Dzień Niepodległości Ukrainy. Popłynęły słowa wdzięczności wobec Litwy i Polski

W dniu 24 sierpnia Ukraina obchodziła Dzień Niepodległości. Społeczności Ukraińców dziękowały Polsce i Litwie za wsparcie, śpiewały hymny krajów goszczących. Prezydenci Polski i Litwy przekazali specjalne noty z gratulacjami.

Czytaj również...

W Wilnie uczestnicy wydarzenia „Velomarotonas” byli zachęcani do przyłączenia się do drużyny „Dronatonas” i przekazywania środków na fundusz organizacji „Blue/Yellow” wspierającej ukraińskie siły zbrojne. Na placu Katedralnym odbył się 150. wiec poparcia dla Ukrainy z udziałem m.in. kandydatki na premier Ingi Ruginienė, ambasador Ukrainy na Litwie Olhy Nikitczenko oraz posłów Algirdasa Sysasa i Emanuelisa Zingerisa.

Prezydent Litwy Gitanas Nausėda przekazał gratulacje prezydentowi Wołodymyrowi Zełenskiemu i narodowi ukraińskiemu. Życzył jak najwięcej siły i jedności w „walce o życie w wolnej ojczyźnie”. Tymczasowy premier Rimantas Šadžius nazwał Dzień Niepodległości symbolem niezłomnego ducha i zapowiedział dalsze wsparcie.

W Domu Wspólnot Narodowych w Wilnie zorganizowano koncert ukraińskiej diaspory. Podobne wydarzenia odbyły się w innych miastach.

„Ojczyznę trzeba kochać czynami, a pracując możemy uczcić każdą datę, wspierając w ten sposób walczący kraj nie pustymi słowami, ale realnymi działaniami” — powiedział Valdas Bartkevičius, szef Międzynarodowego Funduszu Przyjaciół Ukrainy. Uczestnicy konwoju udali się najpierw do Lwowa, a następnie przewieźli pomoc humanitarną do kilku regionów Ukrainy.

Życzenia z Polski

Prezydent Polski Karol Nawrocki napisał do Wołodymyra Zełenskiego specjalny list gratulacyjny.

„[Dzień Niepodległości — przyp. red.] Jest nie tylko symbolem uzyskania wolności i suwerenności w 1991 roku, ale także symbolem niezłomnej odwagi i determinacji narodu ukraińskiego, który w tych trudnych czasach staje w obronie swojej niepodległości przed brutalną agresją ze strony Federacji Rosyjskiej” — czytamy w liście. Nawrocki zaznaczył, że walka Ukrainy jest jednocześnie obroną fundamentów europejskiej cywilizacji — wolności, demokracji i godności człowieka. „Polska, jako bliski sąsiad i sojusznik Ukrainy, stoi u boku Waszego Narodu w tym trudnym czasie” — dodał prezydent.

Prezydent Zełenski podziękował za gratulacje, pisząc: „Polska jest naszym niezawodnym sojusznikiem i partnerem strategicznym, który wykazał się najwyższą solidarnością w najtrudniejszych dla Ukrainy czasach”.

Wielka wdzięczność wobec Polaków

W Warszawie kilkadziesiąt osób zgromadziło się przy siedzibie Fundacji Ukraiński Dom, by uczcić święto hymnem i wyrazami wdzięczności dla Polski. Wydarzeniu towarzyszyły okrzyki podziękowań pod adresem Polski za solidarność i wsparcie. Obecni byli też członkowie skautowej organizacji Płast.

W Lublinie, gdzie mieszka 30-40 tys. Ukraińców, również nie zabrakło oficjalnych obchodów. Pod ratuszem podniesiono flagi Polski, Ukrainy i Unii Europejskiej, a uczestnicy odśpiewali hymny trzech wspólnot. Konsul generalny Ukrainy w Lublinie Oleh Kuts mówił o partnerstwie i wspólnej walce z rosyjskim agresorem. Wiceprezydent miasta Mariusz Banach przypomniał o znaczeniu wsparcia odbudowy Ukrainy oraz potencjale regionu, który może odegrać ważną rolę gospodarczą po zakończeniu wojny. „Jeśli Ukraina tę wojnę przegra, to my będziemy następni w kolejce” — zaznaczył. W trakcie uroczystości przypomniano także o tytule „Miasto Ratownik”, którym prezydent Zełenski wyróżnił Lublin za pomoc okazaną uchodźcom wojennym.

Obchody kijowskie

W samej Ukrainie główne obchody odbyły się w Kijowie. Prezydent Wołodymyr Zełenski przemawiał na Majdanie Niepodległości. „Ukraina jeszcze nie zwyciężyła, ale na pewno nie przegrywa. Ukraina wywalczyła swoją niepodległość. Ukraina nie jest ofiarą, jest wojownikiem” — powiedział.

W dniu święta doszło także do wymiany jeńców z Rosją — powrócili m.in. dziennikarz Dmytro Chyluk i były mer Chersonia Wołodymyr Mykołajenko, który odmówił współpracy z okupantem.

Dzień Niepodległości Ukrainy obchodzony 24 sierpnia nawiązuje do ogłoszenia w 1991 r. przez Radę Najwyższą Aktu Deklaracji Niepodległości od Związku Sowieckiego. W 2014 r. Rosja anektowała Krym, a w 2022 r. rozpoczęła pełnoskalową inwazję. Dzień przed inwazją rzecznik Kremla podkreślał, że „Rosja jest ostatnim krajem, który kogoś zaatakuje”, a samą napaść nazwała „specjalną operacją”.

Afisze

Więcej od autora

Oszuści na Litwie poszerzają asortyment narzędzi. Wracają „tradycyjne” metody oszustw

Na łamach „KW” często informujemy o oszustach, którym sprzyja nasza bezbronność w internecie. Ale nowe technologie nie znaczą, że wśród złodziei ginie tradycja. Jak informują krajowe media, na ulicach Wilna wrócił dobrze znany „trick”. Wykorzystuje nasze wrażliwe serca.

Wzruszająca homilia po ataku nożownika w Polsce. „Jestem uczniem mojego Pana, Jezusa Chrystusa”

We czwartek 24 września Polskę wstrząsnął atak nożownika na opactwo benedyktynek w Jarosławiu. Zginął ksiądz, są ranni. Służby potwierdziły, że nożownik działał pod wpływem problemów psychicznych. Jeden z księży, który ocalał, acz został ranny, wygłosił kazanie. Kazanie poruszające do głębi serca. Odniósł się do obywatelstwa nożownika.

„Kurier” poleca: „Litwomani i polonizatorzy”, lektura dla umiejących nie tylko pisać, ale i czytać

„Media o tym nie piszą!”, „dlaczego akademicy o tym nie wspomną?!”, „dlaczego nie napiszecie o tym i tamtym?!” – to w dyskursie zdominowanym przez pół- i anonimowe konta w tzw. socmediach (czy sieć-mediach, bo oplatają człowieka niczym narkotyk) jest już wyświechtanym zarzutem. Warto więc przypomnieć potrzebną pozycję, która okaże się przydatna. Okazuje się, że o wszystkim i media, i akademicy też piszą, wręcz trąbią. O ile ktoś umie także czytać, a nie tylko pisać.