Celem fundacji jest wspieranie rozwoju litewskich technologii bezzałogowych, badań naukowych, prac eksperymentalnych i młodych ludzi, którzy chcą budować własne rozwiązania. Oficjalne materiały fundacji pokazują, że jej działalność obejmuje zarówno projekty technologiczne, jak i edukację dzieci i młodzieży. O działalności fundacji rozmawiamy z jej dyrektorem i członkiem zarządu prof. dr. Adasem Jakubauskasem.
Leszek Wątróbski: Jakie konkretne zadania stawia przed sobą fundacja?
Prof. dr Adas Jakubauskas: Dron unosi się nad ziemią niemal bezgłośnie. Dla jednych jest tylko niewielką maszyną z kamerą, dla innych — narzędziem pracy, jeszcze dla innych symbolem współczesnego pola walki. Na Litwie coraz częściej jest jednak także czymś jeszcze: narzędziem edukacji i początkiem naukowej przygody młodych ludzi. Jednym z najważniejszych jest stworzenie możliwości rozwoju litewskiego parku bezzałogowych statków powietrznych, który mógłby stać się istotnym elementem wkładu Litwy w zapewnienie bezpieczeństwa kraju. Fundacja chce również łączyć środowiska naukowe, biznesowe, instytucje państwowe, organizacje publiczne, stowarzyszenia i osoby prywatne zajmujące się tworzeniem i rozwojem litewskich technologii bezzałogowych, w tym systemów sterowania, przekazywania obrazu i nawigacji. Ważnym kierunkiem jest współpraca z litewskimi uniwersytetami, kolegiami i innymi placówkami edukacyjnymi. Fundacja chce zachęcać uczniów i studentów do zainteresowania się dronami, organizować zawody, wyścigi, ćwiczenia i zadania symulacyjne oraz kształcić pilotów bezzałogowych statków powietrznych, również tych o podwójnym zastosowaniu. Wsparcie ma obejmować zarówno szkoły i instytucje naukowe tworzące i rozwijające drony, jak i sektor biznesowy. Ostatecznym celem jest rozwój na Litwie nowoczesnych technologii bezzałogowych o podwójnym zastosowaniu oraz parku dronów odpowiadającego współczesnym wyzwaniom.

Skąd się wziął pomysł na stworzenie „Związku Dronów”?
Fundacja powstała w 2024 r. od początku mieliśmy jeden podstawowy cel: wspierać młodych naukowców, inżynierów i praktyków, którzy zajmują się innowacjami związanymi z dronami. Chodzi o to, żeby mogli rozwijać swoje pomysły i tworzyć rozwiązania poprawiające możliwości bezzałogowych statków powietrznych. Drony rozwijają się bardzo szybko. Pojawiają się nowe kamery, systemy sterowania, anteny, rozwiązania automatyczne. Chcemy pomagać tym młodym ludziom, którzy mają pomysł, ale często nie mają pieniędzy, żeby go zrealizować.
Jakie są najważniejsze cele „Związku Dronów”?
Zgodnie z założeniami fundacji jej podstawowym celem jest finansowanie tworzenia i rozwoju litewskich technologii bezzałogowych statków powietrznych, prowadzenia badań naukowych i prac eksperymentalnych, projektowania technicznego oraz testów technologicznych. Chodzi o to, aby powstawały litewskie bezzałogowe statki powietrzne, które mogłyby znaleźć zastosowanie w przemyśle, bezpieczeństwie, rolnictwie i transporcie, a także odpowiadać na inne potrzeby państwa. Fundacja zakłada również możliwość udostępniania opracowanych technologii innym podmiotom.
Pierwsze doświadczenia fundacji pokazują, że tych pomysłów nie brakuje.
Zdecydowanie. W ubiegłym roku wsparliśmy siedem projektów przygotowanych przez młodych ludzi. Były bardzo różne. Jeden z nich dotyczył kamery zwiększającej możliwości drona podczas pracy nocą. Dzięki takiemu rozwiązaniu dron może znacznie lepiej widzieć po zmroku. Wspieraliśmy również projekt młodych Ukraińców mieszkających na Litwie. Inny projekt dotyczył rozbudowy anteny. To właśnie jest dla nas najważniejsze, aby młody człowiek przyszedł z pomysłem i otrzymał szansę jego rozwinięcia.
Ile pieniędzy przeznaczyliście na takie projekty?
W ubiegłym roku było to około 140 tys. euro na wsparcie młodych inżynierów zajmujących się technologiami dronowymi. W 2025 r. fundacja oficjalnie informowała o finansowaniu siedmiu projektów dotyczących m.in. bezpieczeństwa i obronności, edukacji, logistyki, rolnictwa i rozwoju kompetencji technologicznych. W tym roku mamy mniejsze możliwości finansowe, dlatego musimy wybierać projekty bardziej ostrożnie. Nadal jednak chcemy pomagać tam, gdzie widzimy dobre pomysły i ludzi gotowych je rozwijać.

Drony są dziś technologią podwójnego zastosowania. Mogą służyć cywilom, ale mogą być także wykorzystywane w obronności.
Tak. To technologia podwójnego zastosowania. Może być pokojowa, gospodarcza, edukacyjna, ale może też mieć zastosowanie wojskowe czy związane z samoobroną. Żyjemy w trudnych czasach. Dlatego ważne jest, żeby młodzi ludzie znali nowe technologie i potrafili się nimi posługiwać. Dotyczy to również operatorów dronów. Ale nie chcemy patrzeć na drony wyłącznie przez pryzmat wojska. Mogą przecież służyć do obserwacji ruchu drogowego, monitorowania różnych terenów, rolnictwa czy ochrony środowiska.
Współpracujecie także ze Związkiem Strzelców Litewskich.
Mamy podpisaną umowę o współpracy i wspieramy jego działalność. W tym roku przekazaliśmy między innymi specjalny zestaw przeznaczony do wykorzystania drona wraz z automatycznym modułem DBOX. Moduł ten otrzymaliśmy od litewskiej firmy UAB „IT logika”, a następnie przekazaliśmy go w darze Batalionowi Związku Strzeleckiego Litwy w Kownie. Aby zestaw był w pełni funkcjonalny i gotowy do wykorzystania, dodatkowo zakupiliśmy wydajnego drona kompatybilnego z systemem DBOX i przystosowanego do współpracy z automatyczną stacją. Inne rozwiązania mogą być wykorzystywane np. do obserwacji ruchu drogowego albo monitorowania określonych terenów. Dron może sprawdzać, gdzie znajdują się śmieci czy inne niepożądane obiekty. Systemy tego rodzaju mogą działać automatycznie, bez ciągłej ingerencji człowieka. Podobny sprzęt chcemy przekazać również wileńskiemu oddziałowi Związku Strzelców.
Ale działalność fundacji zaczyna się znacznie wcześniej — w szkołach.
To bardzo ważna część naszej działalności. Wspieramy szkoły i inicjatywy edukacyjne. Jedną z nich jest Gimnazjum w Grzegorzewie w Wilnie, gdzie powstał ośrodek związany z dronami. Przychodzą tam młodsi i starsi uczniowie. Mają nauczyciela, który się tym zajmuje. Mogą poznawać technologię, uczyć się sterowania, rozwiązywać problemy i przede wszystkim zobaczyć, że technika nie musi być czymś abstrakcyjnym. Chcemy, żeby młodzi ludzie byli przygotowani na przyszłość.
Czyli dron może być dla dziecka tym, czym kiedyś był model samolotu dla młodego miłośnika lotnictwa?
Możliwości są dziś znacznie większe. Dron łączy wiele dziedzin. Jest tu elektronika, informatyka, programowanie, automatyka, optyka, mechanika. Młody człowiek, który zaczyna interesować się dronami, może później zainteresować się robotyką, informatyką czy inżynierią. Dlatego traktujemy to jako sposób rozwijania kompetencji przyszłości.
Widać to również podczas organizowanych przez was imprez.
Organizujemy i wspieramy wydarzenia dla dzieci, młodzieży i całych rodzin. Podczas jednej z takich imprez dzieci mogą pokazywać swoje umiejętności, np. przeprowadzając drony przez różnego rodzaju przeszkody. W ubiegłym roku wsparliśmy również działalność VšĮ „Vaikų techninės kūrybos centras” („Kids Go Tech”) i w tym roku ponownie będziemy wspierać ich inicjatywy. Ich wydarzenia tradycyjnie odbywają się w legendarnej Hali Sportowej w Kownie. Przyciągają całe rodziny — trzy pokolenia: dzieci, rodziców i dziadków. To bardzo ważne, bo technologia przestaje być czymś zamkniętym w laboratorium czy szkole. Staje się wspólnym doświadczeniem, które łączy pokolenia, pozwala dzieciom rozwijać zainteresowania i umiejętności, a rodzicom i dziadkom aktywnie uczestniczyć w ich pasji. Fundacja była też jednym z sponsorów litewskiej „Robotiady” w 2026 r., wydarzenia łączącego robotykę, drony i edukację technologiczną.
Szczególne miejsce w działalności fundacji zajmują młodzi Ukraińcy mieszkający na Litwie.
Wspieraliśmy projekt młodych Ukraińców, którzy przyjechali na Litwę. Chcieliśmy pomóc im rozwijać zainteresowania techniczne. To jest bardzo ważne. Młody człowiek, który znalazł się w nowym kraju, potrzebuje nie tylko bezpieczeństwa, ale także możliwości nauki, rozwoju i pokazania swoich zdolności. Fundacja wsparła również projekt F1N glider, przygotowany przez młodych Ukraińców mieszkających na Litwie. Powstały proste modele szybowców, które mają trafić do litewskich szkół i centrów technicznej twórczości.
Kto stworzył „Związek Dronów”?
Inicjatorem i jednym z założycieli był przedsiębiorca Ramūnas Karbauskis, związany z rolnictwem i akcjonariusz Grupy „Agrokoncernas”, a jednocześnie bardzo aktywny mecenas różnego rodzaju przedsięwzięć. Wspiera literaturę, sztukę oraz wiele innych dziedzin. od początku swojej działalności w 1990 r. na różnego rodzaju działalność charytatywną przeznaczył już ponad 20 mln euro. W 2025 r. UAB „Agrokoncernas” oraz UAB „Agrokoncerno grūdai” otrzymały tytuł Narodowego Mecenasa za wieloletnie wsparcie ważnych dla społeczeństwa inicjatyw. Do zarządu zaprosiliśmy natomiast osoby znane na Litwie — naukowców, matematyków, specjalistów w dziedzinie robotyki oraz ekspertów z innych dziedzin. Współpracujemy również z uczelniami technicznymi w Wilnie i Kownie. Chodziło o połączenie dwóch światów: ludzi, którzy mogą zapewnić finansowanie, i ludzi, którzy posiadają wiedzę naukową.
Jak chcecie finansować dalszy rozwój?
Na razie jest to inicjatywa całkowicie pozarządowa. Nie zwracaliśmy się o finansowanie do państwa. Szukamy natomiast prywatnych przedsiębiorców i ludzi biznesu, którzy chcieliby nas wesprzeć. Chcemy także przygotowywać projekty do międzynarodowych funduszy i ubiegać się o granty.
Na co przeznaczylibyście takie pieniądze?
Na działalność charytatywną. Mogłyby to być kolejne projekty młodych naukowców, konferencje, szkolenia czy programy edukacyjne. Wszystko zależy od poziomu finansowania. Najważniejsze jest jednak to, żeby pieniądze trafiały do ludzi, którzy naprawdę chcą coś stworzyć.

Co jest więc największą wartością „Związku Dronów”? Pieniądze, sprzęt czy wiedza?
Myślę, że najważniejsza jest możliwość dania komuś szansy. Czasami młody człowiek ma dobry pomysł, ale nie ma pieniędzy na jego realizację. Jeżeli dostanie wsparcie, może zrobić pierwszy krok. Potem może pojawić się następny projekt, uczelnia, przedsiębiorstwo. Dron jest tutaj tylko początkiem.
Początkiem czego?
Przyszłości. Bo jeżeli dzisiaj nauczymy dziecko zbudować albo zaprogramować drona, jutro może ono stworzyć robota, system automatycznej obserwacji albo zupełnie nową technologię. Dlatego chcemy, żeby młodzi ludzie nie tylko obserwowali rozwój nowych technologii, ale sami je tworzyli. I właśnie temu ma służyć „Związek Dronów”.
Dziękuję za rozmowę.









