Mimo że w tym roku liczba osób korzystających z rejsów statkami jest znacznie większa niż w roku ubiegłym, wiele wskazuje na to, że pełnią one przede wszystkim funkcję rekreacyjno-turystyczną. Wilnianie zwracają uwagę, że bilety na statki są znacznie droższe niż przejazdy autobusem czy trolejbusem. Ponadto liczba przystanków jest ograniczona, a statki mogą zabrać stosunkowo niewielu pasażerów. W rezultacie nie wszyscy chętni są w stanie wejść na pokład, a na kolejny rejs trzeba często czekać nawet godzinę.
— Tegoroczny sezon żeglugowy charakteryzuje się rozwojem. Dążymy do tego, aby statki były nie tylko atrakcją rekreacyjną czy turystyczną, lecz także stały się wygodną alternatywą dla codziennych podróży po mieście. W porównaniu z ubiegłym rokiem liczba pływających statków podwoiła się — w tym roku po rzece kursują cztery statki. Większa liczba statków pozwala zapewnić częstsze rejsy, dzięki czemu mieszkańcy i goście miasta mogą wygodniej planować podróże oraz unikać korków — mówi „Kurierowi Wileńskiemu” Indrė Žvirblienė, kierowniczka Działu Organizacji Transportu Publicznego w samorządowej spółce JUDU.
Dwa nowe przystanki
Trasa żeglugi pasażerskiej biegnie od rozlokowanego między ulicami Geležinio Vilko, J. Jasinskio i A. Goštauto Trójkąta Biznesowego (Verslo trikampis) do plaży w Żyrmunach (Žirmūnų paplūdimys).
— W ubiegłym roku statki zatrzymywały się przy mostach Zwierzynieckim, Białym, Zielonym i Króla Mendoga. W tym roku trasę uzupełniono także o dwa nowe przystanki: most Šilo oraz plaża w Żyrmunach. Łączna długość trasy statków wynosi 7,7 kilometrów — informuje rozmówczyni.
Zauważa, że uruchomienie żeglugi transportowej po Wilii miało na celu nie tylko ułatwienie komunikacji miejskiej, ale także promocję zrównoważonego transportu — integrację elektrycznych statków z systemem transportu publicznego.
— Liczba pasażerów wskazuje na rosnące zainteresowanie tą usługą. W ubiegłym sezonie z wileńskich statków skorzystało około 22 tys. pasażerów, natomiast tylko w maju tego roku statkami podróżowało już około 28 tys. osób. Biorąc pod uwagę te wyniki, spodziewamy się, że w tym roku z rejsów skorzysta nie mniej niż 70 tys. pasażerów — komentuje Indrė Žvirblienė.
Bilety ulgowe i rodzinne
Nowe statki oferują 32 miejsca siedzące, z czego 28 znajduje się w zamkniętej części pokładu. Ponad 80 proc. powierzchni pokładu jest zadaszone, co zwiększa komfort podróży niezależnie od warunków pogodowych. Na pokładzie pasażerowie mają do dyspozycji bezpłatne Wi-Fi oraz nowoczesny system informacji pasażerskiej. Statki wyposażono także w panele solarne, które wspierają ich efektywność energetyczną i ograniczają zużycie energii.
Ceny biletów pozostają bez zmian. Przejazd na podstawie biletu elektronicznego ważnego przez 90 minut kosztuje 3 euro, natomiast bilet kupiony bezpośrednio na pokładzie — 4 euro. Opłaty można wnosić za pomocą kart JUDU/Vilniečio, aplikacji mobilnych oraz innych dostępnych metod płatności. Obowiązują również różnego rodzaju bilety ulgowe i rodzinne.
Nazwy dla czterech elektrycznych statków pasażerskich wybrali w ubiegłym roku mieszkańcy Wilna. Decyzją głosujących jednostki otrzymały nazwy: „Geležinis Vilkas” (pol. „Żelazny Wilk”), „Rytas” („Poranek”), „Smilga” („Wiechlina”) oraz „Lašiša” („Łosoś”).
Elektryczny transport wodny funkcjonuje już w niektórych miastach Europy. Pojazdy wodne o napędzie elektrycznym kursują m.in. w Kopenhadze, Sztokholmie, Oslo, Londynie i Berlinie



