Polska i Litwa już bez mieczy, ale w przyjaźni współtworzą Europę i świat

136
Na uroczyste obchody rocznicy wielkiego polsko-litewskiego zwycięstwa nad Krzyżakami na pola, na których rozegrała się bitwa, przybyli prezydenci Andrzej Duda i Gitanas Nausėda Fot. Grzegorz Jakubowski, KPRP

Jest dla mnie wielką radością, że możemy się spotkać tu, na polach Grunwaldu, by po raz kolejny zademonstrować przyjaźń polsko-litewską i europejską – tak rozpoczął prezydent RP Andrzej Duda swoje przemówienie wygłoszone 15 lipca w trakcie obchodów 610. rocznicy bitwy pod Grunwaldem.

Na uroczyste obchody rocznicy wielkiego polsko-litewskiego zwycięstwa nad Krzyżakami na pola, na których rozegrała się bitwa, przybyli prezydenci Andrzej Duda i Gitanas Nausėda, premierzy Mateusz Morawiecki i Saulius Skvernelis, ministrowie z obu rządów, a także Frank Bayard, obecny wielki mistrz Zakonu Szpitala Najświętszej Marii Panny Domu Niemieckiego w Jerozolimie, zwanego popularnie zakonem krzyżackim. W tym roku ze względu na zagrożenie epidemiczne odwołano tradycyjną inscenizację bitwy. Jednak nie umniejszyło to wagi obchodów.
Do wspaniałej historii polsko-litewskich relacji odniósł się w swoim przemówieniu prezydent Andrzej Duda.

„Unia polsko-litewska, o której śmiało można mówić, że była następstwem tamtych wydarzeń – bitwy, ale przede wszystkim zaproszenia i wstąpienia na tron Polski księcia litewskiego Władysława Jagiełły – była też początkiem tego, jak Europa wygląda dzisiaj, a mianowicie Unii Europejskiej. Była pierwszym pokojowym porozumieniem dwóch państw i narodów, które chciały żyć razem ze sobą, współtworzyć państwowość i swoją pozycję europejską” – podkreślił polski prezydent.

„Ogromnie się cieszę, że nasi litewscy przyjaciele są dziś z nami, by pokazać te symboliczne więzy. Ale przede wszystkim ogromnie się cieszę z rozkwitającej przyjaźni polsko-litewskiej” – zwrócił się do litewskich gości prezydent Duda.
Przypomniał, że Gitanas Nausėda po objęciu urzędu rok temu jako pierwszy cel podróży zagranicznej wybrał właśnie Polskę. Wspomniał też o wzruszającej uroczystości pochówku dowódców powstania styczniowego, która odbyła się w listopadzie ub.r. w Wilnie. „Boże, błogosław Polskę! Boże, błogosław Litwę! Boże, błogosław Polaków i Litwinów!” – zakończył prezydent Duda.
Prezydent Litwy Gitanas Nausėda w swoim wystąpieniu zachęcał do refleksji nad tym, jaką lekcję powinni wyciągnąć współcześni z grunwaldzkiej wiktorii.
„Osiągnęliśmy wiele, stając się członkami Unii Europejskiej i NATO, ale ta wizja nie jest jeszcze ostateczna. Kto by pomyślał, że w XXI w. możliwe będzie dokonanie agresji militarnej w Europie i próba zakusów na suwerenność i integralność terytorialną niepodległych państw” – mówił, odnosząc się do sytuacji Ukrainy i Gruzji. Zapewnił także, że nie ma zgody Litwy na zakłamywanie historii i że Polska zawsze może w tej sprawie liczyć na Litwę. Zaznaczył też, że warunkiem pokoju i bezpieczeństwa w Europie pozostaje obecność w niej wojsk amerykańskich.
Na zakończenie prezydent Nausėda zażartował, że już niedługo nie będzie potrzebował tłumacza i będzie mógł się porozumieć bezpośrednio z polskimi partnerami. Świadczą o tym dobre i intensywne polsko-litewskie relacje oraz częste spotkania między politykami z obu krajów.
Przemówienia wygłosili także premierzy Polski i Litwy. Tę część uroczystości zamknęło wystąpienie wielkiego mistrza Franka Bayarda, który podkreślił chrześcijańskie znaczenie bitwy pod Grunwaldem. Najwyżsi przedstawiciele władz państwowych złożyli kwiaty pod pomnikiem Zwycięstwa Grunwaldzkiego.
Kolejnym punktem było odsłonięcie i poświęcenie kamienia upamiętniającego bitwę pod Grunwaldem. Został on ufundowany ze zbiórki społecznej z inicjatywy Królewskiego Bractwa Szlachty Litewskiej i litewskiego stowarzyszenia żołnierzy rezerwistów. Wyryto na nim litewskie godło państwowe i dwujęzyczny napis: „Od narodu litewskiego na pamiątkę wspólnego zwycięstwa”.
Po uroczystych obchodach prezydenci Polski i Litwy udali się do gmachu Muzeum Bitwy pod Grunwaldem na osobistą rozmowę.
Grunwald (po litewsku Žalgiris), miejsce zwycięstwa nad Krzyżakami 15 lipca 1410 r., to słowo napawające dumą niejednego Polaka i ważny symbol dla Litwinów. Już za prezydentury Valdasa Adamkusa podczas spotkań m.in. z prezydentem Lechem Kaczyńskim deklarowano, że wiktoria sprzed 600 lat i polsko-litewski sojusz, który przetrwał wieki, wyrażały dążenia obu krajów do NATO i ku nawiązaniu bliskiej współpracy. Obchody 610. rocznicy tylko to potwierdziły.

Piotr Łukasik
korespondencja z Warszawy