Naumovas: Nie należy brać jodku potasu w związku z Zaporożem, zagrożenia nie ma

W odpowiedzi na obawy społeczeństwa Ministerstwo Ochrony Zdrowia Litwy (SAM) podkreśla, że mieszkańcy kraju nie mają powodów do niepokoju w związku z sytuacją w elektrowni jądrowej w Zaporożu. Nawet jeśli doszłoby tam do jakiegoś incydentu, to znajduje się ona daleko. W związku z tym nie ma powodu, aby spieszyć się z zakupem tabletek jodku potasu, a tym bardziej nie należy ich stosować według własnego uznania.

Czytaj również...

Zaporoże przypomina o Ostrowcu

Jest to przypomnienie dla mieszkańców mieszkających w odległości 100 km od Ostrowca i którzy jeszcze nie odebrali przysługującego im jodku potasu, aby nie zwlekali i odebrali go, ponieważ około połowa z nich jeszcze tego nie zrobiła.

„Otrzymujemy informacje, że mieszkańcy są zaniepokojeni i pośpiesznie udają się do aptek w związku z pojawieniem się wprowadzających w błąd informacji o rzekomym zagrożeniu dla mieszkańców Litwy w związku z sytuacją w Zaporożu. Chcemy więc uspokoić, że w naszym kraju nie ma i nie może być żadnego zagrożenia radiologicznego związanego z tą sytuacją, więc nie ma potrzeby kupowania tabletek jodku potasu” – mówi wiceminister zdrowia Daniel Naumovas.

Nie ma powodów do obaw

Jak wyjaśnili w tym tygodniu eksperci Państwowej Inspekcji Bezpieczeństwa Energetyki Jądrowej (VATESI), wszystkie ukraińskie obiekty jądrowe znajdują się w znacznej odległości od Litwy, więc nawet w przypadku incydentu lub awarii jądrowej nie miałoby to znaczącego wpływu radiologicznego na mieszkańców Litwy.

Potwierdzają to specjaliści z Centrum Bezpieczeństwa Radiologicznego: ze względu na dużą odległość, materiały radioaktywne rozprzestrzeniające się w środowisku ulegają rozproszeniu, a ich stężenie maleje, co odpowiednio zmniejsza potencjalne skażenie radioaktywne środowiska i wpływ na mieszkańców.

Jak dodają przedstawiciele VATESI, nawet gdyby doszło do awarii właśnie w elektrowni jądrowej w Zaporożu, miałaby ona charakter lokalny.

Kiedy stosować jodek potasu?

SAM zwraca uwagę, że jodek potasu do ochrony tarczycy można stosować tylko w odległości 100 km od miejsca zdarzenia, a wszystkie ukraińskie obiekty jądrowe znajdują się znacznie dalej.

SAM zwraca uwagę mieszkańców, że w przypadku awarii jądrowej do ochrony tarczycy nie należy stosować dostępnych w aptekach roztworów jodu w alkoholu lub sprayów jodowych, a także suplementów diety zawierających jod, ponieważ nie chronią one tarczycy.

Roztwór jodu na bazie alkoholu jest przeznaczony wyłącznie do stosowania zewnętrznego – do smarowania skóry, a spraye z jodem do jamy ustnej są przeznaczone do leczenia chorób gardła.

Substancją czynną tych preparatów nie jest jodek potasu, a po prostu jod, który jest silnie utleniającą i toksyczną substancją, mogącą powodować oparzenia chemiczne tkanek i zatrucia, dlatego pod żadnym pozorem nie wolno go pić, nawet po rozcieńczeniu wodą.

Środki zapobiegawcze podawano w czasie katastrofy w Czarnobylu w komunistycznej Polsce (która zrobiła to mimo zapewnieniom Związku Sowieckiego). W Związku Sowieckim takich preparatów nie podawano, choć zagrożenie było duże. Jednak katastrofa w Czarnobylu była znacznie większa, niż może zdarzyć się w Zaporożu, uprzedzają specjaliści.

Warto monitorować pomiary promieniowania

Mieszkańcy mogą śledzić dane pomiarowe naturalnego promieniowania jonizującego na stronie internetowej RSC, wybierając aktywny link „Poziom promieniowania na Litwie”.

Afisze

Więcej od autora

„Wystarczy spojrzeć na narracje o powstaniu 1863 r.”. Doroszewska wytyka antypolonizm w Rosji

W wydaniu magazynowym dziennika „Kurier Wileński” nr 19 (53) z 16–22 maja 2026 r. ukazał się wywiad z Urszulą Doroszewską, byłą ambasador RP na Litwie (2017–2023). Doroszewska przekonuje, że budowanie wspólnej narracji historycznej między Polską a Litwą to element strategicznej odporności regionu — stawia na równi z infrastrukturą militarną czy energetyczną. Odnosi się do przemówienia Putina dzień przed inwazją na Ukrainę.

W Leszczyniakach działa silny samorząd uczniów. „Nie zawsze tak było”

Dyrektor Wileńskiej Szkoły w Leszczyniakach w rozmowie z „Kurierem Wileńskim” opisała działalność samorządu uczniowskiego, który od kilku lat wychodzi poza funkcje formalne. Wskazuje też, że nie zawsze tak było.

W niemieżskim gimnazjum obowiązuje parytet języka podczas uroczystości. „Sprawiedliwość nie zawsze jest wyliczana matematycznie”

W wydaniu magazynowym dziennika „Kurier Wileński" nr 19 (53) z 16–22 maja 2026 r. ukazał się wywiad ze Zbigniewem Maciejewskim, dyrektorem polsko-litewskiego Gimnazjum im. św. Rafała Kalinowskiego w Niemieżu. Maciejewski opisuje wypracowany przez lata model równego traktowania obu społeczności szkolnych — litewskiej i polskiej — niezależnie od proporcji liczebnych.