Mecze będą rozgrywane na nowoczesnym Stadionie Zimowym w Sosnowcu. Mieszcząca niespełna 3 tys. widzów hala lodowa została oddana do użytku trzy lata temu. Od tego czasu gościła już m.in. turniej prekwalifikacyjny do ostatnich zimowych igrzysk olimpijskich oraz mistrzostwa świata juniorów U-18 dywizji 2A. Reprezentacja Polski korzysta z niej regularnie, ale znają ją także Litwini, którzy grali w Sosnowcu w Turnieju o Puchar Niepodległości.
Wszystko możliwe
– Mistrzostwa zapowiadają się jako turniej, w którym każdy może wygrać z każdym – mówi dziennikarz Michał Białoński, hokejowy ekspert stacji Polsat Sport. – Potrafię sobie wyobrazić, że Polacy wywalczą promocję do grona najlepszych, ale niestety nie mogę też wykluczyć, że spadną na trzeci poziom światowego hokeja, tak jak przydarzyło się to Rumunom, którzy byli gospodarzami ubiegłorocznych mistrzostw dywizji 1A. Teoretycznie najmniej szans na utrzymanie daje się Litwinom. W ramach przygotowań do mistrzostw, w dwóch towarzyskich meczach na początku kwietnia, Polacy pokonali ich zarówno w Elektrenach, jak i w Kownie, odpowiednio 3:1 i 3:0, ale Litwini nie dysponowali najmocniejszym składem. Jeśli w Sosnowcu dołączy do nich Mark Kaleinikovas, może się okazać zawodnikiem, który „zrobi różnicę”.
Rywalem, z którym Litwini, będący beniaminkiem na zapleczu elity, teoretycznie mogą upatrywać największych szans, jest Japonia. Tyle że jej młody zespół przed rokiem napsuł sporo krwi wyżej notowanym rywalom. Polacy pokonali go szczęśliwie i z najwyższym trudem.
– Przygotowania do mistrzostw rozpoczęliśmy już jesienią ub.r. – mówi Pekka Tirkkonen, fiński selekcjoner reprezentacji Polski. – Mieliśmy okazję wziąć udział w trzech turniejach nowego cyklu Europejskiego Pucharu Narodów. To bardzo korzystne rozgrywki, bo graliśmy z rywalami, którzy są na naszym poziomie lub wyższym. Przed nami jeszcze w ostatnim tygodniu trzy mecze kontrolne: dwa ze Słowenią i na zakończenie z Francją.

Nowa miotła
Tirkkonen jako trener Biało-Czerwonych zadebiutuje w mistrzostwach. W ubiegłym roku na stanowisku selekcjonera zmienił Słowaka Róberta Kalábera.
– Kaláber przez pięć lat pracy dużo nauczył Polaków, ale już mogę powiedzieć, że zmiana dała poprawę gry obronnej w średniej tercji, sposobie blokowania strzałów przeciwników – ocenia Białoński. – Tirkkonen pracuje w polskiej lidze, w kapitalnym stylu poprowadził w tym sezonie do mistrzostwa Polski GKS Tychy. Nie możemy jednak zapominać, że choć Tyszanie mają w kadrze siedmiu reprezentantów Polski, to ich gra w dużej mierze oparta jest na Finach.
– Z wielkimi chęciami będziemy walczyć o powrót do elity, gra u siebie i przy naszych kibicach to coś pięknego – mówi Kamil Górny, kapitan reprezentacji Polski. – Oni potrafią nam dodać skrzydeł i dodatkowej energii. Już na początku mamy bardzo trudnych rywali, bo zmierzymy się z Ukrainą i Francją, ale ja nie będę narzekał na terminarz. Musimy lepiej zagrać przeciwko tym przeciwnikom niż ostatnio.
– Podczas mistrzostw świata elity w 2024 r. w Ostrawie w starciu z Francuzami przespaliśmy początek i po pierwszej tercji przegrywaliśmy 0:2 – kontynuuje. – Ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 2:4. W Sosnowcu musimy być mocno skoncentrowani od pierwszych sekund. Wciąż mam w pamięci mecze z MŚ elity ze Stanami Zjednoczonymi i Szwecją. W przyszłym roku ponownie chciałbym się zmierzyć z takimi znakomitymi drużynami
– Terminarz Polacy mają faktycznie bardzo trudny, bo w ciągu czterech dni czekają ich trzy mecze z teoretycznie najtrudniejszymi przeciwnikami – mówi Michał Białoński. – Francja gra szybki, dynamiczny hokej, wydaje się głównym faworytem do awansu. Drugi spadkowicz z elity, Kazachstan, też jest rywalem bardzo trudnym. Zdarzało nam się z nim wygrywać, ale dwa lata temu w Ostrawie, w meczu o pozostanie w gronie najlepszych, nie dali nam szans. Z Ukrainą też przegraliśmy ostatnie trzy mecze i trudno mówić, że to jest przypadek. Ściany jednak czasem pomagają gospodarzom, atmosfera w niedużej hali powinna być gorąca, może ponieść Polaków.
Zastrzyk energii
– W Sosnowcu frekwencja w tym sezonie na meczach hokejowego Zagłębia była znakomita, inni mogą nam jej pozazdrościć – mówi Arkadiusz Chęciński, prezydent Sosnowca. – Jestem przekonany, że nasi kibice wesprą także reprezentację podczas mistrzostw świata. Zapraszam na trybuny Stadionu Zimowego, zachęcam do zakupu biletów, oczywiście także kibiców, którzy przyjadą z zagranicy.
Dla reprezentacji Polski dobrą wiadomością jest, że przed mistrzostwami zyskała ona mocnego, wiarygodnego sponsora w spółce Skarbu Państwa Tauron Polska Energia. – Hokej na lodzie to dyscyplina, która łączy siłę, determinację i zespołową energię, wartości niezwykle bliskie Grupie Tauron – mówił po podpisaniu umowy, na specjalnej konferencji prasowej w Sosnowcu, prezes zarządu spółki Grzegorz Lot. – Przejmując rolę sponsora strategicznego wszystkich reprezentacji Polski, podejmujemy świadomą decyzję o inwestowaniu w przyszłość tej dyscypliny na każdym poziomie: od juniorów po seniorów. Chcemy, żeby polski hokej grał odważnie, ambitnie i bez kompromisów. Wierzymy, że dzięki współpracy z Polskim Związkiem Hokeja na Lodzie stworzymy warunki, które pozwolą Biało-Czerwonym rozwijać skrzydła.
Artykuł opublikowany w wydaniu magazynowym dziennika „Kurier Wileński” Nr 16 (45) 25/04-01/05/2026


