Pocopotek „Kuriera Wileńskiego” — wiosna, hen na podwórek

Czytaj również...

W ramach Akcji „Kuriera Wileńskiego” — „Już prawie lato!” — przekazujemy dzieciom Wileńszczyzny (i nie tylko!) nasze jedyne w swoim rodzaju Pocopotki! I to w formie elektronicznej! W ten sposób można zacząć szykować się do lata!

Co my wiemy o wiośnie?

Wiemy, że początek wiosny — to marzec. A którego dnia konkretnie i co my wiemy ogólnie o tej porze roku? O tym wszystkim dowiemy się w tym wydaniu!

„Kalendarzowo wiosna zaczyna się 21 marca, a kończy 22 czerwca – trwa 93 dni. Wiosna astronomiczna natomiast zaczęła się już 20 marca o godzinie 16:33” — wyjaśnia nam pocopotkowa koleżanka.

Pucułka zachęca więcej wolnego czasu spędzać na podwórku i proponuje ciekawą grę, z którą zapoznacie się na łamach Pocopotka.

Pocopotek do pobrania w załączniku:


Afisze

Więcej od autora

ZAKTUALIZOWANE: Na Litwie odwołano czerwony alarm powietrzny

Jak potwierdził agencji BNS doradca prezydenta Frederikas Jansonas, do schronu ewakuowano Gitanę Nausėdę oraz pracowników Kancelarii Prezydenta.W Seimie również rozległo się wezwanie do udania się do schronu, co potwierdził...

Majówka Polaków z Laudy

2 maja przedstawiciele rodaków z Laudy wraz ze swoimi gośćmi z Ełku i Rezekne wzięli udział w Paradzie Polskości 2026 w Wilnie. Po Mszy św., dzięki uprzejmości europarlamentarzysty, prezesa ZPL Waldemara Tomaszewskiego i prezesa wspólnoty Tomasza Pileckiego zespoły z Polski i Łotwy wystąpiły w Duksztach. Oprócz rodaków z Wileńszczyzny na scenie wystąpił Chór „Jutrzenka” (dyr. Irena Ivanova, Rezekne, Łotwa) oraz zespoły z Ełku pod kierownictwem Karola Szejdy: „Na Mazurską Nutę”, „Ale Babki” i Chór „Pojezierze”. Po spotkaniu w Duksztach goście udali się do Kiejdan.

Polska Piłsudskiego, Węgry Horthyego, Litwa Smetony „różniły się ze względu na osobę władzy”

W wydaniu magazynowym dziennika „Kurier Wileński” nr 19 (53) z 16–22 maja 2026 r. ukazał się wywiad z dr. Patrykiem Tomaszewskim z Wydziału Nauk o Polityce i Bezpieczeństwie Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. Historyk porównuje polską sanację z autorytaryzmami litewskim i węgierskim, wskazując na wspólne mechanizmy — i różnice wynikające z osobowości przywódców.