Polacy są doceniani przez Departament Mniejszości Narodowych

Wasze pomysły, udane projekty, wykształceni młodzi ludzie są darem dla państwa litewskiego – twierdzi Vida Montvydaitė
| Fot. Marian Paluszkiewicz

Departament Mniejszości Narodowych przy rządzie RL w ubiegłym tygodniu wręczył tradycyjne nagrody i odznaczenia. Wśród laureatów znaleźli się również litewscy Polacy: za wkład w rozwój kultury nagrodzeni zostali dyrektor Pałacu Kultury w Trokach Edward Kiejzik i wiceprzewodniczący Rady Wspólnot Narodowych, koordynator projektu „Światowy Zjazd Wilniuków” Władysław Wojnicz. Za aktywną działalność nagrodzony też został prezes Wisagińskiego Miejskiego Oddziału Związku Polaków na Litwie Zygfryd Binkiewicz oraz prezes Stowarzyszenia Polaków Kiejdan Irena Duchowska. W konkursie na najlepszą pracę dyplomową nagrodę otrzymała Agnieszka Awin.

W ubiegłym roku z powodu pandemii wręczenie nagród nie odbyło się. Dlatego w tym roku nagrody wręczono za okres dwóch lat. „Wasze pomysły, udane projekty, wykształceni młodzi ludzie są darem dla państwa litewskiego” – powiedziała w trakcie uroczystej gali dyrektor departamentu Vida Montvydaitė.

Kandydatów do nagrody Departamentu zgłaszają przewodniczący Rady Wspólnot Narodowych, liderzy organizacji mniejszości narodowych oraz szefowie centrów kultury.

– Departament Mniejszości Narodowych przy rządzie RL w trakcie obchodów Dnia Wspólnot Narodowych Litwy i Międzynarodowego Dnia Tolerancji czy w czasie obchodów innych ważnych dla wspólnot świąt, odznacza osoby za wkład i szczególny dorobek na rzecz zachowania kultury mniejszości narodowych – wyjaśnia w rozmowie z „Kurierem Wileńskim” Vaiva Vėželytė-Pokladova z Departamentu.

Edward Kiejzik sądzi, że rząd powinien poświęcać więcej uwagi rejonowym centrom kultury
| Fot. Marian Paluszkiewicz

Zjazd w roku 2023

Za wkład w rozwój kultury na Litwie odznaczeni zostali: koordynator projektu „Światowy Zjazd Wilniuków” Władysław Wojnicz oraz dyrektor Pałacu Kultury w Trokach Edward Kiejzik.

– Dla mnie osobiście nagroda oznacza to, że Departament Mniejszości Narodowych pozytywnie postrzega działalność kulturową mniejszości polskiej na Litwie. Inicjatywy robione na zewnątrz są pozytywnie odbierane. To nie jest nagroda wyłącznie dla mnie, tylko nagroda podsumowująca pracę pewnej ekipy, którą miałem okazję markować własnym nazwiskiem i udziałem powiedział „Kurierowi Wileńskiemu” Wojnicz.

I Światowy Zjazd Wilniuków odbył się w roku 2009. Na drugą odsłonę festiwalu trzeba było czekać dekadę. Następny zjazd jest planowany na rok 2023. – Chcemy teraz powołać komitet honorowy, czyli pewną strukturę. Następny rok ma być rokiem przygotowawczym. Będziemy nawiązywali nowe i odnawiali istniejące kontakty. I planujemy za dwa lata wystartować z fajnym projektem, który będzie interesujący zarówno dla przyjezdnych oraz dla społeczności lokalnej, na czym mi bardzo zależy. Chcemy zachęcić mieszkańców do jak najszerszego udziału w tym projekcie. Chcemy, aby to było święto nas wszystkich – poinformował Władysław Wojnicz.

Czytaj więcej: Šimonytė chce mówić o szczepieniach w językach mniejszości narodowych, spotkała się z Marią Rekść

Więcej rządowej uwagi

Edward Kiejzik w rozmowie z naszym dziennikiem podkreślił, że jego placówkę z Departamentem łączy wieloletnia i owocna współpraca. – Nagrodę otrzymałem jako dyrektor Pałacu Kultury w Trokach. Traktuję ją jako uwieńczenie pracy całego zespołu w ciągu ostatnich dwóch lat. Rok miniony oraz obecny były bardzo intensywne. Jest to dla mnie zaszczyt, że Departament Mniejszości wyróżnił moją osobę w szeregu osób pracujących w sektorze kultury. Nasz rejon jest rejonem wielokulturowym i staramy się robić projekty dla wszystkich mieszkających u nas narodowości – powiedział Kiejzik.

Władysław Wojnicz został odznaczony za wkład w rozwój kultury na Litwie
| Fot. Marian Paluszkiewicz

Dyrektor trockiego Pałacu Kultury podkreślił, że władze centralne zbyt mało uwagi poświęcają regionalnym i rejonowym ośrodkom kultury. – Regionalne ośrodki kultury, chociaż są podmiotami samorządowymi, to muszą mieć nie tylko udział w projektach rządowych, ale również bezpośrednie dotacje rządowe każdego roku. Nie wiem, jak ma być obliczana wielkość dotacji. Możliwie na podstawie ilości naszych potencjalnych odbiorców. Rozmawiałem o tym też z ministrem kultury. Trzeba pamiętać, że samorządy są bardzo zróżnicowane. Jedne są większe, drugie mniejsze. Są bogatsze i biedniejsze. Dlatego ciężko jest im wspierać kulturę na takim poziomie, na jaki jest zapotrzebowanie – sądzi Edward Kiejzik.

Z danych Departamentu Statystyki wynika, że na Litwie mieszkają przedstawiciele 154 mniejszości narodowych. Największą z nich stanowią Polacy, na drugim miejscu uplasowali się Rosjanie, a na trzecim Białorusini.
Praca o Romach
Agnieszka Awin, która na co dzień pracuje w Centrum Wychowania Nieformalnego „Pomóż dostosować się” („Padėk pritapti“), została odznaczona za pracę magisterską pt. „Wyobrażając lepsze życie: Uczestnictwo wileńskich Romów w międzynarodowych procesach (nie)mobilnych”. W swej pracy poruszyła kwestię tendencji migracyjnych wśród wileńskich Romów. – Romowie są jedną z najszybciej „kurczących się” grup etnicznych na Litwie na skutek masowych wyjazdów za granicę. Trudno jest dziś spotkać rodzinę romską, której część krewnych nie mieszkałaby w Anglii lub Niemczech. Skupiałam się na tym, jak doświadczenia migracyjne kształtują nowe praktyki, pojęcia i wyobraźnię społeczną, jaki mają wpływ na więzi rodzinne oraz jak wygląda poszukiwanie „lepszego życia” tu i tam z perspektywy tych, którzy zostali na Litwie – powiedziała „Kurierowi Wileńskiemu” laureatka.
Jednym z głównych celów pracy magisterskiej było opisanie stanu emocjonalnego, który towarzyszy Romom „mówiąc o życiu za granicą”. – Niemal wszyscy moi rozmówcy potwierdzili, iż „tam” wreszcie mogą czuć się ludźmi. Jednymi z wielu, a nie „czarnymi” i innymi, jak jest „tu”. Ostatnie lata przyniosły pewne zmiany – zaczynamy więcej i szerzej mówić o kwestii romskiej, pojawia się więcej niestereotypowej informacji na temat kultury i historii Romów w mediach, jest obchodzony Dzień Pamięci Zagłady Romów na Litwie. Jest to rezultat długoletniej pracy pozarządowych organizacji i liderów romskiej społeczności, którzy z kolei inspirują się wyłaniającym się ruchem społeczno-politycznym Romów w Europie Środkowej i Zachodniej. Oczywiście Romowie potrzebują o wiele więcej uwagi ze strony państwa niż jest teraz. Szczególnie w dziedzinie oświaty – oświadczyła Agnieszka Awin.

Czytaj więcej: Wojnicz: W kwestii mniejszości narodowych rząd zaskoczył mnie pozytywnie