Na Litwie brakuje policjantów

W bieżącym roku planuje się zatrudnić do 200 nowych funkcjonariuszy policji
| Fot. Marian Paluszkiewicz

Na Litwie brakuje 1 400 policjantów. Według opinii Renatasa Požėly, komisarza generalnego litewskiej policji, jeszcze w tym roku zostanie obsadzonych około 200 wolnych etatów.

Podczas konferencji prasowej Rządowej Komisji ds. Ekstremalnych (VESK) Renatas Požėla, komisarz generalny litewskiej policji, poinformował o rekordowym braku personelu w szeregach policji krajowej.
„Faktem jest, że w policji brakuje 1 400 funkcjonariuszy. Braki w personelu powodują komplikacje podczas pracy policjantów, którzy z powodu kwarantanny mają większy zakres obowiązków niż zazwyczaj” – powiedział Požėla.
Zapewnił natomiast, że wolne etaty nie wpływają na poziom bezpieczeństwa mieszkańców oraz szybkość reakcji na zgłoszenie.
Zdaniem Požėly, na brak funkcjonariuszy wpływ miały niektóre decyzje podjęte jeszcze przed zajęciem przez niego stanowiska komisarza generalnego.

„Na zaistniałą sytuację wpływ miało wiele czynników. Niektórzy funkcjonariusze zrezygnowali z pracy z powodu niskich zarobków. Była przeprowadzona też pewna reorganizacja kadry, w wyniku której liczba policjantów uległa zmniejszeniu. Możliwe, że celem tych zmian była intensywniejsza aktywność pozostałych funkcjonariuszy oraz zwiększenie im wynagrodzenia” – zaważa komisarz generalny.

W 2016 r. ówczesne kierownictwo policji przeprowadziło reformę kadrową ostro krytykowaną przez związki zawodowe.
Požėla twierdzi, że ma konkretną wizję rozwiązania tego problemu.
„W roku bieżącym planujemy zatrudnić do 200 nowych funkcjonariuszy policji. Będą to głównie pracownicy służby prewencyjnej oraz policji kryminalnej do walki z przestępczością w naszych placówkach terytorialnych” – zaznaczył.

Reklama

Czytaj więcej: Policja bez podwyżek?

Komisarz Arvydas Sinis, kierownik Komisariatu Policji Rejonu Wileńskiego twierdzi, że rejon wileński nie odczuwa wielkiego braku funkcjonariuszy policji. Ponadto w ub. roku w rejonie odnotowano nieznaczny spadek czynności przestępczych.
– Obecnie brakuje nam czterech funkcjonariuszy. Powodem było objęcie w ub. roku przez naszych pracowników wyższych stanowisk, w ten sposób powstały wolne etaty. Ale problem wolnych etatów zostanie rozstrzygnięty w najbliższym czasie. Od kierownictwa otrzymaliśmy informację, że pracę w naszym komisariacie rozpoczną absolwenci Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu im. Michała Romera. Jeżeli do komisariatu przyjdą przynajmniej 3 osoby, a idealnie byłoby 4, to będziemy mieli całkowicie skompletowany zespół – mówi „Kurierowi Wileńskiemu” Arvydas Sinis.
Zauważa, że do pracy w policji przyjmowane są wyłącznie osoby po wyższych studiach, najlepiej prawniczych.

– Osoby, które studiowały inne kierunki, a chcą pracować w policji, powinny zaliczyć specjalne szkolenia, które trwają 3 miesiące. Wynagrodzenie początkującego funkcjonariusza policji wynosi obecnie około 900 euro ,,na rękę” – dodaje komisarz.

Z powodu kwarantanny funkcjonariusze policji musieli zmierzyć się z nowymi wyzwaniami
| Fot. Marian Paluszkiewicz

Potwierdza, że z powodu kwarantanny funkcjonariusze policji musieli zmierzyć się z nowymi wyzwaniami, ale zauważa, że za pełnienie dodatkowych czynności przysługuje także dodatkowe wynagrodzenie.
– Wcześniej policja pracowała w ścisłym kontakcie z ludźmi, teraz z powodu kwarantanny musieliśmy się dostosować do nowych realiów. Część czynności, takich jak np. zdalne przesłuchania, odbywa się w trybie online. Gdy jednak kontakt z ludźmi jest konieczny, obowiązkiem policjanta jest przestrzeganie zasad sanitaryjnych. Na początku ubiegłego roku funkcjonariusze policji rejonowej pełnili również nadzór nad przestrzeganiem zasad samoizolacji mieszkańców. Obecnie wykonywanie tego zadania jest zlecone funkcjonariuszom jednostki mobilnej Zarządu Porządku Publicznego – tłumaczy Sinis.
Mówi, że w dobie kwarantanny bardziej aktywnie patrolowane są drogi. Policja rejonu wileńskiego jest aktywnie zaangażowana do pełnienia kontroli na posterunkach ustawianych na wjazdach do miasta, tzw. „blok postach”, nadzorujących i ograniczających przemieszczanie się mieszkańców pomiędzy samorządami.