Więcej

    Jabłek więcej, ale… droższych

    Czytaj również...

    W sieciach handlowych pojawiły się jabłka z jesiennego zbioru Fot. Anna Pieszko
    W sieciach handlowych pojawiły się jabłka z jesiennego zbioru Fot. Anna Pieszko

    Jedno jabłko dziennie utrzyma cię z dala od lekarza („An apple a day keeps the doctor away”) — głosi popularne powiedzenie w Wielkiej Brytanii. Szczęśliwi posiadacze sadów już mogą się rozkoszować smakiem i aromatem soczystych owoców, ktoś udaje się po nie na targowiska lub do sklepów.

    Zwłaszcza, że to najlepszy czas, by uzupełnić niedobory witamin i mikroelementów, które są w tych zdrowych owocach. Czy tegoroczna aura sprzyjała dobrym plonom i jak się odbiją one na cenie jabłek?
    W ocenie Dariusa Kviklysa, członka Rady Izby Rolniczej RL ze Stowarzyszenia Sadów Przemysłowych Litwy „Owoce i jagody” bieżący rok sprzyjał dobrym zbiorom jabłek.

    — Rok był dobry — mówił Darius Kviklys dla „Kuriera”. — Dobrze się rozpoczął, nie było zupełnie wiosennych przymrozków, które są charakterystyczne o tej porze roku na Litwie. Panowały również sprzyjające wzrostowi owoców warunki pogodowe. Gdyby nie zaniżona temperatura, być może osiągnęlibyśmy w tym roku rekordowe zbiory. Choć w porównaniu do roku ubiegłego i tak osiągnęliśmy większe zbiory. W większości sadów plon jabłek jest o 20 proc. wyższy.

    Co prawda, dżdżyste lato spowodowało problemy z ochroną sadów od chorób i szkodników. Długa susza w końcu lipca i w sierpniu zaszkodziła niektórym sadom, rosnącym na tzw. lekkiej, przepuszczalnej glebie. Jak twierdzi Darius Kviklys, ogólnie jednak sady dobrze przetrwały tę suszę. W większości sadów obrodziły jakościowe jabłka. Z tym, że jak na potrzeby Litwy jest ich… za mało.

    Jak zapewnia kierownik Litewskiego Stowarzyszenia Przemysłowych Sadów „Owoce i jagody” otrzymywany na Litwie plon jabłek jest zbyt mały w stosunku do popytu.
    — Zbiory litewskich jabłek wynoszą zaledwie 40 proc. wewnętrznego popytu — mówił Darius Kviklys. — Oznacza to, że 60 proc. jabłek importuje się z zewnątrz. Podstawowym naszym importerem jest Polska.

    W każdym sadzie 10-20 proc. jabłek nadaje się wyłącznie do przetwórstwa. Wiele gospodarstw wytwarza i sprzedaje soki lub oddaje do zakładów i fabryk na przeróbkę, skąd wychodzą w postaci soków zagęszczonych i koncentratów. Tym sposobem litewskie jabłka wędrują na przeróbkę do Polski, Niemiec.
    — W tym roku mamy niezłe ceny na surowcowe jabłka, nadające się na przeróbkę. Obecnie ich cena wynosi około 13 eurocentów. Natomiast cena za pierwsze dorodne jabłka wynosiła 55-60 eurocentów.

    Jeżeli w skupie jabłka kosztują 60 centów, to w sklepie przyjdzie za rodzimy produkt zapłacić drożej. Tu się ceny wahają od 69 do 98 eurocentów (czyli po staremu 2,38-3,38 Lt). Dla porównania cena jabłek w Polsce waha się od 1,49 zł do 3,49 zł. Na giełdzie — od 1 zł.

    Polska od 12 lat zajmuje pierwsze miejsce w Europie i trzecie na świecie w produkcji jabłek, a od sezonu 2013/2014 pierwsze na świecie w eksporcie jabłek. W latach 2005-2013 zbiory wynosiły od 1,1 do 3,1 mln ton. Rekordowe okazały się zbiory w 2014 roku, które wyniosły 3,8 mln ton.
    Na drugim miejscu pod względem uprawy jabłek znajdują się Włochy (nieco ponad 2 mln), na trzecim — Francja (1,5 mln ton jabłek rocznie). Na Litwie średnie zbiory jabłek sięgają 37 tys. ton.

    Polskich jabłek w litewskich sklepach na razie nie znajdziesz. W sieciach handlowych kuszą rodzime owoce zerwane z jabłonek. Na torebkach i tabliczkach informacyjnych wskazane są dane dotyczące gospodarstwa (gdzie wyhodowano jabłka) i gospodarza (z imienia i nazwiska plus zdjęcie).
    Trochę inaczej na targowisku pod Halą. W kolorowej różnorodności owoców przy skrzynkach z jabłkami na kartonikach z ceną (te się wahają od 0,80-1,30 euro) stoi wszędzie nie nazwa gospodarstwa, lecz „Lietuva”.
    — Te najładniejsze jabłka pochodzą z Polski — zdradza sprzedawczyni — te mniejsze, zielone są litewskie.

    Na obu rodzajach jabłek jako kraj pochodzenia jest wskazana Litwa.
    — Gospodarz tak zarządził, więc na polskich jabłkach piszemy, że to litewskie — dodaje sprzedawczyni. — Sprzedają się bardzo dobrze, ludzie je teraz najchętniej kupują.

    Czy litewskie jabłka są konkurencyjne w stosunku do polskich?
    — Bez wątpienia, gdyż konsumenci na Litwie znają te jabłka, są przekonani o jakości produktu pochodzącego od konkretnego dostawcy i szukają tych jabłek — mówił Darius Kviklys. — Sieci handlowe litewskim hodowcom dodatkowo płacą 10-15 proc. więcej niż za polskie jabłka. Dlatego automatycznie wzrastają ceny na litewskie owoce.

    Specjaliści od żywienia zapewniają, że ludzie zdecydowanie powinni spożywać sezonowe produkty, które są „w zasięgu ręki” i wyrosły na polu lub w ogrodzie w najbliższym otoczeniu, przestrzegając przed spożywaniem owoców egzotycznych lub niesezonowych. Czy wobec tego wolimy egzotyczne ananasy, czy może jednak spożywamy więcej owoców ze swego sadu?

    — Powiedziałbym, że spożycie jabłek na Litwie to dość stabilny wskaźnik. Widoczne jest, że hodowlę i rynek litewskich jabłek można poszerzyć, ale jesteśmy ograniczeni powierzchnią sadów. Trzeba byłoby zakładać nowe sady. Faktycznie 10-15 proc. rynku moglibyśmy wywalczyć, gdyż jest taka potrzeba. Są teraz zainicjowane kampanie „Owoce i warzywa dla szkół”. To również zachęca młodzież do polubienia jabłek od dzieciństwa — mówił Darius Kviklys.

    Na jednego mieszkańca Litwy średnio przypada zaledwie 60 g owoców i warzyw, co jest wskaźnikiem 7-krotnie mniejszym od zalecanej przez Światową Organizację Zdrowia dziennej normy spożycia.
    — Spożycie owoców zależy też od sytuacji gospodarczej i materialnej. Człowiek z początku musi zjeść konkretne danie, a już owoce zostawia na deser — dodaje Darius Kviklys.

    Print

    Więcej od autora

    Przeciwciała w mleku matki wpływają na odporność niemowląt

    „Zawarte w mleku matki przeciwciała klasy IgG przedostają się podczas karmienia piersią do organizmu dziecka i chronią je przed zakażeniami jelitowymi” — informuje pismo „Science Immunology”. Jak wykazały wcześniejsze prace, mleko matki dostarcza noworodkom niezbędnych składników odżywczych, a przeciwciała matek...

    Tempo zachorowania na czerniaka cały czas rośnie

    „W Polsce wykrywa się około 3,5 tys. nowych przypadków czerniaka rocznie, a tempo zachorowania na niego cały czas rośnie. W Polsce z powodu czerniaka umiera 1 na 3 chorych. Aby temu zapobiec, warto regularnie się badać” — przypomina NFZ. Czerniak...

    Danuta Kamilewicz-Rucińska: Bo naród szkołą stoi

    Współczesna możliwość kształcenia się dzieci na Litwie w ojczystym języku polskim jest zasługą nauczycieli, którzy w trudnych latach powojennych podjęli trud kształcenia, a później wychowania i nauczania dzieci z polskich rodzin – mówi Danuta Kamilewicz-Rucińska, doktor nauk pedagogicznych, a...

    Pod skrzydłami anioła. Pierwsze polskie katolickie przedszkole na Litwie

    Wyróżnia nas to, że jesteśmy przedszkolem, które na pierwszym miejscu stawia wychowanie oparte na wartościach chrześcijańskich, jak również narodowościowych. Nie wychowujemy w przekonaniu o wyższości, ale w poszanowaniu dla innego człowieka – mówi s. Olga Czepukojć. W Wilnie działalność rozpoczęło...