0
Pożar Notre Dame – tragedia dla wiernych na całym świecie

Ogień wybuchł gwałtownie, obejmując szybko iglicę i cały dach nawy poprzecznej. Wkrótce rozszerzył się na cały dach, na powierzchni około 1 000 metrów kwadratowych Fot. EPA-ELTA

Olbrzymi pożar, który w poniedziałek, 15 kwietnia, przed godz. 20 (czasu litewskiego) wybuchł w paryskiej katedrze Notre Dame, został ugaszony dopiero wczoraj nad ranem. Z pożarem walczyło ponad 400 strażaków, którzy wykorzystywali 18 kilkudziesięciometrowych węży gaśniczych i podnośniki. Po południu paryska prokuratura poinformowała, że pożar prawdopodobnie został wzniecony przypadkowo.

Zdaniem ekspertów jest za wcześnie, by wskazać koszt odbudowy, ale można szacować, że wyniesie ona setki milionów euro. Premier Francji Edouard Philippe zwołał posiedzenie rządu w celu omówienia i przygotowania planów odbudowy Notre Dame. Odbudowę, jeszcze przed ugaszeniem pożaru, zapowiedział przybyły w poniedziałek w pobliże katedry prezydent Emmanuel Macron.

Francuskie stacje radiowe i telewizyjne określiły pożar Notre Dame jako historyczną tragedię dla Francji i ludzkości. Zniszczenie paryskiej katedry było wczoraj główną wiadomością w mediach europejskich, zaś politycy, dyplomaci, głowy państw, pisarze, artyści, działacze społeczni i inni ubolewali nad olbrzymim pożarem, wyrażając solidarność z Francją oraz proponując swoją pomoc w odbudowie słynnego zabytku. Prezydent Polski Andrzej Duda podkreślił, że odbudowa Notre Dame może stać się symbolem odbudowy Europy.

„U nas ludzie już się zgłaszają gotowi złożyć datki na odbudowę Katedry Notre Dame. Dziękuję za to, bo jestem przekonany, że odbudowa Katedry może stać się symbolem odbudowy Europy. Odbudowy Europy na jej prawdziwym, historycznym, judeo-chrześcijańskim fundamencie” – napisał polski prezydent na Twitterze.

Solidarność z Francją wyraziła również prezydent Litwy oraz wielu innych przedstawicieli władz.

„Niewiarygodna, wstrząsająca tragedia. Modlimy się za ocalenie katedry Notre Dame” – napisała na Twitterze prezydent Dalia Grybauskaitė.

Również Watykan poinformował wczoraj, że papież Franciszek modli się za wszystkich dotkniętych pożarem, który zdewastował Notre Dame.

„Notre Dame na zawsze będzie – i widzimy to w tych godzinach – miejscem, w którym wierni i niewierzący mogą się zebrać w najbardziej dramatycznych chwilach francuskiej historii” – zaakcentował rzecznik Watykanu Alessandro Gisotti.

Tymczasem ks. Tadeusz Jasiński, proboszcz parafii pw. Ducha Świętego w Wilnie, zaznaczył, że olbrzymi pożar Notre Dame jest tragedią dla wiernych na całym świecie.

– Paryż jest niekoronowaną stolicą Europy, wobec której nie ma obojętnych, zaś majestatyczna katedra Notre Dame zawsze była głównym symbolem tego miasta. Ten pożar jest więc bardzo smutnym wydarzeniem, tragedią zarówno dla Francuzów, jak też dla wiernych na całym świecie. Przecież katedra jest nie tylko pięknym budynkiem, ale przede wszystkim matką kościołów w danym kraju i ma z tego powodu szczególne znaczenie religijne i kulturowe – powiedział w rozmowie z „Kurierem Wileńskim” ks. Tadeusz Jasiński.

ks. Tadeusz Jasiński Fot. M.P.

Jak dodał ks. Jasiński, straszny pożar w Paryżu można traktować również jako pewien znak. Zwłaszcza, że do nieszczęścia doszło podczas Wielkiego Tygodnia, który we Francji jest zwany Świętym Tygodniem.

– Niejednokrotnie w mediach pojawiały się wiadomości na temat tego, że duch chrześcijański we Francji upada i w ostatnich latach są tam zamykane bądź burzone chrześcijańskie kościoły. Doszedłem do wniosku, że być może straszny pożar w Świętym Tygodniu, w głównej świątyni tego kraju, jest swoistym sygnałem, znakiem dla francuskiego narodu, aby powrócił do wartości chrześcijańskich. Sądzę, że także dla nas wszystkich jest to pewien znak do zastanowienia się, jakie miejsce zajmujemy w Kościele i co Kościół dla nas znaczy. Pożar w tak ważnej świątyni warto traktować jako powód do głębokiej refleksji, bo przecież właśnie podczas nieszczęść ludzie potrafią zapomnieć o drobnych problemach i zjednoczyć się, jak to właśnie można było zaobserwować w Paryżu, gdzie mieszkańcy zjednoczyli się we wspólnej modlitwie przy płonącej katedrze… – powiedział ks. Jasiński.

Warto zaznaczyć, że w obliczu tej tragedii jedność ludzi w Paryżu rzeczywiście była dobrze widoczna. Media donosiły o spontanicznym, improwizowanym akcie wspólnoty paryżan i odwiedzających stolicę Francji turystów, którzy w poniedziałek zebrali się, by modlić się za Notre Dame, gdy ogień szybko rozprzestrzeniał się na dachu katedry. Niektórzy klękali, niektórzy składali ręce, by cicho wznosić modlitwy, inni śpiewali ze wzrokiem utkwionym w niebo, które zmieniało kolor z niebieskiego na żółty i pomarańczowy. Przed gotyckim kościołem pw. św. Juliana Biednego w Paryżu, na lewym brzegu Sekwany, kilkaset osób uklękło podczas modlitwy w środku jeszcze większej grupy. Zebrani śpiewali pieśni, głównie a capella, choć w pewnym momencie wiernym zaczęły wtórować skrzypce.

„Katedra to coś więcej niż mury. To symbol katolickiej Francji. Ale mam wielu przyjaciół, którzy nie są katolikami, i na nich to, co się stało z katedrą, zrobiło wielkie wrażenie” – mówił dziennikarzom 18-letni mieszkaniec Paryża Gaetane Schlienger, który próbował wspiąć się na drzewo w pobliżu miejsca czuwania.

Według doniesień, trzy uznawane za arcydzieła rozety katedry mogły zostać uszkodzone, ale niezniszczone Fot. wikipedia

W poniedziałkowy wieczór ogień wybuchł gwałtownie, obejmując szybko iglicę i cały dach nawy poprzecznej. Wkrótce rozszerzył się na cały dach, na powierzchni około 1 000 metrów kwadratowych. Iglica spłonęła i zawaliła się.  Strażacy podali, iż struktura budowli i fasada zachodnia zostały ocalone. Zdołano też wynieść najcenniejsze relikwie. Rektor katedry Patrick Chauvet powiedział, że skarbiec świątyni wraz z jej najcenniejszymi zabytkami – koroną cierniową oraz tuniką św. Ludwika – ocalał. Według najnowszych doniesień, trzy uznawane za arcydzieła rozety katedry mogły zostać uszkodzone, ale niezniszczone, jak tego wcześniej się obawiano.

Strażacy podali jednak, że nic nie pozostało natomiast z dębowego obelkowania dachu świątyni. Ukończone w XIII wieku zwane było „lasem Notre Dame”, gdyż do jego budowy użyto 1 300 dębów. Przez osiem wieków istnienia do wczoraj, obelkowanie w żaden sposób nie ucierpiało, nawet w czasie II wojny światowej. W płomieniach zawaliła się również wieża, która była dziełem słynnego architekta Eugene’a Viollet-le-Duca. Postawiona w 1850 r. zastąpiła dwie oryginalne wieże, rozebrane pod koniec XVII w.

Od ub. r. trwał szeroko zakrojony remont budowli. Nie wyklucza się, że wybuch pożaru związany jest z tymi robotami. Wczoraj po południu paryska prokuratura poinformowała, że pożar prawdopodobnie został wzniecony przypadkowo.

„Obecnie przychylamy się do teorii o przypadkowym zaprószeniu ognia” – oświadczył szef paryskiej prokuratury Remy Heitz.

Jak dodał, 50 osób uczestniczy w dochodzeniu, które w jego ocenie będzie długie i skomplikowane. Policja zaczęła już przesłuchiwać robotników zatrudnionych przy pracach renowacyjnych przy iglicy na skrzyżowaniu nawy głównej i poprzecznej.

Niektórzy klękali, niektórzy składali ręce, by cicho wznosić modlitwy, inni śpiewali ze wzrokiem utkwionym w niebo Fot. archiwum

Pożar obserwowały tłumy zgromadzone na moście Sullego. Mało kto wie, że imię to nadano na cześć Maurice’a Sullego, biskupa, który w roku 1163 rozpoczął budowę Notre-Dame. Prace trwały prawie dwa stulecia. Katedra Notre Dame została w roku 1991 wpisana przez UNESCO na Listę światowego dziedzictwa. Była najbardziej odwiedzanym miejscem w Europie. Rocznie wchodziło do świątyni 12 do 14 mln osób, czyli ponad 30 tys. dziennie. Dziedziniec przed katedrą nosi imię Jana Pawła II.

W Notre-Dame koronował się Napoleon I. Tutaj, w obecności gen. Charles’a De Gaulle’a, 26 sierpnia 1944 r. celebrowana była msza dziękczynna po wyzwoleniu Paryża spod niemieckiej okupacji. Tu celebrowano pogrzeby marszałka Francji i Polski Ferdynanda Focha, a także prezydentów de Gaulle’a, Pompidou i Mitterranda.
Prezydent i większość z mówiących o tragedii w mediach podkreślali, że dotyka ona w pierwszym rzędzie katolików, gdyż Notre Dame „to ich dom, dom modlitwy”. Komentatorzy zwracają uwagę, że jest to oczywistość, ale w laickiej Francji rzadko dostrzegana. W XIX w. zapuszczonej, chylącej się ku upadkowi katedrze, groziła rozbiórka. Uważa się, że uratował ją Victor Hugo powieścią „Dzwonnik z Notre Dame”, do dziś popularną w wersjach filmowych i jako musical.

Fot. EPA-ELTA

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.