Indonezja/Incydent, a nie próba porwania australijskiego samolotu

Czytaj również...

Pijany pasażer próbował w piątek dostać się do kokpitu samolotu australijskich linii lotniczych Virgin Australia, który leciał na indonezyjską wyspę Bali. Pilot poinformował kontrolerów lotów o próbie porwania maszyny.

Boeing 737-800 leciał z Brisbane na wschodzie Australii. Został zmuszony do lądowania w mieście Denpasar na Bali. Godzinę wcześniej pilot przekazał wieży informację o próbie uprowadzenia maszyny.

Przedstawiciel linii Virgin Australia powiedział, że samolot nie został porwany, a pasażer, który próbował wejść do kokpitu był pijany.

Indonezyjska policja poinformowała o zatrzymaniu tego pasażera.

Według rzecznika indonezyjskich sił powietrznych pozostałym pasażerom nic się nie stało.Virgin Australia, wcześniej znane jako Virgin Blue Airlines, to drugie co do wielkości linie lotnicze w Australii.

(PAP)

Afisze

Więcej od autora

Sygnatariusz aktu 11 marca: „Ojciec mówił coś, co uważałem za niemożliwe: »Poczekaj, ustrój się zachwieje«”

W wydaniu magazynowym dziennika „Kurier Wileński” nr 29 (83) z 25–31 lipca 2026 r. ukazał się wywiad ze Zbigniewem Balcewiczem, sygnatariuszem Aktu Niepodległości Litwy i pierwszym redaktorem naczelnym „Kuriera Wileńskiego”. Balcewicz w rozmowie z „Kurierem Wileńskim” mówił o zmianie tytułu gazety w 1990 r., o swojej działalności politycznej i o polskich mediach na Litwie. Osobny wątek rozmowy dotyczy jego rodziny — zaścianka Zawiasy, wojennych losów ojca i przepowiedni, jaką ten wypowiadał w czasach sowieckich. Balcewicz podpisał Akt Niepodległości Litwy 11 marca 1990 r.

Polska. Spadła rakieta, najpewniej rosyjska Ch-101. Nie odnotowano ofiar, trwa śledztwo

Była uzbrojonaRakieta, która naruszyła w czwartek polską przestrzeń powietrzną i spadła na Lubelszczyźnie, była uzbrojona i z dużym prawdopodobieństwem rosyjska – przekazał premier Donald Tusk. Podziękował wszystkim przywódcom UE...

Balcewicz przypomina 1990 r.: „Panie Gorbaczow, w ZSRS żyje ponad 3 mln Polaków. Zróbcie coś dla nich”

Balcewicz w rozmowie z „Kurierem Wileńskim” wspomniał swoje wystąpienie przed Michaiłem Gorbaczowem, gdy ten był w Wilnie w 1990 r. Było to dwa miesiące przed Aktem Niepodległości. Opisał też reakcje dnia następnego na to wystąpienie.