Wyślij filmik kota na 100-lecie Konwickiego! Wyjątkowy gość w redakcji „Kuriera Wileńskiego”

Zbliża się stulecie urodzin Tadeusza Konwickiego. Postać polskiego wielkiego pisarza z Kolonii Wileńskiej chce upamiętnić Vytautas Jakelaitis, wileński przewodnik, miłośnik polskiej historii na Wileńszczyźnie. Ogłosił konkurs. Poniżej podajemy też informacje wraz z regulaminem (po litewsku).

Czytaj również...

Wizyta wyjątkowego gościa

Do naszej redakcji zawitał Vytautas Jakelaitis — wileński przewodnik, urodzony w Kownie miłośnik polskiej historii Wileńszczyzny, od piętnastu lat mieszkaniec Kolonii Wileńskiej. Przyszedł opowiedzieć o tym, co już udało się zrobić dla upamiętnienia pisarza i o tym, co jeszcze przed organizatorami.

Jakelaitis przyznał, że do zajęcia się postacią Konwickiego skłoniła go przede wszystkim okolica, w której mieszka. Kolonia Wileńska — dawna podmiejska enklawa, zakładana z myślą o tym, by żyć wśród zieleni, a pracować w mieście — okazała się miejscem niezwykłego zagęszczenia historii. Przewodnik opowiada o niej turystom od lat, ale wciąż odkrywa nowe szczegóły. Konwicki, urodzony 22 czerwca 1926 r. w Nowej Wilejce, spędził część dzieciństwa właśnie w Kolonii, w domu rodziny, zanim trafił do Armii Krajowej, a po wojnie — na stałe do Polski.

— Żeby być dobrym nacjonalistą, trzeba wiedzieć o swoich sąsiadach i o korzeniach, o tym miejscu, w którym żyjesz — ze szczerością opowiada Jakelaitis, który sam siebie określa żartobliwie „kowieńskim nacjonalistą”. Podkreślał, że historia polska i litewska w tym regionie są nierozdzielne. Jako przykład podał właśnie postać Konwickiego — twórcę zakorzenionego w kulturze Wilna, uhonorowanego przez prezydenta Valdasa Adamkusa Krzyżem Komandorskim.

„Skrzyżowanie gwiazd”

Rok temu to właśnie Vytautas Jakelaitis doprowadził do wmurowania na ścianie domu, w którym mieszkał pisarz, dwujęzycznej tablicy pamiątkowej. Tablica jest po litewsku i po polsku. Przy okazji oprowadzania wycieczek odkrył, że to skrzyżowanie w Dolnej Kolonii to swoiste „skrzyżowanie gwiazd”. Na sąsiednim rogu stał niegdyś dom pani Zofii Gulewicz — założycielki teatru i babki słynnego projektanta Aleksandra Wasiliewa. Na jeszcze innym rogu aresztowano Menachema Begina, który trafił później do Armii Andersa, a po wojnie — do Palestyny i na fotel premiera Izraela. Begin był laureatem Pokojowej Nagrody Nobla.

— To jest naprawdę ciekawa historia — podsumował przewodnik — i tylko od nas zależy, czy będziemy się nią interesować i czy zainteresujemy też innych.

Rozmówca opowiedział o najbliższym wydarzeniu — o konkursie krótkich filmików dla uczniów wszystkich szkół Wileńszczyzny. Filmy mają trwać minutę i koniecznie muszą w nich wystąpić koty — bo Konwicki miał słynnego kota o imieniu Iwan, któremu poświęcono nawet osobną książkę. Prace należy nadsyłać do 30 kwietnia. W dniu 15 maja w Centrum Kultury w Nowej Wilejce odbędzie się uroczysta gala z wręczeniem nagród.

— Koty zawsze przyciągają uwagę, to taka forma promocji — tłumaczył w rozmowie z „Kurierem Wileńskim” przewodnik Vytautas Jakelaitis.

Nie tylko konkurs

2 czerwca o godz. 12:00, również w Centrum Kultury w Nowej Wilejce, zostanie pokazana „Kronika wypadków miłosnych” Andrzeja Wajdy — ekranizacja powieści Konwickiego wsparta przez Instytut Polski. Jesienią, podczas festiwalu kina polskiego w Wilnie, widzowie zobaczą z kolei filmy w reżyserii samego Konwickiego.

Dzień przed urodzinami Tadeusza Konwickiego, 21 czerwca, spod dworca kolejowego wyruszy wycieczka piesza śladem pisarza po Kolonii — po litewsku poprowadzi ją właśnie Jakelaitis, po polsku zaś mieszkanka Kolonii Mirosława Naganowicz. Dodatkowo, Stowarzyszenie Kolonii Wileńskiej złożyło wniosek o nadanie imienia Konwickiego schodom łączącym dolną i górną część „Powilnia”, „Pawilniusu”, czyli właśnie Kolonii Wileńskiej — niedawno wyremontowanym przez samorząd miejski.

— Mamy już Schody Czesława Miłosza, to może być dobre rozwiązanie, a nawet początek tradycji — mówił Jakelaitis. — Wilno leży na siedmiu górach i ma tych schodów niemało. Można by w ten sposób upamiętniać postaci ważne dla historii tego miasta.

Afisze

Więcej od autora

Oszuści na Litwie poszerzają asortyment narzędzi. Wracają „tradycyjne” metody oszustw

Na łamach „KW” często informujemy o oszustach, którym sprzyja nasza bezbronność w internecie. Ale nowe technologie nie znaczą, że wśród złodziei ginie tradycja. Jak informują krajowe media, na ulicach Wilna wrócił dobrze znany „trick”. Wykorzystuje nasze wrażliwe serca.

Wzruszająca homilia po ataku nożownika w Polsce. „Jestem uczniem mojego Pana, Jezusa Chrystusa”

We czwartek 24 września Polskę wstrząsnął atak nożownika na opactwo benedyktynek w Jarosławiu. Zginął ksiądz, są ranni. Służby potwierdziły, że nożownik działał pod wpływem problemów psychicznych. Jeden z księży, który ocalał, acz został ranny, wygłosił kazanie. Kazanie poruszające do głębi serca. Odniósł się do obywatelstwa nożownika.

„Kurier” poleca: „Litwomani i polonizatorzy”, lektura dla umiejących nie tylko pisać, ale i czytać

„Media o tym nie piszą!”, „dlaczego akademicy o tym nie wspomną?!”, „dlaczego nie napiszecie o tym i tamtym?!” – to w dyskursie zdominowanym przez pół- i anonimowe konta w tzw. socmediach (czy sieć-mediach, bo oplatają człowieka niczym narkotyk) jest już wyświechtanym zarzutem. Warto więc przypomnieć potrzebną pozycję, która okaże się przydatna. Okazuje się, że o wszystkim i media, i akademicy też piszą, wręcz trąbią. O ile ktoś umie także czytać, a nie tylko pisać.