Zamykanie szkół tylko za zgodą społeczności?

112
Zamykanie poszczególnych placówek oświatowych boleśnie uderza w społeczność szkolną
Fot. Marian Paluszkiewicz

Przewodniczący sejmowego komitetu budżetu i finansów, reprezentujący Litewski Związek Chłopów i Zielonych, Valius Ąžuolas, oraz posłanka z tej samej frakcji, Vida Ačienė, zainicjowali poprawki do ustawy o oświacie. Proponują oni, by zamykanie szkół lub reorganizacja placówek odbywały się tylko za zgodą rady szkoły.

„Opinia społeczności jest niezwykle istotna w procesie reorganizacji, ponieważ te zmiany bardzo boleśnie dotykają regiony, a zwłaszcza wsie” – podczas konferencji prasowej przed tygodniem mówiła Vida Ačienė.
Posłanka dodała, że przed podjęciem decyzji o zamknięciu lub reorganizacji szkoły rada musi odpowiednio ocenić skutki postępowania, w przeciwnym razie powstaje konflikt ze społecznością, wzrasta wykluczenie edukacyjne.

Ustawa o oświacie przewiduje obecnie, że to samorząd reorganizuje, likwiduje lub przekształca szkoły ogólnokształcące, kierując się zatwierdzonymi przez rząd zasadami tworzenia sieci placówek oświatowych. Inicjatorzy poprawek proponują zapis, by takie decyzje były podejmowane za zgodą rady szkoły.
Posłowie partii „chłopskiej” proponują również zniesienie obecnego zapisu, przewidującego, że w przypadkach, gdy powstaje konfliktowa sytuacja i szkolna społeczność nie zgadza się ze zmianami przeprowadzanymi przez samorząd, swoje propozycje wnosi ministerstwo oświaty i nauki.

CZYTAJ WIĘCEJ: Gimnazjum im. Szymona Konarskiego chce wychować osoby otwarte na świat

„To mit, że podstawowym problemem oświaty jest utrzymanie bardzo drogiej, niezoptymalizowanej sieci szkół. Najczęściej wina spada na małe szkoły, które są rzekomo obciążeniem i największym złem w oświacie. Gdybyśmy spojrzeli na liczby, małe szkoły, liczące do stu uczniów, otrzymują tylko 10 proc. od całego oświatowego budżetu, co oznacza, że teoretyczne zamknięcie wszystkich małych szkół zwiększyłoby sumę pieniędzy w oświacie tylko na poziomie 10 proc.” – uważa poseł Valius Ąžuolas.

– Celem naszej polityki oświatowej jest zachowanie szkoły jak najbliżej dziecka, oczywiście w rozsądnych granicach, bez utrzymywania pustych szkół. Jeżeli jest potrzeba zachowania szkoły, zachowujemy ją na miejscu. W naszym przypadku każda decyzja, dotycząca jakiejkolwiek placówki oświatowej, na początku jest omawiana ze społecznością – w rozmowie z „Kurierem Wileńskim” zaznacza Regina Markiewicz, kierownik Wydziału Oświaty, Nauki i Sportu Samorządu Rejonu Solecznickiego.
W tym roku, według zatwierdzonego planu reorganizacji sieci szkół na lata 2016-20, Samorząd Rejonu Solecznickiego dołącza dwa przedszkola do szkół ogólnokształcących, tworząc tzw. łączone szkoły. Żłobek-przedszkole w Poszkach z litewskim językiem nauczania, posiadający jedną grupę wychowawczą, zgodnie z planem został dołączony do litewskojęzycznego Gimnazjum „Ryto” w Dziewieniszkach. Przedszkole w Koleśnikach, z polską i litewską grupą wychowawczą, zostanie działem Gimnazjum im. Ludwika Narbutta w Koleśnikach.
– Przedszkola zostaną w tych samych budynkach, dla dzieci nic się nie zmieni. Zmiana dotyczy jedynie zarządzania. Kierować połączoną placówką będzie dyrektor gimnazjum. Przed połączeniem przedszkoli z gimnazjami oraz podczas przeprowadzania innych reorganizacji, wizytowaliśmy te placówki, rozmawialiśmy z rodzicami. W rejonie nigdy nie została zamknięta żadna szkoła, w której jest jakaś perspektywa rozwoju. Zamykane były tylko takie placówki, w których już nic nie można było zrobić – informuje Regina Markiewicz.