Oszuści na Litwie uczą się inżynierii społecznej. Jeden ze sposobów niepokoi szczególnie

To nie są już oszuści opowiadający smutne historie. Teraz używają inżynierii społecznej i psychologii, aby wyłudzić dane oraz pieniądze od mieszkańców Litwy. Podszywają się nawet pod istniejące firmy.

Czytaj również...

Oszustwa bardziej wyrafinowane

Na Litwie rośnie liczba przypadków oszustw z wykorzystaniem technik inżynierii społecznej. Przestępcy podszywają się pod renomowane firmy, oferując fikcyjne zatrudnienie i wykorzystując zaufanie obywateli do instytucji.

W mediach społecznościowych zaczęły pojawiać się oferty pracy zdalnej przypisywane firmie Lietuvos draudimas. W ogłoszeniach obiecuje się wysokie stawki godzinowe i szybkie wypłaty, nie wymagając przy tym żadnych kwalifikacji. Firma oficjalnie odcina się od tych ogłoszeń i apeluje do mieszkańców o ostrożność.

„Nie wypełniajcie żadnych formularzy, nie podawajcie danych osobowych” — ostrzega Lietuvos draudimas.

Manipulacja ofertą pracy

Andrejus Mochovas, dyrektor ds. bezpieczeństwa cybernetycznego firmy na kraje bałtyckie, określa schemat działania jako klasyczny przykład inżynierii społecznej.

„W początkowej fazie bardzo ważne jest dla oszustów przyciągnięcie uwagi mieszkańców, dlatego używają oni takich słów kluczowych, jak »zapłata tego samego dnia«, »każdy może się zgłosić«, »skontaktujcie się teraz« i tym podobne. Ponadto podaje się konkretne stawki — 1 godzina to 30 euro, 4 godziny to 130 euro, które powinny zainteresować mieszkańców poszukujących możliwości zatrudnienia” — komentuje Andrejus Mochovas.

Oszuści, prezentując swoje oferty, często wykorzystują nazwy rzeczywiście istniejących firm, a nawet posługują się nazwiskami osób w nich zatrudnionych, co ma na celu stworzenie wrażenia wiarygodności.

Gdy potencjalna ofiara zainteresuje się, stosowane są dodatkowe techniki manipulacyjne, takie jak presja czasowa, informowanie, że oferta obowiązuje jedynie przez krótki okres, co ma skłonić do szybkiego działania bez głębszego namysłu. Celem przestępców jest wyłudzenie pieniędzy, danych do logowania i przejęcie kontroli nad kontem ofiary.

Fałszywi rekruterzy i wyłudzanie danych

Oszustwo może przybrać formę kontaktu z rzekomym „rekruterem” lub „specjalistą ds. zatrudnienia”, który prosi o dane do bankowości internetowej lub zapłatę tzw. opłaty rejestracyjnej.

„Osoby zainteresowane fikcyjną pracą zdalną oferowaną przez oszustów mogą zostać rzekomo skierowane do specjalisty ds. »zatrudnienia«. Jest to kolejna osoba uczestnicząca w tym samym oszustwie, która może poprosić o podanie danych logowania do bankowości internetowej w celu potwierdzenia tożsamości. Może również poprosić o przelanie fikcyjnej opłaty rejestracyjnej lub depozytu itp.” — opowiada Mochovas.

Ekspert radzi, by w razie wątpliwości weryfikować każdą ofertę za pomocą oficjalnych kanałów kontaktowych firmy, pod której nazwą występują oszuści.

Co zrobić w przypadku podejrzenia oszustwa?

Jeśli podejrzewasz, że przelałeś pieniądze oszustom albo ktoś zdobył Twoje dane do bankowości, natychmiast skontaktuj się z bankiem i zablokuj konto. Warto też zgłosić sprawę policji, żeby pomóc uniknąć podobnych sytuacji innym.

Z danych Narodowego Centrum Bezpieczeństwa Cybernetycznego wynika, że skala cyberzagrożeń na Litwie nieustannie rośnie. W ubiegłym roku odnotowano ponad 3,5 tys. incydentów — o 63 proc. więcej niż w 2023 r.

Ponad połowa (59 proc.) dotyczyła właśnie przypadków inżynierii społecznej. Jak podaje Państwowa Inspekcja Ochrony Danych, liczba podmiotów informacyjnych (osób fizycznych i prawnych – przyp. red.), których dane zostały naruszone, wzrosła niemal trzykrotnie — do 1,5 mln.

Afisze

Więcej od autora

LB poprawia prognozę wzrostu gospodarki. W tę lepszą stronę. Podano przyczyny

Bank Litwy podtrzymuje prognozę wzrostu litewskiej gospodarki w tym roku na poziomie 2,7 proc., ale perspektywy na 2027 r. ocenia bardziej… optymistycznie. Inflacja będzie wyhamowywać, ale powoli — nie wszystko zatem takie piękne. Są też inne czynniki, które uwzględnił bank.

Czyś rozrzutnik? To, jak wydamy pierwszą wypłatę, świadczy o nas. Ekspertka podpowiada

Odwieczną zasadą jest, że wypłata zawsze jest za mała — a szczególnie, jeśli wierzyć stereotypom, gdy uwzględnimy naszą litewską neurotyczność. Jakakolwiek by była, to to, na co pójdzie ta pierwsza, dużo świadczy o samym wydającym. Ekspertka banku podrzuca parę rad, które pomogą nie rozszastać wszystkiego w mig.

Poczobut wrócił do Polski. „Zobaczyłem się z tymi, których chciałem zobaczyć”

Po ponad pięciu latach spędzonych w białoruskich więzieniach Andrzej Poczobut wrócił w rodzinne strony. Tygodniowa podróż dobiegła końca, ale dziennikarz nie wyklucza kolejnego powrotu na Białoruś.