Strajk w obronie szkół polskich na Litwie

181

Jak dowiedział się „Kurier”, w najbliższy piątek, 2 września, w kilkudziesięciu szkołach polskich na Litwie będzie ogłoszony strajk protestacyjny. Protestujący będą domagali się odwołania przyjętej wiosną tego roku dyskryminacyjnej Ustawy o Oświacie.

„Nie możemy godzić się na antydemokratyczne działania władz. Wyczerpaliśmy już wszelkie możliwości protestowania przeciwko dyskryminacyjnej ustawie. Zebraliśmy 60 tys. podpisów, przeprowadzaliśmy wiece, pikiety. Niestety, zostało to bez odzewu ze strony władz” — powiedział „Kurierowi” Albert Narwojsz z komitetu strajkowego w Kowalczukach w rejonie wileńskim.

Jak dotychczas powstało już kilkadziesiąt komitetów strajkowych w Wilnie i podwileńskich rejonach.

„To było działaniem oddolnym. W protest zaangażowane jest całe polskie społeczeństwo na Litwie. Komitety tworzyła szkolna młodzież, rodzice, niedawni absolwenci szkół. Akcja rozpocznie się wiecem pod pałacem prezydenta, a następnie w kilkudziesięciu szkołach zostanie ogłoszony strajk, który będzie polegał na tym, że uczniowie nie będą uczęszczać na lekcje” — mówi Albert Narwojsz.

Protestujący mają nadzieję, że strajk nie potrwa zbyt długo i władze nawiążą dialog.

„Wierzymy, że władze podejmą się dialogu z polskim społeczeństwem, że nie użyją represji przeciwko protestującym. Będzie to również sprawdzian dla polskiego społeczeństwa — w jakim stopniu jesteśmy zdeterminowani bronić swych praw” — mówił przedstawiciel komitetu protestacyjnego.

Akcję protestacyjną popierają również polskie organizacje. Jak powiedział „Kurierowi” poseł do Parlamentu Europejskiego, przewodniczący Akcji Wyborczej Polaków na Litwie Waldemar Tomaszewski:

„Jak najbardziej rozumiem postawę rodziców w obronie szkół polskich. Zostali zmuszeni do tego poprzez niedemokratyczne działania władz Litwy. Popieram tę decyzję nie tylko jako polityk, ale również jako rodzic”.

Poniżej przytaczamy oświadczenie komitetów strajkowych szkół Wilna i Wileńszczyzny.

„Urodziliśmy się i żyjemy w kraju europejskim, lecz, jak widać, łudziliśmy się, że jesteśmy wolnymi obywatelami demokratycznego państwa.

Przed pół roku nasi rodzice składając podpisy pod listem do Pani Prezydent, Sejmu, Rządu i Ministerstwa Oświaty kraju prosili, aby rządzący nie głosowali za Ustawą o Oświacie, która dla nas jest nie do przyjęcia. Nic z tego, zostaliśmy pozbawieni głosu. Prawowite prośby i błagania rodziców przez dzisiejsze władze zostały bezkompromisowo zignorowane. Każdy z nas poczuł się zerem we własnym kraju.

Wprowadzając w życie dyskryminującą ustawę — celują w każdego z nas! Zamierzają likwidować nasze szkoły, protegując sąsiednie. Świadomie ograniczyli nasze możliwości przy wstępowaniu na studia wyższe. Zabrali nam cenne godziny lekcji, kosztem innych przedmiotów, rzucając na nas oszczerstwa, że nie znamy języka państwowego. Ucząc się go od I klasy znamy język państwowy doskonale. Więc nie pozwólmy, aby o naszej przyszłości decydowali nam źle życzący pseudopatrioci. Przed nami Europa i cały świat — chcemy być konkurencyjni!

Więc nic o nas — bez nas!

W związku z tym wyrażamy protest. Nie zostawiono nam wyboru! Jako żywy sprzeciw niesprawiedliwości rządzących oddolnie powstało kilkadziesiąt społecznych komitetów strajkowych szkół polskich Wilna i Wileńszczyzny. Nawołujemy wszystkich być razem 2 września br. o godz. 10 pod Pałacem Prezydenckim. Naśladując bohaterską postawę dzieci z Wrześni w 1901 roku, ogłaszamy strajk!

Przyjaciele! Wyraźmy swój protest przeciwko programu nauczania, który jest z góry narzucony wbrew normom i pojęciom zasad i praw europejskich.

Wesprzyjmy wiec pod Prezydenturą Republiki Litewskiej 2 września o godz. 10! Dołączmy również do strajku od 2 września, nie idąc na lekcje.

Niech ten strajk będzie bodźcem do odwołania dyskryminującej Ustawy o Oświacie!”.

R. M.