0
Spędzić przyjemnie dzień z TVP Wilno

Tu Telewizja Polska Wilno” – takimi słowami 17 września o godz. 18.30 powitają Polaków mieszkających na Litwie dziennikarze pierwszego zagranicznego ośrodka regionalnego Telewizji Polskiej. – Chcielibyśmy się stać ośrodkiem medialnym promieniującym na całą Wileńszczyznę i aktywizującym wileńskie środowiska – mówi „Kurierowi Wileńskiemu” Magdalena Tadeusiak-Mikołajczak, dyrektor i redaktor naczelny TVP Polonia.


*TVP Wilno wystartuje 17 września. Ale nie jest sekretem, że start ten był przekładany kilkakrotnie. Z jakich przyczyn? Co było najtrudniejsze w realizacji tego projektu?

Trudności są cały czas, bo to bardzo duży i ambitny projekt. Po raz pierwszy Telewizja Polska uruchamia taki ośrodek – to jakby oddział TVP, ale poza granicami kraju i w szerokiej jednak formie. Mamy placówki zagraniczne, korespondenckie, ale do tej pory nigdy nie mieliśmy tak dużego zespołu dziennikarzy, operatorów, a także zespołu realizacyjnego. To są te trudności ludzkie, osobowe. Zrekrutowaliśmy w większości osoby bardzo młode, które nie miały w ogóle doświadczenia w branży medialnej. Widzimy, że dzięki wielkiemu zaangażowaniu i dużej pracy te osoby zrobiły olbrzymie postępy i właściwie są już pełnowartościowymi dziennikarzami, operatorami. Ale to też jest proces, który wymaga wysiłku technologicznego i ogromnego zaangażowania. Nie zapominajmy, że działamy w innym otoczeniu prawnym, obyczajowym i społecznym i my, jako Telewizja Polska, spółka prawa polskiego, musimy się do tego dostosować. Naszą ambicją było zaangażowanie przede wszystkim Polaków mieszkających na Litwie. To są osoby, które nie miały doświadczenia w tak dużych projektach telewizyjnych, a teraz muszą temu podołać. Zbliżamy się do szczęśliwego końca tych przygotowań i mam nadzieję, że będzie to naprawdę wspaniały projekt.

*Jak to będzie wyglądało w praktyce? Jak częste i jak długie to będą audycje?

Na razie to będzie wyglądało skromnie. Naszym najważniejszym i najtrudniejszym w realizacji programem jest program informacyjny. Będzie się ukazywał od poniedziałku do piątku o godz. 18.30. Będzie to program o ważnych wydarzeniach zarówno na Litwie i w Polsce, jak i na arenie międzynarodowej. Druga część programu to będą informacje, które dotyczą Polaków mieszkających na Litwie – o tym, co się dzieje w ich środowiskach, co jest ważne z punktu widzenia społecznego dla naszych odbiorców, a także, oczywiście, wszelkie formy kultury, sztuki, działalność organizacji polskich. Chcemy, żeby Polacy na Litwie chwalili się tym, co robią, żeby się integrowali wokół tego projektu. Chcielibyśmy się stać ośrodkiem medialnym promieniującym na całą Wileńszczyznę i aktywizującym te środowiska.

*A co jest w planach? Czy będą dłuższe programy publicystyczne?

Tak, oczywiście. Oprócz programu informacyjnego już w październiku chcielibyśmy wystartować z dwoma programami publicystycznymi, także robionymi w Wilnie. Będzie to program polityczno-publicystyczny, podsumowanie najważniejszych i najciekawszych wydarzeń tygodnia. Inny program będzie bardziej rozrywkowy: muzyka, kuchnia, moda, nowinki kulturalne, wszystko, co pozwoli spędzić przyjemnie dzień z TVP Wilno.

*A jak to będzie wyglądało od strony technicznej? Czy to będzie osobne pasmo tylko dla Wileńszczyzny, czy będą to mogli oglądać wszyscy widzowie na całym świecie?

Nie, to będzie kanał, który będzie się ukazywał tylko na Litwie. Z tym, że na początku większość oferty programowej będzie pochodziła z ramówki TVP Polonia. O godz. 18.30 rozpocznie się pasmo skierowane specjalnie do Polaków na Litwie, będzie trwało 2,5 godziny. Najpierw program informacyjny, a potem reportaże, dokumenty, seriale, czyli to, co widzowie bardzo lubią. Oczywiście reportaże i dokumenty będą poświęcone przede wszystkim Polakom na Litwie. Pokażemy wielkie postaci, ludzi, którzy urodzili się w Wilnie.

*Od przeszło roku Polacy na Litwie oglądają dodatkowo kilka programów Telewizji Polskiej: kulturalne, historyczne, informacyjne. Czy były robione badania, jak wiele ludzi je ogląda?

Nie, nie robiliśmy takich badań. To są badania poza granicami kraju, więc one wymagają większych nakładów i szczególnych działań. Telewizja Polska takich badań nie przeprowadzała.

*Jakie wobec tego mają Państwo oczekiwania w związku z TVP Wilno? Na jak dużą oglądalność liczycie?

Trudno odpowiedzieć procentowo. My mówimy raczej o misji.

*Ale misja się nie spełni, jeżeli nikt tego nie będzie oglądał…

Misja się nie spełni, ma pani oczywiście rację. Natomiast trudno nam w tej chwili będzie badać tę oglądalność. My, dopiero rozszerzając ten kanał, będziemy myśleli, żeby zrobić badania. Tymczasem wiemy już, że jest wielkie zapotrzebowanie na taki kanał. Jako dyrektor TVP Polonia dostaję mnóstwo opinii, sygnałów. Ludzie chcieliby zobaczyć swoją działalność, swoje środowisko, swoją wieś i miasto na tej antenie i dlatego bazujemy na tych oczekiwaniach. Uważamy, że dzisiaj, kiedy internet depcze telewizji po piętach, kiedy młodzi ludzie w ogóle odchodzą od telewizji, musimy w pewnym sensie sprostać oczekiwaniom i wyjść z nowymi projektami, z nowymi propozycjami.

*Dlaczego TVP Wilno startuje właśnie 17 września? To dzień ważny w historii Polski, dzień, w którym Związek Sowiecki zadał zdradziecki cios w plecy Polsce w 1939 r. Czy wybór właśnie tej daty na początek emisji nie był przypadkowy?

To nie jest przypadek. 17 września jest ważnym dniem nie tylko dla Polski, lecz także dla Litwy, Białorusi i Ukrainy. Dla wszystkich był to bardzo ważny dzień w historii tego regionu.

Renata Widtmann


Artykuł opublikowany w wydaniu magazynowym “Kuriera Wileńskiego” nr 36(174); 14-20/09/2019

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.