Šiugždinienė: „pytanie powinno dotyczyć testów, a nie chęci powrotu”

Minister oświaty Jurgita Šiugždinienė mówi, że jest rozczarowana powrotem uczniów klas 5-11 do szkół w samorządach i stwierdza, że ​​większość z nich nie podjęła wystarczających wysiłków. Dodała, że pytania odnośnie testowania są źle formułowane.

| Fot. ELTA, Marius Morkevičius

„Naprawdę staraliśmy się, aby jak najwięcej dzieci wróciło do klas. Podjęto decyzję ze względu na zupełnie inną sytuację pandemiczną i po długich rozmowach z samorządami, Związkiem Samorządów, że powinny jeszcze podejmować ostateczne decyzje, jak i w jakim tempie organizują powrót dzieci do szkół” — poinformowała we wtorek minister.

„I tutaj jesteśmy naprawdę rozczarowani, zwłaszcza ja, kiedy stało się jasne, że prawie połowa samorządów nie podjęła praktycznie żadnego wysiłku, aby zapewnić klasom 5-11 powrót do szkół” — dodała.

Zdaniem minister w niektórych przypadkach rodzice nie byli pytani o możliwość testowania na koronawirusa, a w niektórych przypadkach pytanie zostało sformułowane nieprecyzyjnie, choć ministerstwo wielokrotnie informowało o tym samorządy.

Czytaj więcej: Uczniowie będą mogli uczyć się stacjonarnie, ale bez zmieniania gabinetów

„Pytanie może dotyczyć tylko testów i bezpiecznego powrotu, a nie tego, czy dzieci lub rodzice chcą, aby dzieci wracały na zajęcia” — powiedziała Jurgita Šiugždinienė.

Według niej ministerstwo pomogło i nadal pomaga samorządom, ale podkreśliło, że obecnie samorządy są w stanie same zapewnić zakres testowania.


Na podst.: BNS