PE chce embarga na rosyjskie surowce energetyczne, w tym gaz. Rezolucja przyjęta owacjami na stojąco

Parlament Europejski w przyjętej w czwartek rezolucji domaga się pełnego embarga na rosyjski import ropy, węgla, paliwa jądrowego i gazu. W rezolucji przyjętej podczas sesji plenarnej w Strasburgu 513 głosami za, przy 22 przeciw i 19 wstrzymujących się, europosłowie wzywają do dalszych sankcji na Rosję, w tym „natychmiastowego (wprowadzenia) pełnego embarga na rosyjski import ropy, węgla, paliwa jądrowego i gazu”.

Przewodnicząca parlamentu Roberta Metsola nie mogła ukryć uśmiechu, gdy odczytywała wyniki głosowania. „Drodzy parlamentarzyści, to jest historyczny moment, jasny sygnał. Dobra robota” — powiedziała po glosowaniu.

Wynik jak i komentarz przewodniczącej został powitany oklaskami na sali.

| Klatka z obrad Parlamentu Europejskiego

„Powinien temu towarzyszyć plan zapewnienia bezpieczeństwa dostaw energii do UE”, a także strategia „cofnięcia sankcji w przypadku podjęcia przez Rosję kroków w kierunku przywrócenia niepodległości, suwerenności, integralności terytorialnej Ukrainy w jej uznanych na arenie międzynarodowej granicach i całkowitego usunięcia wojsk z terytorium Ukrainy” — wskazali eurodeputowani.

Wcześniej m.in. z gazu zrezygnowały kraje bałtyckie.

Czytaj więcej: Litwa może przeżyć bez rosyjskich surowców energetycznych

„Stopniowe sankcje działają wobec demokracji. Rosja nie jest demokracją”

Dzień wcześniej, 6 kwietnia, w Parlamencie Europejskim ostro na temat pakietów sankcji wypowiedział się europoseł Guy Verhofstadt. Podkreślał on, że stopniowe i łagodne sankcje nie mogą zadziałać na Rosję, ponieważ jest to sposób nacisku na kraje demokratyczne, gdzie jest wolna opinia publiczna. Zaznaczył, że Rosja takim krajem nie jest.

„Wiecie, czemu wasza strategia stopniowych sankcji nie działa? Ponieważ postępujące pakiety sankcji z autokratą nie działają. To działa z demokracjami, z demokratami, które mają opinie publiczne, prawdziwą opinię publiczną. W Rosji nie ma już prawdziwej opinii publicznej. Prawda jest taka, że sankcje nie działają, bo piąty pakiet (sankcji) dotyczy czego? Węgla?” — z retorycznymi pytaniami sfrustrowany europoseł zwrócił się do m.in. Josepa Borrella, szefa unijnej dyplomacji.

„To niedorzeczne, to tylko trzy procent importów z Rosji. Ban SWIFT, śmieszny, aż 50 procent instytucji finansowych jest poza zakazem. I oligarchowie — trochę przenieśli na oligarchów. Oligarchowie w końcu uciekną lub stracą troszeczkę swojej kasy. Musicie połaskotać 600 osób wokół Putina, prawdziwych ludzi pracujących z Putinem!” — grzmiał z mównicy Verhofstadt.

„Dlatego chcę powiedzieć m.in. do Michela (Charlesa) i von der Leyen (Ursuli). W imieniu tych 212 (europosłów) czas zmienić swoją strategię, czas zwołać posiedzenie Rady Europejskiej najprędzej jak to możliwe oraz wprowadzić pełny pakiet sankcji natychmiast, aby zmienić coś naprawdę. Nic innego nie zadziała, cała reszta tylko przedłuży wojnę. Wszystko inne przyczyni się do więcej śmierci po stronie ukraińskiej” — zaznaczył.

Czytaj więcej: Szef dyplomacji UE Borrell: „Nałożymy na Rosję najcięższe sankcje w historii”

Prztyczek dla Niemców

„Ostatecznie, mała rada do moich przyjaciół Niemców. Myślę, że po okropieństwach drugiej wojny światowej, wyłoniły się silne i demokratyczne Niemcy. Jednak od takich Niemiec oczekiwałbym liderstwa, liderstwa poprzez przykład, a nie ociągania się, jak to widzimy dzisiaj” — zakończył przemówienie polityk.


Na podst.: PAP, EP, własne