Książka IPN-u polskich i litewskich historyków o sowieckim aparacie represji

262
Ta książka jest hołdem dla tego pokolenia i naszym zobowiązaniem – podkreślił prezes IPN, dr Jarosław Szarek Fot. Małgorzata Kozicz, zw.lt

W wileńskim Tuskulanum odbyła się uroczysta promocja książki IPN „Sowiecki aparat represji wobec litewskiego i polskiego podziemia 1944–1945”. Publikacja – I tom serii edycji źródeł „Polska i Litwa w XX wieku. Dokumenty z archiwów służb specjalnych” – jest efektem współpracy Instytutu Pamięci Narodowej z Centrum Badania Ludobójstwa i Ruchu Oporu Mieszkańców Litwy oraz Litewskim Archiwum Akt Specjalnych.

– Nasza współpraca z Instytutem Pamięci Narodowej trwa od dawna i jest bardzo owocna, jednak produkt, który dzisiaj przedstawiamy, ma porównywalne znaczenie. Mam nadzieję, że jego znaczenie docenią historycy, tak polscy, jak i litewscy. Nasze doświadczenie represji i doświadczenie narodu polskiego różnią się może skalą, ale metody stosowane przez prześladowców, cierpienia, których nie da się zliczyć, są bardzo podobne – powiedziała dyrektor  Centrum Badania Ludobójstwa i Ruchu Oporu Mieszkańców Litwy Teresė Birutė Burauskaitė,

– Wizyta w Wilnie jest moją pierwszą zagraniczną wizytą. I nie jest to przypadek – zauważył, witając zebranych, prezes Instytutu Pamięci Narodowej dr Jarosław Szarek.

Prezes IPN podkreślił, że największe wrażenie zrobiła na nim wizyta w dawnej siedzibie KGB, gdzie obecnie znajduje się Muzeum Ofiar Ludobójstwa.
– Przejście szlakiem, którym przed kilkoma dziesięcioleciami szli nasi przodkowie – zarówno Polacy, jak i Litwini – szli, aby zostać w bestialski sposób zamordowani… Materialne ślady tego, w postaci dziur po kulach w ścianach, robią niesamowite wrażenie. Podobną drogę przeszedłem, rozpoczynając swoją prezesurę w IPN, w budynku Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego, czyli polskiej bezpieki w Warszawie. Jakże podobne te cele, karcery, schody, te ściany, wtedy pokryte krwią. I zdjęcia tych młodych ludzi, Polaków, Litwinów są takie same. Moglibyśmy je wymienić, przywieźć tamte z Warszawy i zawiesić tutaj, a te z Wilna powiesić w Warszawie. Tylko specjaliści odróżnią, na których są Polacy, a na których Litwini. Zapłacili najwyższą cenę tylko za to, że chcieli żyć w wolnych, niepodległych krajach… – powiedział prezes IPN.

– Na początku prac nad książką stanęliśmy przed wyborem tematu. Obie strony, tak Polacy, jak i Litwini, rozumiały, że trzeba zacząć od zagadnienia, które będzie nas łączyło, a nie dzieliło. Gdybyśmy zaczęli od tego, co nas różni i budzi kontrowersje, to być może ten pierwszy tom do dziś by się nie ukazał. Być może w przyszłości przejdziemy do trudniejszych tematów, jesteśmy na to otwarci – oznajmił dr Arūnas Bubnys, dyrektor Departamentu Badawczego Centrum Badania Ludobójstwa i Ruchu Oporu Mieszkańców Litwy.

Tom ma duże znaczenie przede wszystkim dla wzajemnego poznania polsko-litewskiej historii, gdyż, jak zauważył dr Piotr Niwiński, jest ona nadal mało znana.
– Przy powstawaniu tej książki trzeba było stworzyć mechanizm wspólnego pisania, wspólne nazwy, aby historycy w Polsce i na Litwie zrozumieli, co chcemy im przekazać. Najlepszym dowodem na to, jak ważny to krok, jest fakt, że jeszcze przed prezentacją książki kilkunastu moich kolegów z Polski już prosiło o tę publikację. Myślę, że będzie to przełom, dzięki któremu kolejny tom i następne tomy pojawią się również w państwa rękach – wyjaśnił.

Tom jest owocem umowy zawartej w 2010 roku pomiędzy polskim Instytutem Pamięci Narodowej i litewskim Centrum Badania Ludobójstwa i Ruchu Oporu Mieszkańców Litwy, jednak o konieczności powstania wspólnej, polsko-litewskiej publikacji myślano wcześniej. – Pierwsze rozmowy w sprawie tej serii były prowadzone już w 2008 r. przez śp. Janusza Kurtykę, prezesa IPN. Dlatego jego fotografia znajduje się na pierwszych stronach niniejszej publikacji – powiedział dr Marcin Majewski.

Po zakończeniu spotkania zebrani udali się do kolumbarium, gdzie znajdują się szczątki rozstrzelanych w latach 1944-1947 Fot. Małgorzata Kozicz, zw.lt

Publikacja zawiera 76 dokumentów NKGB-NKWD dotyczących zwalczania podziemia polskiego i litewskiego. Zostały one przetłumaczone z języka rosyjskiego na litewski i polski. Wśród nich jest m.in. raport dowództwa bezpieczeństwa państwowego do zastępcy ludowego komisarza spraw wewnętrznych ZSRS dotyczący działań podziemia polskiego i kontrofensywy NKWD z 2 września 1944 r., informacje agenturalne dotyczące działalności organizacji podziemia antysowieckiego, statystyki NKWD dotyczące likwidacji podziemnych organizacji, a także plany dotyczące likwidacji oddziałów partyzanckich.

W aneksie publikacji jej czytelnicy mogą zapoznać się również z 10 dokumentami wytworzonymi przez podziemie polskie i litewskie; są to m.in. meldunki, sprawozdania, depesze, notatki, protokoły, korespondencja urzędowa, dotyczące sowieckich działań wobec polskiego i litewskiego podziemia w latach 1944-1945. Wśród dokumentów znajduje się „List otwarty Ludności Ziemi Wileńskiej i Nowogródzkiej do premiera Wielkiej Brytanii Winstona Churchilla” z 31 października 1944 r.

W przyszłości IPN planuje wydanie kolejnych tomów źródeł poświęconych stosunkom polsko-litewskim w latach drugiej wojny światowej, a także współpracy organów bezpieczeństwa PRL i ZSRS (LSRS) po 1945 r.

Promocja książki odbyła się w czwartek w Bibliotece Muzeum im. Prezydenta Valdasa Adamkusa Uniwersytetu  Witolda Wielkiego w Kownie. W najbliższym czasie książka będzie też prezentowana w Polsce, m.in. w Gdańsku, Olsztynie, Warszawie, Wrocławiu, Krakowie, Rzeszowie.
W czasie wizyty na Litwie prezes IPN oraz dyrektor Archiwum Instytutu złożyli kwiaty w Zułowie, gdzie urodził się Józef Piłsudski, oddali też hołd Polakom spoczywającym na Cmentarzu Na Rossie oraz pomordowanym w Ponarach. Prezes Instytutu Pamięci Narodowej zapowiedział, że będzie zabiegać o to, by w Tuskulanum zostali upamiętnieni żołnierze wileńskiej AK i polskiego podziemia antysowieckiego na Wileńszczyźnie.