Więcej

    Na rynkach pierwsze litewskie truskawki

    Czytaj również...

    W tym roku truskawki na rynku pojawiły się później Fot. Marian Paluszkiewicz
    W tym roku truskawki na rynku pojawiły się później Fot. Marian Paluszkiewicz

    Na stołecznych targowiskach pojawiły się pierwsze krajowe truskawki. Na Rynku Kalwaryjskim kilogram kosztuje aż 27 litów!

    Natomiast te zachodnie — głównie z Hiszpanii — są średnio trzy razy tańsze. Za kilogram hiszpańskich truskawek trzeba zapłacić 7 litów, polskie truskawki są o lita droższe. W tym roku pierwsze truskawki przywiezione z Hiszpanii kosztowały 12 litów za kilogram.

    — Litewskie truskawki pojawiły się na wileńskich rynkach o tydzień później niż w roku ubiegłym. W ubiegłym roku w tym czasie już sprzedawaliśmy nasze krajowe jagody. Natomiast w tym roku dopiero w środę pojawiły się pierwsze nasze owoce i to na Kalwaryjskim były tylko w jednym miejscu. Szybko wykupiono je, dzisiaj już są tylko przywiezione z zagranicy, krajowych nie ma. To nie były truskawki z pola, tylko z tuneli foliowych… — powiedziała „Kurierowi” Janina, sprzedawczyni truskawek na wileńskim Rynku Kalwaryjskim.

    Rozmówczyni zaznaczyła, że owoce pochodzące ze szklarni mają gorszy smak niż te, które rosną na działce czy w polu. Są zdecydowanie mniej słodkie. Przenosząc uprawę truskawek pod osłony, którymi mogą być daszki, tunele foliowe, a nawet szklarnie, trzeba pamiętać, że panują tam nieco odmienne warunki klimatyczne niż w otwartym gruncie, potrzebują więcej sztucznych nawozów i otrzymują mniej słońca. To są podstawowe przyczyny, dlaczego mają gorszy smak.

    — Pierwsze truskawki zawsze mają gorszy smak i nie nadają się na przetwory. Dojrzewają w szklarniach, lub w polu pod agrofolią. Dlatego otrzymują mniej słońca i nie są takie słodkie, jak te z pola. Smak truskawek bardzo różni się, nie trzeba mówić, skąd są jagody, bo każdy, kto spróbuje, od razu potrafi to określić. Hiszpańskie truskawki są gorszego smaku, polskie mają podobny smak do naszych. Oczywiście nasze z pola są słodsze i wśród kupujących są najpopularniejsze — powiedział nam Janina.

    Za kilogram hiszpańskich truskawek należy zapłacić 7 litów, polskie truskawki są o lit droższe Fot. Marian Paluszkiewicz
    Za kilogram hiszpańskich truskawek należy zapłacić 7 litów, polskie truskawki są o lit droższe Fot. Marian Paluszkiewicz

    W tym roku truskawki na rynku pojawiły się później, ponieważ wiosna nadeszła z opóźnieniem. Jagody wczesne i późniejsze zakwitły jednocześnie, dlatego też wczesna odmiana i późniejsza dojrzewają jednocześnie. Tymi owocami w tym roku będzie można delektować się o wiele krócej niż w ubiegłych latach.

    — Niestety, naszych krajowych truskawek na rynku będzie nie tylko mało, ale będą one gorszego gatunku. Nasze truskawki są wywożone do Łotwy, gdyż tam są droższe. Na krajowy rynek trafiają te, które są mniejsze, czyli resztki. Te owoce będzie można jeszcze nabyć u gospodarzy, którym nie opłaca się ich wywozić, gdyż nie mają tak wielkiej ich ilości — powiedziała sprzedawczyni truskawek na wileńskim Rynku Kalwaryjskim. — Jeszcze co najmniej tydzień trzeba będzie poczekać na litewskie truskawki — dodała Janina. Radzimy więc poczekać! W przyszły weekend na bazarach i w sklepach powinno zaczerwienić się od naszych, litewskich owoców.

    — Sam niezbyt lubię truskawki, ale za to córka może je jeść po dwa kilogramy dziennie. Dlatego też, gdy pojawiły się pierwsze jagody z Hiszpanii, od razu je kupiłem. Po zjedzeniu pierwszego owocu nawet córka więcej już nie chciała. Byłem zdziwiony, dlaczego nie je, postanowiłem spróbować i od razu zrozumiałem przyczynę. Jagody nie miały żadnego zapachu, a w dodatku smak miały ogórka — powiedział Tadeusz Szymański z Wilna.
    Tadeusz Szymański dzisiaj na rynku córce kupuje polskie truskawki, gdyż mają o wiele lepszy smak od hiszpańskich. No i czeka, aż się pojawią litewskie jagody, gdyż, jak twierdzi, krajowy owoc w smaku nie ma żadnej konkurencji.

    — Litewskie truskawki w tym roku dojrzewają o tydzień później niż w roku 2012. Wszystkiemu winna jest późna wiosna i opóźniona wegetacja roślin. W ubiegłym roku w ostatnich dniach maja już próbowałam pierwszych jagód. W tym roku mamy czerwiec, a nie znalazłam ani jednego czerwonego owocu. Zazwyczaj w tym czasie już są. Pierwsze jagody są duże, ładne, potem są mniejsze, ale słodsze. Delektować się nimi można 3-4 tygodnie — powiedziała Regina Szostak, która hoduje truskawki dla własnego użytku.
    Tegoroczne truskawki dobrze przezimowały. Będzie ich dużo. Kwestia tygodnia, dwóch i wysyp się zacznie.

    — W tym roku może być nawet większy zbiór truskawek, niż w ubiegłym, ponieważ w lutym zrobiło się na kilka dni cieplej. Gdy zakwitły truskawki, nie było przymrozków, czyli kwiaty owocowe nie zmarzły, co spowodowało, że będzie dużo owoców. Późna wiosna nie wpłynęła na ilość owoców, jedynie na to, że w tym roku dojrzeją później — powiedziała nam Regina Szostak.

    Reklama na podst. ust. użytkownika.; Dzięki reklamie czytasz nas za darmo

    Afisze

    Więcej od autora

    Sytuacja gospodarcza w kraju polepsza się, ale nie wszyscy mieszkańcy to odczuwają

    Badanie przeprowadzone w marcu przez spółkę Baltijos tyrimai na zlecenie agencji informacyjnej ELTA wykazało, że 23 proc. mieszkańców Litwy w wieku 18 lat i starszych uważa, że sytuacja na Litwie zmierza ostatnio w pozytywnym kierunku, podczas gdy trzech na...

    Polsko-litewskie ćwiczenia: 1,5 tys. żołnierzy sprawdza, jak bronić przesmyku suwalskiego

    — Ćwiczenia te poprawiają naszą współpracę z Polską. Ostatnio pojawiło się wiele pytań o to, czy Polska będzie bronić Litwy, a jeśli tak, to w jaki sposób, i w pewnym sensie te ćwiczenia są odpowiedzią — mówi w rozmowie...

    Coraz więcej Ukraińców wraca do kraju: „Mieszkańców nie da się złamać”

    — Nie zważając na ciągłe ataki wojsk rosyjskich na infrastrukturę energetyczną, saldo migracji na/z Ukrainy wciąż schyla się w stronę powrotów, a nie wyjazdów. To bardzo cieszy. Według statystyk ukraińskiej Straży Granicznej w styczniu wyjechało z Ukrainy o 67...

    Rolnicy: wczesny wysiew wcale nie oznacza wcześniejszych plonów

    Jak zauważa w rozmowie z „Kurierem Wileńskim” Jonas Sviderskis, dyrektor generalny Związku Przedsiębiorstw Rolniczych, z praktycznego punktu widzenia nie ma to większego sensu, ponieważ na początku kwietnia gleba nie jest jeszcze wygrzana do odpowiedniej temperatury i w drugiej połowie...