Węgierski Sárospatak: Biblia królowej Zofii, baseny termalne i winne piwniczki

Sárospatak (słowackie Šarišský Potok, Blatný Potok) — miasto w północno-wschodnich Węgrzech, nazywane często w źródłach historycznych Pataki, jest dziś ważnym ośrodkiem kulturalnym, urokliwą historyczną osadą i popularnym miejscem turystycznym.

Czytaj również...

Znajdowała się tam m.in. rezydencja książęcego rodu Rakoczych. Miasto otrzymało prawa miejskie w roku 1201, w okresie panowania węgierskiego króla Emeryka (1174–1204). W okresie średniowiecza, ze względu na swoje położenie, było ważnym ośrodkiem gospodarczym na szlaku handlowym z Węgier do Polski. Turyści odwiedzający dziś Sárospatak, liczący ok. 14 tys. mieszkańców, zwiedzić tam mogą: Zamek Rákóczego (wybudowany przez Andrzeja II, który był prawdopodobnie miejscem urodzin św. Elżbiety), Kolegium Kalwińskie (z przełomu XIII i XIV w., w którym w latach 1708–1939 przechowywana była słynna Biblia królowej Zofii — pierwszy polski przekład Starego Testamentu) i ochłodzić się w tamtejszym kąpielisku termalnym (w skład którego wchodzi pięć basenów o różnej temperaturze wody), a później degustować tamtejsze wina w znanych w regionie Piwnicach Rákóczego.

Kolegium Kalwińskie

Założone w roku 1531. Było jednym z najważniejszych instytucji oświatowych Węgier. Uczył tam przez cztery lata czeski pedagog o postępowym sposobie myślenia Comenius, którego pomnik stanowi wystawa prezentowana w kolegium. Instytucję oświatową nauczającą przez długie stulecia wartości moralne oraz prezentującą wysoki poziom nauczania, zlikwidowano w czasach komunizmu. Po upadku systemu socjalistycznego w roku 1990 wznowiono tam nauczanie w gimnazjum kalwińskim, a w 1991 r. zaczęła kontynuować działanie Kalwińska Akademia Teologiczna.

Biblia królowej Zofii

Zwana także Biblią Szaroszpatacką — jest najstarszym polskim tłumaczeniem Starego Testamentu. Jej przekład został wykonany w dwóch tomach na zlecenie żony Władysława Jagiełły, królowej Zofii. Rękopis ukończono w latach 1453–1455. Głównym autorem tłumaczenia był kapelan królowej Andrzej z Jaszowic, a przepisywaniem tekstu zajmowało się kilku kopistów. Poza pojedynczymi trzema kartami z drugiego tomu rękopis nie zachował się do czasów współczesnych. Tom pierwszy jest jednak częściowo znany dzięki wydaniom z drugiej połowy XIX w. i pierwszej połowy XX w. Możliwe, że obecnie znajduje się w Moskwie. Próbę jej odnalezienia w Niżnym Nowogrodzie podjął w 2004 r. Wiesław Wydra. Jest to najobszerniejszy zabytek literatury polskiej doby rękopiśmiennej. Jej przekładu dokonano w oparciu o wcześniejsze tłumaczenia czeskie, o czym świadczą liczne czechizmy. Pierwotnie obejmował on tekst przynajmniej całego Starego Testamentu w dwóch tomach. Nie wiadomo, czy przekład zawierał też Nowy Testament.

Winne piwniczki
| Fot. Antoni Szeratics

Czytaj więcej: Ciche Harkány w niespokojnych Węgrzech

Afisze

Więcej od autora

Pamięć, która wciąż leci… 93. rocznica tragicznego lotu „Lituanki” w Pszczelniku

Tegoroczne obchody 93. rocznicy śmierci Steponasa Dariusa i Stasysa Girėnasa rozpoczęły się jeszcze przed południem w Szczecinie. W Bazylice Archikatedralnej pw. św. Jakuba Apostoła odprawiono uroczyste nabożeństwo poświęcone pamięci litewskich bohaterów. Celebrowali je m.in. ks. bp prof. Henryk Wejman — biskup pomocniczy szczecińsko-kamieński i proboszcz parafii katedralnej ks. prałat Dariusz Knapik.

„Czekajcie, bo ja jeszcze żyję!”. Jak Hanka Bielicka dała się oswoić Łomży

Gdyby żyła, zapewne zagadałaby nas na śmierć, nie dając dojść do słowa. Wchodziła do pomieszczenia i od razu stawała się duszą towarzystwa — z tą swoją niepodrabialną chrypką, zawrotnym tempem wypowiadanych słów i, oczywiście, burzą piór lub rondem gigantycznego kapelusza zasłaniającym pół świata.

Hołd dla litewskich bohaterów: w Polsce powstaje nowy film o locie „Lituaniki”

Pamięć o ich historycznym locie przetrwała dziesięciolecia i do dziś stanowi piękny pomost łączący nasze narody. 19 lipca w Pszczelniku, na polskiej ziemi, po raz kolejny — z należnymi honorami, oddany zostanie hołd Steponasowi Dariusowi i Stasysowi Girėnasowi w 93. rocznicę katastrofy.