Pewne nowości organizacyjne
W 235. rocznicę uchwalenia Konstytucji 3 maja przy Mauzoleum Matki i Serca Syna zebrali się Polacy i nie tylko, aby wspólnie obchodzić dziedzictwo Rzeczpospolitej Obojga Narodów i razem świętować. Już u wejścia można było zobaczyć znak „zakaz odpalania rac”, czyli dymiącej pirotechniki.
Zakaz ten jest pokłosiem zdarzającym się co jakiś czas ignorowania apeli organizatorów, aby uszanować powagę miejsca, okoliczności i różnorodność uczestników w tłumie.
Na obchodach obecni byli przedstawiciele rządu Republiki Litewskiej — w osobie minister sprawiedliwości Rity Tamašunienė oraz ministra spraw wewnętrznych Władysława Kondratowicza — i przedstawiciele rządu Rzeczpospolitej Polskiej — w osobie ministra Jakuba Stefaniaka, sekretarza stanu, wiceszefa Kancelarii Premiera RP. Byli też goście z Sejmu RP.
Ceremonię prowadził radca-konsul w Ambasadzie RP w Wilnie, Zbigniew Ciosek. Przywitał Andrzeja Dudzińskiego, chargé d’affaires Ambasady RP na Litwie. To były pierwsze obchody na Rossie po zakończeniu misji na Litwie przez chargé d’affaires Grzegorza Marka Poznańskiego.
Odśpiewano hymny obu państw. Prowadzący obchody wkrótce oddał głos przedstawicielowi rządu RP, ministrowi Jakubowi Stefaniakowi.

„Konstytucja 3 maja to była innowacja”
„Konstytucja 3 maja to symbol tego, że Polska jest i była odważna oraz innowacyjna. Bo gdy cofniemy się te 235 lat, to przecież to była innowacja. To był pierwszy taki dokument w Europie, drugi na świecie. Dokument, który likwidował szkodliwe dla rządzenia liberum veto, wprowadzał pewne zmiany. I co ważne, wytyczał ścieżki, którymi później szli inni” — mówił minister Jakub Stefaniak, zastępca szefa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów RP, otwierając obchody.
„Polska znowu, w czasach trudnych, w których przyszło nam żyć, wykazuje się odwagą i innowacyjnością. Podstawowym zadaniem jest dziś zapewnienie bezpieczeństwa naszym rodakom w kraju, ale także tym mieszkającym za granicą. Nikt inny, tylko polski rząd, w czasie polskiej prezydencji w Radzie Europejskiej, lansował hasło »Bezpieczeństwo, Europo«. I znowu, tak jak 235 lat temu, naszym śladem idą inni. Dlatego powinniśmy być dumni” — dodał minister.
Zebranych pobłogosławił ks. Mirosław Grabowski i wezwał do wspólnej modlitwy.
„Prosimy Cię, Panie, ochraniaj ojczyznę naszą od zasadzek nieprzyjacielskich i zdrady synów” — wzywał ks. Mirosław Grabowski, proboszcz parafii pw. św. Rafała w Wilnie.
Tradycyjnie przy mauzoleum składano wieńce decydentów, działaczy i gości. Dla porządku, aby wszyscy świętujący mogli się włączyć, delegacje odczytywał prowadzący, a składanie wieńców było wspomagane przez harcerzy. Po wieńcach oficjalnych delegacji, wieńce składały samorządy i organizacje. Po całości odśpiewano pieśń trzeciomajową „Witaj majowa jutrzenko”, chociaż duża część młodzieży nie była póki co z tym utworem zapoznana.
W wydarzeniu brały udział polskie organizacje, chociaż trzeba przyznać, że tegoroczna frekwencja do rekordowych nie należy. Delegacje szkół nie były tłumne, choć niektóre szkoły wyróżniały się. Niemniej młodzież brała udział, także jako wsparcie dla kwesty Społecznego Komitetu Opieki nad Starą Rossą.
— Co roku sprzątamy cmentarz na Rossie — w akcji bierze udział dużo chętnych. Zapalamy znicze i rozstawiamy je po całej Rossie. To jedna z najważniejszych rzeczy w harcerstwie, a zarazem fajny sposób spędzania czasu. Zbieramy też pieniądze, aby odrestaurować stare pomniki i nagrobki — powiedział „Kurierowi Wileńskiemu” Beniamin Blaszkiewicz, przyboczny 33. Wileńskiej Drużyny Harcerzy „Grom” Związku Harcerstwa Polskiego na Litwie.
— Harcerze zbierają się na Rossie co roku. To także kwesta — w tym roku mieliśmy trzy dni: 1, 2 i 3 maja, podczas których odbywała się kwesta. Jesteśmy też otwarci na różne inne inicjatywy — podzieliła się z „KW” przewodnicząca ZHPnL, Agata Stankiewicz.



