Kiedy świętować: 16 lutego czy 11 grudnia?

Uroczystości państwowe Dnia Odrodzenia Państwa Litewskiego w Wilnie, 16 lutego 2017 r.
| Fot. Marian Paluszkiewicz

16 lutego obchodzony jest Dzień Odrodzenia Państwa Litewskiego. Data w dużym stopniu, zresztą podobnie jak w Polsce, jest umowna. Dniem Niepodległości mógł się stać również 11 grudnia. Wówczas Litwa swoją niepodległość datowałaby nie od roku 1918, ale od 1917.

Rok 1917 był przełomowy dla wydarzeń I wojny światowej. W marcu wybucha rewolucja rosyjska, która obaliła carat. Miesiąc później do ententy dołączyły Stany Zjednoczone. Niemcy musiały zaś zweryfikować swoją politykę narodową na okupowanych terytoriach.

– Początkowo Niemcy okupowane terytoria, w tym Litwę, po prostu chciały włączyć w skład Cesarstwa Niemieckiego. Po wypowiedzeniu wojny przez USA sytuacja się zmieniła. Duży wpływ na zmianę polityki miało 14 punktów prezydenta Thomasa Woodrowa Wilsona, w których mówi się o prawie narodów do samostanowienia. Niemcy musiały pokazać światu, że liczą się z głosem narodów na podbitych ziemiach – wyjaśnia zawiłości ówczesnej sytuacji w rozmowie z „Kurierem Wileńskim” litewski historyk Algimantas Kasparavičius.

Od konferencji do niepodległości

W drugiej połowie września 1917 r. w Wilnie odbywała się tzw. konferencja wileńska, czyli zjazd przedstawicieli wszystkich litewskich ugrupowań politycznych. Konferencja wyłoniła 20-osobowy komitet wykonawczy pod nazwą Rada Państwowa. W polskiej historiografii bardziej znana pod litewską nazwą Taryba. Nowe ciało traktowało siebie jako sejm tymczasowy oraz jedyną zwierzchnią władzę na terytorium Litwy etnicznej. Co prawda terytorium, na którym rozciągała się jej władza, nie było określone. Zresztą faktyczną władzę na nim sprawowali Niemcy.

11 grudnia Taryba przyjęła deklarację niepodległości. W grudniowym dokumencie mówi się „o wiecznym i trwałym sojuszu państwa litewskiego z Niemcami”. Wieczny sojusz z Berlinem nie odpowiadał przedstawicielom lewicy. Wybuchł pierwszy kryzys; następny zaś pojawił się latem następnego roku, kiedy prawica ogłosiła Litwę monarchią konstytucyjną.

Wśród przedstawicieli litewskiej elity politycznej trwały długie negocjacje. Członkowie Taryby postanowili zagrać va banque i postawić niemieckie władze okupacyjne przed faktem dokonanym. 16 lutego została przyjęta nowa redakcja Aktu Niepodległości, w której ustanowiono, że przyszły związek z Niemcami ma określić wybrany w wolnych wyborach sejm.

Reakcja niemiecka była natychmiastowa. Akt został uznany za nielegalny, a gazety, w których był opublikowany, skonfiskowano. Wobec członków Taryby nie były jednak stosowane żadne represje.

– Trzeba pamiętać, że Niemcy bardzo przychylnie patrzyły na deklarację z 11 grudnia 1917 r. Tamten akt im zupełnie odpowiadał. 23 marca kajzer Wilhelm II podpisał manifest, w którym uznał niepodległość Litwy. Swój manifest jednak oparł na deklaracji z 11 grudnia. Niemcy więc były pierwszym krajem, który de iure uznał Litwę za państwo. To była jedyna deklaracja Niemiec w sprawie niepodległości Litwy – przypomina Algimantas Kasparavičius.

Nie bacząc na zakazy, wieść o niepodległości przedostała się poza granice Litwy. Informacja na terytorium samej Litwy rozpowszechniała się jednak bardzo powoli.

– Wówczas poruszanie się między miastami było możliwe, tylko jeśli miało się odpowiednie zezwolenie władz okupacyjnych. Członkowie Taryby mogli się swobodnie poruszać tylko po Wilnie. Na wyjazd z Wilna do Trok lub Kowna było potrzebne zezwolenie. Oczywiście, ludzie znajdowali sposoby na załatwienie przepustki. Zezwolenia otrzymywano np., aby załatwić jakąś transakcję handlową, poza tym zawierano małżeństwa. Wiadomość o deklaracji docierała więc z opóźnieniem. Do niektórych miast dotarła po kilku tygodniach lub nawet po miesiącu. Na przykład w północnej Litwie o Akcie Niepodległości faktycznie dowiedziano się latem. W jakichś bardziej odległych wsiach to była jesień 1918 r. – przypomina Kasparavičius.

Algimantas Kasparavičius: Wiadomość o deklaracji niepodległości z 16 lutego 1918 r. do niektórych miast dotarła po kilku tygodniach lub nawet po miesiącu. W jakichś bardziej odległych wsiach to była jesień 1918 r.
| Fot. Marian Paluszkiewicz

Rok 1918 i rok 1990

Historyk zaznacza, że sytuacja na Litwie w roku 1918 jest w wielu aspektach podobna do sytuacji Litwy w 1990 r. W obu przypadkach ówczesne organy władzy państwowej ogłosiły niepodległość.

– W 1990 r. niepodległość została ogłoszona, ale nikt jej nie uznawał. Pierwszego uznania de iure i de facto dokonała Islandia w lutym 1991 r. Co robiła Rada Najwyższa? Prowadziła rozmowy, to samo robiła Taryba. Negocjowała z Niemcami. Wysyłała swoich przedstawicieli do innych krajów. Do Szwajcarii, do Londynu. Delegaci musieli przekonywać obce państwa do uznania litewskiej niepodległości – nie kryje Kasparavičius.

Rzeczywista niepodległość przyszła jesienią 1918 r., kiedy już było wiadomo, że Niemcy wojnę przegrały. 2 listopada Taryba przyjęła tymczasową konstytucję. Kluczowy dla niepodległości Litwy jest dzień 11 listopada. W tym dniu w wagonie kolejowym pod francuskim Compiègne został podpisany układ rozejmowy pomiędzy ententą a Cesarstwem Niemieckim, który faktycznie oznaczał kapitulację tego ostatniego. W Warszawie Józef Piłsudski objął władzę nad wojskiem. W Wilnie natomiast powstał pierwszy litewski rząd z Augustinasem Voldemarasem na czele.

Czytaj więcej: 16 lutego – święto wszystkich, którzy opuścili więzienie narodów


Artykuł opublikowany w wydaniu magazynowym „Kuriera Wileńskiego” nr 7(19) 13-19/02/2021