O Polakach na Litwie na najwyższych szczeblach

156

Ubolewanie nad działaniami litewskiego rządu, które ograniczają funkcjonowanie polskiej oświaty na Litwie, wyrazili polscy parlamentarzyści z polsko-litewskiej Komisji ds. Trudnych. Komisja ta obradowała w czwartek i piątek w Białowieży.

Z kolei prezydent Litwy Dalia Grybauskaitė, ostro skrytykowała politykę Polski, twierdząc, że Polska w charakterze przyjaciela wybrała sobie Rosję, a Litwie przypadła rola kozła ofiarnego. Prezydent Polski Bronisław Komorowski nie chciał komentować wypowiedzi prezydent Grybauskaitė.

„Członkowie polskiej delegacji do komisji (…) wyrażają żal, że katalog kwestii spornych nie uległ zmniejszeniu, a posunięcia litewskich władz dopisują kolejne pozycje do spraw dzielących nasze państwa. Ubolewają nad działaniami rządu Republiki Litewskiej ograniczającymi działania polskiej oświaty na Litwie. Kroki te utrudniają rozpoczęcie tak potrzebnego procesu naprawy naszych stosunków” — napisali polscy parlamentarzyści w komunikacie, wydanym w piątek na zakończenie dwudniowych obrad tego zespołu w Białowieży (Podlaskie).

W komunikacie polskiej części zespołu podkreślono również „brak postępów w realizacji postanowień” Traktatu między RP i Litwą o przyjaznych stosunkach i dobrosąsiedzkiej współpracy. Polscy parlamentarzyści zaznaczyli w nim również, że poprawa wzajemnych relacji musi wynikać z woli obu stron.

„Za wyrażenie takiej woli, zostanie uznane wypełnienie postanowień Traktatu” — głosi komunikat.

Zaapelowali też do społeczeństw o „zapobieganie wszelkim formom dyskryminacji i szowinizmu poprzez budowanie partnerskich relacji społecznych, wolnych od agresji i uprzedzeń”.

Posłanka Urszula Augustyn (PO), która jest współprzewodniczącą zespołu ds. trudnych i wiceprzewodniczącą zgromadzenia parlamentarnego Polski i Litwy, powiedziała PAP po zakończeniu obrad, że pierwszą ważną rzeczą było to, iż udało się spotkać.

„Zawsze, kiedy siada się do rozmów, to jest to sygnał, że siada się w dobrej intencji. Po to, żeby coś załatwić” — powiedziała.

W jej ocenie klimat rozmów był dobry, ale trudno było oczekiwać, że spotkanie na tym szczeblu może „w jakiś stanowczy sposób” zmienić sytuację.

„Ale jeżeli nie będziemy tego klimatu rozmawiania ze sobą utrzymywali, to będzie jeszcze gorzej” — dodała Augustyn. Jej zdaniem, po spotkaniu „jest wyraźnie wyczuwalna optymistyczna nuta, przy analizowaniu poszczególnych problemów”.

Przyznała jednak, że lista problemów się nie zmieniła.

„Nie ma żadnego przełomu, nie ma żadnej sytuacji, w której można by powiedzieć — od jutra wszystko się polepszy albo przynajmniej coś. Ale przy niektórych problemach jesteśmy bliżej realnego stanu” — dodała. Jako przykład podała kwestię podręczników do nauki języka ojczystego mniejszości.

Litewski poseł Jonas Liesys, który jest współprzewodniczącym zespołu ds. trudnych i wiceprzewodniczącym Polsko-Litewskiego Zgromadzenia Poselskiego, też zwrócił uwagę, iż sam fakt spotkania ma duże znaczenie.

„Brak rozmów, brak kontaktów, to już samo w sobie było problemem” — ocenił w rozmowie z PAP.

Mówił, że na spotkaniu omówionych zostało „dużo tematów i dużo problemów” i że „widzi teraz światełko w końcu tunelu”. Za dobrą wiadomość uznał deklarację strony polskiej, iż będzie ona więcej wysiłku poświęcała kwestiom oświaty litewskiej w Polsce. Wyraził też nadzieję, że jeszcze w tym roku odbędzie się kolejne spotkanie członków komisji. Polsko-litewski zespół ds. trudnych powołano przed trzema laty, po tym, gdy Polsko-Litewskie Zgromadzenie Poselskie w wyniku rozbieżności ws. sytuacji mniejszości narodowych w obu krajach zakończyło się bez podpisania końcowego dokumentu.

Od lat problemem dla Polski we wzajemnych relacjach są kwestie pisowni nazwisk polskich na Litwie oraz dwujęzycznych tablic ulic i miejscowości na Wileńszczyźnie, gdzie Polacy stanowią większość. Ostatnio głównym powodem napięć w stosunkach dwustronnych jest sprawa ustawy oświatowej, przeciwko której protestują Polacy na Litwie.

Polsko-litewskie stosunki jeszcze bardziej komplikuje stanowisko w tej kwestii prezydent Litwy Dali Grybauskaitė. Prezydent Litwy, która obecnie przebywa w Stanach Zjednoczonych podczas spotkania z przedstawicielami wspólnoty Litwinów, ostro skrytykowała politykę Polski, twierdząc, że Polska w charakterze przyjaciela wybrała sobie Rosję, a Litwie przypadła rola kozła ofiarnego.

Prezydent Polski Bronisław Komorowski nie chciał komentować wypowiedzi prezydent Litwy Dali Grybauskaitė.

„Zetknęliśmy się z bardzo skomplikowaną sytuacją w przestrzeni publicznej. Nie wiem, z jakich powodów, jednakże polscy politycy uznali, że najlepiej, by przyjacielem została Rosja, natomiast innym mniejszym krajom przypadła rola kozła ofiarnego. Wygląda na to, że i Litwie taka rola przypadła” — powiedziała Grybauskaitė.

Dalia Grybauskaitė odrzuciła zarzuty dotyczące sytuacji mniejszości polskiej na Litwie, twierdząc, że na Litwie stworzone są najlepsze warunki nauki w języku polskim ze wszystkich krajów poza granicami kraju. Prezydent uważa, że napięcie to ma wpływ na pogorszenie sytuacji Litwinów mieszkających w Polsce.

BNS