Rynek nieruchomości nie drzemie: wynajem lokalu kosztuje drożej

Ostatnio w ofertach pojawiło się sporo nowych mieszkań, z nowoczesnym wyposażeniem, niskimi kosztami za ogrzewanie i wygodnym parkingiem obok domu Fot. Marian Paluszkiewicz
Ostatnio w ofertach pojawiło się sporo nowych mieszkań, z nowoczesnym wyposażeniem, niskimi kosztami za ogrzewanie i wygodnym parkingiem obok domu Fot. Marian Paluszkiewicz

W lipcu mieszkania zdrożały w prawie wszystkich większych miastach Litwy. Ich cena wzrosła średnio o 0,5 proc. w porównaniu z czerwcem tego roku ― informuje agencja nieruchomości Ober-Haus. Eksperci zaznaczają, że wpłynęło to także na podniesienie cen wynajmu mieszkań.

Od początku roku lokale zdrożały średnio o 4,8 proc. Zaś największy wzrost tradycyjnie odnotowano w stolicy, gdzie mieszkania zdrożały o 6,1 proc., a cena za metr kwadratowy wynosi średnio 1 383 euro. Jak zaznaczył w rozmowie z „Kurierem” Marius Čiulada, kierownik biura Ober-Haus na Starówce, z kieszeni najemców także znika odpowiednio więcej pieniędzy.
― Właściciele, którzy drożej kupują mieszkania, naturalnie chcą także większego zwrotu pieniędzy w przypadku wynajęcia swojego lokalu. Nie powinno więc dziwić, że stopniowo podnoszą ceny ― mówi Marius Čiulada.

Dodaje zatem, że dla rynku najmu charakterystyczna jest sezonowość.
― Wraz z zakończeniem lata do dużych miast wracają ludzie, studenci przychodzą na uczelnie. To znaczy, że popyt na wynajem mieszkania wzrasta, co odpowiednio powoduje również skok cen. Zwykle na rynku najmu widzimy to w okresie września-października, gdy ceny wzrastają o 5-10 procent. Jednak po jakimś czasie sytuacja się stabilizuje, a już zimą ceny powoli spadają, bo popyt jest mniejszy, a koszty utrzymania mieszkania wzrastają ― tłumaczy ekspert.

Jak mówi, dzisiaj wynajem 1-pokojowej kawalerki w Wilnie kosztuje około 250 euro miesięcznie. Za 2-pokojowe mieszkanie zapłacimy 300-500 euro, a za większe, 3-pokojowe ― od 350 euro. Istotna jest też lokalizacja mieszkania ― wynajem luksusowego lokalu w prestiżowej dzielnicy stołecznej może kosztować klienta nawet kilka tysięcy euro.
― Co prawda, tak kosztownych mieszkań na rynku najmu nie jest dużo. Największym popytem cieszą się lokale 2-pokojowe klasy średniej. Wynajmują je najczęściej pary, które jeszcze nie mają dzieci. Natomiast po urodzeniu dziecka zastanawiają się nad kupnem własnego mieszkania lub wynajmem większego lokalu ― mówi ekspert agencji Ober-Haus.

Jak podkreśla, wciąż przy wyborze mieszkania na wynajem, najważniejsze są cena i lokalizacja. Ostatnio w ofertach pojawiło się sporo nowych mieszkań, z nowoczesnym wyposażeniem, niskimi kosztami za ogrzewanie i wygodnym parkingiem obok domu. Takie walory mieszkańcy doceniają i wolą nowoczesne mieszkania, w nowym budownictwie, z nowoczesnym wyposażeniem, niż lokale, które długo już remontu nie widziały i za ogrzewanie których zimą trzeba sporo zapłacić.

― Jednak wynajem nowoczesnego mieszkania kosztuje drożej niż tego bardziej prostego, toteż nie każdy może sobie na to pozwolić. Studenci wolą więc skromniejsze, stare lokale, których cena jest bardziej dostępna. Często kilku studentów wynajmuje jedno mieszkanie. Korzystają z jednej kuchni i łazienki, ale mają po własnym pokoju i ― przyznajmy ― będąc studentem tego zupełnie wystarcza ― tłumaczy Marius Čiulada.