Rolnicy czekają na nowe przepisy, nie wykluczają wzrostu cen żywności

Przedstawiciele litewskich rolników cieszą się, że udało się wreszcie osiągnąć porozumienie z Unią Europejską w sprawie wspólnej polityki rolnej (WPR) i twierdzą, że w tej chwili głównym problemem jest to, jak będą wyglądały krajowe przepisy, których będą musieli przestrzegać. Nie wykluczają, że dodatkowe inwestycje w łagodzenie zmian klimatu mogą spowodować, że żywność będzie drożeć.

Rolnicy nie wykluczają wzrostu cen
| Fot. Ignacy Skrobia-Jaworski

Umowa między państwami członkowskimi Unii Europejskiej (UE) a Parlamentem Europejskim (PE) przewiduje, że od 2023 roku co najmniej 1,095 mld euro lub 27 proc. ogólnego finansowania będzie przeznaczona na ochronę środowiska i zmian klimatycznych, a średnio 25 proc. płatności bezpośrednio będą musiały być przeznaczone na układy ekologiczne, które będą obowiązywały wszystkich rolników, którzy chcą otrzymywać dopłaty.

Rolnicy chcą jak najszybciej mieć jasność

Po uzgodnieniu polityki rolnej rolnicy mówią, że rozumieją, że kierunek zielonego kursu jest nieunikniony, ale chcieliby, aby zasady, które będą musieli wcielić w życie, były jak najszybciej jasne. „Teraz głównym problemem jest jak najszybsze wyjaśnienie, w jaki sposób wszystkie te rzeczy zostaną wdrożone, jakie będą środki, ile zasobów, finansów i czasu będzie na to potrzebne” — powiedział przewodniczący Związku Rolników Litwy Raimundas Juknevičius.

Według niego rolnicy chcieliby nadążać i próbować nowych narzędzi, robić eksperymenty, ponieważ 25 proc. bezpośrednich płatności będą otrzymywane tylko wtedy, gdy rolnik wdroży „ekoprogramy”.

„Jedną rzeczą jest mówić, a inną wdrażać, jednak w tym przypadku trzeba będzie połączyć dwie rzeczy, zarówno środowiskową, jak i ekonomiczną. Rolnicy będą chcieli nadal być rolnikami, a nie bankrutować, dlatego niepewność ich bardzo niepokoi” — powiedział Juknevičius.

Arūnas Svitojus, przewodniczący Izby Rolniczej, powiedział, że po osiągnięciu porozumienia polityka europejska i litewska stanie się jaśniejsza.

„Dobrze, że zostało to już uzgodnione, przynajmniej polityka jest jasna. Będzie mniej rozproszenia. Uzgodniono tylko główne aspekty finansowe, nie ma zgody co do strategii, wdrażania, zasad. Niepokojące jest to, że będziemy musieli podjąć nowe wyzwania, będą dalsze dyskusje i prace w komisjach” — powiedział Svitojus.

Czytaj więcej: Modernizacja rynku w Rudominie coraz bliżej

Wspólna praca ekologów i rolników

Jonas Sviderskis, szef Litewskiego Związku Firm Rolniczych, zaznaczył, że niektóre środki w porozumieniu są zbędne, że teraz najważniejsze jest zaangażowanie naukowców, którzy potrafią racjonalnie ocenić korzyści środowiskowe i ekonomiczne. „Niepokojące jest to, kto przyszykuje strategie, jacy specjaliści i z jakich instytucji. Jeśli, jak mówimy dzisiaj, będzie ona przekazana ekologom, zostawiając rolników na marginesie, to bardzo nas to martwi” — ​​powiedział Sviderskis.

Państwa członkowskie swoje krajowe projekty muszą zgłosić Komisji Europejskiej do 1 stycznia 2022 roku, a opracowywać przepisy przez cały 2022 rok.

Czytaj więcej: Ekologia na eksport i na wewnętrzne potrzeby

Część ciężaru może spocząć na konsumentach

Przedstawiciele rolników nie wykluczają, że żywność może stać się droższa w miarę zaostrzania się wymagań i zwiększania inwestycji w środki bardziej przyjazne dla klimatu. Mówimy o poważnych inwestycjach w rozwiązywanie problemów środowiskowych i o tym, jak to się zrównoważy w cenie produkcji, jeśli nie wzrosną pieniądze na inwestycje i samo wsparcie.

Według Juknevičiusa, w krótkim okresie, jeśli rolnicy będą zmuszeni wydawać więcej pieniędzy, zwiększy to koszty produkcji, a jeśli ceny na rynku nie wzrosną, będzie to oznaczać utratę zysków.

„Długo tak nie wytrzymamy. W takim przypadku albo zmniejszysz się i spróbujesz przeczekać, zatrzymać produkcję, przez jakiś czas nie inwestować, albo całkowicie wycofać się z produkcji rolnej, może przeorientować się w coś innego” — powiedział.

Svitojus stwierdził, że wsparcie dla rolników jest konieczne, aby utrzymać atrakcyjne ceny dla konsumentów. Według niego, żądania dla większej ochrony przyrody i większych inwestycji nie powinny leżeć wyłącznie na barkach rolników, konsumenci również powinni być odpowiedzialni.

„To będzie musiało spocząć na barkach konsumentów, ponieważ konsument stawia wymagania, co oznacza, że ​​realizując je konsument bierze na siebie odpowiedzialność, nie możemy go pominąć, jest częścią tego łańcucha” — powiedział Svitojus.

Obowiązkowe wymogi i prawa pracownicze

Ministrowie UE zatwierdzili porozumienie. Przewiduje się średnio 25 proc. bezpośrednich dotacji przekazać dla programów ekologicznych. Wymóg ten będzie obowiązkowy od 2025 roku, do tego czasu państwa członkowskie będą mogły to robić na zasadzie selektywnej.

Dodatkowo od 2023 roku pojawią się obowiązkowe wymogi, które będą obowiązywać wszystkich rolników chcących otrzymać dopłaty bezpośrednie.

W negocjacjach rozważano wcześniej ustalenie pułapów płatności bezpośrednich, ale uzgodniono nowe porozumienie — państwo członkowskie co najmniej 10 proc. będzie musiało przeznaczyć albo wprowadzając pułapy, albo na małe gospodarstwa, albo na pierwsze hektary.

Uzgodniono również kary dla rolników, którzy nie szanują praw pracowników — dopłaty mogą zostać zmniejszone w przypadku naruszeń.

W budżecie UE na lata 2021-2027 przewidziano 387 mld euro na finansowanie wspólnej polityki rolnej — jedną trzecią całego budżetu. Z tej kwoty 270 mld euro wyznaczono na płatności bezpośrednie.

Czytaj więcej: Wraz z wiosną rekonstrukcja Rynku Kalwaryjskiego


Na podst.: BNS, własne