Rosną ceny produktów spożywczych, nadciąga widmo niedożywienia…

Ceny podstawowych artykułów spożywczych na Litwie wciąż rosną, a eksperci twierdzą, że to nie koniec. Tymczasem poważny spadek eksportu z kierunku Morza Czarnego może spowodować niedożywienie nawet 13,1 miliona osób.

Sklep spożywczy.
Za mleko kupujący płacą prawie 33 proc. więcej niż ponad rok temu
| Fot. Marian Paluszkiewicz

Coraz droższy koszyk

Średni koszyk najtańszych produktów spożywczych w litewskich sklepach w marcu zdrożał o 3,87 euro, czyli 6,4 procent w porównaniu z lutym. W porównaniu z marcem poprzedniego roku jego cena wzrosła o 8,91 euro, czyli 16,2 procent. Na początku marca, w porównaniu z analogicznym okresem roku ubiegłego z 95 obserwowanych produktów, wzrosła cena 79 z nich, 14 cena zmalała, a ceny dwóch pozostały stabilne.

Skok cen oleju i mleka

W ciągu roku wzrosły ceny wszystkich 20 podstawowych produktów spożywczych. Najbardziej — o prawie 64 proc. zdrożał olej słonecznikowy, olej rzepakowy o prawie 58 proc., kasza gryczana o prawie 50 proc. Cena śmietany wzrosła o prawie 40 proc., a za mleko kupujący płacą prawie 33 proc. więcej niż ponad rok temu. Staniały natomiast niektóre odmiany jabłek o 11-20 proc., jaja kur hodowanych w chowie klatkowym o 4 proc., pomidory o 3 proc.

Czytaj więcej: Zdrożały cztery z pięciu grup produktów spożywczych

To nie koniec wzrostu cen…

Evaldas Pranckevičius, szef wydziału analiz ekonomicznych Departamentu Planowania Strategicznego w Ministerstwie Rolnictwa RL, twierdzi, że w najbliższym czasie nie tylko nie należy oczekiwać obniżek cen, a nawet spodziewać się ich dalszego wzrostu. Wpływ na to ma nie tylko wzrost cen surowców energetycznych, lecz także wojna w Ukrainie, która negatywnie wpłynie na światowe zapasy żywności.

Ceny paliwa i żywności nakręcają inflację

Jak już pisaliśmy, na Litwie w marcu średnioroczna inflacja sięgnęła 15,6 proc., co spowodowane jest dwoma głównymi czynnikami — paliwem i żywnością. Szacuje się, że inflacja pod koniec kwietnia może sięgnąć prawie 16 proc. Skok cen w sklepach był spowodowany wyższym popytem i było jasne, że rosnące ceny żywności będą również ważnym czynnikiem dalszej inflacji. Kolejnym ważnym czynnikiem dalszej inflacji będą ceny paliw, które w dużej mierze będą zależeć od przebiegu wojny w Ukrainie.

Według Departamentu Statystyki 15,6 proc. roczna stopa inflacji w marcu była najwyższa od 1994 r., kiedy to wyniosła 45 proc.

Czytaj więcej: Ceny na Litwie dziś i sprzed 10 lat. Zauważalna inflacja

Coraz gorzej w Ukrainie

Tymczasem możliwości eksportu zbóż z Ukrainy pogarszają się z każdym dniem i ta sytuacja bezpośrednio wpływa na światowy rynek zboża. W ukraińskich silosach obecnie znajduje się 15 milionów ton kukurydzy z jesiennych zbiorów, z których większość powinna była trafić na rynki światowe. Zapasy, czyli około połowy kukurydzy, którą Ukraina miała eksportować w tym sezonie, stały się coraz trudniejsze do zbycia przez wstrząs, jaki rosyjska agresja wywołała na wartym ok. 120 mld dolarów globalnym rynku handlu zbożem.

Przed atakiem Rosji ukraińskie zboże docierało koleją do portów Morza Czarnego, takich jak Odessa i Mikołajów, gdzie było ładowane na statki płynące do Azji i Europy. Z powodu zamkniętych portów tylko niewielkie ilości kukurydzy mogą być wysyłane na zachód koleją przez Rumunię i Polskę.

Ukraina jest jednym z największych światowych eksporterów kukurydzy, pszenicy i oleju słonecznikowego. Przez napaść Rosji, eksport zbóż jest obecnie ograniczony do 500 tys. ton miesięcznie, w porównaniu z 5 milionami ton przed wojną, co stanowi stratę w wysokości 1,5 mld dolarów — podało ministerstwo rolnictwa Ukrainy. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski powiedział niedawno, że Rosjanie robią wszystko, aby zrujnować potencjał rolny Ukrainy i wywołać kryzys żywnościowy nie tylko w Ukrainie, ale i na świecie, mówiąc, że żołnierze umieścili miny na polach, a sprzęt rolniczy został zniszczony.

Czytaj więcej: Nausėda: „Liderzy krajów powinni na własne oczy zobaczyć Borodiankę”

W poszukiwaniu alternatyw

Zakłócenia w przepływie zbóż i nasion oleistych — podstawowych produktów dla miliardów ludzi i zwierząt na całym świecie — powodują gwałtowny wzrost cen. Kraje obawiające się potencjalnych niedoborów żywności starają się znaleźć alternatywnych dostawców. Ale tacy dostawcy oferują wyższe ceny, dłuższe tranzyty lub różną jakość, co jeszcze bardziej przyspiesza inflację żywności.

Organizacja Narodów Zjednoczonych ostrzegła, że ceny żywności — już i tak najwyższe w historii — mogą wzrosnąć nawet o 22 proc. Poważny spadek eksportu z kierunku Morza Czarnego może spowodować niedożywienie nawet 13,1 miliona osób, potęgując szerzenie się głodu na świecie, który wciąż podnosi się po skutkach pandemii.

Rządy łagodzą przepisy

W odpowiedzi na potencjalny kryzys, importerzy wycofują ograniczenia, aby uzyskać zboże z innych źródeł. Hiszpania, drugi nabywca ukraińskiej kukurydzy, złagodziła przepisy dotyczące pestycydów, aby dopuścić paszę z Argentyny i Brazylii. W marcu sprowadzono także 145 tys. ton ziarna z USA. To pierwsze takie ładunki od 2018 r., a Chiny, kolejny duży ukraiński odbiorca kukurydzy, zwiększyły zakupy amerykańskiego ziarna.

| Rys. Władysław Mickiewicz

Na podst.: BNS, PAP