88. rocznica lotu przez Atlantyk Steponasa Dariusa i Stasysa Girėnasa

„Lituanica” w locie nad słonecznym Nowym Jorkiem
| Fot. wikipedia

Piętnastego lipca minęło 88 lat od bardzo ważnego wydarzenia dla przedwojennej, jak i współczesnej Litwy. Lotu przez Atlantyk Steponasa Dariusa i Stasysa Girėnasa.

Tamtego dnia 1933 r. nad Nowym Jorkiem świeciło słońce. Piękna pogoda dwóm emigrantom litewskim, z zawodu pilotom USA, dodawała dobrego samopoczucia i pewności. Zamierzali bez lądowania przelecieć samolotem z Nowego Jorku do Kowna. Przez kilka lat zbierali pieniądze, oszczędzali i zakupili jednopłatowy samolot, któremu nadali imię „Lituanica”.

Drogowskaz do zespołu memorialnego przy drodze Kostrzyń – Myślibórz Wieńce i kwiaty przy ołtarzu-pomniku Dariusa i Girenasa, miejscu ich tragicznej śmierci
| Fot. Henryk Gaszkowski

Rankiem 15 lipca udali się do miejscowego kościoła, by wymodlić u Boga szczęście i błogosławieństwo na powodzenie swojego planu. Przyjęli Komunię św. i pojechali na lotnisko, gdzie czekał na nich już samolocik przygotowany do lotu. Zabrali także ze sobą listy i kartki pocztowe do rodaków na Litwie. Darius i Girenas, zasiedli w kabinie. Kołowanie – i wzbili się nad amerykańską metropolię. Za chwilę pod nimi szeroko rozlany Ocean Atlantycki, pokonali go po kilkudziesięciu godzinach. Na horyzoncie pojawił się kontynent europejski. Przelecieli nad Francją, Belgią i Holandią, obierając nad Niemcami kierunek na Kowno.

W tym czasie (16 lipca pod wieczór) pogoda całkowicie się załamała. Nad III Rzeszą rozszalała się burza, gęste chmury zasłaniały ziemię i piloci, by nie tracić orientacji, podjęli decyzję, by zejść poniżej podstawy chmur. Było to gdzieś na wysokości dzisiejszej Puszczy Nadnoteckiej. W pobliżu żadnej większej miejscowości, brak świateł na ulicach czy w domach. Krótko po północy, już 17 lipca, samolot podwoziem zahacza o czubki dorodnych świerków. „Lituanica” spada na ziemię w pobliżu wioski Pszczelnik w obecnym powiecie myśliborskim. Dopiero rankiem robotnik rolny zauważa dymiące szczątki samolotu i dwóch pilotów, nieżywych.

Steponas Darius i Stasys Girėnas
| Fot. wikipedia

Informacja o tej tragedii błyskawicznie dotarła do światowej prasy i na lotnisko do Kowna, gdzie na przyszłych bohaterów czekało prawie sto tysięcy widzów. Nie doczekali się. Litwę ogarnęła żałoba narodowa. Do rodaków nie dotarła poczta, tylko smutek i ogromny żal. Darius i Girenas, jeszcze przed wylotem, mieli mówić przyjaciołom o swoim kraju, ojczyźnie walczącej o honor, szacunek, niepodległość terytorialną. Cieszyli się, że po latach emigracji znów staną na swojej, litewskiej ziemi, przyniosą jej chwałę i dumę.

Duma i chwała pozostały w pamięci współczesnych Litwinów. O pilotach pamiętają Polacy.
W kaplicy Matki Bożej Ostrobramskiej w metropolitalnej katedrze w Szczecinie z inicjatywy konsula honorowego RL Wiesława Wierchosia i konsula honorowego RP z Kłajpedy Tadeusza Macioła umieszczono tablicę poświęconą Dariusowi i Girenasowi. Poświęcił ją w obecności prezydenta RL Valdasa Adamkusa ówczesny metropolita szczecińsko-kamieński, śp. abp Zygmunt Kamiński. W miejscu tragedii, od 1936 r., stoi kolumna, na bokach której opisano to wydarzenie, tuż obok znajduje się ołtarz a nieco dalej minimuzeum poświęcone bohaterom. Przy zjeździe z drogi krajowej na leśny dukt do Pszczelnika ustawiono czytelny drogowskaz. Zespół memorialny otoczony jest opieką Urzędu Miasta i Gminy Myślibórz, młodzieży ze szkoły imienia lotników, leśników, przyjaciół Litwy. Szczególną troską to miejsce obdarza konsulat Litwy ze Szczecina.

W ubiegłą niedzielę, w 88. rocznicę tragedii, odbyły się w Szczecinie, Myśliborzu i Pszczelniku uroczystości państwowe. W katedrze uroczystą Mszę św. w intencji lotników, narodów Litwy i Polski odprawił JE ks. arcybiskup Andrzej Dzięga, metropolita szczecińsko-kamieński. Pod tablicą złożono kwiaty i wieńce. Kolumna samochodów udała się do Myśliborza, gdzie uroczyście oddano do użytku nowoczesne rondo komunikacyjne imienia Dariusa i Girenasa.

Czytaj więcej: 80. rocznica lotu nad Atlantykiem. Rondo im. Dariusa i Girėnasa w Myśliborzu

Minęło 88 lat od tragicznej śmierci Steponasa Dariusa i Stasysa Girėnasa
| Fot. Henryk Gaszkowski

„Każda droga zbliża” – mówił ambasador RL w Warszawie, Eduardas Borisovas. Podobnego zdania jest również burmistrz Myśliborza, Piotr Sobolewski. Ten arcyważny obiekt drogowy poświęcił abp Dzięga. Kolumna z przedstawicielami władz wojewódzkich, samorządowych, służb mundurowych, lokalnych środowisk społecznych udała się także do Pszczelnika. Tam, przy ołtarzu, arcybiskup odprawił nabożeństwo modlitewne. Delegacje złożyły wieńce i kwiaty, zapalono znicze w kolorze flagi litewskiej.