Przyczyny nieznane, trwa dochodzenie
Minister łączności Juras Taminskas poinformował, że ostateczne ustalenie przyczyn wykolejenia będzie możliwe dopiero po zakończeniu szczegółowego dochodzenia.
„Mamy nadzieję uzyskać odpowiedź w ciągu miesiąca lub dwóch. Istnieje wiele różnych wersji, wszystkie są brane pod uwagę, wszystkie są analizowane, żadna nie jest odrzucana” — powiedział dziennikarzom w niedzielę 3 maja na miejscu zdarzenia Juras Taminskas.
„Kiedy zakończą się badania, będziemy mieli jasną odpowiedź, dlaczego tak się stało” — zaznaczył.
Minister dodał, że wstępnie nie ma przesłanek wskazujących na sabotaż, jednak wszystkie hipotezy są analizowane w ramach „dogłębnego” dochodzenia.
Skomplikowany odcinek torów
Do incydentu doszło w pobliżu wsi Vingytė, na odcinku uznawanym za jeden z bardziej złożonych technicznie w sieci kolejowej. Węzeł łączy tory o rozstawie europejskim (1 435 mm) i szerokim (1 520 mm).
„Pociąg musiał przejechać przez dwa stare tory, aby ponownie wjechać na tor o rozstawie europejskim. Węzeł jest skomplikowany, trudny w obsłudze, dlatego możliwe są różne wersje, np. jakaś awaria techniczna lub coś nie zadziałało. Zbadamy to i dowiemy się” — powiedział Arūnas Rumskas, pełniący obowiązki dyrektora generalnego LTG.
Wykolejeniu uległa lokomotywa jadąca z Palemono do Duisburga wraz z czterema wagonami towarowymi. Do zdarzenia doszło w sobotę około godziny 23, na 44. kilometrze trasy Jiesia—Rokai.
Skutki dla pasażerów i ruchu
Wypadek spowodował poważne zakłócenia w ruchu kolejowym. Łącznie dotknął 22 pociągi pasażerskie, którymi podróżowało około 800 pasażerów. Utrudnienia objęły m.in. trasy Kowno—Kybarty—Kowno, Kowno— Mariampol—Kowno oraz Wilno—Moskwa—Wilno.
„Są to pasażerowie, którzy jechali z Kowna do Kybartów, z Kowna do Mariampolu. Niestety, zakłócenia dotknęły również międzynarodowy pociąg z Wilna do Warszawy, który do Maćkowa jedzie po starej szerokości torów, a następnie przesiada się na pociąg polski — również dzisiaj najprawdopodobniej nie ruszy” — powiedział Arūnas Rumskas.
Dla części pasażerów zorganizowano transport zastępczy autobusami, a część pociągów kursowała zmienionymi trasami.
Najważniejszą informacją pozostaje brak poważnych obrażeń wśród ludzi. Maszynista lokomotywy nie odniósł poważnych obrażeń i po badaniach został wypisany ze szpitala.
Ruch przywrócony, możliwe opóźnienia
Po zakończeniu głównych prac porządkowych ruch pociągów pasażerskich i towarowych został przywrócony. Nadal jednak występują opóźnienia, sięgające od 10 do 30 minut, szczególnie na trasach Wilno—Kłajpeda, Wilno—Szawle, Kowno—Szawle oraz Wilno—Ryga.
„Ruch został wznowiony, ale niestety nadal występują niewielkie opóźnienia” — powiedziała w poniedziałek 4 maja przedstawicielka LTG Sandra Trinkūnaitė-Rimkienė.
Dwa incydenty w krótkim czasie
Wykolejenie w rejonie kiejdańskim było drugim podobnym zdarzeniem w ciągu kilku dni. W piątek 1 maja na stacji Gudžiūnai wykoleiło się kilka wagonów przewożących wióry.
„Takie zdarzenia, które miały miejsce w ciągu kilku dni w sieci kolejowej, zdarzają się wyjątkowo rzadko. Każdy przypadek będzie rozpatrywany indywidualnie. Po przeprowadzeniu dochodzenia będzie można podać przyczyny, na razie nie możemy spekulować” — powiedziała Sandra Trinkūnaitė-Rimkienė.
W związku z oboma incydentami powołano specjalną grupę śledczą LTG. Wyniki dochodzeń mają być znane w ciągu jednego do dwóch miesięcy.



