Studenci z Łodzi w redakcji polskiego dziennika na Litwie

We środę 29 kwietnia naszą redakcję odwiedzili studenci z Uniwersytetu Łódzkiego, działający w kole naukowym pod egidą ejszyskiej politolog, dr Barbary Jundo-Kaliszewskiej.

Czytaj również...

Goście odwiedzili siedzibę redakcji „Kuriera Wileńskiego”. Zapoznali się z historią gazety — od sowieckiego „Czerwonego Sztandaru”, przez zmianę nazwy i linii politycznej z inicjatywy pracowników w 1990 r.

Omówiono misyjną rolę pisma jako medium opiniotwórczego społeczności polskiej na Litwie oraz jego zaangażowanie w ważne sprawy — chociażby dialog wokół Armii Krajowej czy mordów w Ponarach a także animowanie debaty w społeczności Polaków na Litwie.

Zwiedzono historyczny gabinet redaktora naczelnego, newsroom oraz drukarnię z maszyną jeszcze z lat 70. ubiegłego wieku. Można było obserwować proces druku na żywo, gdyż wycieczka zbiegła się akurat z początkiem kolejnego etapu produkcji gazety, czyli druku.

Było niezwykle miłym dowiedzieć się od jednego z gości, że „Kurier Wileński” czyta regularnie od 2021 r., jeszcze przed rosyjską inwazją na Ukrainę. Dziękujemy studentom za zainteresowanie, nieobojętność, dociekanie prawdy i odpowiedzialne podejście do społeczności Polaków na Litwie i zapraszamy ponownie.

Afisze

Więcej od autora

Wilno przebudowuje swoje serce. Miasto dementuje plotki i zobowiązuje się

Miasto twierdzi, że żadne drzewo nie ucierpi, a projekt jest ambitniejszy, niż jeden udostępniany obrazek. Główne elementy, w tym Radziwiłłówna, pozostaną na swoich miejscach. W założeniach jest też „wyrwanie” kawałka dla mieszkańców.

Programy wyborcze bez dezinformacji. Litwa idzie ku zmianom w kodeksie

Sejm dał zielone światło dalszemu procedowaniu zmian w Kodeksie Wyborczym. W zamyśle Główna Komisja Wyborcza będzie mogła sprawdzać, czy programy wyborcze nie dezinformują. Padły także inne postulaty, dotyczące mniejszości narodowych.

Szczyt G7. Stanowisko USA i Europy zaczyna się do siebie zbliżać. „Moment przebudzenia”

Szczyt państw G7 we francuskim Evian zakończył się wspólnym oświadczeniem. Macron mówi o „momencie strategicznego przebudzenia”, a Merz wierzy, że „może pojawić się szansa na osiągnięcie pokoju”. Zapowiedziano dalsze kroki.