Noc Muzeów w „Villa la Fleur” w malowniczym Konstancinie

Jak wiadomo, Noc Muzeów daje wyjątkową okazję do odkrywania sztuki i historii w niecodziennej atmosferze i przystępniej cenie. W ramach tegorocznej Nocy Muzeów zwiedziłem Muzeum Villa la Fleur w Konstancinie.

Czytaj również...

Muzeum pełni ważną rolę w popularyzacji polskiej sztuki nowoczesnej i awangardowej.

Villa la fleur w roku 2009, po gruntownym remoncie, została zaadaptowana na potrzeby muzealne
| Fot. Leszek Wątróbski

O mieście

Konstancin to malownicze miasto położone ponad 20 km na południe od centrum Warszawy i liczące dziś ponad 20 tys. mieszkańców. Znane jest głównie jako uzdrowisko i miejsce wypoczynku. Jego historia i atrakcje sprawiają, że jest bardzo popularnym kierunkiem zarówno dla mieszkańców stolicy, jak i turystów. Konstancin powstał na początku XX w. Jego nazwa pochodzi od Konstancji Skórzewskiej, żony jednego z założycieli — hrabiego Witolda Skórzewskiego. Miasto było projektowane z myślą o zdrowotnym mikroklimacie i luksusowych willach, które do dziś można podziwiać.

W 1969 roku Konstancin połączył się z sąsiednią Jeziorną, tworząc dzisiejszy Konstancin-Jeziorna. Jeziorna ma jednak znacznie starsze korzenie — już w średniowieczu istniała tam osada, a w XIX w. działała duża papiernia. Obecnie łączy uzdrowiskowy klimat z ciekawą historią i bogatą ofertą kulturalno-przyrodniczą.

Wnętrza Muzeum Villa la Fleur 
| Fot. Leszek Wątróbski

Najciekawsze atrakcje, oferowane przez miasto

Do największych atrakcji miasta należą: tężnia solankowa (z naturalną solanką, jedyna taka w województwie mazowieckim), Park Zdrojowy im. hrabiego Skórzewskiego (z alejkami spacerowymi, fontannami i sceną koncertową, domem zdrojowym i pijalnią wód mineralnych), Muzeum Papiernictwa w Jeziornie (będące pamiątką po przemysłowej historii regionu, prezentującą dzieje papiernictwa w Polsce) czy wreszcie rezerwat przyrody Skarpa Oborska (obszar chroniony w dolinie Wisły, idealny dla miłośników przyrody i spacerów).

Są też liczne wille z przełomu XIX i XX w. (architektoniczne perełki — eklektyczne i secesyjne) — w tym m.in. „Villa la Fleur przy ulicy Szpitalnej 14/16, która w roku 2009, po gruntownym remoncie, została zaadaptowana na potrzeby muzealne, a rok później, w 2010 roku, otwarto w niej Muzeum Villa la Fleur. Drugi budynek, spełniający podobną rolę, oddany do użytku w 2021 roku po dwuletnim remoncie, mieści na trzech kondygnacjach wystawy stałe i czasowe oraz specjalistyczną bibliotekę udostępnianą w celach badawczych. Oba budynki otacza park rzeźb, w którym można podziwiać dzieła wybitnych rzeźbiarzy, tworząc harmonijną przestrzeń łączącą architekturę, sztukę i naturę…” (z przewodnika po Villi la Fleur).

Muzeum prezentuje bogaty zbiór malarstwa
| Fot. Leszek Wątróbski

Założyciel muzeum to postać nietuzinkowa

Byłem tam w ostatnią Noc Muzeów — z soboty na niedzielę (z 17 na 18 maja 2025 r.). W tym wydarzeniu kulturalnym brały udział muzea, galerie, zamki i inne instytucje w całej Polsce. Miałem więc okazję bezpłatnie zwiedzać Muzeum Villa la Fleur. To unikatowe prywatne muzeum sztuki, którego sercem jest kolekcja Marka Roeflera — przedsiębiorcy, kolekcjonera i pasjonata twórczości artystów związanych z École de Parispołożone jest w malowniczym otoczeniu dwóch odrestaurowanych willi z początku XX w.

W programie tamtego wieczoru znalazły się tematyczne oprowadzania po wystawach oraz po ogrodzie rzeźb. Dodatkową atrakcją było spotkanie z założycielem muzeum — Markiem Roeflerem, podczas którego opowiadał o swojej kolekcji i pasji do sztuki. Był wreszcie okolicznościowy koncert.

Muzeum w Konstancinie prezentuje bogaty zbiór malarstwa, rzeźby, grafiki i rysunku, oferując zwiedzającym podróż do artystycznego świata przedwojennego Paryża. Jego założycielem i właścicielem jest Marek Roefler — kolekcjoner z pasją, postać nietuzinkowa. Z wykształcenia fizyk jądrowy, z zawodu deweloper i prezes firmy Dantex, z zamiłowania kolekcjoner sztuki. Jego przygoda z kolekcjonowaniem rozpoczęła się w latach 90. XX w., gdy zaczął nabywać dzieła sztuki do swojego domu w Aninie. Początkowo były to obrazy o tematyce myśliwskiej, nawiązujące do rodzinnych tradycji. Z czasem jego zainteresowania skupiły się na artystach École de Paris— międzynarodowej grupie twórców działających w Paryżu w pierwszej połowie XX w., wśród których wielu miało polskie i żydowskie korzenie.

Roefler aktywnie uczestniczył w aukcjach sztuki zarówno w Polsce, jak i za granicą, poszukując dzieł zapomnianych artystów. Jego kolekcja, tworzona przez lata, stała się jedną z najważniejszych w Polsce prywatnych kolekcji sztuki związanej z École de Paris.

W programie wieczoru Noc Muzeów znalazło się m.in. oprowadzania po ogrodzie rzeźb Muzeum Villa la Fleur
| Fot. Leszek Wątróbski 

Popularyzacja wiedzy o artystach i ich twórczości

„Villa la Fleur regularnie organizuje wystawy czasowe, prezentujące twórczość poszczególnych artystów lub tematyczne ekspozycje poświęcone określonym nurtom czy okresom w sztuce. Przykładem może być wystawa »Mistrzowie École de Paris«, która stanowiła próbę podsumowania historii kolekcji Marka Roeflera i działalności muzeum. Muzeum prowadzi również działalność edukacyjną i wydawniczą, organizując spotkania autorskie, wykłady oraz publikując katalogi wystaw i monografie artystów. Dzięki temu Villa la Fleur nie tylko prezentuje dzieła sztuki, ale także popularyzuje wiedzę o artystach i ich twórczości. Kolekcja prezentowana w Villa la Fleur obejmuje dzieła malarzy, rzeźbiarzy, grafików i rysowników związanych z École de Paris. Wśród nich znajdują się prace takich artystów jak: Mojżesz Kisling (urodzony w Krakowie, jeden z czołowych przedstawicieli École de Paris, znany z portretów i pejzaży), Tamara de Łempicka (ikona stylu Art Déco, autorka eleganckich portretów i aktów, której prace cieszą się ogromnym zainteresowaniem na rynku sztuki), Mela Muter (malarka o żydowskich korzeniach, znana z ekspresyjnych portretów i pejzaży), Eugeniusz Zak, Henryk Hayden, Henryk Epstein, Maurycy Mędrzycki, Szymon Mondzain, Władysław Ślewiński, Józef Pankiewicz, Louis Marcoussis, Alicja Halicka, Zofia Stryjeńska — artyści reprezentujący różnorodne nurty i techniki, od postimpresjonizmu po kubizm. W dziedzinie rzeźby kolekcja obejmuje prace takich twórców jak: Władysław Czapliński, Jan Lambert-Rucki, Józef Csaky, Bolesław Biegas, Xawery Dunikowski, August Zamoyski — rzeźbiarzy, których dzieła łączą nowoczesne formy z tradycyjnymi technikami. Ekspozycję uzupełniają rzeźby szkoły zakopiańskiej, rzemiosło artystyczne oraz meble w stylu Art Déco, tworząc spójną narrację o sztuce pierwszej połowy XX wieku” (zprzewodnika po Villi la Fleur).

Był też okolicznościowy koncert wprowadzający w atmosferę Nocy Muzeów
| Fot. Leszek Wątróbski

Wyjątkowe muzeum w wyjątkowym mieście

Wizyta w Villa la Fleur to nie tylko obcowanie z wybitnymi dziełami sztuki, ale także podróż w czasie do świata artystycznego Paryża lat 20. i 30. XX w., pełnego pasji, innowacji i niepowtarzalnego klimatu. Villa la Fleur to jedyne w Polsce muzeum w całości poświęcone twórczości artystów związanych z École de Paris. Dzięki pasji i zaangażowaniu Marka Roeflera wiele dzieł sztuki, które przez lata pozostawały w prywatnych kolekcjach lub były zapomniane, zostało odrestaurowanych i udostępnionych publiczności. Muzeum pełni ważną rolę w popularyzacji polskiej sztuki nowoczesnej i awangardowej, a także w zachowaniu dziedzictwa artystycznego dla przyszłych pokoleń.

Konstancin od zawsze przyciągał artystów, pisarzy i ludzi kultury. Przebywali tam lub mieszkali m.in.: Stefania Grodzieńska (znana pisarka, satyryczka i aktorka, mieszkała w Willi Świt), Jerzy Waldorff (krytyk muzyczny i publicysta, propagator kultury i historii Konstancina), Irena Jarocka (popularna piosenkarka lat 70. i 80.), Zbigniew Religa (wybitny kardiochirurg, polityk i minister zdrowia) czy Krzysztof Zanussi (reżyser filmowy, często przebywający w Konstancinie).

Czytaj więcej: Nietradycyjne muzea — od diamentów do śmieci

Afisze

Więcej od autora

„Dyneburg jest sercem polskości na Łotwie” — rozmowa z Mariuszem Podgórskim, Konsulem RP w Rydze

Leszek Wątróbski: Spotykamy się w Dyneburgu. Jak często w czasie swojej kadencji przyjeżdżał Pan do tego miasta?

Serce Szczecina bije pod platanami

Jasne Błonia im. Jana Pawła II w Szczecinie — to tutaj, w otoczeniu malowniczych, wiekowych platanów, po raz kolejny rozkwitła niezwykła energia. Choć majowe słońce i cień drzew przyciągają tu codziennie spacerowiczów, niedziela 31 maja 2026 r. była dniem zupełnie wyjątkowym. To właśnie wtedy zielone serce miasta zamieniło się w tętniące życiem centrum inspiracji, współpracy i społecznej solidarności za sprawą Wielkiego Pikniku Pasji, stanowiącego uroczysty finał XIX Tygodnia Inicjatyw Pozarządowych. Warto doprecyzować jedno małe organizacyjne zamieszanie w liczbach, które mogło umknąć niejednemu obserwatorowi: podczas gdy całe miasto świętowało XIX Tydzień Inicjatyw Pozarządowych, same Szczecińskie Spotkania Organizacji Pozarządowych POD PLATANAMI (czyli wspomniany Piknik Pasji) doczekały się już swojej imponującej XXIV edycji Wielkiego Pikniku Pasji. To niemal ćwierć wieku budowania tradycji, która na stałe wpisała się w krajobraz Szczecina.