Sąd utrzymał zakaz wpuszczania zwiedzających do zoo w Kłajpedzie. Placówka idzie na zwarcie

Regionalny Sąd Administracyjny odrzucił odwołanie Ogrodu Zoologicznego w Kłajpedzie od decyzji Departamentu Ochrony Środowiska (AAD), która na rok zakazała wpuszczania tam zwiedzających ze względu na naruszenia. Placówka idzie na zwarcie.

Czytaj również...

„Sąd stwierdził, że decyzja jest zgodna z prawem i uzasadniona stwierdzonymi systematycznymi naruszeniami wymogów dotyczących dobrostanu zwierząt, warunków ich przetrzymywania oraz bezpieczeństwa odwiedzających” — podano w komunikacie prasowym wydanym przez Regionalny Sąd Administracyjny.

Placówka ignorowała ostrzeżenia i zalecenia

Jak podała agencja informacyjna ELTA, zakaz przyjmowania gości w ogrodzie zoologicznym we wsi Jonušai w rejonie kłajpedzkim obowiązywał do 23 lipca tego roku. Zakaz ten wszedł w życie po tym, jak placówka zignorowała wcześniejsze wezwania do usunięcia naruszeń dotyczących warunków trzymania zwierząt i zapewnienia bezpieczeństwa odwiedzających.

Ograniczenia w działalności tej placówki obowiązują już od lata 2025 r. — po tym, jak urzędnicy AAD przeprowadzili niezapowiedzianą kontrolę i stwierdzili, że mimo wcześniejszych ostrzeżeń i przedłużonych terminów placówka nie zastosowała się do zaleceń.

Jak wtedy poinformowała AAD, podczas kontroli okazało się, że część zwierząt w ogrodzie zoologicznym była trzymana nielegalnie, a niektórym nie zapewniono odpowiednich warunków życia, żywienia ani opieki weterynaryjnej.

Z zoo zabrano 30 dzikich zwierząt

Wtedy ekolodzy razem ze specjalistami ds. opieki nad dzikimi zwierzętami z Litewskiego Uniwersytetu Nauk o Zdrowiu (LSMU) zabrali z ogrodu zoologicznego 30 dzikich zwierząt — ssaków i ptaków.

Zeszłego lata, kiedy zoo nadal działało mimo obowiązujących zakazów wpuszczania zwiedzających, wszczęto postępowanie administracyjne. Instytucja odwołała się od tej decyzji.

Ogród walczy, będzie działał i bez aparatu kasowego

Zoo jest czynne do dziś. W lipcu tego roku urzędnicy AAD zalecili zajęcie aparatu kasowego. Wtedy departament poinformował agencję ELTA, że takie działania podjęto, żeby ustalić ewentualne naruszenia i uniemożliwić ogrodowi zoologicznemu w Kłajpedzie dalsze wpuszczanie gości, zgodnie z odpowiednim orzeczeniem sądu.

Z kolei zarząd ogrodu zoologicznego ogłosił publicznie, że nie wpłynie to na dalsze funkcjonowanie placówki — i zachęcał odwiedzających do płacenia za wizyty gotówką.

24 lipca, po kolejnej kontroli Ogrodu Zoologicznego w Kłajpedzie przeprowadzonej przez funkcjonariuszy AAD, stwierdzono, że wcześniej wykryte naruszenia nie zostały usunięte, a warunki życia i przetrzymywania zwierząt w placówce — nie poprawiły się. Wtedy ekolodzy zapowiedzieli, że podejmą odpowiednie środki prawne. Sprawa zatem nadal trwa.

Afisze

Więcej od autora

Oszuści na Litwie poszerzają asortyment narzędzi. Wracają „tradycyjne” metody oszustw

Na łamach „KW” często informujemy o oszustach, którym sprzyja nasza bezbronność w internecie. Ale nowe technologie nie znaczą, że wśród złodziei ginie tradycja. Jak informują krajowe media, na ulicach Wilna wrócił dobrze znany „trick”. Wykorzystuje nasze wrażliwe serca.

Wzruszająca homilia po ataku nożownika w Polsce. „Jestem uczniem mojego Pana, Jezusa Chrystusa”

We czwartek 24 września Polskę wstrząsnął atak nożownika na opactwo benedyktynek w Jarosławiu. Zginął ksiądz, są ranni. Służby potwierdziły, że nożownik działał pod wpływem problemów psychicznych. Jeden z księży, który ocalał, acz został ranny, wygłosił kazanie. Kazanie poruszające do głębi serca. Odniósł się do obywatelstwa nożownika.

„Kurier” poleca: „Litwomani i polonizatorzy”, lektura dla umiejących nie tylko pisać, ale i czytać

„Media o tym nie piszą!”, „dlaczego akademicy o tym nie wspomną?!”, „dlaczego nie napiszecie o tym i tamtym?!” – to w dyskursie zdominowanym przez pół- i anonimowe konta w tzw. socmediach (czy sieć-mediach, bo oplatają człowieka niczym narkotyk) jest już wyświechtanym zarzutem. Warto więc przypomnieć potrzebną pozycję, która okaże się przydatna. Okazuje się, że o wszystkim i media, i akademicy też piszą, wręcz trąbią. O ile ktoś umie także czytać, a nie tylko pisać.