilnie. Wystarczył jeden rok nowych rządów… Jeszcze gotowi urządzić pogrom. Trzeba czym prędzej wracać do Nowego Jorku” – pomyślał Grynszpan i nie witając sie wcale z Krzysztofem Hniedziewiczem pośpiesznie wyszedł z lokalu.
Może po małym koniaczku, panie Krzysztofie ? Ja oczywiście płacę, nie ma o czym mówić – radosnym tonem przymilał się Senasiewicz.
Dlaczego pańscy koledzy tak szybko opuścili lokal – nieco nerwowo dopytywał się Hniedziewicz.
Wie pan, ci ludzie jeszcze nie dojrzeli, nie całkiem przystosowali się do nowej sytuacji. Pan jest koroniarzem, może się trochę pana boją… ale to z czasem minie, to się wszystko ułoży. Nie muszę chyba panu mówić, że Wilno zawsze było polskim miastem. To co panie Krzysztofie, może na drugą nóżkę ?
Zgłoś komentarz
@Wilno 2020
przed znakami przestankowymi nie stawia się spacji
Zgłoś komentarz
89.
Świetny tekst. Gratulacje!
Zgłoś komentarz
90
Dziękuję za cenną uwagę Panie Astorio.
Zgłoś komentarz
Żałosne.
A faszystowskie inklinacje (Generalne Gubernatorstwo)i doszukiwanie się w kimś żydowskiej krwi (Marek Grynszpan) niesmaczne.
Fantazje o mocarstwowości – godne politowania.
Biorąc pod uwagę marny styl tej tfurczości autorem tego Dzieła jest ta sama osoba która napisała wcześniej tekst o mojej śmierci i która poczucie humoru myli ze złym smakiem. Niektórym się jednak podoba, nie dziwi mnie to.
Zgłoś komentarz
Dominik 88 : W pełni podzielam Twoje zmartwienie. Skoro tak bardzo zależy Ci na tym, aby władze litewskie respektowały prawa swoich obywateli należących do mniejszości narodowych, myślę, że powinieneś napisać w tej sprawie list do jakiegoś ważnego polityka litewskiego, który niczym dotychczas się nie skompromitował i jest skuteczny w działaniu.
Zgłoś komentarz
Poprawny politycznie Senas : Na Twoje życzenie jestem skłonny zmienić funkcję Generalnego Gubernatora na Generała- Gubernatora. Będzie bardziej z carska, bliżej klimatu wileńskiego.
Widzę, że nie masz dystansu do siebie. Prawdziwe poczucie humoru rozpoznaje sie u ludzi po tym, że potrafią śmiać się z własnych wad i przywar. O Tobie tego powiedzieć nie można. Sam prowokujesz takim zachowaniem do strojenia żartów z Twojej osoby.
Zgłoś komentarz
Jakakolwiek dyskusja z tchórzem który boi się pisać swoje paszkwile pod nickiem którego zwykle używa, mija się z celem.
Zgłoś komentarz
Do 96 : Czy szczytem odwagi jest sygnowanie swoich wypocin nckiem Senas ? Naprawdę nosisz takie nazwisko ?
Zgłoś komentarz
W związku z z napastliwymi wypowiedziami pod adresem Pana Senasa Senaseviciusa, ukazującymi się ostatnio na forum internetowym „Kuriera Wileńskiego”, publikujemy niniejszym oświadczenie samego zainteresowanego :
Autorowi żałosnych, godnych politowania i niesmacznych tekstów dotyczących mojej osoby, a także innym użytkownikom forum „Kuriera Wileńskiego” oświadczam, że wiadomości o mojej śmierci były grubą przesadą. Zamierzam żyć szczęśliwie i wiecznie, zaś osobom wątpiącym w moją nieśmiertelność, jako miłośnik łaciny oswiadczam co nastepuje :
Exegi monumentum aere parennius
regalisque situ pyramidum altius,
quod non imber edax, non aquilo impotens
possit diruere aut innumerabilitis
annorum series et fuga temporum.
Non omnis moriar multaque pars mei vitabit Libitinam.
Zgłoś komentarz
Kiepski tekst. Żle dobrany cytat.
Zgłoś komentarz
no, to mamy na Forum naprawdę niezłego satyryka, o kim mowa, wiadomo – moje gratulacje
Zgłoś komentarz
@ Astoriodominik – 99
Nie jestem pewien czy jest sens wdawanie się w jakąkolwiek polemikę z tym „naprawdę niezłym satyrykiem”. Jak widać niektórym się to podoba. Cóż… rzecz gustu.
Jednakowoż tenże „niezły satyryk” nie jest chyba przekonany o swoim talencie skoro nie objawia go, podpisując się używanym zwykle nickiem. Możliwe też, że jest zwykłym, żałosnym tchórzem. Mnie to jednak jest obojętne, pewien niesmak budzą jedynie jego nazistowskie i antysemickie skłonności.
No, ale jak już napisałem skoro u innych znajduje to uznanie…
Zgłoś komentarz
Wilno 2020:
Gratuluje. Czekam na dalsze odcinki sagi. Nie rozumiem jednak dlaczego niejaki internauta Senas obraża się. Czyżby utożsamiał się z literackim bohaterem nowej wileńskiej sagi – relatywistą Zbigniewem Lechosławem Senasiewiczem?
Zgłoś komentarz
akurat Pan Rysiek jeśli coś załatwia to tylko sobie i swoim kolesiom.
Szkoda czasu i atłasu
Zgłoś komentarz
Pan Rysiek też musi się czasem czymś wykazać, więc nie wiem…
Zgłoś komentarz
Zgadzam się z kilkoma moimi przedmówcami z Korony, że Rysio Czarnecki to raczej nie jest odpowiedni adresat tego typu listów. To typowy przedstawiciel tzw. pospolityki czyli dużo szumu i zero działań i skuteczności … lub jak kto woli ładne opakowanie a kiepska zawartość (choć nie znam go osobiście i chciałbym się mylić w tej kwestii). Jego głównym polem działalności jest sondowanie, z listy której partii miałby większe szanse w wyborach. Niemniej spróbować warto nawet u Czarneckiego.
O wiele lepszym adresatem takiego listu byłby jednak , w moim przekonaniu, już Michał Kamiński albo Saryusz-Wolski.
Zgłoś komentarz
Moim zdaniem należałoby na tę sprawę uczulić tych deputowanych, którzy podobną problematyką zajmowali się w przeszłości. A zwłaszcza zwrócić uwagę tych europosłów, którzy reprezentują społeczności o podobnych problemach, np. Katalończyków.
Zgłoś komentarz
Dziękuję autorowi dowcipnych i celnych artykółów o tych nędznych nacjonalistycznych kreaturach Senasie i Vidoku i o ich zydowskim popleczniku Astori.
My tak dawniej robili w Trybunie Ludu. Jak figuranta nie dało sie załatwić tematycznie stosowaliśmy ośmieszanie. Ludziom sie to podoba. I zawsze z takich idiotuw bedom sie śmiali. Śmiech jest zdrowy. I rozładuje problem. Powodzenia Towarzysze!!!
Zgłoś komentarz
Wreszcie ktoś pokazał tym szczurom z litwy Vidokowi i senasowi gdzie ich miejsce i ich zydowskiemu poplecznikowi Astorji. My robilismy tak w dobrych czasach w Trybunie Ludu. Jak figuranta nie mogliśmy załatwić to go ośmieszyliśmy. Ludzie to lubieją, śmiech jest dobry. Tak Trzymać Towarzysze!!!
Zgłoś komentarz
107 : Czy chodzi ci o czasy, kiedy Trybuną Ludu kierowali kolejno Kasman, Werfel, Morawski, Titkow, Matwin i po raz drugi Kasman ? Satyry było tam jak na lekarstwo, dominowała groza. Każdy artykuł przeciwko komuś stanowił jednocześnie wyrok. Załatwić można było każdego. Wystarczyło, że Partia imiennie wskazała ofiarę.
Żydom to nie przeszkadzało. W końcu sami byli redaktorami tej gazety.
Zgłoś komentarz
Towarzyszu nie ważne kto w imieniu Naszej Partii kierował. Ważne, że my mogliśmy zniszczyć takich nacjonalistycznych i syjonistycznych parchów. A o tym kto jest zydkiem a kto prawdziwym Polakiem może decydować na tym forum tylko jedna instancja
Zgłoś komentarz
@Ptyjota/Patryjota ?
Szanowny Panie plwociny Pańskiego ideologicznego i intelektualnego spadkobiercy nie docierają do mnie. Jest za mały.
Zgłoś komentarz
Skoro jesteśmy przy Żydach, natknąłem się w internecie na ciekawy materiał obrazujący, moim zdaniem, podejście Litwinów do przedstawiania historii, raczej do zakłamywabia historii. Chodzi o tezy, jakie w swoim blogu, przedstawił litewski minister sprawiedliwości:
„Rzucanie oskarżeń o antysemityzm, czy współpracę, na Litwie jest obraźliwe dla pamięci o setkach Litwinów, którzy pomagali Żydom. Jak ktoś może zarzucić Litwie kolaborację z nazistami…
„Przede wszystkim fakt, że wielu Żydów zostało zabitych na Litwie sama w sobie nie oznacza, że Litwini to mordercy Żydów.”
Przy takim rozumieniu historii nie dziwią więc treści tablic litewskich, w miejscach kaźni Żydów, w których się przedstawia, że tych czynów dokonali … miejscowi (vide tablica w Ejszyskach, w Wilnie).
Nie dziwi więc, że przeciwko takiej argumentacji zaprotestował również Prezes Światowego Kongresu Żydów Ronald S. Lauder. Nazwał wypowiedzi litewskiego urzędnika jako „nieszczere” i zniekształcające fakty historyczne. Lauder powiedział: „Takie przepisywanie historii, jest zupełnie mylące i nie do zaakceptowania. Zamiast uznac, że wielu etnicznych Litwinów aktywnie współpracowało z hitlerowskim okupantem przy eksterminacji Żydów, minister Šimašius decyduje się uspokoić rewizjonistów w swoim kraju.(…), że antysemityzm nie odgrywał żadnej roli w eksterminacji Żydów litewskich, gdy tymczasem fakty współpracy tak wielu Litwinów z hitlerowskim okupantem są dobrze udokumentowane. ”
http://translate.google.com/translate?hl=pl&sl=en&u=http://www.worldjewishcongress.org/&ei=3j4ZS_CkLtiHsAbK8qWQBg&sa=X&oi=translate&ct=result&resnum=1&ved=0CBUQ7gEwAA&prev=/search%3Fq%3Dworldjewishcongress.org.%26hl%3Dpl%26rls%3Dcom.microsoft:pl:IE-SearchBox%26rlz%3D1I7ADBS_pl
Zgłoś komentarz
@ czesław57 – 112
Czy fakt, że na terenie Polski wymordowana została większość Żydów oznacza wg Ciebie, iż Polacy to ich mordercy!?
Pan Lauder z JWC od dawna atakuje Polskę oskarżając Polaków o antysemityzm, to on próbował wszczynać procesy przeciwko Polsce, to wreszcie on stoi na czele organizacji która czerpie największe zyski z Holokaustu. Nie dziwi mnie więc, że w Litwie może widzieć następną ofiarę Przedsiębiorstwa Holokaust.
Zgłoś komentarz
Do 110 : Ciekawe, że w oczach Żydów historia prześladowań w komunistycznej PRL zaczęła się dopiero w marcu 1968. Wcześniej panował raj na ziemi. W okresie stalinizmu może i były jakieś drobne błędy i wypaczenia, ale gehenna obywateli zaczęła się dopiero w roku 1968. Gdy wyrzucono z PZPR Zambrowskiego wrzawa podniosła się nawet w izraelskim Knesecie. Imiennie protest złożył poseł Szostak z partii Begina.
To, że Zambrowski był za Bieruta czwartą co znaczenia osobą w państwie i kierował m.in. Komisją Specjalną do Walki z Nadużyciami i Szkodnictwem Gospodarczym, która zamykała ludzi w obozach pracy nawet za słuchanie Radia „Wolna Europa”, dla Szostaka i potakujących mu posłów nie miało żadnego znaczenia.
Zgłoś komentarz
Jak informują media litewskie, w związku ze zbliżającymi się świętami Bożego Narodzenia oraz Nowego Roku w urzędach pocztowych w całym kraju sprzedawane są świąteczne kartki okolicznościowe z rysunkami autorstwa znakomitego twórcy Antanasa Rimantasa Sakalysa, przez miejscowych Polaków nazywanego popularnie Szakalem. Rysunki Sakalysa składają się na cykl tematyczny pod zbiorczą nazwą „Senas w obrazach”. W sumie można nabyć 12 różnych kartek pocztowych przedstawiajacych bohatera w rozmaitych pozach i sytuacjach życiowych. Gazeta „Lietuvos Rytas” donosi, iż w ciągu zaledwie trzech dni poczta sprzedała rekordową liczbę 2 mln 185 tys. egzemplarzy kartek świątecznych autorstwa Sakalysa. Nabywcami są zarówno mieszkańcy miast i miasteczek jak również ludzie mieszkający na wsiach, osoby w podeszłym i średnim wieku, a także studenci oraz młodzież szkolna. Da się zauważyć pewne preferencje tematyczne w doborze opisywanych kartek świątecznych. Reporterzy „Lietuvos Rytas” ustalili, że ludzie starsi, zwłaszcza kobiety, najchętniej kupują kartki z rysunkiem zatutulowanym „Senas oddany Panu”, przedstawiający tego współczesnego bohatera narodowego Litwy w pozycji klęczącej z rękoma wzniesionymi ku górze. Mężczyźni w średnim wieku częściej wybierają kartki ” Senas na łowach”, „Senas walczący z wiatrakami” lub „Senas biesiadujący”. Wśród młodych kobiet nieprzecietnym wzięciem cieszy się rysunek zatytułowany „Senas w kąpieli”. Warto zaznaczyć, że dziennikarze wszystkich mediów zgodnym chórem akcentują fakt, iż kartek autorstwa Antanasa Rimantasa Sakalysa nie chcą kupować mieszkańcy rejonów solecznickiego i wileńskiego, pomimo, iż w urzędach pocztowych na tym terenie Poczta Litewska sprzedaje te produkty po promocyjnych cenach.
W wywiadzie udzielonym portalowi internetowemu Delfi Antanas Rimantas Sakalys stwierdził, że przystepując do realizacji swojego dzieła pragnął osiagnąć dwa zasadnicze cele. Po pierwsze chodziło o podnesienie świadomości patriotycznej rodaków, po drugie zaś o pokazanie nie tylko piękna męskiego ciała naszego bohatera, ale przede wszystkim jego bogactwa duchowego.
Specjaliści od marketingu przewidują, że kartki świąteczne z Senasem już za kilka dni staną się megahitem handlowym wszechczasów na Litwie.
Zgłoś komentarz
Senas, załóżmy że odwiedziłeś z żoną i z grupą jej przyjaciół Ejszyszki. Jako człowiek znający miejscowe realia i języki oprowadziłeś ich po njciekawszych miejscach, opowiedziałeś historię tych ziem, mimochodem napomknąłeś, że blisko 80% tutejszyh mieszkańców to Polacy, reszta to Rosjanie, Białorusini i trochę Litiwnów. Przed odjazdem, razem złożyliście wiązankę kwiatów przed obeliskiem upamiętniającym mord Żydów, dając dowód swej światłej europejskości. Gości zaciekawiła tablica pamiątkowa, więc skwapliwie ją przetłumaczyłeś z litewskiego na niemiecki, że mordu dokonali „miejscowi”. Jak myślisz, dla Twych gości, kto jest sprawcą mordu? Czy mogę liczyć na Twoją odpowiedź, bez zmieniania tematu i stosowania innych wykrętów?
Zgłoś komentarz
Senas jesteś dla mnie zerem ty i cały ten twoj smieszny narodek
Zgłoś komentarz
do obywatela z artykulu 114 masz racje byl okres bledow i wypaczen gdy parchy mialy wplyw na linie Partji ale po 1968 dzieki Generalowi Moczarowi wycielismy ten wrzod na zdrowej tkance spoleczenstwa. Potem juz bylo dobrze. A potem niektorzy towarzysze dogadali sie z zydami.
Zgłoś komentarz
Do
Do Patryota:
Dlaczego stawiasz znak rrównania między patriotyzmem a antysemityzmem? To są biegunowo różne rzeczy.
A tak przy okazji:wypadałoby „patryocie” wiedzieć, jak się ten wyraz pisze.
Zgłoś komentarz
wilniuk my prawdziwi patryjoci zawsze bylismy antysyjonistami. Syjonisci w naszym kraju zrobili wiele zlego. My prawdziwi Polacy musimy razem sie trzymac. Dobrze ze jakis rosadny czlowiek zaczol osmieszac tego idjote senasa bo to obcy i wrug a takich ddurniow musimy wysmiac i zohydzic tak jak parchow w 68 roku. Wtedy sie udalo teraz tez nie widze przeszkod
Zgłoś komentarz
Popieram ten list. Podrawiam.
Zgłoś komentarz
Wilniuk, a co się dzieje w Powiewiórce? – kontynuacja akcji ?:-)
Zgłoś komentarz
@ czesław57 – 116
Przepraszam, że nie odpowiedziałem niezwołcznie ale św. Mikołaj itp.
Przede wszystkim w moim odczuciu, mam nadzieję mylnym, stawiasz tezę, że moja żona i jak jej przyjaciele jest nazistką, zresztą tak jak wszyscy Niemcy. Teza taka sobie lecz rozumiem, ostatecznie przez pół wieku w Polsce rozpowszechniana, tak, że każdy mógł się nią zarazić.
Zakładając jednak, że masz dobrą wolę, w co wątpię, rodzi się pytanie. Po co miałbym jeździć z żoną do Ejszyszek? Tam nic nie ma!!! A, przepraszam jest sławetna tablica. Nie wiem, nie widziałem. Skoro jednak jest tam napisane, że mordu dokonała ludność miejscowa a obecna ludność miejscowa uważa to za obraźliwe dla siebie to wystarczy uściślić napis, iż zrobiła to ludność miejscowa mieszkająca tam w tym czasie i sprawa załatwiona. A jeśli tak się złożyło, że ludnością mieszkającą w tamtym czasie była ludność litewska to Polakom chyba powinno to pasować?
Zgłoś komentarz
Senas, myślę że już wypoczęłeś po Mikołaju, więc jeszcze raz przeczytaj mój post(116), popowolutku, ze zrozumieniem. Póżniej mi odpisz (bez imputowania mi słów i tez, których nie postawiłem: jeśli chcesz, by internauci traktowali Cię poważnie, traktuj ich również serio, bez „rżnięcia głupa”)
Zgłoś komentarz
Tutaj wbrew pozorom nie o syjonistów chodzi. Syjoniści wyjechali z Polski do Palestyny zaraz po zakończeniu wojny. Ci, którzy przeżyli Holocaust. W Polsce pozostali żydowscy komuniści czyli „żydokomuna”.
Być może ty widzisz jakąś różnicę pomiędzy moczarowcami a żydokomuną na korzyść tej ostatniej. Ja takiej różnicy nie dostrzegam. Dla mnie Różański, Romkowski i Fejgin byli co najmniej tak samo antypatyczni i groźni jak Moczar.
Zgłoś komentarz
@ czesław57 – 116
OK, teraz poważnie. Zakładając, że zakładana przez Ciebie sytuacja miałaby miejsce, oczywiste jest kogo hipotetyczne postaci miałyby na myśli. Dlatego, moim zdaniem zamiast wdawać się w jakieś ogólniki, powinno się tych morderców wymienić z imienia i nazwiska.
Zgłoś komentarz
126 : A może wystarczyłoby podać nazwę morderczej formacji ? Postulat, by ustalić imiennie morderców jest częstokroć niemożliwy do zrealizowania.
Zgłoś komentarz
@ 127
Strach przed ujawnieniem nazwisk morderców, przykrywany niemożnością ustalenia sprawców!?
Zgłoś komentarz
Senas : Kto niby się boi ? To są kompetencje prokuratury litewskiej, a nie polskiej. Jeżeli uważacie, że mordu dokonali Polacy, nic prostszego jak wszcząć śledztwo i ogłosić wyniki.
Zgłoś komentarz
@ 129
„…Jeżeli uważacie, że mordu dokonali Polacy…” skąd ta sugestia???
Po prostu, prywatnie uważam, że morderców powinno napiętnować się z imienia i nazwiska. Jakoś niespecjalnie jestem totalitarny, może też dlatego nie jestem zwolennikiem odpowiedzialności zbiorowej. Nie może być tak, wszyscy członkowie poszczególnych formacji zbrojnych są odpowiedzialni za czyny swoich kolegów, np. takie NSZ…
Zgłoś komentarz
Wobec natłoku obowiązków list do posła Czarneckiego wysyłam dzisiaj.
Przepraszam.
Zgłoś komentarz
130 : Kombinujesz jak przysłowiowy koń pod górkę. Jeżeli mordu dokonali członkowie jakiejś organizacji, umundurowanej formacji itp., to odium spada na wszystkich jej członków, czy tego chcesz, czy nie. Właśnie dlatego w Norymberdze uznano za organizację zbrodniczą m.in. SS, chociaż nie wszyscy jej członkowie brali udział w mordach. Można się od odpowiedzialności moralnej za zbrodnie współtowarzyszy uchylić, ale pod warunkiem, że się wykaże, iż mord nastąpił wskutek samowoli dowódców danego oddziału, którzy następnie zostali potępieni i ukarani przez swoich zwierzchników. Jeżeli zaś potępienia i ewentualnego ukarania nie było, znaczy to tyle, że zwierzchnicy danej formacji mordy te aprobowali.
Co do NSZ, to nie wiem w czym problem. Czyżby członkowie NSZ dokonywali masowych egzekucji ? Jeśli tak, to powiedz kogo, gdzie
i w jakich okolicznościach pomordowali.
Zgłoś komentarz
Cóż za pomysł żeby pisać na pamiątkowej tablicy nazwiska oprawców, jeśli już mamy pisać to chyba Ofiar?.Obrona litewskich oprawców z czasów wojny przez obecne władze LR wywodzi się z funkcjonującego na Litwie prawa plemiennego. Nie ważne, co ktoś robił, kim jest, istotne jest z jakiego plemienia pochodzi, jeśli z naszego, to będziemy go bronić nawet jeśli był oprawcą i mordercą. Taki sposób myślenia prowadzi do samoizolacji władz państwowych na arenie międzynarodowej i tworzeniu konfliktów wewnątrz państwa.
Zgłoś komentarz
Ad 130
Być może wśród ss-manów byli porządni, normalni ludzie ale nie zmienia i nie zmniejsza winy. Tak samo z litewskim formacjami zbrojnymi, nie przeczę ,że na ochotnika wstępowali do nich młodzi litewscy chłopcy z głowami pełnymi ideałów, patriotyzmu a zostali skierowani „brudnej roboty”, którą wykonywali z oddaniem aż do fizycznego zmęczenia, do bólu rąk od strzelania w głowy kobiet, dzieci i starców.
To co dzisiejsze władze Litwy robią jest ohydne, jest to próba zamazywania winy i zrzucenia odpowiedzialności za zbrodnie na ofiary. Bez uczciwego przyznania się do winy,żalu i zadośćuczynienia, nie ma mowy o wybaczeniu i prawdziwym pojednaniu.
Zgłoś komentarz
„Ustawili nas w rząd. Zdołałam jeszcze poczuć, jak starsza córeczka wyślizguje mi się z rąk. Kiedy się ocknęłam, poczułam, że ze wszystkich stron leżą ciała, a z wierzchu depczą po mnie i sypią coś żrącego.
Zrozumiałam, że leżę w masowym grobie, pośród trupów. Jestem ranna, cała zalana krwią, ale żyję. Mimo późnej pory ktoś wciąż jeszcze deptał po trupach, sypał wapno gaszone i grzebał w mogile.
Z grobu słychać było jęki i charczenie konających. Z góry dobiegał rechot pianych Litwinów.
Słysząc to wszystko zaczęłam zazdrościć martwym, że wyzwolili się już od tego wszystkiego”
Wilno Ponary, wrzesień 1941
Źródło: Życie i zagłada Żydów polskich 1939-1945. Relacje świadków.
Oprac. M. Grynberg, M. Kotowska, Warszawa 2003
Zgłoś komentarz
PS. Autorką tej relacji jest Tima Kac, nauczycielka wileńska.
Zgłoś komentarz
……………………………..
Zgłoś komentarz
Nie bardzo rozumiem skąd ta niechęć do imiennego napiętnowania zbrodniarzy?
Skłonność do rozciągania odpowiedzialności na całe społeczności lub organizacje jest typowa dla totalitarnych ideologi.
Powoływanie się na „Norymbergę” jest dość ryzykowne jeśli wziąć pod uwagę obarczenie w niej odpowiedzialnością za Mord Katyński Niemców i rozmaite próby przypisywania zbrodni członkom AK i NZS.
A propos to, że niektórzy członkowie tych formacji popełnili zbrodnie, no chyba, iż byli tam sami aniołowie, nie znaczy przecież ze zbrodniami tymi obarczeni są wszyscy walczący w tych formacjach. Zdaję sobie sprawę, że porywam się na Świętość Narodową, ale jest to Polska Świętość, dla mnie partyzantka jak każda inna, składająca się ze zwykłych ludzi, którzy jak inni jedli, spali, kochali się, wydalali a czasem bywali podli.
Zgłoś komentarz
SSmani, strzelcy ponarscy,mordercy z Glinciszek ,NKWD, to też byli „zwykli” ludzi! Młodzież skandująca „Litwa dla Litwinów i litewskich dzieci” to też „zwykła” młodzież?!
Zgłoś komentarz
„17 września – piątek, 1943 r. Około 8 rano dowiaduję się, że na bazę zajechała przed chwilą ciężarówka, szczelnie zakryta. Idę na przejazd. Koło bramy na bazę stoi gestapowiec. Na bazie cicho. Wkrótce jednak pada salwa (gdzie jama Rudzińska). Znów cicho, znów salwa; czas mija. Ogółem 5 salw. Słyszę, że pracuje motor; aha, to znak, że koniec i że wracają. Wkrótce ciężarówka mija przejazd; z tyłu widać, jak Litwini oglądają rzeczy skazańców. Przysypani zostali bardzo nieznacznie, tak że pod cienką warstwą żółtego piasku wyraźnie rysowały się tułowia zamordowanych. (…) Po pewnym czasie z bazy wracają 2 szaulisi. Zaczyna się rozmowa. Cóż okazuje się, że strzelali ‘polskich adwokatów i doktorów’! Strzelano po dwóch naraz, rozebranych. Trzymali się fajnie, nie płakali i nie prosili, tylko żegnali się ze sobą i przeżegnawszy się – szli. Łachy prawie wszystkie pojechali, zostały się m.in. buty ‘eleganckie, długie buty’ i jeszcze coś trochę – informuje szaulis, bratanek Kułaskis ze Skorbucian, zaufanego Litwina, stałego odbiorcy rzeczy pomordowanych, którego brat rozstrzeliwuje”.
Fragment dziennika Kazimierza Sakowicza, oficera Armii Krajowej, który od lipca 1941 r. do śmierci 5 lipca 1944 r. (został śmiertelnie raniony przez litewskich policjantów) prowadził zapiski dotyczące zbrodni w Ponarach
Zgłoś komentarz
do 138 : Ty jednak jesteś mocno niedouczony, chociaż nadzwyczaj pewny siebie. W Norymberdze, historyku od siedmiu boleści, nikogo nie obarczono odpowiedzialnością za Katyń. Były tylko nieudolne próby sowieckie, zakończone niepowodzeniem.
A co do prób przypisywania członkom AK i NSZ uczestnictwa w mordach masowych, czyli w ludobójstwie, to nawet za Stalina takich oskarżeń wobec nich nigdy nie wysuwano.
Ty się Senasie weź do nauki historii albo zamilknij, bo się ośmieszasz.
Zgłoś komentarz
Poproszę węcej informacji o „Litwinie Kułaskis ze Skorbucian”.
Skorbuciany – osiedle w rejonie wileńskim, 4 km na Zachód od Sorok Tatar.
Osiedle Skorbuciany to spora wieś kościelna licząca około 200 mieszkańców, w zdecydowanej większości narodowości polskiej. Wiejskie domy mieszkalne położone są po obu stronach prostej, niczym napięta struna, piaszczystej drogi. Mamy do czynienia z typową wsią – ulicówką, archaiczną i dziś rzadko spotykaną formą planowania osiedla. Na skraju wsi znajduje się nieduży cmentarzyk porosły wiekowymi sosnami. U styku „głównej” skorbuciańskiej ulicy z drogą prowadzącą do muzułmańskiej „enklawy”, czyli wsi Sorok-Tatary, stoi ogrodzony niewysokim kamiennym murem drewniany kościółek. Jest to budowla stara, zabytkowa, bo pochodząca z połowy XVIII wieku, jeden z nielicznych już przykładów ówczesnej architektury sakralnej, który w stosunkowo dobrym stanie przetrwał do naszych dni.
Tuż obok kościoła jest jeszcze jeden obiekt godny uwagi. Jest to kwatera poległych żołnierzy 7 Brygady AK. Przed kilkunastu laty na miejscu prowizorycznych drewnianych krzyży określających miejsce pochówku akowców, wileńskie środowisko kombatanckie postawiło betonowe nagrobki ze stosownymi napisami, z których dowiadujemy się, że pochowano tutaj 16 ofiar walk z okupantem ojczyzny, poległych w latach 1944-45. Obok mogiły akowców widnieje pomnik nagrobny dawnej właścicielki Skorbucian i okolic, Anny Jeleńskiej, zmarłej w połowie XIX wieku.
Zgłoś komentarz
o, proszę
ht tp://ryszardczarnecki.salon24.pl/144278,kolejne-szalenstwo-litwinow
Zgłoś komentarz
Otrzymałem właśnie informację od Tomasza, że otrzymał odpowiedź z biura posła Czarneckiego. Temat zostanie poruszony między innymi, dziś na konferencji w parlamencie. Więc informacji – wkrótce.
Zgłoś komentarz
http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20091216&typ=sw&id=sw01.txt
Zgłoś komentarz
@ anonimie 141
Dobry człowieku, poczytaj.
Zgłoś komentarz
@ anonim – 141
Pragnę zauważyć, że oprócz „Naszego Dziennika” jest w Polsce jeszcze sporo innej, niekoniecznie narodowokatolickosocjalistycznej prasy.
Zgłoś komentarz
Wpis na blogu Czarneckiego pokazuje, że jest to wyjątkowo nietrafiony adresat, bo jest po prostu człowiekiem prymitywnym.
Natomiast o inicjatywie Komisji Etyki śmiało można powiedzieć, że nosi cechy antypolskiej paranoi
Zgłoś komentarz
Dominik:Moim zdaniem piękna wyśmiewcza wypowiedż Naszego eurodeputowanego jest adekwatna do absurdu opisywanej sytuacji. O Czarneckim można wiele mówić , ale z pewnoscią jest jednym z najbardziej inteligentnych polityków w Pl i w PE. I jednym z bardziej zaangażowanych z obronie Rodaków znad Niemna i Wilii.
Zgłoś komentarz
@ Kmicic
Inteligencja? Być może, ale nie usprawiedliwia obyczajowego prymitywizmu. Zaangażowanie? Raczej wątpliwe. Gardłowanie na blogach do niczego nie prowadzi.
Zgłoś komentarz
Deputowany Czarnecki niewątpliwie jest zaangażowany. Głównie w swoją „karierę” polityczną. Wystarczy prześledzić jego drogę polityczną, ze szczególnym uwzględnieniem kariery głównego wojownika „Samoobrony” którą zdradził we właściwym momencie. Nie twierdzę, że od problemów Polaków na Wileńszczyźnie też się we właściwym czasie odetnie. Możliwe, że odkrywszy te problemy walczył będzie o nie jak LEW. Możliwe. Generalnie wszystko jest możliwe a wiara czyni cuda.
Zgłoś komentarz
Ale Wy się o Nas martwicie..Dziekujemy bardzo za troskę, a szczególnie za jej nadmiar;-)
Zgłoś komentarz
to miłe, że się tak martwią – i że tak regularnie, systematycznie, planowo
Zgłoś komentarz
oni się nie martwią tylko boją!
Zgłoś komentarz
to nie tyle troska, co otwieranie oczu ślepych na coś co jest widoczne jak na dłoni, a nazywa się „polityczne karierowiczostwo”.
Zgłoś komentarz
A ja otrzymałem Kartę Polaka i łożyłem ja na wszystkich tych garszwistów i songajlistów razem wziętych – niech się obesrają ze strachu a ja się pośmieję.
Zgłoś komentarz
Czarnecki w Polsce ma opinię oszołoma.
Zgłoś komentarz
popieram
Zgłoś komentarz
Ludzie nie liczcie na polskich prawicowych politykierów oni zdradzają Polskę ,a Was mogą jedynie oszukać !
Zgłoś komentarz
Bardzo zły adres wybraliście, szanowni panowie. Ryszard Czarnecki, powszechnie znany jako Rysio-Wędrowniczek, z racji nieustannej pogoni za partią aktualnie przy władzy i pieniążkami ZChN, Samoobrona, PiS etc, niczego dla Polaków na Litwie za darmo nie załatwi. Nawet nie będzie próbował. Jeżeli coś załatwia, to tylko dla siebie. Poza tym jest to człowiek, dla którego moralność i zasady to słowa obce. Z daleka od tego indywiduum!
Zgłoś komentarz
Chwała tym ,którzy nas bronią. Są pozytywnym przykładem dla innych.
Zgłoś komentarz