Choroba papieża
Prof. Edvardas Danila, kierownik Kliniki Chorób Klatki Piersiowej, Immunologii i Alergologii Wydziału Medycznego Uniwersytetu Wileńskiego oraz pulmonolog w Centrum Pulmonologii i Alergologii Szpitala Uniwersyteckiego Santaros Klinikos w Wilnie, zwraca uwagę, że w społeczeństwie wciąż utrzymuje się przekonanie, iż rak płuca jest chorobą wyłącznie palaczy. Tymczasem brak nałogu nie oznacza, że człowiek jest całkowicie bezpieczny.
Historia choroby papieża ponownie skierowała uwagę opinii publicznej na ten problem. Osoby, które nie palą, zdrowo się odżywiają i dbają o kondycję, często zakładają, że nie grozi im rak płuca. Choć palenie tytoniu pozostaje najważniejszym czynnikiem ryzyka, nie jest jedyną przyczyną zachorowania.
— Warto zwracać na to uwagę nie tylko zwykłym ludziom, ale także osobom odpowiedzialnym za politykę zdrowotną, które wciąż nie słyszą naszych apeli dotyczących osób chorujących na raka płuca, mimo że nigdy nie paliły. Palenie tytoniu znacząco zwiększa ryzyko zachorowania, ale nowotwór może rozwinąć się również u osób, które nigdy nie sięgały po papierosy. Około 20 proc. lub więcej pacjentów z rakiem płuca nigdy nie paliło, a odsetek takich chorych rośnie. Na rozwój choroby mogą wpływać także czynniki środowiskowe i zawodowe, między innymi narażenie na azbest oraz zanieczyszczenie powietrza, w tym pyły zawieszone. U osób niepalących często rozpoznaje się gruczolakoraka, jeden z typów raka płuca — mówi prof. Edvardas Danila w rozmowie z „Kurierem Wileńskim”.
Dlaczego nowotwór pojawia się również u ludzi, którzy unikają szkodliwych nawyków? Jak wyjaśnia specjalista, w organizmie dochodzi do zmian genetycznych, czyli mutacji. Mogą być one związane z oddziaływaniem czynników środowiskowych, ale część powstaje również naturalnie wraz z wiekiem. Zmieniona informacja genetyczna może sprawić, że komórka zacznie rozwijać się w niekontrolowany sposób i przekształci się w komórkę nowotworową.
Zdrowy styl życia pomaga ograniczać część zagrożeń, ale nie daje całkowitej ochrony przed rakiem. Dlatego nie należy zakładać, że osoby niepalące nie muszą zwracać uwagi na objawy mogące wskazywać na chorobę płuc.

Najgroźniejszy, bo cichy
Przewlekły kaszel może być jednym z objawów raka płuca. Nie oznacza to, że każdy kaszel wskazuje na nowotwór, ale jeśli utrzymuje się długo i nie ma jasnej przyczyny, powinien skłonić do konsultacji lekarskiej.
Nie wszystkie postacie choroby dają jednak podobne sygnały. W przypadku części nowotworów, zwłaszcza gruczolakoraka, guz rozwija się w miąższu płuc, nie powodując przez długi czas dolegliwości. Pacjent może nie odczuwać ani bólu, ani kaszlu, a choroba pozostaje nierozpoznana.
— Jeśli kaszel ma niejasną przyczynę i utrzymuje się przez dłuższy czas, trzeba koniecznie brać pod uwagę raka płuca. Wiele postaci tego nowotworu rozwija się w oskrzelach, dlatego kaszel może być jednym z pierwszych objawów. W niektórych przypadkach, szczególnie u osób niepalących, sytuacja wygląda jednak inaczej. Gruczolakorak najczęściej rozwija się w samym miąższu płuc i przez długi czas nie powoduje żadnych odczuwalnych dolegliwości. Człowiek nie odczuwa ani bólu, ani kaszlu. Choroba rozwija się po cichu, dlatego diagnoza często zostaje postawiona dopiero w zaawansowanym stadium. Właśnie dlatego tak ważna jest wczesna diagnostyka. Tomografia komputerowa klatki piersiowej może pomóc wykryć niewielkie zmiany w płucach, których człowiek jeszcze nie odczuwa. Potrzebę wykonania takiego badania należy jednak oceniać indywidualnie, biorąc pod uwagę czynniki ryzyka i zalecenia lekarzy — wyjaśnia prof. Edvardas Danila.
Rak wykryty wcześnie może być skutecznie wyleczony
Rak płuca należy do najgroźniejszych chorób nowotworowych, ale diagnoza nie musi oznaczać wyroku. Rokowania zależą między innymi od rodzaju nowotworu, stopnia jego zaawansowania oraz możliwości zastosowania odpowiedniego leczenia.
Jak podkreśla prof. Danila, niektóre postacie raka płuca, zwłaszcza występujące u osób niepalących, rozwijają się powoli. Jeśli guz zostanie wykryty, zanim rozprzestrzeni się na inne tkanki i narządy, leczenie może przynieść bardzo dobre rezultaty.
— Jeśli wykryjemy niewielką zmianę we wczesnym stadium, istnieje bardzo duża szansa, że po jej chirurgicznym usunięciu lub zastosowaniu radioterapii pacjent całkowicie wyzdrowieje i nie będzie miał już żadnych problemów. Nie wszystkie guzy płuca rozwijają się jednak w ten sam sposób. Niektóre postacie nowotworu stosunkowo wcześnie naciekają na sąsiednie tkanki i inne narządy, tworząc przerzuty. W takich przypadkach szanse na całkowite wyleczenie są znacznie mniejsze — wyjaśnia pulmonolog.
Przebieg choroby może być bardzo różny, dlatego kluczowe znaczenie ma ustalenie jej rodzaju i stopnia zaawansowania. W zależności od sytuacji lekarze mogą zastosować operację, radioterapię lub inne metody leczenia.
Możliwości pomocy pacjentom z zaawansowanym nowotworem również się rozwijają. Nowoczesne leki mogą spowalniać wzrost guza, hamować postęp choroby i pozwalać na dłuższe utrzymanie efektów terapii. Nie zastępuje to wczesnego rozpoznania, ale daje dodatkowe możliwości osobom, u których choroba została wykryta na późniejszym etapie.
Badania dla osób niepalących
— Nie ma jednej, obowiązującej na całym świecie odpowiedzi na pytanie, kiedy należy rozpocząć badania w kierunku raka płuca i jak często je wykonywać. Zalecenia różnią się w zależności od kraju, a programy przesiewowe powinny uwzględniać zarówno ich potencjalne korzyści, jak i możliwe ryzyko. Na Litwie przygotowano propozycję programu, w ramach którego osoby w wieku 50-70 lat, niezależnie od tego, czy palą, miałyby wykonywać tomografię komputerową klatki piersiowej co trzy lata. Program nie został jeszcze zatwierdzony, choć pilotażowe badanie przyniosło bardzo dobre wyniki — podkreśla lekarz.
Profesor zapowiada dalsze działania na rzecz wdrożenia tej inicjatywy i zwracania uwagi osób odpowiedzialnych za politykę zdrowotną na problem raka płuca u osób niepalących. Badania mogłyby pomóc wykrywać niewielkie zmiany, zanim pojawią się dolegliwości lub nowotwór się rozprzestrzeni.
Jednocześnie tomografia komputerowa nie powinna być wykonywana bez uzasadnienia medycznego. Potrzebę badania należy oceniać na podstawie dowodów naukowych, indywidualnego ryzyka oraz zaleceń lekarza.
— Rak płuca może dotknąć również osoby, które nigdy nie paliły i prowadzą zdrowy tryb życia. Przewlekłego kaszlu o niejasnej przyczynie nie należy lekceważyć, ale trzeba też pamiętać, że choroba może rozwijać się bezobjawowo. Dlatego wiedza o czynnikach ryzyka, dostęp do diagnostyki i rozmowa o możliwościach wczesnego wykrywania nowotworu są ważne nie tylko dla poszczególnych pacjentów, lecz także dla całego systemu ochrony zdrowia — podkreśla prof. Danila.



