54
Wileński pat — konserwatyści liczą na Polaków

Stołeczna koalicja na czele z konserwatystami znalazła się w sytuacji patowej i teraz liczy na pomoc polskiej frakcji Fot. Marian Paluszkiewicz

We wtorek stołeczna opozycja, w środę koalicja rządząca naradzały się w sprawie wyborów nowego mera Wilna. Ani jednym, ani drugim jednak nie udało się ustalić konkretów, aczkolwiek koalicji rządzącej w środę przynajmniej udało się wytypować kandydaturę radnego Raimundasa Alekny na nowego mera.

Zdaniem opozycji, jest to jednak gra koalicjantów na zwłokę, gdyż nie mają oni ani większości, aby zatwierdzić zmiany, ani też żadnych gwarancji, że obecny mer Vilius Navickas odejdzie bez walki.

— Obecny mer Vilius Navickas nie jest już ani członkiem partii konserwatystów, ani też członkiem ich frakcji w samorządzie. Konserwatyści nie mają więc żadnych możliwości nacisku na Navickasa, żeby ustąpił ze stanowiska — wyjaśnia w rozmowie z „Kurierem” Jarosław Kamiński, zastępca starosty opozycyjnej frakcji Akcji Wyborczej Polaków na Litwie w radzie miasta. Jego zdaniem, jeśli konserwatyści nie podejmą się odpowiedzialności i nie znajdą wyjścia z zaistniałej sytuacji, to sytuacja patowa w samorządzie może potrwać aż do połowy grudnia albo nawet do końca lutego, kiedy ją rozwiążą wybory samorządowe.

„Kiedy będzie można składać panu gratulacje z okazji zajęcia stanowiska mera Wilna?” — podchwytliwie pytamy kandydata konserwatystów na nowego mera.

— Wtedy, kiedy polska frakcja dołączy do naszej koalicji i poprze moją kandydaturę — odpowiada półżartem półserio Raimundas Alekna. I tłumaczy, że taka propozycja została już złożona frakcji AWPL.

Prezes (wileńskiego oddziału partii konserwatywnej Związku Ojczyzny/Chrześcijańscy Demokraci Litwy — przyp. red.) Mantas Adomėnas został upoważniony do prowadzenia negocjacji z frakcjami opozycyjnymi i rozmawiał już z przedstawicielami polskiej frakcji.

O ile wiem, rozmowy będą kontynuowane — wyjaśnia kandydat na mera Wilna i dodaje, że przeciąganie sytuacji patowej nie jest na rękę żadnej z samorządowych frakcji.

Że sytuacja jest bardzo skomplikowana, przyznaje też radny Jarosław Kamiński. Podkreśla jednak raz jeszcze, że cała odpowiedzialność leży po stronie konserwatystów i to oni muszą jej się podjąć. Zdaniem zastępcy starosty frakcji AWPL, podstawowym problemem jest brak czasu przed zbliżającymi się wyborami i jeśli opozycja poprze obecną koalicję, to będzie to tylko poparcie dla poparcia.

— Nie ma czasu na zmianę budżetowych założeń programowych, toteż budżet będzie wykonywany według starych założeń. Natomiast nowy budżet, nawet jeśli zostanie zatwierdzony jeszcze przed wyborami, przyjdzie się realizować nowej Radzie, więc też nie ma gwarancji, czy zostanie on zrealizowany — wyjaśnia Kamiński. Dodaje, że nie ma też gwarancji, czy konserwatyści poradzą sobie z Navickasem.

Że taki problem faktycznie istnieje, przyznają również konserwatyści.

— Navickas złożył deklarację, że poda się do dymisji po tym, jak nowa większość zdecyduje się w sprawie wyborów nowego mera. Deklarację tę on jednak złożył, kiedy jeszcze nie był wydalony z partii oraz był członkiem frakcji. Dziś mamy już inną sytuację i nie mamy gwarancji, że dotrzyma słowa — mówi Alekna i zauważa też, że określenie „nowa większość” usprawiedliwiałoby jego upór.

— Bo faktycznie nie mamy większości. Dziś są negocjacje w sprawie jej utworzenia, ale jest to proces, który nie ma gwarancji, że się skończy do 26 listopada — podkreśla kandydat na nowego mera.

Jeśli obecnej koalicji nie uda się porozumieć w sprawie nowej większości do 26 listopada, to nie wyklucza się, że potem mer Navickas zostanie usunięty ze stanowiska na podstawie interpelacji. Dla Navickasa nie będzie to pierwsze wotum nieufności, gdyż z ostatniego on wyszedł zwycięsko przed niespełna 5 miesiącami. Zgodnie z ustawą, kolejne wotum Rada może wyrazić nie wcześniej niż po 6 miesiącach od poprzedniego, czyli nie wcześniej niż 26 listopada. Decyzja zaś w sprawie wotum może zapaść dopiero w okolicach 10 grudnia.

Czy zapadnie?

— Nie wiadomo, bo od 4 listopada już będzie trwała kampania wyborcza, więc konserwatystom będzie zależało, żeby przetrwać bez zmian do wyborów — zauważa Jarosław Kamiński.

54 odpowiedzi to Wileński pat — konserwatyści liczą na Polaków

  1. ben mówi:

    No proszę! Chcą jednak Litwini rozmawiać. Aż się prosi dodać: “A nie pisałem”? 🙂 Pytanie tylko, czy Polacy będą chcieli?
    Z artykułu wynika, że mogą nie chcieć. A szkoda, porozmawiać zawsze można, posłuchać propozycji. Niekoniecznie musi być to “poparcie dla poparcia”. 🙂

  2. nie mówi:

    Pan Alekna nie jest tak podly jak landesbergis, zinkevic, garsva czy kupcinskas…

  3. krzysztof ( Bydgoszcz) mówi:

    Tuż przed wyborami samorządowymi popieranie konserwatystów byłoby irracjonalne. Prawdopodobnie przerżną te wybory, a w takiej sytuacji zwycięska dzisiejsza opozycja zapamiętałaby koniunkturalizm AWPL. Jeżeli jednak konserwatyści jakimś cudem wygraliby kolejne wybory, to po ich rozstrzygnięciu zawsze można podjąć z nimi rozmowy.

  4. pšv mówi:

    Konserwatyści- to najgorsza, najbardziej typowa, najohydniejsza forma Litwina!

  5. Kmicic mówi:

    Bez sensu popierać tuż przed wyborami( pełny zwrot ziemi w Wilnie w ciągu dwóch miesięcy raczej nie jest możliwy, polskich szkół też w tym czasie nie podeprą)No chyba ,że jakiś ważny dla Polaków konkret, tak natychmiast,tu i teraz..
    do ben:
    Oczywiście ,że będa chcieli w razie potrzeby rozmawiać. Może nie wiesz ,ale w przeszłości wielokrotnie Polacy uczestniczyli w koalicjach. I DLATEGO WŁAŚNIE TAK WAŻNE JEST BY WYBRAĆ JAK NAJWIĘKSZĄ LICZBĘ KANDYDATÓW Z AWPL!!! Gdyby w Wilnie zagłosowała większośc Polaków, to w Samorządzie byśmy mogli naprawdę być rozgrywającym.
    I dlatego każdy polski głos nie oddany na AWPL jest głosem straconym.

  6. Czytelnik mówi:

    Pojscie teraz w kaolicje nic AWPL nie daje a moze tylko zaszkodzic w wyborach,oraz niema sensu,bo niema zaufania,bo gdyby ono bylo,wicemerem do dzisiaj bylby A.Ludkowski.Co do samych wyborow,to jak mowi sie i koniu jasne,ze jest wazne a zeby wybrac jak najwieksze liczbe przedstawicieli od AWPL,tylko szkoda ze poprzedni piszacy Kmicic nie pisze jak to zrobic,bo oczywiscie nie wie,bo niezna istniejacej sytuacji.A zeby miec w samorzadzie wiecej przedstawicieli niz dzisiaj,a realna liczba to co najmniej 10,trzeba juz byc gotowym do pracy przedwyborczej,jak slusznie pisal tomasz wiecej zwrocic uwagi na Wilno,a ja bym dodal wydzielic wiecej pieniedzy,ktore sa wydzielone AWPL,ale znow napewno bedzie wiecej uwagi na rejony,chociarz tam wybory sa wygrywane z duza przewaga.Czas najwyzszy zrozumiec,ze jezeli AWPL bedzie w rzadzacej kaolicji,to i rejonom o wiele bedzie lepiej.Bardzo szkoda ze niema wypowiedzi na ten temat przedstawicieli AWPL w miescie,czyzby nic nie maja do powiedzenia wyborcom.

  7. wow mówi:

    do nie
    …jest gorszy

  8. Kmicic mówi:

    Do Czytelnik 6:
    Pełna zgoda,rejony to żelazny elektorat( też należy stale o niego dbać- wyrastają takie hodowane Anruszkiewczówny).Ale największe niewykorzystane zaplecze wyborcze to Wilno.Wiem,że tu najtrudniej, bo z wileńskimi Polakami jest trudniejszy kontakt, są oni zanurzeni w żywiole litewskim,powiązani układami w pracy, najłatwiej się wynaradawiają. Ale jednocześnie, to również największy potencjał intelektualny i biznesowy całej mniejszości polskiej.Powinno się bardzo ,bardzo(!) pilnie znaleść klucz do ich preferencji wyborczych. Nie można pozwolić, aby połowa polskiej mniejszości(114 000) znajdowała się właściwie poza efektywnym zainteresowaniem polskich liderów. Potrzeba poważnej narady doświadczonych działaczy z biznesmenami, urzędnikami i studentami narodowości polskiej. Konieczne jest dotarcie do każdej rodziny polskiej.Wiem ,że dane o narodowości mieszkańców Wilna nie są udostępniane przez litewskie stołeczne władze,ale po nitce do kłębka i poprzez rodziny i prywatne kontakty można dotrzeć do każdego. Tylko już trzeba zaczynać.Polacy z Wilna mają z reguły inne wymagania, potrzeby i preferencje niż mieszkańcy rejonów.Należy działać inaczej niż dotąd, pozbyć się dotychczasowych schematów i wystąpić do nich z naprawdę odważnymi propozycjami i bardzo dopracowaną, profesjonalną strategią wyborczą.Może na tym forum powstanie burza mózgów na ten podstawowy dla przetrwania Polskości na Litwie temat?Zachęcam do takiej dyskusji każdego.
    Szczególnie ważny jest głos polskich mieszkańców Wilna lub ich dobrze znających temat krewnych.

    Do Internautów:

    Proszę o zachęcenie swoich wileńskich krewnych i znajomych do zabrania na tym forum głosu na ten bardzo ważny temat.A przy okazji przekonajcie ich do uczestnictwa w wyborach na rzecz jedynej broniącej polskości na Litwie partii.
    W AWPL jest szansa stworzyć zupełnie nową jakość spełniającą potrzeby bardziej wymagającej częśći polskiej społeczności.
    Bardzo sprzyja nam fatalna sytuacja gospodarcza,wyjatkowo intensywna nagonka na każdy przejaw polskości i afery , w które zamieszana jest większość ugrupowań litewskich. Wielkim atutem jest przysłowiowa już uczciwość AWPL i jej liderów, i konsekwencja w realizacji przedwyborczych obietnic.Trzeba się w Wilnie wydobyć z dotychczasowego zakletego kręgu niemożności, otworzyć na ludzi, zaproponować dla nich coś ZASKAKUJACEGO, naprawdę atrakcyjnego i ..powinno być dobrze.

  9. realista mówi:

    to się upadli na głowę.Bo Polacy na nich nigdy nie głosowali.

  10. Czytelnik mówi:

    Do Kmicic8:Nie na prozno napisalem ze niema Pan orentacji w naszej sytuacji,bo nie jest prawda ze jest trudniej z wilenskimi Polakami,ze szybciej wynarodowiaja sie it.d. Twierdze to jako mieszkaniec miasta,ale pochodzacy ze wsi i zwiazany z nia jak i wiekszosc wilenskich Polakow,dlatego moge twierdzic ze jedyna trudnosc jest w kontakcie z mieszkancami miasta jest taka,ze nie mieszkaja oni kompaktnie jak w rejonach,ale przy checi mozna i do nich dotarc,ale tym trzeba zajmowac sie stale ,ale nie tylko od wyborow do wyborow i to tylko w taki sposob ze tylko wywiesic liste kandydatow ,do tego nie odpowiednia,raczej odpowiednia dla AWPL,oraz opublikowac w gazecie ,ktorej naklad tylko pare tysiecy.Dotarcie do wyborcow jest mozliwe nie koniecznie majac dane o narodowosci,bo i tak wiadomo wielu Polakow mieszka ,zas sam spis mieszkancow jest udostepniany,ale za pieniadze.W poprzednich wyborach litewska partia PiS wykupila czesc spisu ludnosci a pozniej kazdemu bylo wyslane zaproszenie na wybory i wygraly wybory.Po nazwiskach w ksiazce telefonicznej takze mozna odnalezc adresy swych wyborcow sa jeszcze inne sposoby,ale najwazniejsze jest duza aktywnosc oraz wytlumaczenie wyborcom co mozemy uzyskac majac swych przedstawicieli we wladzach miasta.Oczywiscie najwazniejsze jest wytypowac odpowiednich kandydatow,wybor jest duzy,tylko a zeby nie bylo tak jak w poprzednich wyborach.

  11. józef III mówi:

    Bardzo mądre tezy Pana “Czytelnika”.

  12. Astoria mówi:

    Częściowa zgoda z przedmówcami: poprzeć tylko po to, żeby powspółrządzić przez kilka miesięcy – co to da? Nic. Niech się tną. Im bardziej się potną, tym gorzej wypadną w wyborach. To szansa dla AWPL na lepszy wynik przy urnach. Ale tu trzeba sprytniejszej strategii od liczenia tylko na zbiorowy, etniczny głos polskiego wyborcy. AWPL musi poszeszyć ofertę tak, by stała się ona atrakcyjniejsza dla Wilnian niezależnie od etniczności. Wileńscy Litwini i Rosjanie muszą uwierzyć, że AWPL może też być ich partią, reprezentować ich interes jako Wilnian – a nie tylko interes Polaków. Zresztą, Polski wyborca w Wilnie nie jest tak skłonny głosować na AWPL, jak polski wyborca w Rejonie Wileńskim. Pierwszy jest od drugiego bardziej wyrafinowany i mniej podatny na etniczną retorykę i politykę naprawiania krzywd; bardziej go interesuje rozwiązywanie konkretnych, życiowych problemów miasta. Więc poszerzając ofertę, czyniąc ją ponadetniczną, AWPL miałoby szansę przyciągnąć też więcej tych wyborców polskich, którzy dotychczas uważali popieranie AWPL za stratę głosu.

    Dobrym przykładem korzyści z odejścia od strategii zbyt etnicznej jest świetny wynik Centrum Zgody na Łotwie – koalicji łotewskich Rosjan – w wyborach parlamentarnych na początku tego miesiąca. Centrum Zgody, nie rezygnując z reprezentowania interesu Rosjan, lecz mocno tego interesu nie podkreślając, przedstawiło program dla wszystkich obywateli Litwy, pozyskując w ten sposób spory elektorat etnicznie łotewski. Jest teraz najbardziej liczącą się partią opozycyjną.

  13. serce irozum mówi:

    …a niech się tną! bo zaraz wybory, koniunktura nie sprzyja, program i budżet – nie do wykonania… ale…
    Skoro nasza AWPL tak nieskazitelnie nieskurompowana i dba zawsze i wszędzie o dobro “wszystkich” wilniuków to jak najbardziej czas stawiać warunki konserwie i ich dupolizom. A mianowicie – Liudkowski na mera (broń Boże i zlituj się nad nami tylko nie Kamiński :(): Rubikon z miasta won! (a jak nie to wariant Wiłkomierza); zwrot ziemi dla byłych właścicieli i nieruchomości dla innych właścicieli; podpisanie umowy ze Wspólnotą Polską o europeizacji Kowna i kowieńszczyzny; realizacja w Wilnie Konwencji ramowej o ochronie praw mniejszości narodowych; podpisanie umowy z ZPL (tylko nie wiem, kto by asygnował po stronie ZPLu taka umowę) o współpracy w zakresie kształcenia młodzieży szkolnej w duchu wielokulturowości; nadanie uliczce przy poczcie im “LECHA KACZYŃSKIEGO” i znalezienie wreszcie miejsca godnego upamiętnienia wielkich Litwinów Jana Pawła II i Czesława Miłosza; przyznanie szkole na Lipówce im. Kościuszki “choć on i w niczym dla Litwy nie zasłużył”, ochrona cmentarzy Bernardyńskiego i na Rossie od dewastacji barbarzyńców lingwinistycznych no i zasfaltowanie ulic i ich oświetlenie. I jeśli AWPL zrealizuje ten projekt do wyborów, to na pewno może liczyć nie tylko na skromne 5-6 mandatów a nawet na połowę ich w radzie. Nu czto słabo?!!!

  14. Astoria mówi:

    * dla wszystkich obywateli Litwy–>Łotwy, oczywiście

  15. ben mówi:

    Nawet do głowy mi nie przyszło, by koniecznie rozmawiać TYLKO z konserwatystami i do tego koniecznie kogoś popierać! 🙂

  16. piotr mówi:

    my wlasnego zdania i pozycii nie mamy,dlatego nasi wybrani mogą
    podtrzymač propozycje načjonalistow,wzamian za trzeciorzędne jakiekolwiek stanowisko w biurokracii miasta.Pozniej będziemy chwalič
    się že polak zają urząd,ale ten urząd powarznych decyzii nie pelnii,tytlko jest šrubka w apara-
    cie biurokratycznym.

  17. Z wilna mówi:

    A ja jestem pewien, że radni AWPL zaglosują za Aleknę i pozostaną w opozycji tak jak teraz 🙂
    Teraz Navickas i cala koalicja rządząca trzymala się w dużym stopniu dzięki glosom AWPL…
    Wbrew panującemu tutaj poglądowi, że popieranie konserwatystów zaszkodzi AWPL nie jest prawdą. Sytuacja jest podobna do tej w Sejmie AWPL jest we frakcji PIS, która głosowała przeciw ustawie o nazwiskach i to w żaden sposób nie zaszkodziło i niezaszkodzi AWPL. AWPL ma swój żelazny elektorat. Tak jest w rejonie i w Wilnie. W Wilnie, z wielu przyczyn jest mniejszy, jednak aby dotarć do pozostałych Polaków to musiałby kardynalnie zmienić swoje poglądy. A na to AWPL się nie podpisze. Więc w następnych wyborach AWPL w Wilnie będzie miało tak samą liczbę radnych. Plus minus jeden człowiek…

  18. dobrze mówi:

    Wybory. Pojawiaja sie andruszkiewiczowny, ale czy juz wygineli maciejkiancowie z balcewiczami, rozni tam sinkiewicze i pozostali komuchy? To dobre tlo dla sukcesow tomaszewskich, ale nie dla polskojezycznych obywateli Litwy

  19. anruškevič mówi:

    Tak, Ludkowski to porzadny przyklad na mera. Ladnie wspolpracuje z nami. A i zone ma litwinke.

  20. krzysztof ( Bydgoszcz) mówi:

    Astoria : Sytuacja mniejszości rosyjskiej na Łotwie jest inna niż sytuacja mniejszości polskiej na Litwie. Decydują liczby, czyli procenty ogółu mieszkańców. Na Łotwie Rosjanie stanowią prawie 30 procent ludności, a dodać jeszcze trzeba ludzi o chwiejnej świadomości narodowej. Kultura rosyjska ma dużo większy wpływ na wszystkich mieszkańców Łotwy, niż kultura polska nawet na wileńskich Polaków. Proszę pamiętać, że przynależność Łotwy i Litwy do państwa rosyjskiego ( pod nazwą ZSRR) zakończyła się dopiero w roku 1991, a trawała pół wieku (nadto trzeba pamiętać o przynależności tych ziem do Rosji w czasach carskich). Wileńszczyzna należała do Polski przez niecałe 20 lat i nie należy już od roku 1939. Wspólna polsko-litewska RON zakończyła swój żywot ponad 200 lat temu.
    To naprawdę są istotne różnice.
    Pomimo tych zastrzeżeń, nie neguję głównej myśli zawartej w Twoich wywodach. Myślę wszakże, że AWPL ma realne szanse poszerzenia elektoratu jedynie o litewskich Rosjan i głównie w tym kierunku powinna rozwijać swoją działalność. Innymi słowy, powinna pomyśleć o tym, aby z partii reprezentującej wyłącznie Polaków przekształcić się w partię reprezentująca Polaków i Rosjan (nawet zmieniając nazwę).
    A zatem mniejszymi krokami wytrwale do przodu !

  21. wilnianin mówi:

    Mysle, ze AWPL zaglosuje za Alekna. I w niczym to jej nie zaszkodzi, bo ta partia ma swoj zelazny elektorat, ktory bedzie ja wspieral zawsze, przed kilkoma laty AWPL w radzie miejskiej byla nawet w oficjalnej koalicji z konserwatystami i w zadnym stopniu bto jej nie zaszkodzilo. Koalicja Navickasa tez sie trzymala w duzym stopniu dzieki glosom Akcji (wystarczy zobaczyc jak glosuja radni AWPL na posiedzeniach Rady), w zamian Akcja zalatwiala pewne sprawy dla mniejszosci polskiej (szkoly, zwrot ziemi). Oczywiscie AWPL oficjalnie pozostanie poza koalicja rzadzaca, bo przylaczenie sie do rzadzacych na dwa miesiace przed koncem kadencji to glupota. Natomiast nie sadze by udalo sie AWPL zdobyc wiecej glosow w Wilnie w nadchodzacych wyborach – i tak Akcja tradycyjnie zdobywa ok. 40 proc. glosow mieszkajacych w miescie Polakow i to jest bardzo duzo. Reszta glosuje na partie litewskie, ale nie dlatego ze jest zlituanizowana (chociaz po czesci to prawda) czy zwiazana jakimis stosunkami pracy (jak tu ktos glosi), tylko wlasnie odwrotnie – dlatego ze w odroznieniu od rejonow gdzie wiekszosc mieszkancow zalezy od samorzadu i jego urzednikow, i glosuje zgodnie z ich wskazowkami – jest od wladz miejskich niezalezna i moze wybierac zgodnie z wlasnymi przekonaniami. Daleko nie wszyscy Polacy na Litwie uwazaja ze AWPL najlepiej broni ich interesow.

  22. Wilniuk mówi:

    do wilnianin
    Zboczone masz mysli 😉
    a jezeli nie pojda glosowac.
    zreszta patrz oswiadczenie, odrobine wyze, Towarzyszu 🙂

  23. Do Wilniuka mówi:

    A co maja napisac? Ze wejda do koalicji tuz przed wyborami?
    A jaka partia pisze, ze jej ciekawie tylko i pieniadze? nie znam takiej. Podobnie jest z AWPL. polityka to gra na publicznosc 🙂

  24. Czytelnik mówi:

    Do wilnianin 21:Przed paru laty AWPL byla w kaolicji z partia Paksasa.W miescie AWPL zdobyla na ostatnich wyborach tylko 30%,powinno byc co najmniej 80% i bedzie rzadzic miastem,ale do tego sukcesu trzeba mocno pracowac.

  25. Wilniuk mówi:

    Komentarz usunięty.

  26. Anonim110 mówi:

    do Czytelnik:Astoria:ben:tomasz: Działalność AWPL na Wileńszczyżnie,temat-morze.Ale pomówmy dzisiaj o Wilnie.Któż to u nas ci stołeczni partyjni liderzy?Otóż,Wandzia K.(była sekretarka Maciejkianca) i Jarosław K.(kuzyn Tomaszewskiego i były kierownik dyskoteki w Pustaszyszkach).Oni także kierują i frakcją AWPL w Radzie samorządu m.Wilna.Inni członkowie frakcji nie należą nawet do AWPL.Dalej,oddział miejski AWPL,liczący stu ileś tam członków partii(prezes W.K.) i wyłonione z niego Prezydium(13-13 osób),które można w przybliżeniu podzielić na trzy podgrupy:urzędnicy samorządu rejonu wileńskiego,emeryci i osoby z nieokreślonymi zawodami oraz bezrobotni. Właśnie Prezydium — to”Centrum intelektualne” — układa i koryguje przedwyborczą listę,a póżniej decyduje(naturalnie,po uzgodnieniu z Tomaszewskim)kto i w jakiej kolejności ma reprezentować 100-tysięczną ludność polską w Radzie samorządu m.Wilna. Trzeba przyznać,że dosyć dziwna ta konfiguracja,zbyt surrealistyczna.Teraz stop…Przy innej okazji spróbujemy sformułować podstawową zasadę,ograniczającą partyjny protekcjonalizm i możliwe naciski grupowe,co pozwoliłoby chociażby częściowo uwiarygodnić ogólnopolską listę kandydatów w wyborach do Rady samorządu m.Wilna. P.S. do Kmicic:Może już wiesz kiedy Kamiński planuje zorganizować kolejną pikietę,przed ambasadą Wybrzeża Kości Słonowej,w sprawie zwrotu ziemi na Wileńszczyżnie…

  27. krzysztof ( Bydgoszcz) mówi:

    Do 26 : Gdy czytam podane przez Ciebie informacje, od razu przychodzi mi na myśl bardzo podobny system wyłaniania kandydatów na wybieralne stanowiska parlamentarne i samorządowe przez partie polityczne w Polsce. Tutaj szeregi partyjne również zapełnione są urzędnikami państwowymi i samorządowymi ( w AWPL tylko samorządowymi), ludźmi bez ściśle określonych kwalifikacji zawodowych, niekiedy także bezrobotnych. Problem wydaje się przekraczać granice Wileńszczyzny. Generalnie można powiedzieć, że słabością dzisiejszych partii politycznych ( przynajmniej w państwach postkomunistycznych ) jest m.in. to, że nie garną się w ich szeregi ludzie z dobrze ugruntowaną pozycją zawodową, a nawet szerzej rzecz ujmując, społeczną. Partie polityczne coraz bardziej stają się przystanią i niekiedy odskocznią dla ludzi zmarginalizowanych zawodowo, ludzi o bliżej nieokreślonych kwalifikacjach, którzy wszakże chcą zaistnieć w życiu publicznym.
    Weźmy zresztą pod uwagę przykład z samego szczytu polskiej polityki. Otóż cztery najważniejsze stanowiska w państwie, tj. prezydenta, premiera, marszałka sejmu i marszałka senatu sprawują historycy, a ściśle mówiąc magistrzy historii. Polską rządzi kwartet historyków, przy czym żaden z nich nie był nauczycielem, żaden nie pracował w archiwum lub w muzeum, żaden nie posiada stopnia naukowego.
    Co dopiero zatem można powiedzieć o doborze partyjnym na niższe stanowiska państwowe lub samorządowe ?

  28. Kmicic mówi:

    Do anonim 110:
    ad.ps.
    Może nie jesteś za zwrotem 100% ziemi prawowitym właścicielom, również Polakom ? Proszę o odpowiedż TAK? czy NIE?
    Jeżeli jesteś za pełnym zwrotem ziemi jej właścicielom (również najbardziej poszkodowanym Polakom), to zaproszę Cię osobiście na taką pikietę.
    ps. Wiesz oczywiście,że w Rejonie Wileńskim polskim właścicielom oddano ,jak szacują eksperci, 35-40% tego co im się należy.
    Przybyszy z głębokiej Litwy , których rodzice czy dziadowie tutaj nie mieszkali nie można przecież traktować jako prawowitych właścicieli, a to oni otrzymali drugie statystyczne 40% ziemi podwileńskich Polaków.
    Nieprawdaż? 🙂

  29. Czytelnik mówi:

    Do Kmicic:Mowa tu idzie o samorzadzie,a dokladnie o roli w nim przedstawicieli AWPL,a nie o zwrocie ziemi.Bardzo slusznie Anonim 110 pisze jak to jest naprawde i trzeba mowic o tym a zeby byli wybrani odpowiedni kandydaci.

  30. antpaser mówi:

    za paserstwo, czyli niezgodne z prawem nabycie ziemi litwini będą musieli ją prędzej cz później oddać!!!

  31. Anonim110 mówi:

    do Kmicic:Witam!Szkoda,że nie widzisz,albo udajesz,że nie widzisz podtekstu w niektórych moich wypowiedziach.Na banalne,prowokacyjne pytanka,pozwól,że tym razem odpowiadać nie będę(czytaj p.29). Podążając tam,gdzie musimy podążać,robiąc to,co musimy robić,i oglądając to,co musimy oglądać,… pisał kiedyś Hemingway.-Właśnie,nie mogę patrzeć i milczeć gdy zaczynasz bez końca bezkrytycznie wychwalać AWPL,jej Wodza i całą okołotomaszewską kamarylę.Rozjeżdżająca na luksusowych jeepach (na czele z Wodzem),po naszej przyciśniętej biedą i bezrobociem Wileńszczyżnie,wcale nie dba o to,co o niej ludzie pomyślą,a może i powiedzą. I na tym tle liderzy:na ekranach,na okładkach—białe ręcę,syte,okrągłe,lśniące,wypasione i samozadowolone twarze(niektórym przydałby się krótki kurs odchudzania się),błyszczące garnitury i krawaty…Gdzie my to już widzieliśmy?Naprawdę,wygląda surrealistycznie.Ale wybacz Przyjacielu.My tu gadu,gadu,a żywiołka-karmicielka czeka.Muszę już lecieć.Na razie.

  32. krzysztof ( Bydgoszcz) mówi:

    Do 31 : Czyżby samorządowcy z partii litewskich jeździli starymi “Ładami” albo podobnej klasy samochodami ? Czyżby “Jeepy” były przynależne wyłącznie do AWPL ? Czyżby samorządowcy z partii litewskich byli niedożywieni i ubrani w stare drelichy ?
    Nie wierzę ! Po prostu uprawiasz populistyczną demagogię. W określonym celu.

  33. Czytelnik mówi:

    Do 32: Anonim do rzeczy gada ,bo jest miejscowy,jak i piszacy,dlatego i wie jak to jest.Zas wielu z koroniarzy nie bylo nigdy,a nawet jezeli ktos odwiedza nasze strony jednak nie moze to poznac,bo nawet nie kazdy zyjacy orientuje sie w naszej sytuacji.Nie wiem na jakich sacmochodach jezdza nasi dzialacze,ale ze nie chca zalatwiac tych naszych zyciowych spraw to fakt.Oczywiscie najlatwiej w kolko powtarzac o naszych problemach i nic nie robic.

  34. krzysztof ( Bydgoszcz) mówi:

    Do 33 : Ja jako koroniarz pytałem jednak Anonima, czy tylko działacze AWPL rozbijają się luksusowymi samochodami i czy tylko oni mają na Litwie wspaniałe życie. Bo mnie się wydaje, że jest to niemożliwe. Myślę, że litewscy samorządowcy żyją i działają na podobnych zasadach.
    A dlaczego tak myślę ? Dlatego, że znam trochę politykę i ludzi działajacych w strukturach politycznych, a nie wierzę, żeby Polacy byli innym gatunkiem ludzkim niż Litwini.

  35. Kmicic mówi:

    Krzysztof 32:
    Na miejscu Pana Tomaszewskiego jeżdził bym po Litwie jeepem z pancernymi szybami, albo zażyczył bym sobie ochronę.Po tej codziennej presji, próbach zastraszania i bezustannej nagonce normalne państwo powinno taką ochronę liderowi największej mniejszości narodowej zapewnić.Akurat różni “dobrze życzący” nie widzą rozpasania i bezkarności wielu skorumpowanych polityków litewskich.Natomiast jedynej liczacej się partii , która nie jest zamieszana w żadne afery i jej przewodniczacego,który po 6-ciu latach(!) odzyskał 1/3 ojcowizny będą Ci jednostronnie widzacy dokładali ile się da.Co by to się działo , gdyby AWPL była zaplątana w jedna setną tego co narozrabiały partie litewskie? Całe szczęście ,że Nasi się trzymają i wywiązują się z wszystkich przedwyborczych obietnic. I to pomimo ataków, oszczerstw i “wyrokach “różnych państwowych komisji i 99% mediów litewskich..

  36. Do 32 i 34 mówi:

    Swoja koszula jest bliższa ciału, czy nie prawda?
    Kiedy się mieszka na Wileńszczyźnie to bardziej człowieka ciekawi czym, jak i dokąd jeżdża radni rejonu wilenskiego, solicznieckiego czy trockiego, a nie szawelskiego. Proste…

  37. krzysztof ( Bydgoszcz) mówi:

    Do 36 : Proste jak świński ogon. Masz rację. Tyle tylko, że ewentualni przyszli władcy rejonu litewskiego z partii litewskich też będą wkrótce jeździli takimi samymi samochodami co radni z AWPL. No chyba, że wyznajesz jednak rasistowską teorię, że prywata jest cechą wyłącznie polską.

  38. Do 37 mówi:

    Nie nie wyznaję takiej teorii. Prywata nie jest tylko i wyłącznie cechą polską. To jest patologia znana we wszystkich narodach i krajach. Obecnie jednak mówimy o Wilenszczyznie, którą rządzą ci a nie inni radni. I coś mi podpowiada, że rządzić będą nami jeszcze długo. Dlatego moja krtyka dotyczy konkretnych polityków i działaczy i ich poczynań, a nie tego co będzie jeśli przyjdzie ktoś inny. Czy według ciebie pewne partie i pewnych działaczy nie można krytykować?

  39. Anonim110 mówi:

    Do 38 :Niestety,już zaczęto blokować moje komentarze…

  40. krzysztof ( Bydgoszcz) mówi:

    Do 38 : Ależ można, a nawet trzeba krytykować. Ja mam jedynie zastrzeżenia do jakości tej krytyki. Uważam, że jest to tani populizm. Gdyby bowiem było tak, że tylko działacze AWPL uprawialiby prywatę, krytyka taka byłaby ze wszech miar uprawniona.
    A tak, jest to tylko poszukiwanie na siłę jakiegoś “haka” na działaczy tej partii. Równie dobrze można byłby wywodzić, że nie warto głosować na partie litewskie, bo w czasie ich rządów doszło do takich potwornych wydarzeń jak sprawa Kedysa. Ja natomiast uważam, że afery pedofilskie nie są wyłącznie przypisane Litwinom. Wszędzie mogą mieć miejsce.

  41. Do 39 mówi:

    Zgoda afery pedofilskie spotykają się na całym świecie. O mieć pretensje, czy oskarżać tylko Litwinów byłoby nadużyciem. Jednak mozna mieć zastrzerzenia co do działań pewnych polityków w sprawie tej afery. Czy kiedy stają po stronie siostry Kedysa czy jego eksmałżonki. To już zależy od poglądów. Podobnie jest z radnymi z AWPL. Obecnie mają pełnię władzy w rejonie wileńskim i solecznickim. Więc czymś oczywistym jest, że ktoś krytykuje ich, za to jak sprawują swoje obowiązki…

  42. krzysztof ( Bydgoszcz) mówi:

    Do 41: Raz jeszcze to powtórzę : Prywatę uprawiają politycy i działacze samorządowi nie tylko na Wileńszczyźnie. Jest to rzecz jasna naganne, ale nikt, kto zna już trochę ten świat oraz przywary ludzkie nie powinien się spodziewać, że działacze innych partii niż AWPL będą czyści jak łzy, nieskazitelni jak anioły.
    A z tego co wiem o politykach litewskich( to prawda, że wiedza ta nie jest zbyt głęboka), w głośnych aferach występowali akurat działacze innych partii niż AWPL. Rokowania na przyszłość, w przypadku zmiany władz samorządowych na Wileńszczyźnie, są zatem marne.

  43. Do 42 mówi:

    To ja rownież raz jeszcze się powtórzę. Nie twierdzę, że prywatę uprawiają nie tylko AWPL. Nie twierdzę również, że jeśli na Wileńszczyxnie zwyciężą partie litewskie ( w co nie wierzę) będzie inaczej czy lepiej. Jednak fakt, że inni robią to samo przykładowo kradną, nie oznacza, że my możemy to robić i że nie ma w tym nic złego. Tak samo jest z Wileńszczyzną, teraz rządzi ta a nie inna partia, więc i krytyka jest pod jej adresem. Mi się wydaje, że jest to oczywiste…

  44. krzysztof ( Bydgoszcz) mówi:

    Do 43 : No więc krytykuj ile wlezie. Wartałoby jednak wstrzymać się od sugestii, że nieprawidłowości w sprawowaniu rządów są cechą wyłącznie AWPL.
    Znacznie lepiej byłoby krytykować konkretnych działaczy oraz konkretne struktury partyjne poprzez podawanie konkretnych przykładów tych nieprawidłowości.
    Takie zaś ogólniki jak wskazywanie, że ktoś ma luksusowy samochód, bez podania źródła nielegalnych dochodów posiadacza, to czysta demagogia. Przypisać to można działaczom każdej partii.

  45. Kmicic mówi:

    Akurat tak sie składa ,że nie na całej Wileńszczyznie, ale tylko w dwóch rejonach, wygrywa partia nie korzystająca ze “sponsorów” i nie zamieszana nw afery.I konsekwentnie realizująca swoje przedwyborcze obietnice,i za to właśnie ona i jej liderzy są tak atakowani.AWPL jest pod względem uczciwości PONADSTANDARDOWA w porównaniu do innych liczących się partii.

  46. Kmicic mówi:

    Niestety, AWPL i demokratycznie wybierane samorządy nie mają pełni władzy.Nie mają wpływu na równe standardy w podlegości szkół na swoich terenach(kolonizacyjne powiatówki), na zwrot ziemi( już dawno cały ten temat przestał by istnieć , gdyby mogli o tym decydować) i są odsunięci od podziału funduszy unijnych.

  47. Czytelnik mówi:

    Do Kmicic:Jak zauwazylem juz kilkakrotnie napisales ze AWPL konsenkwetnie realizujaca swe przedwyborce obietnice.W zwiazku z tym pragne spytac czy wie ktore obietnice sa spelnione,czy to zwykla demagogia,bo na przykladzie jednego starostwa moge udowodnic jak jest z ta realizacja,bo jezeli nadal bedziesz tak pisal,to bede musial zawiesc moscia w teren i pokazac jak to jest.

  48. Kmicic mówi:

    Do Czytelnik 47:
    bardzo chętnie, jestem na dniach w Wilnie, umawiamy się na wyjazd w teren?

  49. Anonim110 mówi:

    Przeglądając komentarze najbardziej dziwi to chorobliwe uczulenie ortodoksa Kmicica na najmniejszą chociażby krytykę AWPL(nikt przecież nie agituje tu na inne partie),której pozycje w rejonach są mocne(rezerwa administracyjna-siła)i nic nie wskazuje na to,że coś w najbliższej przyszłości zmieni się.Obecny na portale KW na “okrągło”(nie każdy znajduje się w takiej uprzewilowanej pozycji,a i nie każdemu pozwolono–znaj naszych…),dzień i noc wyśpiewuje dytyramby na cześć AWPL i w obronie jej liderów.Wyżej wspomniany,zamieszkały w Polsce internauta,”wie najlepiej”co u nas tu się dzieje(sic!).A czy ktoś krzywdzi tu prezesa Tomaszewskiego?Osoba zarabiająca w Brukseli 60 tysięcy litów MIESIĘCZNIE może,naturalnie,sobie pozwolić na jazdę luksusowym autem.Normalka.Ale powróćmy na chwilkę do Wilna.Jeżeli wszystko jest tak dobrze,to dlaczego jest tak żle?Kto odpowie na pytanie:Dlaczego tylko 50 proc.Polaków w Wilnie głosuje na AWPL?

  50. tomasz mówi:

    do Anonim110: “Obecny na portale KW na „okrągło”…dzień i noc wyśpiewuje dytyramby na cześć AWPL i w obronie jej liderów.” I tym to prostym sposobem wyświadcza im niedźwiedzią przysługę i bardziej szkodzi niż pomaga. 🙂

  51. Czytelnik mówi:

    Do Anonim 110:A zkad te 50%,gdzies tylko okolo 30%,bo to bardzo zwykla arytmetyka,bo tylko 50% przychodzi glosowac,szkoda ze nie zapisalem danych z poprzednich wyborow.Co do Kmicica,to wpelni zgadzam sie,tylko nie rozumiem sensu takiego pisania,bo w kolko tosamo i nic nowego,bo zna nasze sprawy powierzchownie i tak jak mu to przedstawiaja,bo niestety zadne media polskie nigdy nic krytycznie nie napisaly o AWPL,a jednak krytyka jest potrzebna i bylab tylko na korzysc .Potrzebna takze prawdziwa informacja,sprawozdania wszystkich wybranych od AWPL,a wtedy mozliwie i wiecej glosowalob na AWPL ,widzac ze naprawde cos robi sie,a nie tylko biadolienie jak to nam zle.

  52. Anonim110 mówi:

    do Czytelnik:Masz rację Przyjacielu.Tylko 50 proc.GŁOSUJĄCYCH w Wilnie Polaków głosuje na AWPL.A w sumie to stanowi jakieś 25 proc.ogółu uprawnionej do głosowania ludności polskiej miasta. do tomasz:Radziłbym poczytać opinie,o sytuacji w Wilnie,pisane prostym językiem zwykłych ludzi (p.51).

  53. tomasz mówi:

    Anonim110: Czytam je i słucham zawsze jak mam okazję.

  54. Anonim110 mówi:

    do tomasz:Właśnie,b.często problemy wynikają stąd,jak właściwie te nadarzające się okazje są wykorzystane.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.