Więcej

    Zadłużona stolica Litwy prosi o pomoc polityków

    Czytaj również...

    Mer Wilna Artūras Zuokas oraz przewodniczący frakcji socjaldemokratów w samorządzie Vytautas Milėnas podczas wczorajszej konferencji prasowej Fot. Marian Paluszkiewicz
    Mer Wilna Artūras Zuokas oraz przewodniczący frakcji socjaldemokratów w samorządzie Vytautas Milėnas podczas wczorajszej konferencji prasowej Fot. Marian Paluszkiewicz

    „Dla Wilna i jego mieszkańców powinien przysługiwać budżet o 150 mln większy od obecnego” — oświadczył mer stolicy Artūras Zuokas podczas wczorajszej, 6 listopada, konferencji prasowej.

    Razem z Vytautasem Milėnasem, przewodniczącym frakcji socjaldemokratów w samorządzie, członkiem rady samorządu wileńskiego, mer próbował wyjaśnić, w jaki sposób powstał dług , który obecnie przekracza miliard litów.
    „Dla rozwiązania problemu długów Wilna powinna zostać zwiększona część podatku dochodowego mieszkańców, która trafia do budżetu miasta. Powinna ona stanowić 55 proc. zebranych podatków od osób fizycznych, nie zaś 48 proc., jak jest obecnie. Budżet stolicy zwiększyłby się o dodatkowe 150 mln litów. To pomogłoby zbilansować budżet i uzyskać pożyczki bankowe, potrzebne do ustabilizowania sytuacji finansowej w stolicy” — twierdzi mer.

    Mieszkańcy Wilna wpłacają do budżetu państwa znacznie więcej niż pozostali. Niestety ani Sejm, ani rząd planując budżet nie przeznaczają potrzebnej kwoty na Wilno. Nie wystarcza pieniędzy na wypłatę zasiłków, przydzielanie mieszkań socjalnych, nieodpłatny przewóz poszczególnych grup mieszkańców itd.
    „Najważniejszą przyczyną zadłużenia jest nieprawidłowy system podziału środków z budżetu miasta. Za rządów konserwatystów prawie trzykrotnie wzrosło i zadłużenie samorządu. W 2007 r. dług stanowił 274 mln litów, a gdy ponownie zająłem stanowisko mera w 2010 roku, dług miasta wynosił 860 mln litów. Obecnie poszukujemy rozwiązań i jesteśmy wdzięczni obecnemu rządowi za to, że rozumie i rozwiązuje problemy pozostawione przez ubiegły rząd” — oświadczył Zuokas.

    Od tego roku część podatku dochodowego trafiająca do budżetu miasta została zwiększona o 6 proc. — do 48 proc. Mimo to nadal większa część podatku trafia do budżetu państwa i jest dzielona pomiędzy inne samorządy kraju. Pracujący w Wilnie ludzie w roku 2013 zapłacili 1,9 mld litów podatku dochodowego, z tego do kasy miasta trafiło 337 mln litów, co stanowi zaledwie 18 proc. zebranej sumy.

    Mer Wilna Artūras Zuokas oraz przewodniczący frakcji socjaldemokratów w samorządzie Vytautas Milėnas podczas wczorajszej konferencji prasowej Fot. Marian Paluszkiewicz
    Najważniejszą przyczyną zadłużenia jest nieprawidłowy system podziału środków z budżetu miasta Fot. Marian Paluszkiewicz

    Z danych samorządu stołecznego wynika, że w 2013 roku przychody do budżetu na jednego mieszkańca Wilna wyniosły 1 249 litów, Kowna — 1 472 lity, Kłajpedy — 1 347 litów.
    Vytautas Milėnas przytoczył przykład, jak stolica wspiera inne subiekty w państwie: „Cena jednego m3 zimnej wody w rejonach wileńskim, solecznickim, ignalińskim, święciańskim, zgodnie z taryfą ustaloną przez spółkę „Vilniaus vandenys”, wynosi 11-16 litów. Większą część kwoty pokrywają wilnianie, dzięki nim mieszkańcy tych rejonów płacą za zimną wodę tyle co mieszkańcy Wilna — 4,80 Lt za m3 wody”.

    Wczoraj w Sejmie rozpoczęły się obrady odnośnie ustawy, pozwalającej większą część zebranych podatków od osób fizycznych
    w Wilnie zostawić w budżecie miasta.

    „Właśnie jest to dobra okazja dla wszystkich polityków, by pokazać, czy są gotowi pomóc Wilnu. Dlatego zwracam się do wszystkich, by uwzględnili nasze argumenty i przyjęli odpowiednią decyzję. 55 proc. zebranych podatków od osób fizycznych powinno pozostać w Wilnie. Tylko wtedy miasto będzie mogło sprawnie funkcjonować. Głosujcie nie za czy przeciwko Zuokasa, ale zagłosujcie na Wilno i na wilnian” — nawoływał mer.
    Zdaniem Zuokasa zwiększenie finansowania z podatków jest sprawą wagi państwowej, bo Wilno zawsze było lokomotywą gospodarki, a teraz już jest jej szybkim pociągiem elektrycznym.
    ***
    Dług Wilna stanowi obecnie 1,5 mld litów, tyle również wynosi budżet miasta, uwzględniając wsparcie finansowe Unii Europejskiej.

    Afisze

    Więcej od autora

    Do odważnych świat należy! Oto Karolina Kluk-Limanowska

    Poznałyśmy się w Brukseli, gdzie odbywałaś praktykę w Parlamencie Europejskim. Jak trafiłaś do jednej z najważniejszych instytucji na świecie? Wyjazd do Brukseli był raczej spontaniczną decyzją. Byłam na czwartym, ostatnim roku studiów na Uniwersytecie w Limerick w Irlandii i równolegle...

    Klasztor bazylianów: dziedzictwo i ostoja

    Obiekt dziedzictwa kulturowego Zaplanowana jest renowacja posadzki i wystroju wnętrza od strony południowej w kościele pw. Świętej Trójcy oraz remont dzwonnicy. „Zespół klasztorny bazylianów to nie tylko obiekt dziedzictwa kulturowego, to duch dawnych czasów oraz ogrom historii. Jest to także miejsce,...

    Koronawirus nie ustępuje

    „Czujemy, że jesteśmy dobrze przygotowani i odrobiliśmy lekcję pandemii. Choć sytuację traktujemy spokojniej, musimy wiedzieć, że choroba COVID-19 nigdzie nie zniknęła. Już można spodziewać się pogorszenia sytuacji, ponieważ w tym sezonie powstaje dodatkowe zagrożenie zakażenia na COVID-19 i grypę...

    W Wilnie mieszały się tradycje i obyczaje

    Aleję Giedymina tradycyjnie zajęli mistrzowie rzemiosła, kulinarnych specjałów, pieśni i tańców. Zespoły folklorystyczne zaprezentowały piękno kultur narodów zamieszkujących Litwę. Wystąpiły też polskie zespoły pieśni i tańca „Wilia” i „Rudomianka”. Na placu Katedralnym odbyły się targi edukacyjne szkół polskich Litwy,...