0
Czy prezydent Litwy powinien spotkać się z Putinem?

Ingrida Šimonytė, jak i Gitanas Nausėda uważają, że nie należy się spotykać z Władimirem Putinem Fot. ELTA

Aż 65 proc. mieszkańców Litwy uważa, że prezydent powinien spotkać się w Władimirem Putinem. Tak przynajmniej wynika z sondażu przeprowadzonego w dniach 20–29 kwietnia przez „Spinter tyrimai“ na zlecenie portalu Delfi.lt.

– Jestem bardzo ostrożny z tego rodzaju sondażami. Bardzo wiele zależy w nich od sposobu postawienia pytania. Respondenci często rozumieją je inaczej niż przeprowadzający sondaż – mówi „Kurierowi Wileńskiemu” dr Andrzej Pukszto z Uniwersytetu Witolda Wielkiego w Kownie.

Na spotkanie prezydent Estonii, Kersti Kaljulaid, z prezydentem Rosji Władimirem Putinem Litwa zareagowała bardzo jednoznacznie. Minister spraw zagranicznych, Linas Linkevičius, zaapelował do Estonii o uzgadnianie działań i ostrożność w dialogu z Moskwą, wskazując, że skoordynowane działania są bardziej efektywne, a próby rozbicia i sprawdzania jedności krajów bałtyckich są stale podejmowane. O ile o tym, że nie ma konieczności spotykania się z Władimirem Putinem przekonani są kandydaci na prezydenta Litwy, o tyle podobnej pewności nie mają już sami obywatele.

Na pytanie, czy po swoim wyborze prezydent Litwy powinien się spotkać z prezydentem Rosji aż 36,8 proc. badanych odpowiedziało, że powinien się spotkać, jeśli pojawi się taka okazja. 8,7 proc. badanych uważa, że nowy prezydent Litwy powinien wyjść z inicjatywą takiego spotkania. 20 proc. jest przekonanych, że powinien odpowiedzieć na zaproszenie prezydenta Rosji bez wcześniejszego stawiania warunków. 19,5 proc. uważa, że takie spotkanie byłoby niepożądane, a 15 proc. nie ma zdania.

Dr Andrzej Pukszto uważa, że wyniki sondażu bardzo trudno zinterpretować.
– Tak naprawdę, nie jestem pewien, jak respondenci interpretowali pytanie. Wydaje mi się, że część osób spotkanie z Władimirem Putinem interpretowało jako okazję do ocieplenia relacji z Rosją. Spotkania prezydentów nie muszą jednak kończyć się dojściem do porozumienia – zauważa Pukszto.

Politolog podkreśla również, że nawet w normalnych międzypaństwowych relacjach spotkania głów państw nie muszą być częste.
– Wystarczy, że prezydenci spotkają się raz na kilka lat. O jakość relacji międzynarodowych mogą się troszczyć przedstawiciele różnych szczebli władzy, w tym ministerstwa spraw zagranicznych i innych – komentuje politolog. – Jeżeli chodzi o politykę Liwy wobec Rosji jest ona bardzo konsekwentnie prowadzona, jeszcze od czasu prezydentury Valdasa Adamkusa. Litwa odnosi się do Rosji z dystansem, a od czasu agresji na Ukrainę ten dystans zwiększył się i ugruntował. Oczywiście, w Europie są państwa, które próbują prowadzić wobec Rosji inną politykę, bardziej ugodową, jak np. Niemcy, jednak Litwa zdecydowanie stoi na stanowisku przede wszystkim troski o bezpieczeństwo. Jest to jedna z tych kwestii, w których politycy różnych opcji są ze sobą zgodni – zauważa Pukszto.

Biorąc pod uwagę wypowiedzi kandydatów na urząd prezydenta, którzy spotkają się w II turze wyborów, szybkich litewsko-rosyjskich spotkań na najwyższym szczeblu nie należy się spodziewać. Ingrida Šimonytė, jak i Gitanas Nausėda uważają, że nie należy się spotykać z Władimirem Putinem.

Z sondażu Delfi.lt wynika, że Rosja jest na czwartym miejscu jako kraj, do którego najpierw powinien się udać przyszły prezydent Litwy. Na pierwszym miejscu wymieniane są kraje bałtyckie (40 proc.), na drugim zaś – Polska (21 proc.). W sondażu Rosję wyprzedzają również Stany Zjednoczone (11 proc). O tym, że prezydent Litwy powinien zacząć swoje urzędowanie od wizyty w Rosji przekonanych jest 9 proc. respondentów.

Ilona Lewandowska
Na podstawie: delfi.lt, inf. wł.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.