55
Dbałość o wartości duchowe — antidotum na anomalie społeczne

„W kraju katolickim pielęgnacji i nauczaniu wiary powinno się udzielać więcej uwagi” — mówi Waldemar Tomaszewski    Fot. archiwum
image-61083

„W kraju katolickim pielęgnacji i nauczaniu wiary powinno się udzielać więcej uwagi” — mówi Waldemar Tomaszewski Fot. archiwum

Poniewież pożegnał się z 17-letnią dziewczyną bestialsko zamordowaną przed tygodniem. Ta niesłychana tragedia wstrząsnęła całym krajem: temat ten był omawiany bodajże w każdej rodzinie, z kolei urzędy i funkcjonariusze, poszukując winnych, zaczęli się przerzucać wzajemnymi oskarżeniami.

Politycy również dostrzegli w tym dobrą okazję do zaistnienia, m. in. występowali z różnego rodzaju propozycjami, zabrzmiały nawet populistyczne hasła o wprowadzeniu kary śmierci.

Media z kolei zamieściły długi list Sauliusa Skvernelisa, komisarza generalnego policji. Niektórym stwierdzeniom w nim zawartym można nawet przytaknąć, jednakże nie ulega wątpliwości, że policja bezpośrednio nie powinna zajmować się PR-em medialnym, a tylko i wyłącznie swoją pracą. Można zgodzić się z opinią, że za tę tragedię nie można winić wyłącznie policji, jednakże przerzucanie piłeczki innym nie jest właściwą taktyką, zwłaszcza przeciwstawianie policji społeczeństwu (jak można oddanie pracować dla społeczeństwa będąc o nim takiego zdania?). Społeczeństwo — słusznie czy niesłusznie – ma prawo oskarżać policję, ale odwrotna sytuacja, gdy funkcjonariusze policji oskarżają społeczeństwo, nie jest stosowna.

W tym wszystkim nasuwa się jeden wniosek, mianowicie, że autorzy większości opinii i komentarzy nie dostrzegają sedna sprawy, które — wbrew pozorom — jest bardziej proste: wiara czy też jej brak w społeczeństwie. W kraju katolickim, jakim jest Litwa, pielęgnacji i nauczaniu wiary powinno się udzielać więcej uwagi. W tym miejscu chciałbym zacytować wyniki badań amerykańskiego uczonego Josha McDowella, który stwierdził, że młodzież, która swoją wiarę opiera na Piśmie Świętym, jest 10,6 razy mniej skłonna do zażywania narkotyków, 4 razy mniej skłonna do kradzieży, 5,5 razy mniej – do samobójstw, 3,7 razy mniej – do alkoholizmu, 3,4 razy mniej – do wyrządzenia krzywdy innemu człowiekowi. Należy zaznaczyć, że w Sejmie został zgłoszony projekt ustawy o obowiązkowym nauczaniu religii jako niezwykle ważnego przedmiotu. Niestety, na przeszkodzie ku temu stoi podobno Konstytucja. Powstaje zatem uzasadnione pytanie, czy w takim razie nie nadszedł czas na zmianę Ustawy Zasadniczej?
W kontekście należytego wychowywania przyszłych pokoleń i dbałości o moralność społeczeństwa nie mniej ważne znaczenie ma ochrona dzieci nienarodzonych, jaki to projekt ustawy również został złożony w Sejmie jeszcze w 2005 roku. W tym roku posłowie powtórnie w pierwszym czytaniu zaaprobowali ten projekt ustawy, jednak dalszy jego los wciąż jest kwestią otwartą. Jest oczywiste, że przyjęcie takiego projektu nie tylko pozwoliłoby na ochronę dzieci nienarodzonych, lecz również podniosłoby poziom moralności i odpowiedzialności młodzieży: zarówno wśród dziewczynek, jak też chłopców.

Jeśli na ten temat nie chcemy słuchać głosów polityków, może bardziej przekonujące będą słowa Matki Teresy z Kalkuty, laureatki Nagrody Nobla: „Każde życie jest życiem Boga w nas. Nienarodzone dziecko ma w sobie życie Boga. Nie mamy żadnego prawa, by je niszczyć, jakichkolwiek użylibyśmy do tego środków. (…) Dziecko jest zawsze darem Boga. Jeżeli pozwala się na aborcję w krajach wysoko rozwiniętych, to właśnie te kraje są najbiedniejsze z biednych.

Największym niebezpieczeństwem dla pokoju jest aborcja. Jeśli możemy niszczyć życie, które ofiarowuje nam Bóg, lub jeśli matka może stać się katem swych dzieci, cóż możemy powiedzieć o innych morderstwach i wojnach w świecie? Ludzie dzisiaj nie miłują się wzajemnie i właśnie tu jest początek zagrożenia dla pokoju. Aborcja jest zalążkiem zła w świecie. Jeśli możemy zaakceptować to, że matka zabija swoje dziecko, to jak możemy mówić innym ludziom, by nie zabijali drugiego człowieka?”.
Oczywiste jest, że odpowiedzialność za zabijanie dzieci nienarodzonych spada również na ojców. Uważam, że właśnie te podstawowe i najbardziej istotne momenty naszego życia, związane z naszą wiarą, powinniśmy naświetlać przede wszystkim.

Tak się stało, że w związku z tym tragicznym wydarzeniem ostatnio wiele mówimy o pracy policji. Uważam, że w rzeczywistości policja mogłaby pracować bardziej skutecznie. Tajemnicą poliszynela jest, na przykład, sprzedaż narkotyków w cygańskim taborze na wileńskim Porubanku, którego to procederu nie udaje się ukrócić mimo skierowywanych na to ogromnych sił. Nie jest również tajemnicą, że większość mieszkańców większych i mniejszych miejscowości wie o nielegalnych punktach sprzedaży alkoholu, ale – mimo wszystko – te ostatnie prosperują. Niezaprzeczalnym faktem jest brak funduszy na działalność policji, jednakże jestem przekonany, że przy ogromnej chęci te wspomniane problemy można rozstrzygnąć. Niestety niektórym funkcjonariuszom brakuje odwagi i determinacji, a m. in. alkohol, narkotyki, jak również chwiejące się fundamenty moralności, prowadzą do takich nieszczęść, o którym mowa na początku.

Nie zgadzam się z politykami, którzy w sposób populistyczny mówią o wprowadzeniu kary śmierci, ponieważ sedna sprawy, jak widać, tak naprawdę należałoby poszukać gdzie indziej. Po pierwsze, życie daje Bóg i nikt go nie może odebrać. Na stosowanie takich środków nie możemy się też godzić z uwagi na fakt, że jesteśmy chrześcijanami. Po drugie, wstrząsające przestępstwa nie zanikły w krajach, w których kara śmierci jest stosowana. Stanowi ona w określony sposób pewien element odstraszający, chociaż nigdy dla przestępców nie będzie czynnikiem decydującym. Decydować o zaniku takich tragedii będzie to, co jest podstawą naszego życia: życie zgodnie z przykazaniami Bożymi, Pismem Świętym, wychowywanie młodzieży w duchu poszanowania dla tych wartości. Uratować nas może jedynie wiara, miłosierdzie i uczciwa działalność, w tym polityków.

Waldemar Tomaszewski
poseł do Parlamentu Europejskiego

55 odpowiedzi to Dbałość o wartości duchowe — antidotum na anomalie społeczne

  1. to prawda mówi:

    To prawda Panie waldemarze. Tysiace ustaw nie zamienia 10 Przykazan Bozych.

  2. Albert mówi:

    Boze, Boze… Będę kulturalny i przemilczę… Jednak powiem – brak slow…

  3. janek mówi:

    Dobry tekst lidera AWPL Tomaszewskiego.Przedrukowali go 15min i balsas.lt,czyli litewskie portale.

  4. Kmicic mówi:

    Po prostu kilka słów prawdy..
    A i fakty mówią same za siebie:,,..wyniki badań amerykańskiego uczonego Josha McDowella, który stwierdził, że młodzież, która swoją wiarę opiera na Piśmie Świętym, jest 10,6 razy mniej skłonna do zażywania narkotyków, 4 razy mniej skłonna do kradzieży, 5,5 razy mniej – do samobójstw, 3,7 razy mniej – do alkoholizmu, 3,4 razy mniej – do wyrządzenia krzywdy innemu człowiekowi.,,

  5. skroblas mówi:

    sluszne slowa. jak i czyny prezesa awpl.

  6. Wereszko mówi:

    „zabrzmiały nawet populistyczne hasła o wprowadzeniu kary śmierci.”

    Widać wyraźnie,że Waldek jednak przesiąkł jewropejską propagandą przebywając tyle lat w Brukseli.

    „życie daje Bóg i nikt go nie może odebrać.”

    Zawodowy morderca (killer) wie dobrze co mu grozi w razie złapania,sam sobie wybiera,wymierza karę śmierci.Bóg nie ma z tym nic wspólnego,to jest wolny wybór tego killera.
    Bóg nie powiedział „nie zabijaj”, Bóg powiedział „nie morduj”.

    „Na stosowanie takich środków nie możemy się też godzić z uwagi na fakt, że jesteśmy chrześcijanami.”

    Waldek,poczytaj Katechizm KK i wskaż mi fragment gdzie KK wyraźnie,jednoznacznie jest przeciwko karze śmierci. Nie bądź świętszy od Papieża!

    Jewropejskie lewactwo uchwaliło niedawno,że w UE nie można ukarać śmiercią żołnierza-zdrajcy,nawet w czasie wojny! Tolerancja wobec zdrady jest zachętą dla zdrajców.

    A skoro chrześcijanin ma absolutnie „nie zabijać” to,powiedz mi Waldek,czy chrześcijanin ma prawo zabić w obronie własnej? lub swojej rodziny? lub swojej Ojczyzny?

    Ech,Waldek,Waldek widzę że ty już jesteś cienki bolek…

  7. Kazimierz Kransztadzki mówi:

    Takim tragediom jak ta w Poniewiezu można zapobiegać jedynie poprzez wychowywanie w wierze, w duchu wartości chrześcijańskich. Trzeba zaczynać od podstaw, od kształtowania osobowości młodego człowieka, bo kara śmierci to jedynie straszak, który nie powstrzyma najgorszych zwyrodnialców. To bardzo dobry tekst lidera AWPL pokazujący, ze życie należy szanować na każdym jego etapie. Zgoda na aborcje jest przyzwoleniem na zabijanie w ogóle, bo jak wytłumaczyć młodemu człowiekowi, ze nienarodzone dziecko można zabić, a człowieka stąpającego już po tym świecie nie?

  8. Kazimierz Kransztadzki mówi:

    do Wereszko: Jan Paweł II kategorycznie opowiadał się przeciwko karze śmierci, nieraz zabierał głos w tej sprawie a nawet oosbiście interweniował w przypadkach osób skazanych na śmierć. Czy twoim zdaniem papież przesiąkł jewropejską propagandą, czy może kierował się fundamentalną zasadą poszanowania życia?

  9. Jan mówi:

    Nie jest dziś łatwo iść pod prąd modnym trendom. Kościół i religia wydają się być w odwrocie. Tym większy szacunek dla Tomaszewskiego za tak odważną i logiczną deklarację.
    Podstawą jest życie zgodnie z przykazaniami Bożymi, Pismem Świętym, wychowywanie młodzieży w duchu poszanowania dla tych wartości.
    Uratować nas może jedynie wiara, miłosierdzie i uczciwa działalność.
    Trudno się z tym nie zgodzić. Cóż mądrego można więcej dodać?…

  10. Wereszko mówi:

    @ Kazimierz Kransztadzki, Październik 1, 2013 at 21:39
    „bo kara śmierci to jedynie straszak, który nie powstrzyma najgorszych zwyrodnialców.”
    Najgorsi zwyrodnialcy (zawodowi zabójcy) zwyczajnie KALKULUJĄ: uda się – nie uda się.Jeśli nie uda się,to stryczek,trudno. Ech,zaryzykuję! może mi się jednak uda.Zabiłem już 20-tu,zabiję jeszcze jednego.
    A propos: partia PO w Polsce jest przeciwko karze śmierci,99% więźniów głosowało na PO.

  11. Czytelnik mówi:

    Wszystkie propozycje W.Tomaszewskiego dotyczące wychowania chszescijanskiego są sluszne ale w dzisiejszy czasie są trudne do wykonania,szkoda že autor nie wypowiada się w jaki sposob to wykonac.W dzisiejszym czasie niby niema oficijalnie propogandy ateizmu oraz walki z kosciolem,juž od wielu lat są lekcje religii w szkolach,ale widocznie niezbyt efektywne,možliwie dlatego že katechetami w większisci nie są księža.Kosciol nie jest scisle związany ze szkolami,jedyne co robią,to czynią przygotowania do Komunji Swiętej a dalej ta więz urywa się i dlatego niezbyt wielu dzieci i mlodzierzy widzimy w kosciele.Będąc europoslem Tomaszewski napewno dobrze wie skąd idzie to,že wiara zanika i jak temu zaradzic.

  12. józef III mówi:

    Waldemar to Człowiek wysokiego lotu !

  13. Astoria mówi:

    Nie ma związku między przestępczością i chrześcijaństwem, i, ogólniej, religijnością. Najmniejsza przestępczość na świecie jest w Japonii, na Tajwanie, w Hongkongu i Korei Południowej. Żaden z tych krajów nie jest chrześcijański. Ateistyczne Chiny mają dwukrotnie niższą przestępczość od religijnych Stanów Zjednoczonych. Najmniej religijni w Europie Czesi mają niższą przestępczość od katolickich Polaków i Litwinów. Kiedy ponad 90% Niemców było chrześcijanami w latach 1939-1945, wiadomo co wyczyniali. Dziś, kiedy chrześcijaństwo w Niemczech praktycznie padło i tylko co dziesiąte niemieckie dziecko jest chrzszone, Niemcy są najbardziej pacyfistycznym społeczeństwem w Europie z bardzo niską przestępczością. Szef AWPL w roli kompasa moralnego dla Litwinów – czyli kolejny temat zastępczy. Po roku współrządzenia, po roku przy żłobie – gdzie są rezultaty!? Panie przewodniczący, kiedy litewscy Polacy będą coś z Pana władzy mieli też dla siebie?

  14. Astoria mówi:

    *chrzczone

  15. Ali mówi:

    Panie Astorio ! Ma Pan sporo racji, ale i tym razem nie ustrzegł się Pan przed pewnymi uproszczeniami. Chodzi mi mianowicie o konieczność rozróżnienia pomiędzy formalną przynależnością do Kościoła, a rzeczywistą religijnością. Znam szczegółowo pewien przypadek związany z procesem wytoczonym przez więźnia Skarbowi Państwa ( dyrekcji Zakładu Karnego) o odszkodowanie z powodu rzekomego niedopuszczania go do uczestnictwa w cotygodniowych nabożeństwach w więziennej kaplicy. Chodziło o duże więzienie dla recydywistów, gdzie osadzonych było około półtora tysiąca więźniów. W cotygodniowych nabożeństwach uczestniczyło około 15 osób.Było to łatwe do sprawdzenia, gdyż kierownictwo zakładu karnego prowadziło rejestr tych osób (rejestr prowadzono z uwagi na kwestie regulaminowo – dyscyplinarne). A zatem na około półtora tysiąca osób ochrzczonych (tak można założyć)było tylko 15-tu praktykujących.

  16. Jakub mówi:

    W historii znamy bardzo wiele przypadkow gdy wykonywano kare smierci na niewinnych i tylko po czasie polapano sie,ze to pomylka.

  17. zozen mówi:

    no nie wiem skąd to przekonanie, że wartości chrześcijańskie od razu wiążą się z niską przestępczością.
    Ameryka południowa jest mocno wierząca – a przestępcy w Brazylii chodzą obwieszeni krzyżami i świętymi obrazkami jak choinki. W krajach skandynawskich (mocno świeckich) dużą grupą przestępców są pochodzący z katolickich krajów Polacy czy Litwini.
    W Polsce lekcje religii są od najmłodszych lat – ale jakoś za bardzo to nie wpływa na poziom przestępczości.

  18. Kazimierz Kransztadzki mówi:

    do Astoria: Ali bardzo dobrze napisał. Chodzi o rozwijanie prawdziwej głębokiej wiary. Puste stwierdzenie „jestem katolikiem” nic nie znaczy jeśli nie idzie za tym kierowanie się w życiu wartościami chrześcijańskimi. Badania Josha McDowella dowodzą, że jednak ludzie głęboko wierzący są mniej skłonni do popełnienia przestępstwa, ale zaznaczam chodzi o ludzi praktykujących, a nie tylko deklarujących swoją przynależność do Kościoła.

  19. Jan mówi:

    ad zozen, Astoria
    Kto poważnie traktuje wskazania Dekalogu i żyje zgodnie z nimi, ten się nie dopuszcza przestępstw, zbrodni, niegodziwości.
    Ale ten kto jest antyreligijnym maniakiem, ten psuje ogólny wizerunek Polaków, Litwinów i innych. Taki Palikot, dziś skrajny antyklerykał, wcześniej budował swoją karierę wydając katolicki tygodnik, a potem całkowicie zmienił kurs. Kim on właściwie jest (oprócz tego, że błaznem)? A takich jak on jest niestety wielu. Dla kariery, popularności, pieniędzy czy zwykłej draki stać ich na wiele niegodziwości.
    Dlatego trzeba umieć oddzielić ziarno od plew.

  20. schlange mówi:

    panowie, proszę wrócić zatem do artykułu. Pan Waldemar Tomaszewski podkreśla szczególnie mocno poszanowanie życia, a w tym zakaz aborcji, podkreśla szczególnie mocno zakaz aborcji. W Koronie głosowano ostatnio w Sejmie nad przyjęciem projektu obywatelskiego (do Sejmu wpłynęło pismo podpisane przez setki tysięcy obywateli przeciwnych aborcji dzieci u których badanie prenatalne wskazało ciężką chorobę) to było głosowanie, czy obywatelski głos będzie brany pod uwagę w posiedzeniach Sejmu. I o dziwo ten głos obywateli został odrzucony. Nawet debaty w Sejmie nie będzie czy zakazać aborcji po wykazaniu przez badanie prenatalne ciężkiej choroby u dziecka. Bardzo dziwne sprawy. I tu ma rację Pan Waldemar Tomaszewski, tam gdzie jest zabójstwo dziecka poczętego, tam dalej będą zabójstwa w takim kraju, gdzie nie ma poszanowania, nawet jeśli to będzie kraj chrześcijański, lecz rządzony przez złych bezbożnych ludzi, czy kliki partyjne, tam dalej będzie przyzwolenie na samobójstwa w tzw. świetle prawa osób chorych i starszych wiekiem. To jest cywilizacja śmierci zgotowana przez tzw. demokracyjną cywilizację. Dlatego głos przeciwny tej cywilizacji śmierci Pana Waldemara Tomaszewskiego jest szczególnie ważny.

  21. Ali mówi:

    Z tymi statystykami kryminologicznymi należy obchodzić się ostrożnie, bo nie zawsze oddają istotę rzeczy. Ilość przestępstw odnotowanych przez policję w roku 2009 wynosiła w Czechach 333 tysiące, w Polsce 1130 tysięcy, w Szwecji 1406 tysięcy, w Niemczech 6054 tysięcy. Gdyby przeliczyć to ilość mieszkańców w danym państwie, to okazałoby się, że Polsce popełniono najmniej przestępstw, nawet nieco mniej niż w Czechach. Trzeba jednak uwzględnić czynnik zgłaszalności przestępstw do policji. W Szwecji jest on z pewnością wyższy niż w Polsce i stąd taka różnica. Przestępstwo zresztą przestępstwu nie równe. Moim zdaniem najważniejsze są statystyki dotyczące zabójstw, gdyż są to przestępstwa najcięższe i ponadto w zasadzie w 100 procentach odnotowywane przez policję.
    Otóż w roku 2010 w Europie najwyższy wskaźnik zabójstw miała Litwa : 6,52 na 100 tysięcy mieszkańców. Druga była Estonia : 5,22 na 100 tysięcy mieszkańców. Polska mieściła się w połowie stawki : 1 zabójstwo na 100 tysięcy mieszkańców. Najniższy wskaźnik był w Słowenii : 0,49 na 100 tysięcy mieszkańców. Polskę w tej „zabójczej” statystyce wyprzedzały m.in. Finlandia, Szkocja i Dania.
    Jakie można wyciągnąć wnioski z tej ponurej statystyki ? Chyba takie, że bardzo wysokie wskaźniki zabójstw w państwach bałtyckich spowodowane są m.in. spadkiem mentalnym po upadającym ZSRR.Litwa ma korzenie katolickie, Estonia protestanckie, przy czym w Estonii mieszka sporo Rosjan. Na Litwie i w Estonii liczba ludzi wierzących,a tym bardziej praktykujących, jest wyraźnie niższa niż w Polsce.
    Wydaje mi się, że wszelkie rozważania dotyczące wpływu religii na przestępczość są ryzykowne, gdyż wymagają bardzo pogłębionej analizy.

  22. skroblas mówi:

    Przewodniczacy AWPL wyraznie wskazuje – kto jest naprawde religijny – zabijac nie bedzie. Tu nie chodzi o zwiedzajacych w niedziele msze i pozniej klnacych na swych sasiedzi. Tacy i zabija i aborcji sie dopuszcza. Tu chodzi o Boga w duszy.
    Natomiast co do zloba i bycia przy nim… Panie Astorio, gdyby nie prezes Tomaszewski Litwini rozszarpali by nas w try miga. Nasze dzieci Pana Tadeusza musieli by sie uczyc po litewsku. To dzieki W.Tomaszewskiemu trzymamy sie w polskosci. Przestan pan smrodzic. Chyba ze smrodzisz pan za pieniadze. Jak ten Judasz.

  23. Astoria mówi:

    @ Kazimierz Kransztadzki:

    –>Chodzi o rozwijanie prawdziwej głębokiej wiary.

    I to jest – twoim zdaniem – rola Tomaszewskiego: nawracać na prawdziwą wiarę? Byłem przekonany, że jest politykiem, który reprezentuje głównie polskich wyborców, a nie Pana Jezusa, Watykan i biskupów. Nauczać Tomaszewski może w czasie wolnym od pracy, a w pracy powinien realizować obietnice wyborcze. Może warto też zwrócić uwagę, że ci, którzy Tomaszewskiego i AWPL wybrali, niekoniecznie są katolikami, ponieważ niektórzy z nich mogą wierzyć w UFO, święte gaje, albo nie wierzyć w nic.

    @ Jan:

    –>Kto poważnie traktuje wskazania Dekalogu i żyje zgodnie z nimi, ten się nie dopuszcza przestępstw, zbrodni, niegodziwości.

    To przyjrzyjmy się trzem najważniejszym przykazaniom Dekalogu; najważniejszym, bo są na samym początku (katolicka wersja katechetyczna):

    Jam jest Pan, Bóg twój, który cię wywiódł z ziemi egipskiej, z domu niewoli.
    1.Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną.
    2.Nie będziesz wzywał imienia Boga twego nadaremno.
    3.Pamiętaj, abyś dzień święty święcił.

    Co to ma wspólnego z moralnością i w ogóle z tym, co się dzieje na tym świecie pomiędzy ludźmi? Żydowski Jahwe (który z pewnością z ziemi egipskiej nie wywiódł narodu Polaków) za najważniejsze uważa czczenie jego Osoby, a nie to, jak człowiek postępuje z innym człowiekiem. Nie zabijaj jest dopiero na piątym miejscu w tabelce, a i tak jest to przykazanie wątpliwe zważywszy, że Pan Bóg nakazuje kamieniowanie za np. cudzołóstwo. Tenże Pan Bóg kara nie tylko winowajcę, ale kara jego niewinnych potomków do któregoś pokolenia. Nic dziwnego, że Dekalog jest całkiem bezużyteczny we współczesnych systemach prawnych.

    @ skroblas:

    E tam. Litwini by was nie rozszarpali, bo pojawiliby się inni politycy, inna partia, może inne partie, które by was broniły. Może lepiej broniły od AWPL. Może lepiej dbały o wasze szkoły, które pod kuratelą AWPL tracą uczniów w przyspieszonym tempie. Może lepiej byłoby wam w rejonach, których AWPL była niezdolna wyprowadzić z gospodarczej i cywilizacyjnej zapaści przez kilkanaście lat samodzielnych rządów. Problem w tym, że wasze życie polityczne jest zmonopolizowane przez maszynę wyborczą AWPL i miłościwie wam panującego Waldemara Wielkiego, który nie dopuszcza krytyki, dyskusji, a co za tym idzie postępu.

  24. dobrze mówi:

    pytanko: co, gdzie i kiedy walduk, pucybut maciejkianca, robil bez korzysci dla siebie i dla kolesi przy korycie?

  25. Kazimierz Kransztadzki mówi:

    do Astoria: Moim zdaniem Waldemar Tomaszewski oprócz reprezentowania interesów polskiej mniejszości narodowej na Litwie dba również o wartości chrzescijańskie. Jedno nie wyklucza drugiego. Jak wiesz AWPL posiada wszechstronny program.
    do dobrze: lider AWPL nigdy nie był pucebutem Maciejkiańca. Szybko się poznał na jego osobie. Pytanko: kiedy przestaniesz pleść swoje farmazony?

  26. schlange mówi:

    dobrze
    to widzę, że i nie wiadomo jakiej maści zamieszczają komentarze.

  27. chuligaństwo mówi:

    Panowie bardzo mądrze rozsądzacie, ale nie uwzględniliście istotnych przyczyn chuligaństwa i przemocy. Mamy szczególnie ogromny rozłam społeczeństwa pod względem socjalnym, aczkolwiek nie ma w rejonach roboty i w ogóle zajęcia dla młodzieży. Owszem, tak zwana „birża” wysyła naszą młodzież na jakieś tam szkolenia czy roboty do dużych miast, ale nie każdy tu znajdzie nawet odpowiednią kwotę w kiszeni, żeby powiedzmy z Ejszyszek codziennie jeździć do Wilna, więc nieraz idzie kraść i rabować. Nie odwracajmy kota ogonem albo bokiem. Nauka chrześcijańska nie zaszkodzi społeczeństwu, ale nie rozwiąże problemów socjalnych czy gospodarczych. Pracy i chleba potrzeba przede wszystkim naszym obywatelom, żeby zmalała liczba przestępstw i chuligaństwa.

  28. Albert mówi:

    Astoria, ktorego cenię za celne spostrzezenia, pomimo kilku tysięcy kilometrow odleglosci, i ktory chyba nigdy nie byl na Litwie, byl tak laskaw, zeby przemilczec uwagi pana Tomaszewskiego nt. aborcji… w sumie wypadam za schizofrenika – za te fanatyczne poglądy, swiadczące o braku zdrowego rozsądku, Tomaszewskiemu to bym nawet ręki nie podal, o jak przyjdzie czas, znow będę glosowal za niego. a on znow będzie ględzil, ze Wilenszczyzna popiera jego poglądy… a artykul demagogiczny, i tyle.

  29. ziuk mówi:

    Bardzo dobrze powiedział Tomaszewski. Dość już pobłażania i ulegania rozmemłanym lewakom, politpoprawnym błaznom, skrajnym antyklerykałom i lożom masońskim. Tutaj dowód antyklerykalnego obłędu daje Astoria, żałosne gdy satanista próbuje nam tłumaczyć Dekalog. Na Wileńszczyźnie takiego odszczepieńca by na taczce z gnojem powieźli za gumno gdzie jego miejsce.

  30. Paweł1 mówi:

    Tomaszewski puszcza oczko do „kościółkowych” wszystkich nacji, Polacy i tak na niego zagłosują, bez względu na to co zrobi, albo czego nie zrobi. Nie cierpię faceta, wszystko co robi jest szyte tak grubymi nićmi, a zbliżają się wybory do PE. Steffen Dietzsch, niemiecki filozof powiedział kiedyś, że w nowoczesnych społeczeństwach wprowadzanie w błąd i iluzja są środkiem osiągania sukcesu. Tyle że można to robić z klasą, a Tomaszewski nie ma jej za grosz, żeruje na konserwatywnym i słabo zorientowanym politycznie elektoracie, chętnie karmiącym się iluzją.
    Tak na marginesie, podobno jak się społeczeństwo mocno piekłem postraszy, to nawet PKB rośnie. Lepiej zajmować się głupotami, niż pracować w parlamencie nad taką zmianą prawa, by kara była i nieuchronna i odpowiednio surowa.

  31. Józek mówi:

    Temu Waldkowi całkiem już chyba odbiło. Populistyczny, nic nie wart bałkot i próba powiększnia kapitału politycznego kosztem śmierci biednej dziewczyny.
    Czy w AWPL nie ma ani jednej osoby mogącej przynajmniej porządnie zredagować mętne wynurzenia szefa?

  32. Kmicic mówi:

    No wylęgły różnej maści antypolscy-anty-AWPL-owcy. Znać ,że wybory już się zaczynają i polscy reprezentanci z AWPL nie w smak różnorakim ,,kręgom,,.
    ps.
    Artykuł ukazujący żródła rozpowszechniania się zła.Niektórych ta prawda ,,boli,,.

  33. Kazimierz Kransztadzki mówi:

    Waldemar Tomaszewski opiera swoje poglądy i działanie na chrześcijańskich wartościach, które zbudowały Europę i istnieją od ponad 2 tysiecy lat. Podobne poglądy propagował Jan Paweł II i jakiś Pawel1 czy Józek są za ciency żeby to obalić. Rozumiem, że nie potrafią oni głęboko myśleć, ich dusza jest wyjałowiona, a pojęcia miłości i poszanowania bliźniego (czego uczy prawdziwa wiara, a nie powierzchowna) są im obce. Widocznie nie są chrześcijanami i połknęli masońskiego bakcyla.

  34. nie cierpię błaznów mówi:

    „Nie cierpię faceta” pisze Paweł1 o Tomaszewskim. To i trudno się dziwić, że skoro tak, to w dalszej części wypisuje same idiotyzmy, plugastwa, obraża i fantazjuje. Takie internetowe wypociny jak te Pawła1 to zwykłe błazeństwo. Każdy ma zaś takiego Stańczyka, na jakiego zasługuje, na Kurierze niestety udziela się kiepski egzemplarz Paweł1.

  35. Wereszko mówi:

    No dawno takiego pustaka jak Paweł1 tu u nas nie było.

  36. Kmicic mówi:

    Nieznane fakty na temat matki Karola Wojtyły

    Le­karz na­ma­wiał Emi­lię Woj­ty­łę do usu­nię­cia ciąży. Są­dził, że ko­bie­ta nie prze­ży­je po­ro­du. Ten mało znany fakt z ży­cio­ry­su Jana Pawła II ujaw­nia Mi­le­na Kin­dziuk w książ­ce „Matka pa­pie­ża”.
    Jan Paweł II Jan Paweł II Foto: AFP

    – Nie prze­ży­je pani tego po­ro­du, pro­szę do­ko­nać abor­cji – po­wie­dział 35-let­niej Emi­lii naj­lep­szy gi­ne­ko­log w Wa­do­wi­cach.

    Był rok 1919. Woj­ty­ło­wie z 13-let­nim synem Ed­mun­dem miesz­ka­li w wy­na­ję­tym miesz­ka­niu w małym mia­stecz­ku w Ma­ło­pol­sce. Trzy lata wcze­śniej stra­ci­li córkę, która zmar­ła kil­ka­na­ście go­dzin po uro­dze­niu. Emi­lia my­śla­ła, że nie uro­dzi już wię­cej dzie­ci. Jed­nak kiedy za­szła w ciążę, oka­za­ło się, że ze wzglę­du na słaby stan zdro­wia, może po­ro­du nie prze­żyć.

    Le­karz prze­ko­ny­wał ją, że po­win­na usu­nąć ciążę. Emi­lia Woj­ty­ła, bez wzglę­du na ry­zy­ko, po­sta­no­wi­ła jed­nak uro­dzić dziec­ko. Ro­dzi­na dała mu na imię Karol. 58 lat póź­niej zo­stał pa­pie­żem Janem Paw­łem II.

    Szcze­gó­ły tej spra­wy w swo­jej naj­now­szej książ­ce pt. „Matka pa­pie­ża” opi­su­je Mi­le­na Kin­dziuk. Tytuł uka­zał się w księ­gar­niach na­kła­dem wy­daw­nic­twa „Znak”.

  37. Paweł1 mówi:

    I nawet specjalnie się moim adwersarzom nie dziwię, z perspektywy klęcznika niewiele widać.

  38. Ralf mówi:

    # 30 i 37 Paweł1: Popieram. Nie ma to jak podlizywanie się potencjalnym wyborcom.

  39. Ralf mówi:

    # 36 Kmicic ale o co Ci chodzi? Mam rozumieć, że w Polsce co roku ginie w wyniku aborcji ponad 100 – 200 tysięcy potencjalnych papieży? Jesli w RP wejdzie restrykcyjna ustawa to będziemy mieli miliony księży. Co z nimi? Może Dominikana?

  40. Ralf mówi:

    # 33 Kazimierz Kransztadzki – Paweł1 czy Józek faktycznie sami tego nie obalą ale już powoli rusza kula śniegowa, ludzie zaczynają myśleć a nie poddawać się „praniu mózgów” jak ma to miejsce od 2 tysięcy lat. Nie trzeba być chrześcijaninem żeby miłować bliźnich, nie wiem kto Panu takie bajki wtłacza do mózgu. Pan Przewodniczący ma nadzieję na kolejną kadencję europosła więc będzie ludziom opowiadał takie banialuki, że wartości chrześcijańskie są najważniejsze. A kto ich dzisiaj przestrzega? Może na Dominikanie?

  41. Ali mówi:

    Ralfie, uprawiasz tandetną demagogię. Po pierwsze szacunki aborcjonistów co do liczby ( nielegalnych) aborcji w Polsce są wzięte z sufitu. Nikt urzędowo nie prowadzi takich statystyk,bo nie może.
    Po drugie połowa urodzonych dzieci to dziewczynki, a zatem w wyniku aborcji nie giną wyłącznie potencjalni księża.
    No chyba, że twoim zdaniem liczba aborcji w Polsce sięga 200 -400 tysięcy przypadków, ale jeśli tak to w swoich szacunkach przebijasz bodaj czterokrotnie samą Wandę Nowicką.
    Tak nawiasem mówiąc swoim potencjalnym wyborcom podlizuje się każda partia.Partie lewicowe również. Te partie liczą na elektorat proaborcyjny.

  42. Ralf mówi:

    # Ali Oczywiście, że nikt nie potrafi sprawdzić ile „nielegalnych” aborcji przeprowadza się w Polsce, szacunki są różne, nie wiadomo ile kobiet uprawia turystykę do Niemiec, Szwecji, Czech itd. Nie chcę wciskać tandetnych kitów ale taka jest rzeczywistość. Kobiety na Litwie jeśli będą chciały, także pojada turystycznie do innych krajów. Potencjalny zakaz jest tylko i wyłącznie (niestety) dla kobiet nie posiadających wystarczających środków finansowych żeby wykonać zabieg.
    Patrz także na politykę państwa – brak konkretnej opieki dla matek wychowujących dzieci, w Polsce 40% rodzin posiada tylko jedno dziecko. Trzeba najpierw poprawić warunki bytowe matek i dzieci a potem zakazywać w imię wartości.

  43. Ali mówi:

    Ralfie, masz rację, że wartości chrześcijańskie nie są najważniejsze. Co do aborcji, to przeciwni jej są także wyznawcy judaizmu, muzułmanie. Walka ze zjawiskiem aborcji nie jest wyłączną domeną chrześcijan.
    Można rzecz oczywista być ateistą lub agnostykiem i przestrzegać zasad moralnych. Nie mam co do tego żadnych wątpliwości. Nie rozumiem jednak, dlaczego miałyby być szkodliwe poglądy odwołujące się do zasad moralnych zawartych w Piśmie Świętym. ? Ci, którzy zasad tych przestrzegają, zasługują na szacunek. Na Dominikanie akurat nie wszyscy przestrzegali, ale czy można tak dalece uogólniać to zjawisko ? Przecież jest to klasyczne rozumowanie na zasadzie „pars pro toto”, czyli wyciąganie wniosków na temat całości na podstawie oglądu jedynie części.
    Odwrócę problem i zapytam, czy fakt, że Stalin, Mao i Pol Pot i ich rozliczni pomocnicy, byli ateistami świadczy, że wszyscy ateiści to potencjalni lub faktyczni mordercy, ludzie notorycznie łamiący zasady moralne ? Przecież to nonsens.

  44. Kazimierz Kransztadzki mówi:

    do Ralf: każdy ma wolny wybór, skoro uważasz masońsko-lewackie pranie mózgów za dobre to proszę bardzo.

  45. Wereszko mówi:

    @ Ralf, Październik 5, 2013 at 13:10 –
    „Potencjalny zakaz jest tylko i wyłącznie (niestety) dla kobiet nie posiadających wystarczających środków finansowych żeby wykonać zabieg.”

    Podobnie jak zakaz mordowania swoich niekochanych mężów jest tylko i wyłącznie (niestety) dla kobiet nie posiadających wystarczających środków finansowych żeby zlecić zabieg odstrzelenia delikwenta przez zawodowego killera.Ubogie kobiety muszą męczyć się nadal z tymi niekochanymi mężami.Moim zdaniem to niesprawiedliwe. Państwo powinno jakoś pomóc tym biednym kobietom.Może refundacja przez NFZ?

  46. Ralf mówi:

    # 45 Wereszko, to co napisałem jest rzeczywistością, Ty natomiast fantazjujesz i naginasz rzeczywistość. Broń swoich racji do upadłego ale i tak kobiety będą robiły jak im się podoba. Ty i cała reszta zatwardzialców, którzy myślą że żyją nadal w średniowieczu, tego nie zatrzymają.

  47. Ralf mówi:

    # 44 Kazimierz, Nikt nie musi poddawać się żadnej indoktrynacji, zarówno katolickiej jak i lewackiej (ulubione słowo komentatorów w tej gazecie). Masz swój rozum to myśl, nie poddawaj się bezwiednie „praniu” mózgu.

  48. Ralf mówi:

    # Ali, odwróciłeś moje zapytanie, dobrze. Tylko nie zapominaj o tym, że Stalin, Mao itd. sami sobie wymyślili swoje ideologie, które narzucili innym. Z kolei panowie z Domikany i wielu innych w Polsce powtarzają, że mają nadziemskie, jedyne we wszechświecie, niepodważalne prawo mówić ludziom jak mają postępować. Sami zaś tego prawa nie przestrzegają. Powtarzam jeszcze raz, masz swój umysł to myśl. Uważam temat za wyczerpany, nie ma sensu prześcigać się kto ma rację. To jest spór światopoglądowy i nikt nikogo nie przekona.

  49. Jurgis mówi:

    „Wileńszczyzna jest zacofanym krajem, w którym wciąż funkcjonuje władza sowiecka, a jej uosobieniem są rządy Akcji Wyborczej Polaków na Litwie” powiedział V.Landsbergis znany jest ze swoich polakożerczy wystąpień.
    Ta ocena Landsbergisa może pasowałaby już lepiej do kariery Pani Prezydent Dali niż do dyskryminowanych Polaków, którzy z trudem wyłonili swoje przedstawicielstwo do Sejmu Litwy.
    Zacytuję tu fragment komentarza Bintell (gość) pisze: 2 października 2013 21:37:38 w Rzeczpospolitej: „Pani Prezydenta (Grybauskaite) Grzybowska wytrwale trzyma linie, radziecko / rosyjską Ja mogę ją ak nazywać z dwóch powodów: zlitwinizowania nazwiska moich rodziców po ‘wyzwoleniu’ Wilna przez Armie Czerwona w 1939 roku. Podczas gdy jej matka nazywała się Walentyna Korsak, a ojciec Polikarp Grzybowski. Pani Grzybowska jest zasłużoną członkinią Komunistycznej Partii Związku Radzieckiego. Posiada Doktorat z Ekonomii Politycznej Komunizmu, Akademii Nauk Społecznych przy Komitecie Centralnym Komunistycznej Partii Związku Radzieckiego. Była Sekretarzem partyjnym w Litewskiej Akademii Nauk, i wykładowca komunizmu naukowego w Wyższej Szkole Partyjnej w Wilnie. Tak wiec najpierw zrobiła karierę ‘naukawą ‘ o naukowym komunizmie; a potem utleniła włosy, wybieliła życiorys, i kontynuuje karierę na podsycaniu litewskiego szowinizmu (to jest typowe dla przechrztów / neofitów). Jej oświadczenia, jakoby re-emigranci z byłego ZSRR są „podejrzani”, to zwykle ” łapaj złodzieja”. Z czerwonego lisa przefarbowała się na białego lisa. Pani Grzybowska trzyma linie radziecko / rosyjską, i wytrwale rozdziela dwa bratnie narody”

  50. projektor mówi:

    ” bo pojawiliby się inni politycy, inna partia, może inne partie, które by was broniły. Może lepiej broniły od AWPL.’
    Ten fragment ujawnia istnienie jakichś pozamerytorycznych przesłanek, niechęci Astorii do AWPL i Tomaszewskiego wyrażających się w nieustannych atakach.

    Prymitywizm chwytu polegającego na przeciwstawieniu realnego bytu (AWPL), konstruktowi (jakaś nieistniejąca partia, lepsza od realnej AWPL)wymyślonemu w czerepie Astorii, jest tak widoczny czytelnikom że obnaża dokumentnie Astorię. Ten chłoptaś najpewniej zachowujący się poprawnie w innych dziedzinach dotknięty jest ciężką fobią.Antywupeelowską. Chory człowiek, owładnięty jakąś fobią nie zauważa w tym zakresie, śmieszności swoich zachowań,działań (chwytów).

  51. Astoria mówi:

    @ Albert:

    –>Astoria (…) byl tak laskaw, zeby przemilczec uwagi pana Tomaszewskiego nt. aborcji…

    I ja, i ty dyskutowaliśmy o tym w tym wątku:

    http://kurierwilenski.lt/2013/04/12/awpl-broni-prawo-na-zycie/

    @ projektor:

    Polemizowałem ze skryblasem, który sugerował, że bez Tomaszewskiego i AWPL Litwini by was rozszarpali, ponieważ – jak się domyślam z rozumowania skryblasa – nie mielibyście wtedy innej swojej reprezentacji politycznej, czyli że na Litwie panowałaby polska pustka polityczna. Jest mało prawdopodobne, żeby ćwierć milionowa społeczność polska nie wydała z siebie innej reprezentacji politycznej, innej partii i innych przywódców, gdyby na horyzoncie nie pojawił się Tomaszewski, który wyeliminował wszelką opozycję do siebie i zbudował partię wodzowską. Czy teoretyczna alternatywa dla AWPL i Tomaszewskiego byłaby lepsza, tego nie wiadomo, ale można przypuścić, że znaleźliby się tacy, którzy próbowaliby z większą determinacją np. nie dopuścić do utraty przez polskie szkolnictwo ponad połowy uczniów.

  52. schlange mówi:

    Astoria
    gdybasz.

  53. Kazimierz Kransztadzki mówi:

    do Astoria: po pierwsze na Litwie mamy demokrację i ludzie głosują na kogo chcą. Po drugie pojawiały się alternatywy do AWPL jak np. pipielka Maciejkiańca, Polacy startowali z list innych partii. Jakoś nie udało im się zdobyć zaufania wyborców, którzy widocznie uznali, że faktycznie bez Tomaszewskiego i AWPL Litwini rozszarpali by ich na strzępy. Chcesz czy nie, musisz uszanować wybór mieszkańców Wileńszczyzny, którzy lepiej od ciebie orientują się w tym, co jest dla nich dobre, a co nie.

  54. Paweł1 mówi:

    Dopóki istnieje AWPL, dopóty żadna z litewskich partii nie będzie zabiegać o głosy Polaków. Pozostaje wam Kransztadzki trwanie w tym getcie, ku uciesze tych, którzy mają z tego stanu rzeczy profity. I nie wmawiaj Kransztadzki ludziom, że Tomaszewski nie wie gdzie stoją konfitury.

  55. Kazimierz Kransztadzki mówi:

    do Pawel1: litewskie partie nie zabiegają o głosy Polaków, bo nie mają im nic do zaoferowania. Ani myślą o przyznaniu praw, które nam się należą. Przeszkadza im w tym po prostu ich głęboki antypolonizm. A AWPL świetnie reprezentuje nasze interesy i dążenia, a to się przekłada na sukces wyborczy. Nie muszą za to nikogo przepraszać.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.