Mroźna zima i budownictwo pod presją
Produkt krajowy brutto Litwy w pierwszym kwartale wzrósł o 2,5 proc. rok do roku, po uwzględnieniu sezonowości, natomiast w ujęciu kwartalnym spadł o 0,4 proc. Zdaniem analityków, na wynik wpłynęły przede wszystkim warunki pogodowe oraz wahania w sektorze budowlanym.
„Spodziewaliśmy się nieco szybszego wzrostu PKB w pierwszym kwartale, ponieważ istniała inercja. Dziś, jak widać, główną przyczyną spadku PKB były mroźna zima oraz gwałtowne wahania koniunktury w sektorze budowlanym” — mówi Indrė Genytė-Pikčienė, analityk banku Artea.
„Również Państwowa Agencja Danych wskazuje na skromniejsze wyniki w sektorze transportu, handlu detalicznego i hurtowego w porównaniu z ostatnim kwartałem ubiegłego roku. Jest to prawdopodobnie efekt nietypowo mroźnej zimy i jej ogólny wpływ na mniej dynamiczny kwartalny wzrost PKB” — dodaje.
Konsumpcja i przemysł stabilizują gospodarkę
Pomimo słabszego wyniku kwartalnego, ekonomiści podkreślają brak oznak trwałego spowolnienia. Wzrost sprzedaży detalicznej i dobre wyniki przemysłu równoważyły negatywne czynniki.
„Obserwujemy wzrost obrotów w handlu detalicznym, a także wyniki przemysłu były dobre, zwłaszcza w marcu. Najwyraźniej również z powodu konfliktu geopolitycznego podjęto decyzję o przyspieszeniu realizacji zamówień, ustaleniu cen i odpowiednim zwiększeniu wielkości produkcji, starając się wyprzedzić przewidywany wzrost fali inflacji” — mówi Indrė Genytė-Pikčienė.
„Gdyby nie mroźna zima, mielibyśmy wzrost roczny wyższy niż w czwartym kwartale ubiegłego roku, powiedziałbym nawet, że około 3,5 proc. To właśnie warunki pogodowe o tym zadecydowały” — mówi Žygimantas Mauricas, ekonomista Luminor.
Mniejsze inwestycje państwowe
Na słabszy wynik mogły wpłynąć również niższe wydatki publiczne. Ekonomiści zaznaczają jednak, że takie wahania są typowe.
„Być może w pierwszym kwartale inwestycje państwowe były mniejsze, co nieco obniżyło PKB. Patrząc na wszystkie inne wskaźniki — wzrost handlu detalicznego sięga prawie 6 proc., ożywił się przemysł, wzrost produkcji przetwórczej wynosi ponad 3,5 proc., a liczba transakcji na rynku nieruchomości zbliża się do rekordowych poziomów — wszystkie te wskaźniki wskazują, że gospodarka Litwy nie wykazuje żadnych oznak spowolnienia” — wyjaśnia Nerijus Mačiulis, ekonomista Swedbanku.
Ryzyka zewnętrzne
Ekonomiści przewidują przyspieszenie wzrostu w drugim kwartale, m.in. dzięki środkom z funduszy emerytalnych. „W drugim kwartale roczna zmiana będzie większa ze względu na gwałtowny wzrost wydatków z funduszy emerytalnych drugiego stopnia, a skromniejszych zmian można spodziewać się od jesieni” — twierdzi Tadas Povilauskas, ekonomista SEB.
Jednocześnie na perspektywy gospodarki wpływa sytuacja międzynarodowa, zwłaszcza konflikt na Bliskim Wschodzie i jego potencjalny wpływ na ceny energii.
„Gospodarka Litwy powinna w tym roku pozostać na ścieżce wzrostu, jednak jej rozwój w najbliższych kwartałach jest otoczony dużą niepewnością ze względu na wydarzenia na Bliskim Wschodzie. Prognozuje się, że w tym roku wzrost gospodarczy Litwy powinien wynieść blisko 3 proc., do czego w znacznym stopniu przyczynią się realizowane reformy oraz rosnące wydatki sektora publicznego” — mówi Darius Imbrasas, ekonomista Banku Litwy.
Ekonomiści podkreślają, że ewentualna eskalacja konfliktu i wzrost cen energii mogą zahamować tempo wzrostu w kolejnych kwartałach.



