Planuje się, że na terytorium dworca kolejowego zostanie zbudowany nowy dworzec autobusowy. Oba dworce mają zostać połączone przejściem podziemnym dla pieszych.
W podpisanym wczoraj protokole przewidziane są zmiany na terytorium pomiędzy ulicami Geležinkelio i Pelesos, zajmującym ponad 20 hektarów powierzchni. Zostanie tam zbudowane nowe wielofunkcyjne centrum komunikacyjno-biznesowe „Vilnius Connect”, w którym planowane jest urządzenie współczesnych biur, parku handlowo-usługowego oraz centralnej siedziby Kolei Litewskich. Zaplanowane są również zielone obszary, ścieżki dla pieszych oraz urządzenie przystanków komunikacji miejskiej w taki sposób, by nie był zakłócany ruch transportu w okolicach dworca.

Zgodnie z projektem, centrum „Vilnius Connect” miałoby odpowiadać koncepcji dworca kolejowego w Berlinie, Frankfurcie czy Wiedniu, gdzie w jednym miejscu można otrzymać szerokie spektrum usług – od podróżowania i wyżywienia po zakwaterowanie czy wynajem biura.
Tymczasem Remigijus Šimašius poinformował, że rozważana jest także możliwość przeniesienia administracji samorządu stołecznego do nowego centrum komunikacyjno-biznesowego.
Jak powiedział mer, centrum Wilna zbyt długo było ograniczone rzeką ze strony północnej oraz dworcem z południowej. Dlatego właśnie głównym celem nowego, ambitnego projektu jest „rozszerzenie się centrum miasta poza granice dworca”.
„W ciągu ostatnich dziesięcioleci centrum skutecznie przekroczyło rzekę, jednak dotychczas nie rozszerzało się poza dworzec, w stronę południową (…). Pojawienie się takiego nowoczesnego centrum transportowego jest ogromną zaletą dla miasta. Obecny dworzec autobusowy, niestety, nie wygląda tak, jak miałby wyglądać w stolicy. Dlatego na jednej osi należy połączyć publiczny terminal transportowy, dworzec kolejowy oraz dworzec autobusowy. Stałby się on wyzwaniem dla obecnego dworca autobusowego i polepszyłby komunikację w mieście” – powiedział Šimašius.
Warto zaznaczyć, że w zeszłym roku Šimašius mówił o rozważaniu możliwości budowy drugiego dworca autobusowego w Wilnie, w dzielnicy Zameczek, na działce o powierzchni 2,9 ha. Wszystko dlatego, że mer nie jest zadowolony z tego, jak dworcem autobusowym zarządzają obecni jego gospodarze, którzy „nie chcą nic zmieniać, bo dla nich wszystko pasuje tak, jak jest”. Dworcem obecnie zarządza przedsiębiorca Andriejus Paleičikas, syn Ivana Paleičika, byłego kierownika sieci stacji paliwowych Lukoil Baltija.
„Dworzec w stolicy powinien odpowiadać najwyższym współczesnym standardom. Wcześniej, rozważaliśmy różne możliwości. Teraz pojawia się możliwość zmodernizowania dworca autobusowego, nie przenosząc go, ale jeszcze bardziej przybliżając do dworca kolejowego, co byłoby bardziej wygodne dla wszystkich podróżujących” – stwierdził wczoraj Šimašius.
Szacuje się, że projekt mógłby zostać zrealizowany w ciągu 5-10 lat. Co prawda, ani mer miasta, ani szef Kolei Litewskich, nie wskazali, jakie mogą być preliminarne koszty planowanej modernizacji. Jak mówili, obecnie „wszystko jest dopiero w stadium idei” i trwają dyskusje na temat tego, jaki sposób realizacji projektu byłby optymalny. Wizualizację projektu, przygotowaną przez samorządową spółkę Vilniaus planas, można znaleźć na internetowej stronie stołecznego samorządu.

