Marcin Łapczyński: O Piłsudskim warto rozmawiać

502
Marcin Łapczyński, dyrektor Instytutu Polskiego w Wilnie Fot. Marian Paluszkiewicz

Marcin Łapczyński, dyrektor Instytutu Polskiego w Wilnie opowiada o zbliżającej się Międzynarodowej Konferencji Naukowej „Bez emocji. Polsko-litewski dialog o Józefie Piłsudskim“.


Czy o Piłsudskim na Litwie można już naprawdę mówić bez emocji?

To właśnie się okaże. Tytuł jest trochę przewrotny. Wspólnie z organizatorami ze strony polskiej i litewskiej szukaliśmy tytułu, który z jednej strony przyciągnąłby uczestników tej konferencji, a z drugiej strony – nie był takim sztampowym tytułem. Ten, który wybraliśmy, ma za zadanie na początku wzbudzić trochę emocji, ale też nadać ton całej konferencji.
O Józefie Piłsudskim, tak w Polsce, jak i na Litwie pojawiają się rożne opinie. Bardzo często bazują one na stereotypach, uprzedzeniach i niewiedzy. Bardzo często są to opinie pełne emocji – często, szczególnie tu, na Litwie, negatywnych emocji. Chcielibyśmy, by ta dyskusja historyków, politologów, językoznawców, bo też tacy będą, na różne tematy związane z Piłsudskim, przebiegła właśnie bez emocji, by do głosu dopuścić fakty i rzetelne informacje, a nie ulegać po raz kolejny stereotypom. Czy to się uda? Zobaczymy.

Czy do zorganizowania tej konferencji łatwo było znaleźć partnerów z litewskiej strony?

To były długie rozmowy i negocjacje. Bardzo sprzyjało na pewno to, że Instytut Pamięci Narodowej podpisał z Instytutem Historii Litwy umowę o współpracy i ta konferencja realizowana jest właśnie w ramach współpracy tych instytucji.
Cieszę się, że dyrekcja Instytutu Historii Litwy i władze Wydziału Historii Uniwersytetu Wileńskiego, zechciały się zaangażować w organizację tej konferencji. To bardzo dobry sygnał, że litewscy historycy są przekonani o tym, że o Piłsudskim trzeba rozmawiać.

Czy w czasie, kiedy pracuje Pan na Litwie, spotkał się Pan z opiniami na temat Piłsudskiego?

Tak, oczywiście. Nie ma chyba dyskusji o relacjach polsko-litewskich bez wspominania Piłsudskiego i okresu międzywojennego. To są bardzo różne opinie. Oczywiście, pojawiają się te negatywne, obwiniające go za zły stan polsko-litewskich relacji w ciągu kilkudziesięciu lat, ale nastawienie wobec Piłsudskiego powoli się zmienia.
To widać choćby na Rossie, gdzie podczas świąt narodowych zaczynają się pojawiać również Litwini.
Widzę też bardzo dużą otwartość dziennikarzy. Warto tu wspomnieć choćby o Virginijusie Savukynasie. W przyszły wtorek, czyli w dzień rozpoczęcia konferencji, w litewskiej telewizji LRT, w programie, który on realizuje – „Detektywi historii”, będzie premiera drugiego odcinka poświęconego postaci Piłsudskiego. Niestety, tej niechęci jest nadal sporo. Nawet w przypadku Bronisława Piłsudskiego mogłem się o tym przekonać. Mimo że jest to postać całkowicie neutralna z punktu widzenia relacji polsko-litewskich, jest wybitnym naukowcem, ktoś na plakatach zamalował literkę „W” i napisał „V”. Mam nadzieję, że wydarzenia takie, jak organizowana przez nas konferencja, przyczynią się do zmiany myślenia coraz szerszego grona osób.

Kiedy pojawił się pomysł zorganizowanie tej konferencji?

Ten pierwszy pomysł pojawił się wczesną wiosną tego roku. Przygotowywaliśmy się bardzo intensywnie do obchodów 100. rocznicy odzyskania niepodległości, ale myśleliśmy również o tym, co można byłoby zrobić w ramach Roku Józefa Piłsudskiego. Wiadomo, że jest on bardzo uroczyście obchodzony w Polsce, natomiast tu, na Litwie, jego obchody stały się dla nas pewnego rodzaju wyzwaniem. Pomyśleliśmy, że właśnie konferencja naukowa może być takim ładnym, neutralnym elementem obchodów.

Czy w tym planie konferencji są takie wystąpienia, które wydają się Panu wyjątkowo interesujące?

Cała konferencja jest bardzo ciekawa. Będziemy rozmawiać nie tylko o polityce i historii, ale także o języku Józefa Piłsudskiego, który, jak wiadomo, był bardzo barwny. Będzie także ciekawy wykład prof. Tadeusza Wolszy o pasjach Marszałka. Przekrój tematów jest bardzo szeroki i myślę, że każdy znajdzie coś dla siebie. Na pewno bardzo ciekawa będzie dyskusja, jaka odbędzie się na koniec konferencji, pod hasłem, czy jest możliwy polsko-litewski dialog na temat Piłsudskiego. Cieszę się bardzo, że w tej dyskusji pojawią się znane nazwiska, jak prof. Alfredas Bumblauskas czy prof. Andrzej Nowak. Zaproszenie przyjął także Tomas Venclova, który w tym czasie będzie na Litwie. Myślę, że będzie to jeden z najciekawszych punktów konferencji. Na konferencji zaprezentujemy także po raz pierwszy na Litwie wystawę planszową, poświęconą Piłsudskiemu, która została przygotowana przez MSZ RP. Chcielibyśmy, by ta wystawa w przyszłym roku pojeździła trochę po polskich szkołach. Wystawa jest o tyle ciekawa, że są w niej obecne także wątki litewskie, estońskie, japoński a także rumuńskie.

Czy w konferencji będzie mógł wziąć udział każdy, nawet, jeśli zgłosi się w ostatniej chwili, czy też konieczna jest wcześniejsza rejestracja?

Wejść będzie mógł każdy. Prosiliśmy, co prawda o rejestrację, jest ona aktywna do 1 grudnia, ale prowadzimy ją tylko po to, by wiedzieć, na ile osób mamy się przygotować. Chodzi o sprawy praktyczne, jak np. ilość potrzebnych zestawów do tłumaczeń.
***
Międzynarodowa Konferencja Naukowa „Bez emocji. Polsko-litewski dialog o Józefie Piłsudskim“, rozpocznie się 5 grudnia 2017 r. o godz. 10.30 w wileńskim Ratuszu. Udział w konferencji jest bezpłatny, obowiązuje rejestracja do dn. 1 grudnia 2017 r. na adres: barbara.orszewska@instytutpolski.org. Konferencja odbędzie się w jęz. polskim i litewskim z tłumaczeniem.