Noworoczne spotkanie „Korony”

0
24
W noworocznym spotkaniu „Korony” wzięli udział przedsiębiorcy i przedstawiciele Ambasady RP na Litwie Fot. Roman Niedźwiecki, zw.lt

Jak co roku w styczniu, w wileńskim Domu Kultury Polskiej, odbyło się noworoczne spotkanie polskich przedsiębiorców zrzeszonych w Forum Przedsiębiorczości Polskiej „Korona”. – Zebraliśmy się w ciekawym, ścisłym, można powiedzieć rodzinnym, gronie. To jakby kontynuacja świąt, które przeżyliśmy we własnych rodzinach – mówił do zebranych Bernard Niewiadomski, prezes „Korony”.

W noworocznym spotkaniu „Korony” wzięli udział nie tylko przedsiębiorcy, ale również przedstawiciele współorganizatora, czyli Ambasady RP na Litwie.

– W imieniu ambasador chciałbym podziękować wam za to, że jesteście. Podziękować za rok ciężkiej pracy. Swoją pracą, swoją działalnością pokazujecie, jak wspaniali są Polacy na Litwie, jak wiele potrafią osiągnąć. Każdy z was z osobna, prowadząc swój biznes lub pracując w biznesie, pokazuje, jak wiele można zdziałać dzięki wytrwałości, ciężkiej pracy i mądrości – mówił zastępca ambasador Grzegorz Poznański.

W spotkaniu uczestniczył również Jerzy Karasiuk, przedstawiciel Agencji Inwestycji i Handlu na Litwie.

– Życzę, aby to, co robicie na co dzień, dawało satysfakcję. A może byłoby również pasją. Bo kiedy udaje się połączyć biznes z pasją, to naprawdę wychodzą z tego wielkie rzeczy – mówił do zgromadzonych.

Mimo że tego rodzaju spotkania są okazją do podsumowań zakończonego roku, Bernard Niewiadomski, prezes „Korony”, zrezygnował z wyliczania zrealizowanych projektów i osiągnięć na rzecz bardzo prostego słowa: „dziękuję”.

– Chciałbym wszystkim podziękować, że mogę was wszystkich bez wyjątku nazwać przyjaciółmi – mówił do zebranych. Niewiadomski podkreślił również główny cel, jaki stawia sobie organizacja. – Tak naprawdę w opinii publicznej jesteśmy dyskryminowani. Zwykły zjadacz chleba traktuje nas jako wyzyskiwaczy i kapitalistów. To jest bardzo krzywdzące i „Korona” właśnie pracuje nad tym, aby to zmienić. Nie zależy nam przede wszystkim na pieniądzach. Zależy nam, aby nasze firmy pracowały, dawały pracę i godziwe zarobki – podkreślił prezes „Korony”.

– Korona w tym roku zrealizowała bardzo wiele projektów, tych przeprowadzanych przez polskie firmy na Litwie, ale także tych skierowanych bezpośrednio do młodzieży. Wszystkich nie jestem w stanie wymienić, ale najbardziej cieszy mnie to, co udało się nam zrobić dla polskich szkół. Zwłaszcza, że nasze inicjatywy zostały bardzo dobrze przyjęte przez nauczycieli, co jest dla nas potwierdzeniem, że idziemy we właściwym kierunku – powiedział „Kurierowi Wileńskiemu”.

Dlaczego „Korona” zaangażowała się w realizację projektów na rzecz polskich szkół na Litwie?

– Nie jestem nauczycielem, ale naprawdę miałem okazję bardzo dobrze poznać realia polskich szkół na Litwie jako ojciec, patrząc w jaki sposób nauczani są moi synowie. Uważam, że ich możliwości nie były wykorzystywane w pełni i taką nie do końca wykorzystaną przestrzenią była praca z dzieckiem uzdolnionym. Właśnie dlatego zainicjowałem szkolenia nauczycieli „Orły nie wchodzą po schodach” i bardzo się cieszę, że spotkały się one z tak dużym zainteresowaniem – mówił Andrzej Łuksza, przedsiębiorca i członek „Korony”.

Inny projekt, skierowany tym razem do uczniów polskich szkół, koordynowała Elżbieta Tołokonikowa, członkini zarządu „Korony”.
– Wspólnie z Fundacją Pomoc Polakom na Wschodzie zrealizowaliśmy projekt pod nieco prowokującym tytułem „Sprzedaj szkołę”. Pierwszy etap polegał na zrobieniu filmu, za co przewidziana była nagroda, po czym nastąpił kolejny etap, który od uczestników konkursu wymagał bardzo dużo kreatywności.
Elżbieta Tołokonikowa zainicjowała projekt również obserwując własne dzieci jak również sytuację na rynku pracy.
– Można powiedzieć, że ten konkurs powstał z potrzeby serca. Obserwuję naszą młodzież, wydaje mi się że jest zbyt mało zmotywowana i niewystarczająco doceniana jest jej kreatywność. Tymczasem są to bardzo ważne cechy na rynku pracy, a nam, jako „Koronie”, zależy na tym, by za 10-15 lat absolwenci polskich szkół byli jak najlepiej przygotowani do podjęcia odpowiedzialnych zadań – mówiła przedstawicielka „Korony”.
Co daje „Korona” członkom forum?
– To przede wszystkim możliwość spotkania w gronie bliskich osób, nowe znajomości, możliwość udziału w szkoleniach i podnoszenia własnych kwalifikacji – mówi Alicja Monkiewicz wraz z mężem własną firmę transportową prowadzi już od 1987 r. Teraz, kolejne przedsięwzięcie, w zupełnie innej branży, prowadzi wraz z córką, Wiktorią Borowikową.
W czasie spotkania wystąpili uczniowie Szkoły Sztuk Pięknych w Rudominie.
– Nasi uczniowie nie po raz pierwszy występują na tego rodzaju spotkaniu i cieszę się, że możemy zaprezentować ich umiejętności – powiedział „Kurierowi Wileńskiemu” dyrektor szkoły, Jerzy Krupiczewicz. Jak zauważył, młodych talentów na Wileńszczyźnie nie brakuje, a szkoła nie narzeka na brak chętnych do nauki. W takiej sytuacji współpraca z polskimi przedsiębiorcami okazuje się często bardzo pomocna. – Dzisiaj, by być dyrektorem tego rodzaju placówki, nie wystarczy być np. dobrym muzykiem, trzeba umieć zadbać również o środki, które umożliwią uczniom np. zagraniczny wyjazd. W takiej sytuacji naprawdę możemy liczyć na wsparcie polskich przedsiębiorców. Muszę przyznać, że nie musiałem długo szukać sponsorów. Po prostu nie spotkałem się z odmową wsparcia, gdy o nie prosiliśmy – zauważa dyrektor.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.