Oświadczenie Gimnazjum w Zujunach ws. wypowiedzi przewodniczącego AWPL-ZChR

W numerze „Kuriera Wileńskiego” z dnia 21-22 października ukazał się artykuł o konkursie „Najlepsza szkoła — najlepszy nauczyciel”. Piękne, dobrze zorganizowane święto uhonorowania najlepszych nauczycieli pracujących w polskich szkołach. Przy okazji święta było dużo ciepłych przemówień, ale też krytyka w stronę niektórych dyrektorów.

Czytaj również...

Według słów europosła, przewodniczącego AWPL-ZChR Waldemara Tomaszewskiego, niektórzy dyrektorzy są zagrożeniem dla polskości, gdyż pragną wprowadzać w swoich szkołach litewskie piony. Jako przykład kilkakrotnie było wymieniane Gimnazjum w Zujunach.

Od 1 września działa tam modułowe przedszkole, działają trzy grupy z polskim językiem nauczania. Na początku rozmów o modułowym przedszkolu były propozycje utworzenia grup litewskich, ale dyrekcja szkoły rozumie, jakim zagrożeniem dla polskojęzycznej szkoły jest w tym samym budynku kształcenie w dwóch językach. Dyrekcja szukała rozwiązań, aby Gimnazjum w Zujunach zostało polskojęzyczną placówką, a inne dzieci miały też możliwość pobierania nauki w języku rodzinnym. O tym europoseł nie wspomniał.

Sprawą najważniejszą w tej sytuacji jest owocna współpraca niektórych placówek z nowymi władzami rejonu wileńskiego dla dobra dzieci, co nie wszystkim się podoba i odpowiada.


Marek Pszczołowski, dyrektor Gimnazjum w Zujunach

Afisze

Więcej od autora

Gdy pasja spotyka się z misją — 15 lat działalności Stowarzyszenia Polonistów na Litwie

Idea przyświecająca założycielkom była prosta, a zarazem ambitna: połączyć teorię akademicką z praktyką szkolną i przenieść doświadczenia polskich dydaktyków na grunt polskiej oświaty na Litwie. Stowarzyszenie stało się więc...

„Zapiski oficera Armii Czerwonej” w Warszawie. 13 lat na scenie i około 150 występów

Wystawienie tego tytułu w tak symbolicznym miejscu i dniu nadało wydarzeniu szczególny wymiar. Teatr stał się przestrzenią pamięci o wydarzeniach, które tragicznie zapisały się w historii Polski, oraz o...

Wiatr, żagle, szanty i przyjaźń — moja pierwsza żeglarska przygoda

Są w życiu takie chwile, kiedy warto powiedzieć sobie: spróbuję. Nawet jeśli coś jest dla nas zupełnie nowe, nieznane i trochę onieśmielające. Czasami właśnie takie doświadczenia stają się tymi, które pamiętamy najdłużej.